3 stycznia 2018

Lauren Blakely "Pan Wyposażony" [PRZEDPREMIEROWO]

"Słuchaj, po prostu uważam, że cały ten pomysł nie tylko jest śmiechu wart, ale też stwarza bardzo duże ryzyko, że sami padniemy ofiarą tej intrygi."
Spencer Holiday ma dwadzieścia osiem lat i jest do wzięcia kawalerem i współwłaścicielem klubu z swoją najlepszą przyjaciółką Charlotte Rhodes. Pewnego dnia, kiedy ojciec Spencera postanawia sprzedać swój ekskluzywny sklep jubilerski. Kontrahent pan Offerman kładzie nacisk na rodzinne wartości. Dlatego Spencer postanawia pomóc ojcu podczas finalizacji umowy i na tydzień postanawia stać się idealnym mężczyzną z odpowiednią kobietą u boku. Najlepszą kandydatką na narzeczoną okazuje się być nikt inny jak Charlotte. Z dnia na dzień mężczyzna zaczyna czuć coś do swojej narzeczonej. Tylko, co zrobią, kiedy uczucia przezwyciężą nad rozumem a namiętność i pożądanie będą silniejsze?
 Co zrobi Charlotte, kiedy znów pojawi się Bradley w jej życiu? 
Kto będzie próbował rozwikłać zagadkę szybkich zaręczyn tych dwojga?
"Jako singiel,bywalec wszystkich imprez w mieście, byłem potencjalnym zagrożeniem dla tej niesfinalizowanej jeszcze transakcji. Mając u boku Charlotte, na której palcu błyszczałby pierścionek zaręczynowy, stałbym się dla ojca prawdziwym atutem."
Po raz pierwszy miałam styczność z twórczością Lauren Blakely. Nie bardzo wiedziałam, czego mogę się spodziewać po autorce. Lecz to, co dostałam przeszło moje oczekiwania i na krótką chwilę to ja chciałam zamienić się z Charlotte miejscami. 
"Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie mogę się naprawdę wykazać, to jest nim sypialnia. To mój rewir. Dlatego nie powinienem być zaniepokojony, że Charlotte kazała mi czekać właśnie w swojej sypialni."
„Pan Wyposażony” jest to historia, która zdecydowanie moim zdaniem jest z krótka. Autorka tak wciągnęła mnie, że nie minęło kilka godzin a miałam już przeczytaną powieść. Lekka, ciepła pełna humoru i scen erotycznych powieść może nam uzmysłowić bardzo wiele. Książka mówi nam, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa a nawet może przerodzić się w coś więcej, bo właśnie związek polega na tym –MIŁOŚCI – ZAUFANIU – PRZYJAŹNI. Mam nadzieję, że wydawnictwo pokusi się o wydanie innych książek autorki, bo naprawdę warto :)
"To przy Charlotte najmocniej czułem, że mogę być sobą, i podobało mi się, że tak sobie zwyczajnie siedzieliśmy na luzie w tej knajpie."
Bohaterowie w książce zostali bardzo wyraziście na kreowani. Każda z postaci ma swoje zalety i wady. Spencer jest usposobieniem męskich cnót i grzesznych erotycznych snów każdej kobiety. Zbyt pewny siebie, ale i opiekuńczy, troskliwy. Charlotte jest kobietą zaradną i bardzo dobrą przyjaciółką. Nie zważając na konsekwencje z pomocą pomogła najlepszemu przyjacielowi. Poznajemy Harper i Nica, ale dla mnie zbyt mało dowiedzieliśmy się o nich. Ale nadzieję, że w następnej książce autorka nie oszczędzi nam informacji o „Panie Orgazm”.
"Myślał, że ma do czynienia z playboyem, a zamiast tego poznał mężczyznę, który przymierza się do roli męża."
Lauren Blakely podeszła naturalnie i bez zbędnych wymuszonych zdarzeń w opisaniu wydarzeń. Język i styl jest zrozumiały dla czytelnika a większość tekstu jest opisana z dużą dawką humoru i jak wspomniałam z elementami scen erotycznych. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę polecam każdemu, kto skończył osiemnaście lat;) 
Lauren Blakely
Pan Wyposażony
Wydawnictwo: Editio
Data Premiery: 11 styczeń 2018
Moja ocena 8/10

 Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Editio red

7 komentarzy:

  1. Może się skuszę na tę książkę za jakiś czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zainteresowana książką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro polecasz może się skuszę, ta autorka bardzo dużo wydaje.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  4. U.. raczej nie dla mnie..:(
    Buziaczki i zapraszam do nas.<33
    https://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwróciłam już na nią uwagę w zapowiedziach. Myślę, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotkałam się już z wieloma zapowiedziami i recenzjami tej książki i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata