26 kwietnia 2018

Guillermo del Toro, Daniel Kraus "Kształt wody"



Tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w Baltimore otrzymuje do analizy niezwykły obiekt: ziemnowodną humanoidalną istotę schwytaną w Amazonii. W laboratorium toczy się gra wywiadów i sprzecznych stanowisk: jedni naukowcy chcą stworzenie uśmiercić i zbadać jego organizm, by odkryć tajemnicę odległych podróży kosmicznych, inni natomiast proponują utrzymywać go przy życiu dla dobra postępu technologicznego. W międzyczasie pomiędzy istotą a opiekującą się nim w tajemnicy jedną z woźnych, niemą kobietą, która porozumiewa się ze stworem za pomocą języka migowego, nawiązuje się dziwna i głęboka więź…
Jak to jest czuć się kimś? Istnieć nie tylko we własnym świecie, ale również w czyimś innym?
Kiedy zaproponowano mi recenzję tej książki moja pierwsza myśl o niej to: tajemnicza, ekscytująca i fantastyczna opowieść. Kiedy dostałam książkę jej okładka bardzo mi się spodobała i przykuła moją uwagę. Wręcz nie mogłam oderwać od niej wzroku. Po przeczytaniu byłam niewątpliwie zaskoczona gdyż nie spodziewałam się tego, co dostałam. Muszę też wspomnieć, iż książkę napisało dwóch autorów, którzy dowiedli, iż ich książka doczekała się ekranizacji, którą z przyjemnością też obejrzałam.
Kino było miejscem, w którym fantazja wypierała prawdziwe życie, w którym było za ciemno żeby zobaczyć blizny, a milczenie było nie tylko akceptowalne, ale również egzekwowane przez uzbrojonych w latarki bileterów.
Poznajemy dwójkę bohaterów Elise i Richarda. Kobieta jest samotna i pracuje, jako sprzątaczka w tajnym ośrodku a mężczyzna wojskowy, który biorąc udział w wyprawie do ośrodka przywodzi dziwną istotę.
Świat się zmienia albo nie. Walczysz o słuszne sprawy i czerpiesz z tego satysfakcję.”
Historia ta jest bardzo ciekawa i dopracowana, lecz czasami miałam wrażenie, że jest chaotyczna i nie zrozumiałe dla mnie niektóre kwestie. Opisy mogły być bardziej rozwinięte gdzie nie musiała bym się domyślać. Nie mniej jednak książka podobała mi się i czytało mi się w miarę dobrze.

„(...) nigdy nie jest za późno, aby zmienić wszystko, co w swoim mniemaniu nas definiuje, na coś lepszego.”

„Kształt wody” jest to historia, która swoją pomysłowością przyciągnie czytelników. Fani fantasty i obyczajówki a nawet romansu zapewne znajdą w niej coś dla siebie. Książkę polecam i zapraszam też do obejrzenia filmu, bo naprawdę warto.
Za możliwość przeczytania książki dziękuje

24 kwietnia 2018

Vi Keeland "Egomaniac"



Nietypowy romans pięknej terapeutki małżeńskiej i cynicznego prawnika rozwodowego.

Emerie Rose przeprowadza się do Nowego Jorku i szuka lokalu do swojego biura. Znajduje nietypową okazję, z której bez zastanowienia zgadza się. Nie przypuszcza nawet, że może ktoś ją oszukać.
Drew Jagger właśnie wraca z wakacji. Przeglądając w biurowcu postępy remontu spotyka piękną i z temperamentem rudowłosą Emerie. Kobieta z początku bierze go za włamywacza, lecz po chwili tłumaczeń, jakie jej mówi Drew dowiaduje się ze została oszukana. Następnego dnia spotykają się na posterunku w sprawie oszustwa, ale Drew po kilku godzinach postanawia złożyć kobiece ofertę. Za pomoc w biurze oferuje miejsce dla niej. Nie spodziewają się tylko, co to może oznaczać dla ich zawodu i uczuć. Już w pierwszych dniach ich wspólnej pracy obydwoje wdają się w potyczki słowne i dokuczają sobie na każdym kroku.
Kim jest kobieta z przeszłości Drew?
Co tak naprawdę wydarzyło się w życiu mężczyzny?
Czy można spotkać prawdziwą miłość nie szukając jej?
- Co cię tak śmieszy?
- Nie jesteś z Nowego Jorku, prawda?
- Nie. Dopiero co się przeniosłam z Oklahomy. Ale co to ma do rzeczy? 
Zrobiłem krok w jej stronę. 
- Przepraszam, ale muszę ci to powiedzieć. Zostałaś oszukana, Oklahoma.”
„Egomaniac” jest to nietypowa historia, która z początku wydawała się taka jak wszystkie, lecz autorka zastosowała bardzo ciekawe potyczki słowne, co doprowadziło do tego, iż nie można było się oderwać od lektury. Jest to moja nie pierwsza przeczytana książka autorki i bardzo się cieszę, iż im więcej książek czytam Vi Keeland tym bardziej się przekonuje, że pisarka z każdą powieścią pisze coraz to lepiej. A okładka książki przykuwa wzrok czytelnika.

Draw Jagger to cyniczny i bezwzględny prawnik, który pomaga przy rozwodach, ale tylko mężczyznom. Ma swoją tajemniczą przeszłość, której nikomu o niej nie mówi. Jest zraniony i tylko w jeden sposób postanawia wyleczyć swoje serce i duszę. Mijają długie miesiące a Drew żyje z dnia na dzień z inną kobietą. Udaje mu się to, do kiedy poznaję piękną Emerie. Terapeutka małżeńska wieży, iż każde małżeństwo można uratować i postanawia przekonać Drew i swoich pacjentów do tego. Nie spodziewała się tylko, iż nowojorski prawnik może zakręcić jej światem a także życiem zawodowym.

Książkę czytało się lekko i przyjemnie a niektóre sceny z uśmiechem na twarzy lub z wypiekami na twarzy. Język i styl jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła tak niesamowita, iż nie było mowy o tym abym odłożyła książkę na bok. Czułam wręcz, że nie spocznę póki nie przeczytam do końca i nie dowiem się, co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości głównego bohatera. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych książek autorki a ja tylko z mojej strony mogę wam polecić tę książkę.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

19 kwietnia 2018

Lauren Blakely "Pan O."



Nick Hammer to wzięty mężczyzna, który stworzył opowieść o super bohaterze Pan Orgazm. Któregoś dnia siostra jego najlepszego przyjaciela prosi go o nietypową pomoc. Harper, śliczna iluzjonistka z burzą rudych loków, zupełnie nie radzi sobie z mężczyznami. Nick bardzo chce spełnić oczekiwania siostry swojego kumpla, jednak prędko zauważa, że myśl o Harper w ramionach innego faceta jest dość trudna do zniesienia. Nick nie spodziewał się, iż co może się wydarzyć i jakie można ponieść tego konsekwencję.
Czy zawzięty kawaler zostanie usidlony przez piękną rudowłosą kobietę?
Czy Nick sięgnie po zakazany owoc?

Tytułowego bohatera poznaliśmy w pierwszej części „Pana Wyposażonego” tam poznaliśmy zarys wydarzeń to, co zaczynało się między kochankami dziać. Teraz mamy wszystko wyjaśnione a kiełkujące uczucie widać jak na dłoni. Pożądanie i napięcie jest tak namacalnie wyczuwalne, że książkę pochłonęłam przez jedno popołudnie.
"To taki intymny moment, gdy rozpadasz się przed kimś na kawałki, gdy rezygnujesz z wszelkiej kontroli. Jak powiedziałem, doprowadzanie kobiet do orgazmu to moje ulubione hobby-ale byłem zachwycony, że Harper tak cholernie zależy na mojej rozkoszy."
„Pan O.” jest to historia, która wyjaśniła mi wiele rzeczy, lecz jeśli ktoś z was nie czytał ”Pan Wyposażony” to nic się nie stało. Powieść jest tak napisana, że bez problemu możemy przeczytać nie znając tomu pierwszego. Choć i zachęcam was do przeczytania całego cyklu.
"Uśmiechnęła się do mnie lekko, słodko i seksownie rozchylając wargi, a ja miałem wrażenie, że ten uśmiech jest przeznaczony wyłącznie dla mnie. Starałem się chłonąć takie chwile, zdając sobie sprawę, że za jakieś dwie doby będzie po wszystkim."
Jak domyślacie się Spencer i Nick to najlepsi przyjaciele. W ostatnim czasie bardzo dużo spotkałam książek o tej tematyce. Jest to ciekawa fabuła, która nie nudzi mi się i mogłabym ją czytać na okrągło. Książka jest napisana oczami Nicka, które ciągle chce jednego. Namiętny romans bez żadnych zobowiązań przeradza się w coś więcej, lecz czy bohaterowie uporają się powracającą przeszłością Nicka?
"Jak mogłem kiedykolwiek zakładać, że byłbym w stanie tak po prostu z niej zrezygnować? Takie rozwiązanie zwyczajnie nie wchodziło w grę, niezależnie od tego, kim był jej brat."
Pan O jest to idealna książka na letnie wieczory i nie tylko. Autorka w bardzo ciekawy sposób wykreowała akcję, jaki bohaterów. Sceny zbliżeń czytamy z wypiekami na twarzy i szybszym biciem serca. Niewątpliwie książkę gorąco polecam!

Lauren Blakely
"Pan O."
Cykl: Big Rock tom 2
Wydawnictwo Editio red

Za możliwość przeczytania książki dziękuje

18 kwietnia 2018

Ewa Bauer „W nadziei na lepsze jutro”, „Kruchość jutra”, „Słoneczne jutro”


„W nadziei na lepsze jutro”
Młoda kobieta, która bardzo pragnie być szczęśliwa i przeciwności, które ją spotykają. Czy prawdziwa miłość istnieje?
Anna młoda kobieta, która bardzo chce odnaleźć szczęście w swoim życiu, lecz los zrobił coś w zupełności, co innego. Poznajemy także dwie inne kobiety, które tak samo życie nie rozpieszczało i nie układało tak jak by tego chciały. Bohaterki muszą zmierzyć się z przeciwnościami i trudnymi sytuacjami. Kobiety zmieniają i przechodzą metamorfozy podejmując decyzje, które nie zawsze są słuszne.


„Kruchość jutra”
Anna przeżywa szok. Odnajduje w skrzynce pocztowej e-maila do męża, którego nawet nie otworzyła i nie przeczytała. Wyprowadza się i postanawia ułożyć sobie życie u boku Michała. Podczas sprawy rozwodowej Anna dowiaduje się to nowych faktów o sobie. Teraz musi dokonać nowych i bardzo trudnych wyborów, lecz czy zdoła się uwolnić od przeszłości?


„Słoneczne jutro”
Anna po wielu dramatycznych wydarzeniach postanawia wyprowadzić się do słonecznej Hiszpanii. Niespodziewanie choroba syna i brak pracy stają się poważnym problemem dla całej rodziny. Poznaje nowych znajomych i pracę. Lecz czy po wielu przykrościach, jakie odniosła w swoim życiu znajdzie się jeszcze chwilę na nową znajomość?


Jakiś czas temu dzięki uprzejmości Dominiki maiłam możliwość przeczytania książek polskiej autorki Ewy Bauer. Z początku nie znałam autorki, ale po szerszych poszukiwaniach odnalazłam jeszcze inne książki autorki. Po przeczytaniu tych książek wiem, że autorka ma potencjał i czekam na kolejne wydane książki.

Styl pisarki bardzo mi się podobał. Świetnie operuje słowem tworząc żywe obrazy i dialogi oraz umiejętnie podtrzymuje napięcie. Pisarka zadbała o odpowiednie tępo akcji, bo nawet na chwilę nie zwalnia tępa.

Autorka w pewien sposób chce nam przekazać, co tak naprawdę jest w życiu ważne i z czym możemy się zmagać. Jak trzeba pielęgnować nasze szczęście i w jak krótkim czasie może go nam zabraknąć. Bo tak naprawdę nie wiemy, co może wydarzyć się jutro…

„W nadziei na lepsze jutro”, „Kruchość jutra”, „Słoneczne jutro” jest to cykl książek Kolory uczuć, które przeczytałam z zastraszającym tempie. Postanowiłam opisać w jednej recenzji gdyż dla mnie było aż żal rozdzielać te książki. Chcę wam tylko powiedzieć, iż warto przeczytać i poznać losy Anny, bo nigdy nie wiadomo, co może los może przynieść nam jutro.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje 

15 kwietnia 2018

Eve Jagger "Sexy Bastard.Knox"


Sławny, pociągający i bez wątpienia warty grzechu – taki właśnie jest Cooper Knox. Ten utalentowany bejsbolista słynnej drużyny New York Yankees przyciąga kobiety jak magnes. Kiedy zostaje przeniesiony do rodzinnej Atlanty, ma nadzieję, że spotka pewną dziewczynę, z którą kiedyś spędził noc i nie może o niej zapomnieć.

Chociaż Shelby Masters jest już dorosłą i piękną kobietą, dla bliskich nadal pozostaje „Małą Shelby”. Nikt nie domyśla się, że miała krótki romans z Knoxem, najlepszym przyjacielem jej nadopiekuńczego brata.

Gdy Knox i Shelby ponownie na siebie trafiają, od razu wiedzą, że nie są w stanie oprzeć się pożądaniu. Para zaczyna się potajemnie spotykać. Wkrótce jednak przekonują się, że budowanie związku nie jest proste, zwłaszcza, jeśli muszą się ukrywać z uczuciami.
Jak zareaguje Jackson, kiedy dowie się o romansie siostry?
Co wydarzy się w życiu Knoxa?
Jak zareagują najbliżsi o związku Shelby i Knoxa?

Eve Jagger 
Sexy Bastard.Knox
Cykl: Sexy Bastard
Wydawnictwo Kobiece
Moja ocena: 9/10

Na tą część powiem wam szczerze, że czekałam od samego początku. Uwielbiam czytać książki o gorących i seksownych sportowcach. Kiedy dostałam książkę nie mogłam doczekać, kiedy zacznę czytać. Ta powieść zdecydowanie jest jedną z najlepszych, które do tej pory przeczytałam. Znajdziecie tu dużą dawkę miłości, uniesień namiętności, uczucie smutku i odrzucenia.

Shelby, jako nastolatka straciła rodziców w wypadku. Od samego początku opieką nad nią sprawował brat. Jego miłość i zaborczość do siostry jest naturalna, lecz do pewnego momentu, kiedy już, jako kobieta nie może umawiać się z mężczyznami na randki. Dla niego żaden mężczyzna nie jest godzien jego siostry. Kiedy w Sylwestra poznaje pewnego nieznajomego postanawia iść na całość, lecz nikomu o nim nie mówi. Wspomina namiętną noc i z miłą chęcią powtórzyłaby to jeszcze raz.
Cooper Knox jest zawodowym graczem i właśnie zostaje przeniesiony w rodzinne strony. Nigdy nie spodziewał się, iż się zakocha a tym bardziej w przyjaciela siostrze. Kiedy dowiaduje się, kim była tajemnicza kobieta z Sylwestra próbuje o niej zapomnieć, ale nie jest tak łatwo jak byśmy o tym chcieli. Ukradkowe spotkania kończące się namiętnością i strach przed odkryciem prawdy. Knox nie ma łatwo, ale wie, że muszą powiedzieć prawdę. Tylko, co zrobić, gdy Jackson dowie się o ich romansie?

 „Sexy Bastard Knox” jest to niesamowita historia, która wciąga już od pierwszych stron a ich ukradkowe spotkania oddają książce tajemniczości, czyli coś, co uwielbiam w książkach. Powieść ta jest niesamowicie wciągająca, bardzo dobrze skonstruowana i napisana a sceny miłosne pełne namiętności i pożądania. Każda scena seksu jest opisana ze smakiem bez zbędnych wulgaryzmów tak, że rozpalają nasza wyobraźnię do czerwoności. 

Eve Jagger na wykreowanie bohaterów poświęciła bardzo dużo czasu. Zadbała o każdy nawet najmniejszy szczegół nawet przy postaciach drugoplanowych. Shelby jest to postać, która niewątpliwie z początku nie bardzo wiedziałam, czego chce. Kiedy poznałam jej przeszłość i tajemnice, które skrywa po trochu zaczęłam ją rozumieć i jej obawy przed odrzuceniem. Kobieta, która może i jest twarda i silna na wiesz ku to w środku mała dziewczynka z ranami. Knox to mężczyzna, którego można polubić od samego początku. Facet z zasadami i ceni sobie szczerość, lecz sam czasami tak nie postępuje z obawy przed utratą bliskich.

Autorka książki napisała niesamowitą powieść, która wciąga już od pierwszych stron. Styl pisarki jest lekki i przyjemny a książkę czyta się szybko. Eve Jagger przekazuje nam, że miłość i przyjaźń można znaleźć wszędzie a do szczęścia nie potrzeba nam aż tak wiele. Zapewniam was, że nie będziecie się nudzić przy tej książce a znajdziecie za to niezapomniane chwile. Serdecznie zapraszam
 Za możliwość przeczytania książki dziękuje

14 kwietnia 2018

K. Bromberg "Sweet Cheeks. Zapach namiętności"

Saylor od pół roku prowadzi swój interes, który niema dużego rozgłosu. Postanowiła założyć swój słodką cukiernię zaraz po rozstaniu z byłym narzeczonym. Nie przypuszczała, iż jej niedoszły mąż tak szybko o niej zapomni a tym bardziej zaprosi ja na swój ślub. Kobieta nie wie, co ma zrobić, lecz w chwili złości potwierdza przybycie na ślub z osobą towarzyszącą. Tylko, kto ma być tą osoba towarzyszącą?

Nagle w jej życiu pojawia się pierwsza miłość Heyes Whitley tak samo jak szybo kiedyś zniknął. Okazuje się ze jest gwiazdą Hollywood i jej partnerem weselnym.  Ich uczucie i pożądanie rośnie z każdym dniem. Lecz czas pobytu na rajskiej wyspie dobiega kończ a tych dwoje musi wyjechać każdy w swoją stronę.

Czy pierwsza miłość jest ta najsilniejsza?
Czemu nagle pojawia się Heyes po latach?
Co wydarzyło się na wyspie i czemu paparazzi chce wywiadu z Saylor?
Kim jest Jenna i kim okaże się w tej powieści?

K. Bromberg 
Sweet Cheeks. Zapach namiętności
Wydawnictwo Editio
Moja ocena: 6/10

Uwielbiam czytać książki K. Bromberg dlatego kiedy zobaczyłam zapowiedź kolejnej książki autorki nie mogłam oprzeć się pokusie przeczytania powieści. Czytając wcześniejsze książki autorki spodziewałam się czegoś innego, lecz autorka po raz kolejny zaskoczyła mnie fabułą, ale i swoją pomysłowością.

Saylor właśnie niedawno rozstała się z narzeczonym, z którym planowała ślub. Otwiera własną cukiernię z pomocą brata, lecz jest jeden problem nie ma za dużo klientów. Pewnego razu dostaje zaproszenie na ślub od byłego, lecz zaproszenie i miejsce uroczystości jest to samo miejsce, w którym ona sama planowała z narzeczonym uroczystość. Pojawia się dawna miłość Heyes i proponuje pomocną dłoń kobieta się zgadza, lecz nie wiedziała, na jakie narzaz a się niebezpieczeństwo. Przeszłość wraca z zdwojoną siłą i plotkami, które nie są prawdziwe. Ktoś chce zniszczyć i pozbawić Heyesa złudzeń, do kogo należy?
„Stał się moim pierwszym zauroczeniem.

Później moją pierwszą miłością.
A potem… moim pierwszym zawodem miłosnym.”
Książka w pewien sposób jest delikatna z dawką erotyki. Autorka nie bała się opisać w swojej książce scen łóżkowych, które są subtelnie opisane a z każdą stroną czyta się z wypiekami na twarzy. Miłość, uczucie i pożądanie to coś, co możecie przeczytać właśnie w tej książce. K. Bromberg jest po prostu niesamowita w wymyślaniu i pisaniu przeróżnych historii.

Autorka porusza w swojej książce temat, który jest tak dla nas zawsze  bardzo ważny, czyli miłość do rodziców. Saylor straciła rodziców, lecz zawsze wsparciem był dla niej starszy brat. Strata pierwszej miłości bardzo boli, lecz nigdy o niej nie zapomnimy. I tak właśnie jest z głównymi bohaterami, lecz strach jest bardziej paraliżujący niż rozsądek.

Najbardziej spodobała mi się postać Saylor, która wie jak dążyć do celu, odważna, wrażliwa i pragnąca miłości, którą wiele lat temu straciła. Nie zapominajmy też o postaciach drugoplanowych gdzie dostarczają nam czytelnikom wiele emocji, których na pewno nie szybko nie zapomnimy o tej książce. Nie zapominajmy także o okładce książki, która sama przyciąga wzrok.

Sweet Cheeck. Zapach namiętności jest to jedna z nielicznych książek, która trafiła do mnie i do mojego serca a autorka książki zasługuje na miano najlepszej pisarki. Historia zapada w pamięci i mogę z czystym sumieniem polecić ją każdemu. Jeśli szukasz książki dla siebie lub koleżanki z dużą dawką intryg, zazdrości, kłopotów i namiętnej miłości to ta książka jest właśnie dla ciebie. Serdecznie polecam :)
Za możliwość przeczytania książki dziękuje 

8 kwietnia 2018

Anna Tabak "Deadline na szczęście"



Ewa mieszka w Krakowie razem z mężem. Jej świat Zaczyna się i kończy na pracy. Całymi dniami do późnych godzin nocnych a nawet w weekendy pracuje na swoje stanowisko. Pewnego dnia jej poświęcenie zostaje zauważone przez najważniejszą osobę wszystkich oddziałów J&S International w Europie. Ten awans to kolejna wymarzona nagroda w jej karierze zawodowej. Poświęcając się pracy nie zauważa, iż oddala się od męża i najbliższych znajomych. Zupełnie nie spodziewa się nadchodzącego huraganu, który zburzy jej uporządkowaną codzienność. Jeden nieszczęśliwy wypadek, jeden telefon, jedna szybka decyzja.
Czy siedmiolatka jest w stanie pokazać Ewie, co tak naprawdę już straciła?
Czy Ewie uda się uratować swoje małżeństwo?
Czy pozwoli sobie na bycie szczęśliwą?

Coraz więcej polskich autorek pisze nam wspaniałe książki, które uwielbiamy czytać. Wiele książek przekazuje nam o własnym życiu, ale i także każą nam na chwilę stanąć i zastanowić się nad własnym życiem. Czy jesteśmy pewni czy dobrze zrobiliśmy a może powinniśmy postąpić inaczej? Tak właśnie nasza główna bohaterka, która ma dużo, lecz zarazem tak mało i nawet tego nie zauważa a goni za czymś lub za kimś?

Książkę czytało mi się bardzo lekko i przyjemnie. Znalazłam bardzo wiele zwrotów, które dla mnie były mniej znajome lub bardziej, lecz widać, iż autorka bardzo dobrze odnajduje się w tym świecie.  Czasami nie wiedziałam, co mogę dostać na następnej stronie, lecz autorka tak mnie wprowadziła do tego świata, iż bez najmniejszych obaw przeczytałam książkę.

„Deadline na szczęście” jest to zabawna i cudowna opowieść, która zmusza nas do refleksji. Chwilami miałam wrażenie, iż autorka zrobiła to z premedytacją abyśmy zastanowili się nad własnym życiem. Tak samo jak nasza główna bohaterka w pewnym momencie, kiedy może już być za późno zauważa, co już straciła a co jeszcze może rozpocząć.

Książka ma dla mnie bardzo miły klimat, czyta się lekko, płynnie i przyjemnie. Powieść ta nadaje się najlepiej na wieczory gdzie mogę usiąść wygodnie i zanurzyć się w książce bez przeszkód. Anna Tabak nie jest nowicjuszką w tej dziedzinie i to widać od pierwszych stron. Znakomite dialogi, fabuła, świetnie zbudowane postacie to nie tylko to skrywa w sobie ta książka. Z czystym sumieniem mogę polecić książkę. 


Autro: Anna Tabak 
Tytuł: Deadline na szczęście
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 22 styczeń 2018

Za możliwość przeczytania książki dziękuje 

6 kwietnia 2018

C.D. Reiss "Małżeńska gra"


Pięć lat małżeństwa czy raczej aż do śmierci?

Adam właśnie przeczytał liścik od żony, że chce rozwodu. Nie kocha go, ale ma też swoje żądania. Ma jej oddać udziały w wydawnictwie, który jest spuścizną w jej rodzinnych kręgach. Jest to jej jedyna rzecz, która jej przypomina o matce i ojcu. Adam, choć kocha żonę to jednak zgadza się na rozwód, ale pod jednym warunkiem da jej wszystko, co chce. Musi mu się oddać na trzydzieści i spełniać jego żądania. Diana zgadza się na wszystko, lecz nie przypuszczała, co za tym może się kryć. Znała zawsze męża od innej strona a teraz okazuje się być domina torem. Zaczyna poznawać świat męża, w którym przebywał przed ślubem. Boli kobietę to, iż ukrywał coś przed nią, lecz z czasem zaczyna się poddawać rozkazom męża. Choć obiecała sobie, że może mu oddać ciało to jej serca nie dostanie. Wszystko wydawało się do czasu, kiedy świat, w którym właśnie jest zaczyna jej się podobać.
Kim jest Serena i Stefan, co mają wspólnego z przeszłością Adama?
Czemu tak naprawdę Diana chce rozwodu od męża i jakie są jej prawdziwe powody?
Co tak naprawdę wydarzyło się w domu w Montank?

Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki bardzo mnie zainteresowała. Najpierw wyszukałam jednak informacje o autorce. Nie słyszałam o autorce i o jej twórczości. Po przeczytaniu książki i zaskakującym zakończeniu wiem teraz ze musze dowiedzieć się o wiele więcej o książkach autorki.
Czy po pięciu latach małżeństwa wiemy, że już kogoś nie kochamy? Czy pielęgnując nasz związek każdego dnia możemy dożyć razem pięknych chwil. Na te pytania musimy sami sobie odpowiedzieć i tak właśnie myślał Adam poślubiając Dianę, iż zestarzeją się razem będąc przy sobie do ostatnich swych dni. Nie spodziewał się tylko, że nie dopuszczając do siebie żony robi sobie a tym bardziej jej krzywdę.  Kobieta widzi, że coś się dzieje, lecz ukrywa i odsuwa się od męża. Ale czy nie myli tego z brakiem miłości do męża?

Diana od samego początku bardzo mnie denerwowała swoim zachowaniem. Sama nie wiedziała, czego chce, raz okazuje mu miłość a za chwilę jest wrogo nastawiona. Jest to postać niezdecydowana, lecz wydarzenia z przeszłości namacalnie zdeformowały jej zachowanie.
Adam w tym związku poświęcił nie tylko siebie i swoje potrzeby, ale i majątek. Gdyby nie on wydawnictwo ojca upadło by. Od samego początku pokazane było jak kocha swoją żonę i co dla niej by zrobił. Poświęcając się nie zauważa jak żona odsuwa się i pomału świat zaczyna się komplikować. Proponując układ Dianie w końcu pokazuje, co lubi i co poświęcił, aby nie stracić ukochanej. Nie spodziewał się tylko, iż właśnie taki układ mógłby ocalić to, co dla nich najcenniejsze.
Poznajemy także wielu bohaterów, którzy przewijają się przez książkę. Każda z tych osób miała po części wpływ na rozwijające się wydarzenia. Poznajemy Serenę, Stefana i Charliego.

Jest to pierwsza część, ale ja już nie mogę się doczekać następnej, aby dowiedzieć się o dalszych losach bohaterów. Autorka zostawiła mnie w takiej niewiedzy a zakończenie świadczyło tylko o jednym, iż ciąg dalszy nastąpi. Pisarka dość odważnie pisała o scenach erotycznych, które zapadają w pamięci. Czytałam już wiele książek, które odnoszą się do BDSM, lecz ta powieść najbardziej przypadła mi do gustu.

„Małżeńska gra” jest to książka, która trafiła do mnie swoim tekstem. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu. Historia jest tak niesamowita, że zapisuje się w pamięci a jako autorka zostawiła mnie w wielkiej niewiedzy to już nie mogę się doczekać kolejnej części. Cała ta historia jest tak niesamowicie rozpalająca i wciągająca, która zapada w pamięci. Tą książkę polecam fanom autorki, ale i także każdemu, kto lubi czytać tak gorących erotyków. Serdecznie polecam. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuje

2 kwietnia 2018

Justyna Chrobak "Córka lasu"


Fantastyka to jedna z moich ulubionych kategorii czytelniczych. To właśnie dzięki tym książką poznałam wspaniały świat czytelniczy. Kiedy mam możliwość przeczytania takich książek nie waham się tylko zabieram się do czytania. Jedną z takich książek, która wpadła w moje ręce jest „Córka Lasu” Justyny Chrobak. Nie mogłam się doczekać, lecz to, co dostałam przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Ryann poznajemy na wyjeździe integracyjnym gdzie wybiera się razem z koleżankami do baru. Tam dzieje się coś dziwnego w pewnym momencie robi się jej niedobrze, choć nie piła alkoholu. Poznaje tam barmana, ale zapamiętuje tylko jego brązowe oczy, które ciągle się w nią wpatrują. Ucieka zaczerpnąć świeżego powietrza i idzie do hotelu gdyż jest pewna, że zatruła się. Tej nocy nie mogła zasnąć i kiedy wraca do rodzinnego domu znów zaczyna dziać się coś niedobrego a dziewczyna ciągle nie może spać. Rodzice martwią się o córkę, lecz nie mówią jej prawdy, jaka sami ukrywają. Kiedy rozpoczyna się rok akademicki Ryann odnajduje chłopak z baru. Mówi jej coś, co ją niepokoi, ale ucieka od niego do bezpiecznego miejsca. Do domu.

Rodzice adopcyjni po wysłuchaniu córki zawiadamiają doktora Petera i mówią córce, że musi wyjechać z nim do klinki zaczym zapadnie w śpiączkę. Lekarz podaje coś dziewczynie a ta nawet nie może się zbuntować czy zagarować, iż nie jadą z nimi.  Doktor Peter zabiera dziewczynę do miejsca, w którym ona nawet nie śniła. Czytała o tym w bajkach a nie spodziewała się, że może ją spotkać coś takiego. W głowie dziewczyny kłębi się tak wiele pytań a tak mało odpowiedzi. Kto tak naprawdę może jej udzielić odpowiedzi na te i inne pytania?
Co tak naprawdę nie mówią jej Ida i Colin?
Kim jest tak naprawdę doktor Peter, Thomas i Veik?
Co to za miejsce Nesberoz?
„Jej świat, który tak dobrze znała, a przynajmniej, który myślała, że dobre zna, nagle stał się odległy i nierzeczywisty.”
Justyna Chrobak urodziła się w 1985 w Bielsko – Białej gdzie mieszka tam do dziś. W 2011 autorka debiutowała powieścią „Zapach miłości”. Pani Justyna bardzo lubi pisać, bo pisanie sprawia jej radość jej publikacje możemy poczytać na jej blogu (http://justynachrobak.com/blog/) na którego serdecznie zapraszam. W wolnej chwili uwielbia tańczyć, chodzić po górach lub pić kawę na werandzie w rodzinnym domu.

„Córka lasu” jest to opowieść, która nas przenosi do fantastycznego świata, z którego nie chciało się wracać. Nietypowe postacie i ciekawa fabuła sprawiła, iż książkę przeczytałam w strasznym tempie i żałowałam, iż nie miałam przy sobie drugiego tomu. Tajemnicza przeszłość i tajemnicze osoby, które szukają dziewczyny do tego niewyjaśnione tajemnice i zwrot akcji o sto osiemdziesiąt stopni zakończony końcem książki. Choć kilka szczegółów można by było bardziej dopracować, ale nie wszystko od razu a z kolejnymi książkami będzie tylko lepiej.

Poznajemy Ryann główną bohaterkę, która jest oszukiwana od samego początku i która o niczym nie wie, co się dzieje w jej świecie. Bardzo denerwowało mnie jej zachowanie, iż była taka naiwna, ale momentami było też mi jej szkoda. Bo komu w końcu mogła wierzyć?

Styl pisarki bardzo przypadł mi do gustu jest prosty i lekki, co za tym idzie przyjemny w odbiorze. Dialogi i język, jakie czytamy są naturalne dla nastolatków gdzie autorka genialnie odnalazła się w tym świecie, dzięki czemu książka jest jeszcze ciekawsza.

„Córka lasu” jest to niezwykła książka, która pokazuje, iż ukrywanie prawdy i zatajanie tajemnic może doprowadzić do wielkich nieporozumień. Książkę polecam młodzieży, ale i nie tylko. Czekam na kolejne części książki a także na inne książki autorki.


"Córka lasu"
Justyna Chrobak 
Wydawnictwo Kufer 
Data wydania 19 marca 2018
Moja ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorce i wydawnictwu
Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata