26 września 2018

Pepper Winters "Łzy Tess"





Pierwszy tom mrocznej serii, w której pożądanie miesza się ze strachem

Dwudziestoletnia Tess Snow prowadzi spokojne życie. Jest o krok od rozpoczęcia kariery na rynku nieruchomości, a jej chłopak to idealna mieszanka czułości i odpowiedzialności. Aby świętować ich drugą rocznicę, Brax robi jej niespodziankę i zabiera na wycieczkę do Meksyku.
Romantyczne plaże, gorący seks i świetna zabawa — tego spodziewa się Tess. Dziewczyna nie wie, że zostanie uprowadzona, odurzona narkotykami i sprzedana. Siłą wepchnięto ją w mroczny świat prostytucji i zdegradowano do roli zabawki. Jej nowy pan, tajemniczy Q, nie lubi się dzielić.
Czy Brax odnajdzie i uratuje Tess, zanim jej nowy właściciel całkowicie ją zniszczy? Czy dziewczyna odnajdzie w sobie siłę, aby walczyć o swoje bezpieczeństwo i wolność?

 TYTUŁ: „Łzy Tess”
AUTOR: Pepper Winters
CYKL: Potwory z ciemności (tom 1)
WYDAWNICTWO: Kobiece

Pierwszy raz spotykam się z książką, z która miałam problem, aby napisać recenzję. Cztery razy próbowałam, lecz za każdym podejściem nie mogłam zdobyć słów, które oddałyby esencję tego, co chciałabym przekazać. Czytałam już wiele książek w stylu dark erotic, lecz ta powieść przeobraziła moje oczekiwana, co do książki. Nie wiedziałam tylko, że mogą drzemać we mnie niezliczone pokłady emocji, o których nie miałam pojęcia. Teraz tylko czekam, kiedy będę mogła przeczytać kolejną część.


Autorka wykreowała postacie, które każde z nich ma swoją tajemnicę. Tessa od dwóch lat spotyka się z Braxem. To właśnie chłopak postanowił zrobić dziewczynie niespodziankę i zabrać ją na wycieczkę. Nie spodziewał się tylko, że może to oznaczać tylko jedno wróci tylko jedna osoba. Kobieta zostaje porwana i przetrzymywana razem z innymi osobami. Jak już pewnie domyślacie chcieli ją sprzedać, jako niewolnicę. Tess to główna bohaterka, która w tak strasznych okolicznościach nie poddała się i walczyła cały czas o wolność. Bardzo polubiłam dziewczynę i do ostatniej strony trzymałam kciuki, aby udało jej się uciec z tej strasznej pułapki. Pisarka stworzyła bardzo silną, wrażliwą a przede wszystkim niezdecydowaną kobietę. Jej myśli i uczucia nie były dla szokujące, bo wiele kobiet porwane zakochują się w swoim oprawcy.


Poznajemy także Q który dostał niewolnicę w zamian za przysługi. Swój majątek przejął po ojcu i cały czas go poszerza. Niewolnice nie znają jego prawdziwego imienia, lecz tylko jedna, która wydaje się nie być złamaną jak reszta poznaje jego imię i tajemnice a także coś jeszcze. Kobieta go intryguje i fascynuje, lecz boi się, że po czasie będzie taka jak inne. Q ma swoje mroczne tajemnice, o których nikomu nie mówi. Każdy go zna wie, że powinien z nim zadzierać, lecz nikt nie wie, co tak naprawdę go fascynuje i podnieca.


Autorka książki w bardzo ciekawy sposób namieszała czytelnikom w głowie. Knucia spisku, intrygi to nie tylko to, co mogła wymyślić pisarka. Zawirowania w życiu zakochanych nie należą do łatwych a demony z przeszłości ciągle wracają. Lawina uczuć, jaka przewinęła się razem ze mną przez książkę jest nie do opisania. Raz płakałam, śmiałam się, denerwowałam na pisarkę, że taki zgotowała im los, ale wielki ukłon za pomysłowość na taką tematykę. Książka „Łzy Tess” to nie jest taka zwykła książka. To nie jest powieść, którą przeczytamy i odłożymy na półkę nie zastanawiając się, co będzie dalej i jak losy potoczyłyby się. Ta powieść skradła moje serce i zamknęła je bezpowrotnie. Z każdą stroną, kiedy czytałam nie mogłam się oderwać od niej gdyż za każdym razem byłam ciekawa, co wydarzy się dalej. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu. 

Pisarka porusza w swej powieści bardzo trudne tematy. Mafia, gwałt, porwanie, handel żywym towarem, niewolnictwo to tylko zalążek tego, co możecie znaleźć w tej książce. Grzechem było by gdybym nie wspomniała nawet słowem o okładce książki. Przyciąga wzrok i każe stanąć na chwilę gdyż nie możemy przejść obok niej tak obojętnie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję




20 września 2018

Tijan Meyer "Fallen Crest. Szkoła"



Trzeci tom uzależniającej serii Fallen Crest!
Samantha zaczyna naukę w nowej szkole, do której chodzą Mason i Logan. Już pierwszego dnia wiadomo, że Sam będzie miała wielu wrogów w nowym miejscu. Jednym z nich jest, Kate, która najwyraźniej uknuła już jakąś intrygę.
Jednak przetrwanie w nowej szkole to tylko jedno ze zmartwień Samanthy. W powietrzu wisi znacznie poważniejszy problem: konflikt między miastami Roussou i Fallen Crest się zaognia. Teraz Sam będzie musiała zrobić wszystko, żeby Mason nie spędził ostatniego semestru w areszcie lub szpitalu.
Czy ochrona Masona i Logana wystarczy, żeby Sam czuła się bezpieczna w nowej szkole?

„Fallen Crest. Szkoła” jest to trzeci tom historii, Masona i Sam. Poprzednie części bardzo mi się podobały i polubiłam głównych bohaterów. Nie byłabym sobą gdybym nie poznała dalsze losy ludzi, którzy wkraczają w pewien próg dorosłości i muszą zmierzyć się z czyhającymi ich problemami. Czytając wiele niepochlebnych opinii na temat poprzednich części postanowiłam sama wyrobić sobie zdanie i teraz wiem, że nie żałuję wręcz przeciwnie nie spocznę dopóki nie przeczytam wszystkich tomów abym mogła zakończyć szczęśliwie historię.

Tijan już nie pierwszy i nie ostatni zaskakuje mnie swoim warsztatem pisarskim. W książce odnajdziemy całkiem wiele wątków, które bardzo mnie zaskakiwały i co chwilę zastanawiałam się, co tak naprawdę chciała nam przekazać autorka. Jakimi morałami kierowała się młodzież i co skłania ich do takich posunięć. Książka jest pod każdym względem precyzyjnie dopracowana a bohaterowie powieści przeżywają swoje radości, smutki i cierpienia.

W poprzednich częściach poznaliśmy losy Samanthy, która w swoim życiu nie miała łatwo. W tym cyklu dziewczyna zmieniła się przestała denerwować swoim zachowaniem. Z każdym wydarzeniem Sam robiła się silniejsza i broniła to, co najbardziej kocha. Współczułam jej, przez co przechodziła na szczęście miała obok siebie osoby, które oddałyby za nią życie. To właśnie Mason jej chłopak bardzo dużo się zmienił. Może tylko, dlatego że autorka pozwoliła nam bliżej poznać go z innej perspektywy. Bardzo opiekuje się ukochaną i niepozwana, aby coś jej się stało.  Mamy także Logana, który od samego początku nic się nie zmienił. Jest taki sam jak na początku buntowniczy, żartowniś i oczywiście opiekuńczy w stosunku do Sam. Oczywiście nie zabraknie i tych złych postaci. Jedną z nich jest Kate, która od samego początku uprzykrzała życie. Jej zachowanie i wybryki przekraczały normy zdrowego rozsądku tak aż mogą doprowadzić do nieodwracalnych zdarzeń. A to wszystko tylko po to, aby odzyskać utraconą pozycję.

„Fallen Crest. Szkoła” jest to powieść, która już na samym początku bardzo mnie zaciekawiła i pochłonęła bez reszty. Bardzo polubiłam głównych bohaterów i kibicowałam im, aby ułożyło się tak jak sobie wymarzyli. Niewątpliwie czekam na kolejną książkę autorki, bo już nie mogę się doczekać dalszych losów Sam i Masona.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

17 września 2018

T.M. Frazier "Soulless"

Mroczny i seksowny finał uwielbianej serii King
Bear siedzi w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił. Ucieczka jest jedyną rzeczą, o jakiej marzy przystojny i niebezpieczny motocyklista. Wie, że musi się wydostać z więzienia, bo jego ukochana jest tam, gdzie nie może jej chronić.
Thia ukrywa się, pozostając pod opieką przyjaciół Beara. Stara się być cierpliwa i czekać, ale miesiące bez kontaktu z nim są jak tortura. Nadszedł czas, by zawalczyć o powrót ukochanego mężczyzny.
Jedynym sposobem na przetrwanie tych dwojga będzie pójście na wojnę z Choppem, niebezpiecznym przywódcą gangu motocyklowego.
Bear i Thea stoczą walkę na śmierć i życie o swoje prawo do miłości.

TYTUŁ: "Soulless"
AUTOR: T.M. Frazier 
CYKL: The King (tom 4)
WYDAWNICTWO Kobiece

Dziś zapraszam was na recenzję niesamowitej książki, jaką miałam okazję przeczytać. Nie spodziewałam się tylko i nikt mnie wcześniej nie ostrzegał, co tak naprawdę mogę dostać. Duża dawka adrenaliny skrzyżowana z niebezpieczeństwem i tajemnicami spowodowały, że powieść czytało się bardzo szybko. Nie zauważyłam, kiedy a noc zmieniła się w poranek, bo byłam tak zafascynowana książką.

W czwartej części poznajemy dalsze losy Beara i Thii. Ostatnim razem, kiedy zostaliśmy przytłoczeni tak dużymi informacjami Bear trafił do więzienia za morderstwo, którego nie popełnił. Już wtedy uświadomił sobie, że kocha swoja wybrankę i chce spędzić z nią resztę życia. Dlatego bierze na siebie całą odpowiedzialność, bo wie, że gang będzie chciał zemsty. Nie spodziewał się tylko, jaki finał będzie miał miejsce, gdy Chop postanowi zemścić się na krecie, który go zdradził. W tej części Bear bardzo się zmienił, lecz kiedy walczył o to, co swoje przeradzał się w demona z piekła rodem. Bardzo polubiłam głównego bohatera za to, iż nie opuścił swojej rodziny tej, która go kochała. Zawsze szanował Kinga jak brata i z wzajemnością. Nie spodziewał się tylko, że przeszłość bardzo szybko do niego wróci i przypomni o sobie w najmniej spodziewanym momencie.
Thia, jako nastolatka poznała Beara. Nie spodziewała się tylko, że pierścień, który jej dał i słowo nic nie znaczą. Ale ona już teraz coś zrozumiała, że już od tamtej chwili należała do niego. Kiedy Bear poszedł za nią do wiezienia i nie miała przez długich sześć miesięcy znaku życia bardzo się martwiła. Bała się i martwiła czy jeszcze kiedyś go zobaczy. Kiedy dowiaduje się, że jest już na wolności postanawia jak najszybciej coś zdziałać, aby pomóc w tym, co nieuniknione. Nie spodziewała się ze gang sam szybciej upomni się o nią. Momentami bardzo denerwowało mnie zachowanie głównej bohaterki, choć jej współczułam, bo przeszła w swoim życiu bardzo wiele i zawszę miała pod górkę. Najpierw brat, który nie żyje, później choroba matki i śmierć rodziców. Czasami miałam wrażenie, że sama nie wie, czego chce i ślepo sama wpycha się w ramiona niebezpieczeństwa. Jej postępowanie trochę mnie denerwowało, śmieszyło a z czasem nawet podziwiałam jak potrafi być oddana swojemu kochankowi. Popełnia błędy jak każdy z nas, ale czasami można coś wywnioskować i spróbować to naprawić.

Każdy szczegół zawarty w powieści a nawet z przeszłości ma swoje jakieś miejsce. Nie spodziewała się aż takiej historii, która w pewnym momencie czułam, iż nie mogłam się podnieść. Każda tajemnica po pewnym momencie miała swoje zakończenie a przeszłość i duchy z przeszłości wracają w najmniej spodziewanym momencie.

Jeśli szukasz książki, dzięki której będziesz mogła zapomnieć o tym, co dzieje się wokół ciebie to ta książka jest właśnie dla ciebie. Jest tak dobrze napisana, iż przeczytałam ją w jeden wieczór a po wszystkim ciągle rozmyślałam o historii Beara i Thii, która trafiła prosto do mojego serca.

Autorka książki bardzo dokładnie opisuje trudne życie głównych bohaterów. Niektóre sceny bardzo mi się spodobały gdyż czytałam je z wypiekami na twarzy a niektóre czytałam z zapartym tchem, bo chciałam jak najszybciej przeczytać, aby wiedzieć, co się wydarzy później. T. M. Frazier tą książką zafundowała nam jazdę bez trzymanki trzymając nas w ciągłej niepewności do samego początku aż po ostatnią stronę.

„Soulless” jest to historia, która bardzo zawróciła mi w głowie. Kiedy byłam pewna, że wszystko już się ułożyło i nic mnie już nie zaskoczy autorka dokłada nam pewien element, który mnie zaskoczył. Po tym nie wiedziałam jak mam się pozbierać. Niecierpliwie wyczekuje kolejnych tomów i cudownych opowieści o seksownych motocyklistach. Książkę jak i całą serię polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

16 września 2018

Agata Czykierda-Grabowska "Pierwszy raz"


Kuba od zawsze kochał siostrę swojego najlepszego przyjaciela – niestety, bez wzajemności. Piękna i kompletnie nieświadoma jego uczuć Lena byłą zagadką, której nie potrafił rozwikłać.
A ona… poraniona i zatrzaśnięta w pancerzu obojętności, który budowała sobie przez lata, nie chce wpuszczać do swojego świata mężczyzn w obawie przed kolejną traumą. 
Pewnego dnia przewrotny los ponownie połączy ze sobą drogi tych dwojga.
W Kubie ze zdwojoną siłą odżywają dawne uczucia, a Lena zaczyna patrzeć na dawnego przyjaciela w sposób, którego sama nie rozumie. Rozpoczynają pełną namiętności grę, w której oboje udają, że łączy ich tylko przyjaźń. 
Czy można oddzielić pożądanie od miłości? 
Czy można uniknąć zranienia, gdy serce otwiera się pierwszy raz?

Każdy z czytelników lubujących się w gatunku New Adult zapewne zna autorkę Agatę Czykierda-Grabowską. Jest jedną z najlepszych pisarek, jakie miałam przyjemność do tej pory poznać. Jakiś czas temu pani Agata swoją powieść zaczęła publikować na wattpad.com. Ale kiedy autorka ogłosiła na FB,  że książka zostanie wydana bardzo się ucieszyłam. Nie wiedziałam tylko, że to, co dostarczyła nam pisarka przeobraziło moje wyobrażenia o tym, co znalazłam w środku. Bałam się, że za szybko przeczytam i będę musiała rozstać się, lecz wiem, że warto było poświęcić swój wolny czas na przeczytanie książki.

Poznajemy Kubę, który już, jako nastolatek zakochał się w dziewczynie bez wzajemności. Właśnie wraca po studiach do rodzinnego miasta, lecz z jednej strony nie chce a z drugiej czuje ze musi gdyż czeka na niego matka i miłość ta niespełniona. Pewnego dnia całkiem przypadkowo spotyka Lenę i wszystko wraca. Lecz kobieta nie chce się wiązać gdyż boryka się z problemami i nie może zaufać mężczyznom. Nie chce rozmawiać o tym, co się wydarzyło a to prowadzi do kolejnych wydarzeń. Tylko szczera rozmowa doprowadzi do szczęśliwego zakończenia gdzie możemy wtedy spodziewać się Happy End. Ale czy tak się wydarzy? Czy Lena postanowi chociaż raz zaufać Kubie?
"Nie zamykaj się na ludzi i uczucia, nawet na te najmniej idealne, bo właśnie one są najpiękniejsze i najtrwalsze."
Tytuł książki od samego początku przykuł moją uwagę, ale po przeczytaniu powieści mogę stwierdzić, że jak najbardziej pasuje do niej. Może jeszcze nie spotkałam się z tak lekko przedziwną nazwą, ale jej treść broni wszystko, co w niej znajdziemy. Po przeczytaniu tej książki potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowała nam tym razem autorka. Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książki dopóki nie skończy się czytać do ostatniej strony. Zakończenie książki jest tak zachwycające dla mojego złamanego już serca, że chyba w skryciu od początku książki chciałam, aby tak się skończyło.
"Otwórz swoje serce i nawet jeśli zostaniesz zraniona, świat się nie skończy. Obiecuję ci. Słońce znowu wstanie, w nocy zaświecą gwiazdy, a ty znowu będziesz mogła kogoś pokochać."
„Pierwszy raz” jest to przecudowna lektura, która skradła część mojego serca. Losy dwojga młodych ludzi skłaniają nas do przystania na chwilę refleksji gdzie nas fascynuje, bawi i wzrusza ta książka. Dlatego zapraszam wszystkich, którzy uwielbiają czytać książki z gatunku New Adult do sięgnięcia po tą pozycję. Serdecznie polecam  


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

15 września 2018

Agnieszka Lingas-Łoniewska „Kiedy zniknę” i „Kiedy wrócę”


„Kiedy zniknę”
Co Zrobiliście Tamtego Lata?
Mateusz to utalentowany gitarzysta i autor pięknych piosenek. Razem z matką i siostrą mieszka w niewielkiej Rokietnicy. Kiedy otrzymuje szansę na zrobienie kariery rockowej, nie waha się ani chwili, aby wyrwać się z dusznego, przeoranego podziałami miasteczka i zapewnić sobie lepszą przyszłość. 
Jednak, gdy wszystko wydaje się wreszcie układać, na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości. Mateusz chcąc nie chcąc będzie musiał się z nią zmierzyć i ponieść konsekwencje, które miały miejsce przed jego narodzinami.



Kiedy wrócę”

Mateusz wyjeżdża na Podkarpacie i tam spotyka dziewczynę, która skrywa koszmarną tajemnicę. Kosma nie może wybaczyć sobie tego, co się stało i odsuwa się od Matyldy. Wojtek i Ewelina wyjeżdżają z Rokietnicy, a Leon i Weronika stają przed bardzo poważnym wyborem. Znowu niewyjaśnione, zadawnione spory zdają się wpływać na życie młodych ludzi, a tajemnice z przeszłości nadal ciążą nad bohaterami niczym okrutne widmo sprzed lat. Czy miłość jest na tyle mocna, że poradzi sobie z ludzką nienawiścią i złem w czystej postaci?

Kiedy po raz pierwszy przeczytałam powieść pani Agnieszki byłam zafascynowana twórczością autorki. Tak i było tym razem, gdy przeczytałam zapowiedź na stronie wydawnictwa nie mogłam się oprzeć pokusie i postanowiłam zapoznać się z lekturą, która w rzeczywistości stała się dla mnie zagadką. Choć z każdą kolejną stroną i kolejnym tomem wszystko zaczęło mi się układać w jedną całość to publikacje zostały przeczytane jednym tchem. Tajemnice z przeszłości oraz plejada uczuć to tylko początek tego, co możemy odnaleźć w publikacjach. 

Poznajemy grupę nastolatków, którzy w pewien sposób są ze sobą powiązani. Dwoje rodzeństwa gdzie ich losy się krzyżują Matyldę i Mateusza a także Wojtka i Weronikę. Mateusz gra na gitarze i pisze piosenki, lecz w domu ma nieciekawą sytuację rodzinną. Za wszelką cenę chce wyrwać się z domu, lecz czeka na młodszą siostrę Matyldę. Z dna na dzień zauważa dostrzegać koleżankę siostry Lenę. Natomiast Kosma najlepszy kumpel Mateusza zaczyna adorować Lenę. Leonowi zaczyna podobać się Weronika siostra kapitana drużyny koszykarskiej. Wojtek interesuje się natomiast Eweliną, lecz rodzicom nie podobają się ich związki. Nikt nie spodziewał się tylko jak bardzo przyjdzie im zapłacić za grzechy rodziców, których tajemnice sprzed lat ujrzą światło dzienne. Po tym wszystkim już nic nie będzie takie samo jak kiedyś.


Agnieszka Lingas-Łoniewska kolejny raz zaskoczyłam mnie, choć wiedziałam jak pisze już autorka to bardzo cię cieszyłam czytając historię i mając pod ręką dwa tomy. Nie spodziewałam się tylko, że bohaterowie znów będą musieli przejść aż tak wiele, aby znaleźć się tam gdzie los ich poprowadzi. Tajemnice powodują, iż z zapartym tchem czytamy książki i nie odłożymy dopóki nie dowiemy się, o co w tym wszystkim chodzi. Wydarzenia łączą się w całość i dodają książką uroku i to coś, co wydaje się nam niemożliwe a jednak. Autorka w pewien sposób próbuje nam przekazać pewne przesłanie, że wszyscy jesteśmy sobie równi i nikt nie powinien nas oceniać po statusie społecznym. Jest to bardzo życiowa i przecudowna historia, która nie jedną osobę zaskoczy pozwoli na dokładne zapoznanie się z bohaterami, z którymi możemy się utożsamić. 

Książki czyta się lekko i przyjemnie. Po przeczytaniu tych książek potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowała nam tym razem autorka. Język i styl pisarki jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książek dopóki nie skończy się czytać do ostatniej kropki. 

„Kiedy zniknę" i "Kiedy wrócę” jest to niezwykła historia, która pokazuje nam jak z trudnymi tematami borykają się bohaterowie. Decyzje, które muszą podjąć i to, co może im się przydarzyć to tylko wierzchołek góry lodowej. Ja z czystym sumieniem serca mogę wam te książki polecić a emocje, jakie odnajdziecie w tych książkach nie będzie doskwierała wam nuda.

Za możliwość przeczytania książek dziękuję 

14 września 2018

Rosie Walsh "Bez słowa" PRZEDPREMIEROWO


Siedem idealnych dni. Potem on zniknął.

Gdy Sarah poznaje Eddiego, zapomina o całym świecie. Pragnie nacieszyć się każdą wspólną chwilą. Spędzają razem - jak zgodnie stwierdzają - najpiękniejszy tydzień w ich życiu. Aż nadchodzi nieuchronne rozstanie…
Obiecują sobie utrzymywać kontakt, zanim nie wymyślą planu na wspólne jutro. Lecz jedno z nich nie dotrzymuje słowa… Nie daje znaku życia. Przepada jak kamień w wodę…
Przyjaciele namawiają ją, by zapomniała o nim. Ale ona nie może. Wie, że coś się stało, że musi istnieć jakieś wytłumaczenie.
Minuty, dni, tygodnie mijają, a Sarah jest coraz bardziej zmartwiona. Ale wkrótce (pewnego dnia) odkrywa, że miała rację...
Wyjątkowa i przewrotna opowieść o ludziach, którzy nigdy nie powinni stanąć na swojej drodze.

TYTUŁ: Bez słowa
AUTOR: Rosie Walsh
WYDAWNICTWO: Zysk i S-ka
DATA PREMIERY: 1 października 2018


Kiedy dostałam od wydawnictwa propozycję przeczytania debiutanckiej książki Rosie Walsh bardzo się ucieszyłam. Tak jak kiedyś wcześniej wspominałam uwielbiam czytać początkujących pisarzy. Każdy z nas z pewnością lubi samemu wyszukać perełek, które pokocha i nie uda się o nich zapomnieć gdyż fabuła wciśnie na w fotel tak, iż ciężko będzie się z niego podnieść.


Autorka w swojej powieści wykreowała postacie, która każda z nich ma swoją jakąś tajemnicę. Poznajemy Sarah Mackey, która wyjechała z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych, aby zapomnieć o przeszłości. Tam odnalazła swoje miejsce a także męża i założyła razem z nim fundację pomagając chorym dzieciom. Firma się rozwija a związek uczuciowy wygasa i mąż postanawia odejść od żony. Kobieta nie czuje żalu, lecz postanawia wyjechać do Anglii. Tam przemierzając po polanie poznaje mężczyznę Eddiego Davida i z którym spędza upojne siedem dni. Obiecują sobie ponownie spotkać się po wyciecze Eddiego, lecz kontakt się urywa wraz z pożegnaniem. Sarah boi się o mężczyznę i postanawia go szukać nie zważając na nic. Przyjaciele nie chcą wierzyć w tajemnicze zaginięcie i nie chcąc, aby kobieta się nie załamała próbują jej pomóc. Nic nie może jej pomóc tylko prawda, czemu nie odbiera telefonów i nie odpisuje na wiadomości pomoże jej pojąć istotne fakty. Nie wie tylko, do czego może doprowadzić prawda o poznanym facecie. Współczułam głównej bohaterce tego, co przeszła w przeszłości i tym bardziej ze ta przeszłość dopadła ją teraz. Właśnie teraz, kiedy była pewna, że znalazła miłość swojego życia.


Jest to historia, która nie jedną osobę posuszy za serce. Powieść czyta się bardzo szybko a momentami dołączone do paczki chusteczki bardzo się przydały. Tylko dzięki temu, iż miałam wszystko przy sobie mogłam czytać bez żadnych przeszkód. Autorka momentami próbowała uśpić czujność czytelnika, ale i także moją, lecz zakończenie powaliło mnie na kolana. Nie wiedziałam, co mam myśleć i długo po przeczytaniu zastanawiałam się czy czegoś nie przegapiłam. Jeszcze raz postanowiłam przejrzeć i dowiedzieć się, czemu tak emocjonalnie powaliła mnie na łopatki. Tak cudownej historii dawno nie czytałam i na bardzo długo o niej nie zapomnę.

Bardzo podobało mi się to, iż autorka w swojej powieści zastosowała narrację pierwszoosobową. Większość rozdziałów poznajemy z perspektywy Sarah, ale i także z punktu widzenia Eddiego. Tylko, dlatego możemy dowiedzieć się, co czują i przeżywają główni bohaterowie. Pisarka porusza także w swojej powieści bardzo trudne tematy takie jak miłość, śmierć, nienawiść, samotność a także smutek i żal.

„Bez słowa” jest to bardzo wciągająca opowieść, która przy czytaniu wywołuje u czytelnika bardzo wiele emocji. Nie spodziewałam się, że ta książka, która liczy 444 strony porwie mnie emocjonalnie i nie pozwoli o sobie zapomnieć. Powieść polecam z całego serca i cieszę się ze wydawnictwo postanowiło wydać wspaniałą powieść. Teraz już wiem, czemu jest bestseller i mam nadzieję, że w Polsce będzie to hit!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

13 września 2018

Monika Jagodzińska "Wiara, Nadzieja, Miłość"


Diana jest uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. Trudny okres, niby jeszcze człowiek nie jest dorosły, lecz już nie dziecko. Moment przejścia okazał się być dla niej zgubny. Dziewczyna ma problemy z emocjami. Boi się otworzyć na ludzi. Jest typem szarej myszki, która nawet jedynej zaufanej przyjaciółce Jowicie nie jest w stanie zdradzić wszystkich swoich uczuć. Kiedy nowo poznany chłopak ośmieszył ją w Internecie, próbuje znaleźć powód, bo przecież w ogóle jej nie znał. Szuka winy w sobie. Postanawia zmianę. I tutaj zaczyna się historia. Z pozoru niewinna przemiana zmienia się w zagrażającą życiu chorobę. Diana wraz z traconymi kilogramami traci chęć życia. Czeka ją niełatwa droga. Upadki, wspinaczka. Życie Diany potoczyło się w sposób, w jaki się nie spodziewała... 

Jakiś czas temu mieliśmy okazję przeczytać debiutancką powieść Moniki „Cykl” gdzie wydawnictwo Psychoskok zgodziło się wydać. Po przeczytaniu byłam pewna, że autorka już mnie niczym nie zaskoczy aż do teraz, kiedy miałam możliwość przeczytania jej kolejnej książki. Nie spodziewałam się tak dojrzałej, lecz za razem emocjonalnej publikacji gdzie nie jedna osoba a nawet nastolatka mogłaby się utożsamić z główną bohaterką.

Poznajemy Dianę główną bohaterkę, która ma swoje problemy. Nie jest akceptowana w szkole tylko przez to, że ma nadwagę. Pewnego dnia była pewna, że coś zaczyna się zmieniać. Pewien chłopak zaczął się nią interesować, lecz tak naprawdę nie wie, jaki ma w tym ukryty cel. Dziewczyna wstydzi się tego i postanawia, że musi coś ze sobą zrobić. Tylko nie wie, na co tak naprawdę może się narazić a do nieszczęścia może dzielić ją tylko jeden krok.

Styl pisarki bardzo przypadł mi do gustu jest prosty i lekki, co za tym idzie przyjemny w odbiorze. Dialogi i język, jakie czytamy są naturalne dla nastolatków gdzie autorka genialnie odnalazła się w tym świecie, dzięki czemu książka jest jeszcze ciekawsza. Ta powieść skradła moje serce i zamknęła je bezpowrotnie. Z każdą stroną, kiedy czytałam nie mogłam się oderwać od niej gdyż za każdym razem byłam ciekawa, co wydarzy się dalej i dają nam wiele do myślenia. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu.

Po przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać bardzo długo nad własnym życiem i ludźmi, którzy chorują na anoreksję. Czytałam bardzo dużo informacji w sieci. Byłam w szoku ile to ludzi choruję i jak bardzo jest to powszechna przypadłość. Najbardziej ta choroba znana jest wśród nastolatek a mogę się zgodzić jest to najgorszy wiek. Gdzie zamiast wspierać się nawzajem to dzieciaki są przeciwko sobie.

„Wiara, nadzieja, miłość” jest to krótka historia, lecz z morałem. Autorka zmusza nas do refleksji i do zastanowienia się nad własnym życiem a także abyśmy przystanęli, choć na chwilę i zobaczyli czy ktoś w naszym najbliższym otoczeniu nie potrzebuje naszej pomocy. Anoreksja to jedna z najgorszych chorób, jakie są powszechne. Cieszę się bardzo, że autorka porusza temat w swojej książce i z miłą chęcią bardzo was zachęcam do sięgnięcia po tę publikację.


Za możliwość przeczytania powieści dziękuję autorce

11 września 2018

Katy Evans "Mr. President. Biały dom"


Charlotte Wells, jako jedenastolatka poznaje prezydenta i jego syna. Pojawiają się oni na kolacji u senatora Wellsa i tak dziewczynka poznaje ideał mężczyzny, w którym się zakochuje. Pisze do niego list, że jeśli kiedyś wystartuje w wyborach to może liczyć na jej wsparcie, o którym nigdy nie mogła zapomnieć. Kiedy kilkanaście lat później widzi wiadomość, że Matthews Hamilton kandyduje na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wybiera się razem z matką na przyjęcie, które organizuje Matt, ale okazuje się, że on ją bardzo dokładnie pamięta a nawet jej imię. Następnego dnia zjawia się kierownik kampanii wyborczej z propozycją przystąpienia do jego zespołu. Kobieta jest zaskoczona, lecz zgadza się i przystępuje do pomocy. Z dnia na dzień zauważa, że dziecięca miłość nie wygasła, lecz została ukryta i teraz, kiedy spędza coraz więcej z nim czasu miłość rozkwita.
Czy romans, który nie powinien mieć miejsca zostanie ujawniony?
Czy miłość Charlotty do Matta zostanie odwzajemniona?
Kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych i jakie będą tego skutki?

Kiedy zobaczyłam zapowiedź kolejnej książki Katy Evans postanowiłam, że muszę ją przeczytać. Jest to moja nie pierwsza przeczytana powieść autorki i wiem, że nigdy jeszcze się nie nudziłam. Opis bardzo mnie zaciekawił a szczególnie, że nigdy nie czytałam książek o przyszłym prezydencie. Tajemniczy związek i walka o prezydenturę nadaje lekki klimat, który możemy teraz w chłodne dni przeczytać.  

Historię poznajemy z perspektywy Charlotte, jaki i Matta. Każde z nich opowiada ze swojego punktu widzenia jak to przeżywają i co chcieliby, aby było między nimi. Charlotta Wells to córka senatora wychowywana w dobrym katolickim domu. Od dziecka rodzice wpajali Charlotte, że musi zająć się polityką. Chociaż po wielu latach zaczyna pracę w innym kierunku niż rodzice jej wymarzyli to pewnego dnia dostaje propozycję. Takiej okazji nie powinno się przegapić by muc pracować obok Matta. Kiedy z dnia na dzień kobieta widzi jak Mat ją obserwuje i ciągle jej się przygląda jest pewna, że spodobała się mężczyźnie. Dopóki on nie zrobi pierwszego kroku nic nie było a później no cóż wszystko może się wydarzyć.

Matthew Hamilton od dziecka wychowywany był przez ojca w świadomości, że ma zostać prezydentem taj jak on. Kiedy po kilku latach jego kadencji zostaje zastrzelony Matt razem z matką muszą sami o siebie zadbać. Po latach znów pojawia się to nazwisko, jako kandydat na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. Po dzień dzisiejszy pamięta ten, kiedy był razem z ojcem na kolacji u senatora i tam poznał jego córkę. Dostał od niej list, w którym jasno się wyraziła, iż jeśli będzie kandydował ona mu pomoże. I dlatego właśnie chce ją w swojej grupie. Nie spodziewał się tylko, że ta kobieta wzbudzi w nim tyle emocji, zachowania zaborczości i zazdrości. Więc będzie musiał wybrać czy będzie walczył o swoją miłość czy dalej walczył o stanowisko prezydenta i nie zwiąże się z nikim.

Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie są ciekawie wykreowane, że nie sposób odłożyć książki na bok dopóki nie skończy się książki. Zakończenie książki całkowicie powaliło mnie na kolana, bo chyba nikt z nas nie spodziewałby się takiego zakończenia. A teraz z niecierpliwością czekam na następną część powieść autorki abym mogła dowiedzieć się o dalszych losach tej dwójki.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

6 września 2018

Augusta Docher "Płatki wspomnień"


Liu właśnie straciła dach nad głową w najgorszym dla niej momencie. Właśnie zakończyła związek z Niną, swoją pierwszą i jedyną kochanką, i chce spróbować ułożyć sobie życie z mężczyzną.  Nie wie, co ma ze sobą począć i postanawia iść do przyjaciela, który może jej pomóc. To był zły wybór a Liu doświadcza najgorszych z możliwych rzeczy. Pokorna dziewczyna wykonuje polecenia Ashtona Sandersa i zgadza się na traktowanie, na jakie nikt nie zasługuje. Pewnego dnia ma iść do galerii Asha i zastąpić Ave. W galerii pojawia się pewien mężczyzna, który jest zainteresowany obrazami kobiety. Nie spodziewał się, kto może być na tych aktach. Znajomość z mężczyzną nie podoba się Ashtonowi w pewien sposób próbuje kupca zniechęcić do dziewczyny. Kiedy Ash postanawia zrobić zdjęcia i nagrać film, na który nie godzi się Liu postanawia uciec do osoby z wizytówki. Nie wie, co ją czeka i kim może okazać się nieznajomy?
Kim okaże się Robert Plummer?
Kto jest odpowiedzialny za zniknięcie przyjaciółek Caroline?
Czy Liu zapomni o przeszłości i będzie mogła zaufać kolejnej osobie?
Kto tak naprawdę czyha na życie Małej Chmurki?

Kiedy dowiedziałam się, że pani Augusta chce wydać „Płatki wspomnień” bardzo się ucieszyłam. Wcześniejsze fragmenty, które autorka udostępniała na swoim fan pagu bardzo mi się podobały i coraz bardziej byłam ciekawa, co tym razem możemy dostać. Wiedziałam, na co stać autorkę, lecz tym razem zostałam zaskoczona oczywiście w pozytywny sposób tak, że nie wiem czy kolejne wydane książki przez pisarkę będą tak dobre jak tak trzynasta wydana powieść.

Poznajemy, Xiaoyun Liuliu czyli Liu młoda Chinkę, która od dziecka musiała walczyć o swoje życie. Bardzo wcześnie wyprowadziła się z rodzinnego domu targana poczuciem winy i straty najbliższej jej osoby. Tak właśnie poznaje Ninę, która daje jej schronienie i coś, co Liu bardzo się podoba. Jej pani ma nietypowy zawód i często chodzi do fotografa, Asha aby robił jej profesjonalne zdjęcia na swoją stronę internetową. Tak właśnie poznaje kolejną osobę w swoim życiu. Dziewczyna jest bardzo naiwna i widzi w każdym dobro. Nie zauważa, kiedy ktoś ją wykorzystuje lub tłumaczy sobie, że tak powinna postępować. Kiedy postanawia uciec jest już na skraju wytrzymałości, lecz ucieka do człowieka, który prawdopodobnie może okazać się jej ostatnią deską ratunku. Dzięki temu poznaje wielu wartościowych osób a zwłaszcza jedna, która na nieco inne plany, co do dziewczyny.

Robert Plummer to bardzo bogaty biznesmen, który ma swoja agencję reklamy. Jest wdowcem, który sześc. Lat temu w wypadku samochodowym stracił żonę. Po tylu latach ciężko było się mu pozbierać, lecz niedawno znów rozpoczął się, z kim spotykać. Madison zajęła mu bardzo miło czas, lecz kiedy poznaję jej druga osobowość i widzi jak traktuje inne biedniejsze osoby nie bardzo mu się podoba. Robert pewnego dnia dostaje ultimatum albo ona albo służka. Ma wybór, który nie wszystkim może się spodobać. Ale co nie zrobi człowiek w imię miłości? Może nawet zaryzykować życie, aby uratować najbliższą mu osobę.

Tajemnice, zagadki z przeszłości, niewyjaśnione sprawy, miłość, BDSM a także duża dawka humoru i łez tak tylko wygląda najnowsza powieść autorki. Ja książkę mam już za sobą i zdecydowanie mogę powiedzieć, że ta powieść jest dla dorosłych a jeśli się do nich zaliczasz to gwarantuje miło spędzony czas.

„Płatki wspomnień” jest to historia, która bardzo mi się spodobała a do tego wszystkie dodatki, jakie możemy odnaleźć w książce powodują o szybsze bicie serca. Nie chciałabym tu za dużo zdradzać, ale mogę zagwarantować, iż przy tej publikacji nie będziecie się nudzić.
Serdecznie zapraszam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu

3 września 2018

Jenny Han "Do wszystkich chłopców, których kochałam"


Lara Jean właśnie zaczyna naukę w klasie maturalnej. Jej starsza siostra wyjechała na studia do Szkocji, zrywając przy tym z chłopakiem, a młodsza robi wszystko, aby zaszczepić w ojcu chęć posiadania psa.

Dziewczyny Song, jak same siebie nazywają, kilka lat wcześniej straciły matkę i dbają o to, aby nie zapomnieć o swoich koreańskich korzeniach i najbardziej ułatwić ojcu wychowanie trójki dorastających córek.

Lara Jean w pudle na kapelusze, które dostała od matki, trzyma listy miłosne. I to nie byle, jakie! Dziewczyna napisała je sama i skierowała słowa do swoich byłych obiektów westchnień, by ten sposób wyleczyć się z niechcianego uczucia. Łącznie powstało pięć listów, które nigdy nie miały trafić do adresatów.

Jednak ktoś ukradł pudło i wysłał spisane na papierze słowa, które miały wyleczyć złamane serce dziewczyny. Wszyscy chłopcy, w których kiedyś kochała się Lara, otrzymują wiadomości. Całą sytuację można by obrócić w żart, gdyby nie to, że jednym z nich, jest były chłopak starszej z sióstr Song.

AUTOR: Jenny Han
TYTUŁ: Do wszystkich chłopców, których kochałam
CYKL: O chłopcach (tom 1)
WYDAWNICTWO Kobiece
Data premiery 17.08. 2018

Kiedy dowiedziałam się, iż książka, którą wydaje wydawnictwo kobiece ma zostać zekranizowany postanowiłam, że muszę to przeczytać. Bardzo chciałam się dowiedzieć czy tak naprawdę jest warta uwagi jak większość mówi. Przekonałam się i to bardzo a czas jaki spędziłam był wart swojej ceny.

Autorka w pewien przemyślany sposób przekazuje nam nie tuzinkową i wartą uwagi historię, która z początku bardzo mnie śmieszyła. Lecz z każda przeczytaną stroną wciągnęłam się tak, iż nie mogłam oderwać się od lektury. Każdy rozdział, choć był krótki, ale za to treściwy i przekazywał nam wiele.

W książce poznajemy wielu bohaterów, ale tak naprawdę cała powieść skupia się na tylko tych szczególnych. Tak, zatem poznajemy Lare Jean Covery nastolatkę, która właśnie musi stawić się czoło problemom, które nie są tak proste, na jakie się wydają. Jest właśnie w klasie maturalnej i dowiaduje się, że jej listy, które pisała do chłopców nieopacznie zniknęły i dostarczono do ich nadawców. Nie chcąc, aby list zniszczył relację jej, z Joshem postanawia skłamać dla dobra ogółu. Do tego wciąga Petera, który ma udawać jej chłopaka. Postanawiają podpisać umowę, w której każde z nich ma wynieść z tego obopólne zyski. Wszystko zaczyna się układać po jej myśli, gdy do pewnego momentu zaczyna się coś dziać a mianowicie Lara Jean zakochuje się w swoim niby chłopaku. Tylko domyśla się, że on jej nie kocha, bo potrzebował jej, aby odzyskać swoją Genevieve. Co zrobi Lara Jean, gdy siostry były chłopak ją pocałuje? Jak potoczy się historia dziewczyn Song?

Kolejną osoba, którą poznajemy jest Peter Kavinskin. Z początku poznajemy go, jako chłopaka, który nie liczy się z kimś. Kiedy dostaje list od przyjaciółki z dzieciństwa idzie do niej to wyjaśnić. Z całego tego zamieszania oboje razem wymyślają plan jak Josh ma przestać się interesować się Larą Jean a Peter żeby odzyskał Genevieve. Z dnia na dzień zaczyna zmieniać zdanie o dziewczynie i nawet jego serce zacznie szybko bić dla innej osoby niż myślał. Gdyby nie wyjazd do szkółki narciarskiej i rozsiana plotka na jego temat i Lary Jean wszystko by się ułożyło tak jak by chcieli. Tylko, że nieprawdziwe plotki potrafią ranić tak, że dziewczyna wycofuje się i nie chce go znać. Co zrobi Peter, aby odzyskać zaufanie dziewczyny? Czy doczekamy się szczęśliwego zakończenia?

Książka jest napisana w bardzo lekkim stylem i łatwym językiem, co za tym idzie bardzo szybko i miło się czytał książkę. Już od pierwszych stron książki możemy zauważyć, że pisarka bardzo dba o każdy szczegół i wątek. Jenny Han przekazuje nam, że miłość i przyjaźń można znaleźć wszędzie a do szczęścia nie potrzeba nam aż tak wiele. 

„Do wszystkich chłopców, których kochałam” jest to pierwsza część pięknej historii, która zasługuje na miano bestsellera. Nie typowa historia, którą bardzo pokochałam i chciałabym abyście i wy mogli ja poznać. Czekam na kolejną część a was zapraszam do przeczytania powieści i obejrzenia filmu na platformie Netflix. Jeśli jesteście nie zdecydowani to zapraszam na zwiastun który z pewnością was przekona. Tu macie link gdzie bardzo szybko możecie kupić książkę 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata