11 stycznia 2019

Anna Szafrańska "Jeden błąd"


„Już nigdy nie pozwolę im odejść.
Więcej nie popełnię tego błędu.
Bo miłość nigdy nie jest błędem.”

Dominika Rewers właśnie skończyła studia i bardzo chciałaby pracować, jako nauczycielka języka polskiego. Jej narzeczony Oliwier jest temu przeciwny i nie pozwala jej pracować. Tak naprawdę chce, aby została w domu jak jej matka do niedawna. Kiedy Domi rozmawia z przyjaciółką Moniką dowiaduje się, że w jednej z szkół są wolne miejsca pracy. Po wielu burzliwych rozmowach Dominika składa CV i dostaje pracę. Od razu ma objąć wychowawstwo w klasie maturalnej, lecz sam jej początek w klasie nie należy do udanych. Wymiana zdań z jednym z uczniów powoduje fale wydarzeń, które zapoczątkują coś, co wykracza poza granice pedagoga. Dominika zaczyna zastanawiać się nad własnym życiem, lecz ciągle myśli o swoim uczniu jak o mężczyźnie, którego nie powinna pragnąć.
Co tak naprawdę dzieje się w domu Dominiki?
Czemu Dominika tak usilnie próbuje pomóc swojemu uczniowi?
Czy Dominika uwolni się od narzeczonego?

Jakie konsekwencje trzeba będzie ponieść po wydarzeniach, jakie będą miały miejsce?
Każdy z nas ma swoich ulubionych autorów, do których lubi wracać czytać. Ja, gdy widzę nowo wydane powieści Anny Szafrańskiej od razu sięgam po nowe historie, jakimi karmi nas autorka. Wiedziałam, na co stać autorkę, lecz tym razem zostałam zaskoczona oczywiście w pozytywny sposób tak, że nie wiem czy kolejne wydane książki przez pisarkę będą tak dobre jak ta.

Poznajemy Dominikę, która jest cicha, skryta a także zdominowana przez swojego narzeczonego. Choć u niej w domu nie brakowało pieniędzy to kobieta zawsze na pierwszym miejscu stawiała zdanie rodziców niż swoje. Tak samo jest z Oliwierem zawsze jego zdanie jest najważniejsze. Tylko jej przyjaciółka potrafi tak naprawdę zrozumieć Domi. Postać Dominiki bardzo często mnie denerwowała swoim postępowaniem a tym bardziej, że nie potrafiła zrozumieć, iż w tej sytuacji to ona była poszkodowaną a nie jej narzeczony.
Oliwier od samego początku mi się nie podobał. Jego zachowanie wykraczało poza granice zdrowego rozsądku. Jako prawnik może i miał dużo na głowie, lecz nie powinien całej swojej frustracji wyładowywać na bliskiej mu osobie. Kiedy byłam już pewna, że wiem, jakimi pobudkami się kierował to autorka zmyliła mnie.
Mikołaj to uczeń ostatniej klasy maturalnej. W jego domu nie dzieję się najlepiej i choć jeszcze się uczy to przejął obowiązki jednego z rodziców i poszedł do pracy, aby utrzymać młodsze rodzeństwo. Kiedy zjawia się nowa nauczycielka irytuje go swoim wścibstwem, lecz z dnia na dzień zmienia o niej zdanie. Jest to postać, której najbardziej współczułam. Przeszkody i trudności, przez jakie musiał przejść wzmocniły go i nie pozwalały mu na choćby chwilę wypoczynku.

Autorka kolejny raz zafundowała nam fenomenalną książkę, która rozpala, wzrusza i porusza nawet te najtwardsze serca. Porusza trudne tematy o miłości zakazanej, przemocy domowej, gwałcie, zastraszaniu i zdradzie. To właśnie dzięki tym, co zawiera w sobie ta książka jest pociągająca, elelktyzująca i ma w sobie coś takiego, dzięki czemu nie można jej odłożyć aż przeczytasz ostatnią stronę.

Tytuł książki od samego początku przykuł moją uwagę gdyż jak najbardziej pasuje do niej. Autorka nie oszczędza nas i udowadnia nam, że dostarcza dużą dawkę emocji, których nie możemy zatrzymać a sama nie wiedziałam czy moje serce to wytrzyma. Autorka w ciekawy sposób podtrzymuję akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy, żywe dialogi i realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuję napięcie. Najbardziej podobało mi się zakończenie, lecz nie ukrywam, że z miłą chęcią przeczytałabym dalsze losy tej dwójki.

„Jeden błąd” jest to niesamowita historia, która zmusza nas do refleksji nad własnym życiem. Momentami bałam się ze nie dam rady przebrnąć przez powieść to jednak wiedziałam, że zawsze musi do nas uśmiechnąć się słońce nawet w ten pochmurny dzień. Historia ta poruszyła moją najczulszą strunę umysłu i już wiem, że na długo pozostanie w mojej głowie. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

6 komentarzy:

  1. Dobrze, że książka zmusza do refleksji. Jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam te książkę i bardzo mi się ona podobała :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na tę książkę od przyjaciółki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, widzę, że ta książka niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata