7 stycznia 2019

K.N. Haner "Sponsor"


Królowa Dramatów powraca z nową powieścią, o której na długo nikt nie zapomni!

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.
Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.
Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.


Książki K.N. Haner zna już bardzo dużo czytelniczek jedni są zachwyceni a inni nie. Ja należę do grona gdzie jestem zachwycona twórczością autorki, bo wiem, że nigdy mnie nie zawiedzie, jeśli chodzi o emocje, jakie nam dostarcza w swoich powieściach.

Kalina jakiś czas temu miała wypadek. Jadąc rowerem na uczelnię wpada na samochód Nathana. Mężczyźnie wpada w oko bardzo piękna kobieta - zabiera ją do szpitala i tam proponuje układ dla niego idealny. Proponuje układ sponsorski, lecz dziewczyna oburz się i ucieka. Dziewczyna jakiś czas później nie ma łatwego życia. Właśnie straciła rodziców podczas wybuchu a ona musi się zająć siostrą. Ich ciotka nie chce się dziewczynami zająć, lecz raz na jakiś czas pozwala im zanocować w swoim domu. To właśnie te wydarzenia zmuszają dziewczynę do podjęcia decyzji, z którą nie bardzo czuje się dobrze, ale co nie robi się dla rodziny. Kalina jest bohaterką, która od samego początku bardzo polubiłam. Dba o siostrę najlepiej jak umie, choć czasami działa pochopnie to popełnia błędy jak każdy z nas. Poznajemy także Sabrinę siostrę Kaliny. Jest to mała rezolutna i bardziej odważna niż siostra.

Autorka książki bardzo dokładnie opisuje trudne życie Kaliny. Niektóre sceny bardzo mi się spodobały gdyż czytałam je z wypiekami na twarzy a niektóre czytałam z zapartym tchem, bo chciałam jak najszybciej przeczytać, aby wiedzieć, co się wydarzy później. K.N. Haner tą książką zafundowała nam jazdę bez trzymanki trzymając nas w ciągłej niepewności do samego początku aż po ostatnią stronę.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie lekko i co najważniejsze szybko. Ja po przeczytaniu potrzebowałam kilku chwil, aby dojść do siebie w pozytywny sposób. Teraz już wiem, że każda kolejna książka, którą będę chciała przeczytać na pewno nie dorówna tej, która zajmuje najwyższą półkę dla najlepszych.

„Sponsor” nie jest to książka taka jak wszystkie znane mi powieści autorki. Jest to powieść, która rozpaliła do czerwoności moje zmysły i poniosła w świat marzeń. Książka jest pełna pasji i namiętności, w których autorka nie boi się poruszać wiele tematów. K.N. Haner jak zawsze zostawia na sam koniec tak wiele tematów nierozwiązanych, iż nic nie pozostaje czytelnikowi jak czekać na kontynuacje. Miejmy nadzieje, że to długo nie potrwa, bo ja już nie mogę się doczekać kolejnej części. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Editio Red

5 komentarzy:

  1. Twórczość autorki jeszcze przede mną. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zachęcacie mnie się przeczytania tej książki! Kolejna recenzja, która sprawiła, że mam ochotę sięgnąć po "Sponsora" :)

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również przeczytałam tę powieść i muszę powiedzieć, że była ona dla mnie wielkim zaskoczeniem w ogóle 2018 roku. Dobrze, że już niedługo premiera drugiego tomu, a zarazem zakończenia historii Kaliny i Nathana :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie książka znalazła się w zestawieniu najlepszych książek 2018 r. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Po takiej recenzji nie sposób przejść obok tej książki obojętnie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata