20 lutego 2019

Angel Payne "Piorun"


Pracuję na nocną zmianę w pięciogwiazdkowym hotelu w centrum Los Angeles, często więc natykam się na różnych dziwaków. Nic jednak nie mogło mnie przygotować na noc, kiedy poznałam Pioruna. Uratował mi życie. Teraz jest moim superbohaterem – ogierem, któremu mam ochotę podziękować o wiele bardziej kreatywnie niż głupim pocałunkiem w policzek. Szkoda tylko, że w prawdziwym życiu jest też Reece’em Richardsem, moim cholernie przystojnym szefem.

Reece unika zobowiązań z powodu swojej diabolicznej byłej dziewczyny i światowego imperium zła, a także dlatego, że musi ocalić miasto przed wariatką gotową zniszczyć wszystko, co pokochał. Jest jednak coś jeszcze, co może wpłynąć na wszystkie te plany. Moje serce…

Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź książki i dostałam propozycję napisania recenzji bardzo się ucieszyłam. Wszędzie o tej powieści było bardzo głośno. Na mediach społecznościowych a dziewczyny pisały same pozytywne opinie. Dlatego sama nie mogłam się doczekać, kiedy i ja będę mogła zasiąść do mojej książki i ją przeczytać. Moje zaskoczenie było bardzo duże i to nie, dlatego że poraziło mnie piorunem ;)

Poznajemy Emmę kobietę, która niedawno wyprowadziła się z domu i zaczęła pracę w pięciogwiazdkowym hotelu. Pracuje na nocną zmianę wraz z innymi pracownikami. Słyszy od nich nie za ciekawą opinię o ich szefie, który jest kobieciarzem i jest dziwny. Dziewczyna nie wie, co myśleć, kiedy jednak dochodzi do ich pierwszego spotkania zaczyna miedzy nimi coś iskrzyć. Każde z nich przeżywa coś cudownego i niesamowitego, lecz pewnego dnia pojawia się była dziewczyna Reece, która może zniszczyć ich miłość i nie tylko.

Reece to kobieciarz, jakich ich mało. Nie przepuścił żadnej kobiety i bardzo często pojawiał się na zdjęciach z inną. Kiedy spotkał na swojej drodze Angelique La Salle nie spodziewał się tego, co może się wydarzyć. Pół roku a potem nagle pojawia się super bohater zwany „Piorun”. Który pomaga słabym i potrzebującym pomocy. Nikt nie wie, kto kryje się za maską, lecz może już nie długo każdy będzie miał okazję się dowiedzieć?

Angel Payne to  autorka bestsellerowych romansów, współpracowała z czterema różnymi wydawnictwami, publikuje też niezależnie. Uwielbia koncentrować się na gorących historiach, gdzie bohaterami są niezapomniani faceci w typie alfa i kobiety, które ich kochają. Jest autorką wielu poczytnych cykli, w tym serii Suited for Sin, sagi o Cimarronach, serii Temptation Court, serii Secrets of Stone (z Victorią Blue), cyklu historycznego Lords of Sin oraz popularnej serii WILD Boys Special Forcesi wielu innych książek, między innymi powieści z cyklu Zmysłowa DziewczynaObecnie pełni funkcję wiceprezeski jednej z sekcji stowarzyszenia Romance Writers for America. Mieszka w Kalifornii Południowej z mężem, który jest jej bratnią duszą, i śliczną córeczką. Uwielbiają całą rodziną podróżować po świecie, poznawać nowe miejsca i brać udział w popkulturowych festiwalach.

Czytając powieść odniosłam wrażenie, że gdzieś już miałam okazję słyszeć o takim super bohaterze. Po rozmowie z mężem doszliśmy do wniosku, że mowa tu o serialu, który ogląda na netflixie, „Flash”. Po przeczytaniu powieści postanowiłam obejrzeć, choć jeden odcinek i wiecie, co wciągnęło mnie to. Tak samo serial i książka mają coś w sobie.

Jeśli szukasz książki, w której mogłabyś się zatracić to ta powieść jest właśnie dla ciebie. Książka idealna na letnie wieczory i nie tylko. Watro czasami spróbować coś innego, co pozwoli nam na chwilę relaksu.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

4 komentarze:

  1. Czytałam tak złe recenzje, że nie przeczytam :)
    Pozdrawiam, Eli https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tak złe recenzje, że nie przeczytam :)
    Pozdrawiam, Eli https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zbyt wiele negatywnych recenzji o tej książce przeczytałam, by po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jednak sobie daruję. Teraz wolę inne książki...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata