28 kwietnia 2019

Jola Caputa "Przepisy Joli. Od śniadania do kolacji"



Jak każda kobieta a także mężczyzna uwielbiamy eksperymentować w kuchni? Szukając inspiracji, aby u mnie w kuchni nie wiało nudą znalazłam bloga przepisy joli.com Od tamtej pory moja rodzina bardzo się cieszy moimi daniami a ja jestem zadowolona, że ze smakiem wszystko jest zjedzone. Kiedy tylko zobaczyłam, że będzie wydana książka kucharska pani Joli bardzo się ucieszyłam.


W książce znajdą się dostosowane do pory roku nieskomplikowane przepisy z propozycjami śniadań, obiadów i kolacji, tworzące tygodniowe menu dla całej rodziny - wraz z listą niezbędnych produktów. Każdy z zaproponowanych przepisów powstał specjalnie na potrzeby tej książki i nie znajdziemy go na blogu. Z ich pomocą przygotowanie urozmaiconych, prostych i szybkich posiłków stanie się banalnie proste.




Co ważne, książka pozwoli też na zrobienie racjonalnych, oszczędzających czas i pieniądze zakupów. W kuchni Joli Caputy nic się nie marnuje. Gotujmy z nią i cieszmy się wspólnie smakiem domowych potraw!

Mi nic więcej nie zostaje jak zaprosić was do zakupu książki, ale i także do śledzenia nowych poczynań i przepisów Pani Joli

Więcej informacji o pani Joli możemy znaleźć na:
Blog


FB

YouTube:


24 kwietnia 2019

Monika Joanna Cieluch "Mężczyzna z tuszem na dłoni"


Kuba, Hania i Olly – gdy byli nastolatkami, podjęli decyzję o wyemigrowaniu z Polski do Zjednoczonego Królestwa Brytyjskiego. Każde z trojga przyjaciół miało własne motywy: Jakub wyjechał z obawy przed ojcem alkoholikiem, Hania chciała towarzyszyć Jakubowi, a Olly zapragnął zostać pilotem brytyjskich linii lotniczych. Los rozdał im sprzyjające karty: Kuba już pierwszego dnia pobytu za granicą zdobył pracę w renomowanym studio tatuażu, Olly i Hania podjęli studia, ale… nieszczęśliwy splot wydarzeń gwałtownie skreślił ich wieloletnią relację i drogi trojga nierozłącznych przyjaciół rozeszły się burzliwie. Spotkali się ponownie – dopiero dwanaście lat później, kiedy Kuba – teraz już znany w Londynie artysta tatuażu – na skutek wypadku trafił do szpitala, w którym… opiekę nad nim przyjęła Hania – teraz utalentowana lekarka.

Kuba dowiaduje się, że kobieta, której nigdy nie przestał kochać, planuje ślub z innym. Zdesperowany, proponuje Hani spędzenie wspólnie najbliższych siedmiu dni. W tym czasie zamierza jej udowodnić, że to właśnie nim smakuje jej szczęście. Bo czy można przestać kochać człowieka tylko dlatego, że raz w życiu dokonał błędnego, fatalnego wyboru?

Na przełomie czerwca tamtego roku mieliśmy okazję poznać debiutancką powieść „Miłość szeptem mówiona”, choć do tej pory nie miałam okazji przeczytać. Książka zebrała same pochlebne opinie a teraz, kiedy wyszła kolejna powieść postanowiłam zobaczyć i czy mi się spodoba twórczość autorki.

Z początku, kiedy przeczytałam opis wydawało mi się, że będzie to taka sama książka jak inne, które do tej pory miałam okazję już przeczytać. Z każdą kolejną stroną historia trójki przyjaciół zaczęła mnie wciągać a ich na pozór problemy, z którymi mierzą się, na co dzień wydają się czasami normalne, lecz dla innych nie codzienne i dalekie od rzeczywistości.

Poznajemy Kubę, który ma swój salon tatuaży i jest cenionym celebry tą, choć sam się takim nie uważa. Dwanaście lat temu pojawił się w Londynie wraz z swoimi przyjaciółmi w poszukiwaniu lepszego jutra i spełnienia marzeń. Hania i Kuba chcą na nowo żyć z nowym startem. Nikt nie spodziewał się tylko, że jedno słomo może zepsuć coś, co jest piękne, niepowtarzalne i zdarza się raz w życiu.  Po latach niespodziewane wydarzenia splatają się i na drogę Kuby powraca jego pierwsza miłość. Teraz chce o nią powalczyć i nie dać jej uciec tak jak kiedyś. Nie wie tylko, że ktoś już snuje plany, aby pokrzyżować mu drogę do serca Hani. Bardzo polubiłam Jakuba na pierwszy rzut oka wydaje się miłym i sympatycznym mężczyzna, który też ma wiele za uszami. Jego postawa i walka o miłość rozbroiła mnie a ja do samego końca trzymałam kciuki o to, aby miłość jednak zwyciężyła.
Hania wraz z Ollym i Kubą wyrusza w nieznane. Jej związek z ukochanym bardzo nie podobał się ojcu. Kiedy wyjechali do Londynu tam wszystko się zmienia. Nieporozumienia i spisek jednej osoby doprowadzają do rozstania na długie lata. Dziewczyna w tym czasie zmaga się depresją i odrzuceniem. Po pewnym czasie dochodzi do siebie i wchodzi w związek, który mógłby wydawać się idealny, lecz taki naprawdę nie jest. Bohaterka w pewnym momencie wydaje mi się jakby pogubiła w tym pogmatwanym świecie. Tylko dla jednej osoby postanawia zawalczyć i dać jej lepsze życie.
I na sam koniec zostaje nam Olly. Z początku wzbudził moją sympatię opiekując się Hanią w trudnym dla niej momencie. Z każdą stroną i rozdziałem autorka zaczęła ukazywać jego prawdziwą twarz. Twarz zdrajcy, obłudnika, kłamcy i krętacza.

Bardzo spodobało mi się to, iż autorka zastosowała narrację pierwszoosobową. Historię poznajemy z perspektywy Kuby i Hani. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, co czują główni bohaterowie i jakie przeszkody los stawia im na drodze.

Monika Joanna Cieluch napisała nietypową i niebanalną opowieść o miłości, smutku rozpaczy i kłamstwach. Styl pisarki jest lekki i przyjemny a książkę czyta się szybko. Zapewniam was, że nie będziecie się nudzić przy tej książce a znajdziecie za to niezapomniane chwile. Bohaterowie są zróżnicowani a ich problemy i przeszłość ciągnie się za nimi aż do samego końca. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję  

17 kwietnia 2019

Agnieszka Lingas-Łoniewska "Zakręty Losu", "Zakręty Losu. Braterstwo krwi", "Zakręty Losu. Historia Lukasa"


"Zakręty Losu"
Wydaje się, że wreszcie wszyscy dobrze ułożyli sobie życie: Piotr i Anka odnaleźli siebie i dojrzałą miłość, a ich córki – równolatki Kaśka i Gośka zostały przyrodnimi siostrami. Od teraz mają żyć szczęśliwie i spokojnie. Jednak kiedy w życiu tej nowej rodziny pojawiają się dwaj bracia: Krzysztof i Łukasz, odmienni jak dzień i noc, na jaw wychodzą mroczne sekrety, a historia z przeszłości odżywa. Rusza lawina zdarzeń, nad którymi trudno zapanować.
Krzysztof bez pamięci zakochuje się w Kaśce. Dla niej zostawia Gośkę, którą chronił przed Łukaszem, narkotykowym bossem. Gośkę pociąga ten mroczny mafijny świat – leci do niego jak ćma do światła. Kaśka przedkłada miłość do Krzyśka nad lojalność wobec Gośki.

Pierwsza tragedia: śmierć Gośki, która przedawkowała narkotyki, sprawi, że Kaśka ucieka na trzynaście lat – od poczucia winy, ogromnych wyrzutów sumienia i od Krzyśka, którego nie potrafi jednak przestać kochać.
Gdy ponownie się spotkają, ona będzie panią prokurator, on – adwokatem. Ona będzie oskarżać mafijnego bossa, on – bronić go. Staną w sądowej sali, po dwóch stronach barykady, ale połączeni tym samym uczuciem z przeszłości.
Za czym pójdą: za głosem prawa czy za głosem uczucia?
Czy uciekną od przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć?

"Zakręty Losu. Braterstwo krwi"
Na pozór wszystko się ułożyło. Na pozór wszystko jest dobrze. A jeśli koszmar powróci?...Są sprawy, które trudno ostatecznie zamknąć…
Połączyło ich niewinne młodzieńcze uczucie – silne i szalone. Rodzinna tragedia sprawiła jednak, że rozstali się na długi czas. Kaśka obwiniała się o śmierć Gośki; by odkupić winę, po studiach prawniczych została prokuratorem. Za cel postawiła sobie walkę z mafią narkotykową, w sieci której wpadła jej przyrodnia siostra. Krzysiek także ukończył prawo – poszedł w ślady rodziców, by choć jeden ich syn wybrał dobrą drogę. Po trzynastu latach spotkali się na sali sądowej – ona oskarżała, on bronił. W centrum zainteresowania – Łukasz, pseudo Lukas. Brat Krzyśka, były chłopak Gośki… a przeszłość zawsze wystawia słony rachunek. Ponownie przeszli piekło, lecz tym razem te doświadczenia ich wzmocniły. Łukasz został świadkiem koronnym i dostał nową tożsamość, winnych skazano, Krzysiek i Kaśka wzięli ślub. I tylko ten list na niewinnej białej papeterii: „My nie zapominamy”… Mafia uderzyła ponownie. Mocno i celnie. A oni tym razem mają do stracenia jeszcze więcej: kancelaria Krzyśka dostaje propozycję nie do odrzucenia, Kaśka drży o życie swojego dziecka, a Łukasz zostaje zdekonspirowany. Ich losy są ze sobą splecione; jeden fałszywy ruch któregokolwiek z nich sprawi, że zagrożone będzie życie całej trójki. Czy potrafią sobie wybaczyć i zaufać? Czy przejdą tę próbę zwycięsko?

"Zakręty Losu. Historia Lukasa"
Buntownik, ten zły, czarna owca. Czy prawda jest rzeczywiście tak prosta? Za błędy trzeba płacić. Winy należy odkupić. A życie rozpocząć na nowo.
Kiedyś był zwyczajnym chłopakiem z młodzieńczymi marzeniami. Chciał grać w kapeli i żyć po swojemu. Ojciec jednak przygotował dla niego inny scenariusz – miał pójść prawniczą ścieżką i dołączyć do rodzinnej kancelarii. Awantura wywołuje bunt, który spycha go na drogę zła. Poznaje życie półświatka, wymuszenia, haracze, przemoc staje się jego codziennością. Łatwe pieniądze uderzają mu do głowy, zemsta na ojcu dobrze smakuje. Z normalnym światem łączy go tylko miłość do Gośki. Gdy dziewczyna umiera, za co Łukasz obwinia siebie, ta wątła nić zostaje przerwana. Teraz już nic nie powstrzymuje go przed byciem przestępcą. Mijają lata. Mafia, z którą jest związany, staje przed sądem. Oskarża Kaśka, siostra Gośki, do śmierci której kiedyś się przyczynił. Broni go Krzysiek – brat, który próbuje odbudować swój związek z Kaśką. Wygrywają, choć cena jest wysoka – Łukasz musi zmienić tożsamość i na zawsze zniknąć, Krzysiek i Kaśka dostają list: „My nie zapominamy…”. Zło się przyczaja na kilka lat, by wrócić ze wzmożoną siłą. Tym razem stawka jest jeszcze wyższa, a Łukasz musi walczyć nie tylko z mafią, ale i ze sobą.

Panią Agnieszkę Lignas-Łoniewską nikomu nie muszę przedstawiać. Każdy z nas zna ją, jako dilerkę emocji. Każda z książek autorki jest inna i nieprzewidywalna. Teraz przed nami jest wznowienie serii braci Borowskich. Opowiada o wielkiej miłości i mafii w tle wielkiej gdzie nie jedno wydarzenie popycha w drugie i nagle ich życie jest tak skomplikowane, że już sami nie wiedzą jak sobie z nim poradzić.

Katarzyna nastolatka właśnie przeprowadza się z ojcem do nowego domu. Tam poznaje swoją przybraną siostrę Gośkę. Od początku nie pałały do siebie siostrzaną miłością. Dziewczyny tolerują siebie na wzajem, lecz kiedy na drodze Kasi staje nowo poznany Krzysiek, (dla którego traci głowę) okazuje się być chłopakiem Gośki. To, co na pozór wydaje się nie realne tak naprawdę jest na wyciągnięcie ręki. W wyniku poplątanych wydarzeń Kasia wiąże się z Krzyśkiem a Gośka obwinia ich o to. Lecz najgorsze jest dopiero przed nimi. Kasię bardzo polubiłam, lecz momentami byłam na nią wręcz zła. Nie chcę spolerować, lecz jeśli przeczytacie pierwszą część książki to sami przyznacie mi rację.

Krzysiek Borowski ma bardzo poplątane życie. W domu wychowywał się z matką i ojcem i chociaż ma brata Łukasza to od dawna z nimi nie mieszka. Przez namowy i obwinianie się za wyczyny brata postanawia zaprzyjaźnić się z Małgorzatą. Po czasie zostają parą, lecz w dniu, kiedy wprowadza się nowa dziewczyna do domu Gośki jego świat zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Nie wie tylko ile człowiek musi wycierpieć, aby wszystko układało się po naszej myśli. Krzyś z roku na rok zmienia się dorośleje a jego zachowanie i poczucie straty potęguje się w nim. Lecz nigdy nie zwątpił w brata i ich braterstwo jest czymś najpiękniejszym, co mogła opisać autorka.

Poznajemy także Gośkę, która na pierwszy pozór wydaje się w wieku, w którym buntują się nastolatki. Choć taka była moja pierwsza myśl to dalej czytając czułam, że jest drugie dno. Dopiero w trzeciej części autorka postanowiła przekazać nam, jaka naprawdę była Małgorzata. I dopiero teraz wszystko zaczynało mi się składać w jedną całość. Wręcz nawet współczułam bohaterce, która cierpiała a nie umiała sobie z tym poradzić i sięgnęła po coś, co w moim mniemaniu jest złe a nawet zakazane.

Na sam koniec zostawiłam sobie ciemną owce w całej tej rodzinie, czyli Łukasza Borowskiego vel Lukasa. Od początku irytowało mnie jego zachowanie, ale zastanawiało mnie, czemu tak się zachowywał i co go popchnęło w stronę mafii. Dopiero w trzeciej części „Historia Lukasa” wszystko było dogłębnie opisane i dopiero teraz mogę go zrozumieć a nawet zmienić o nim zdanie.
Dawno nie czytałam tak pięknej a zarazem trudnej historii. Autorka barwnie opisuje sceny a także miejsca, do których wybierają się bohaterowie momentami wiedziałam, że gdy zamknę oczy przeniosę się do miejsca, w którym są Kasia i Krzysiek.

Autorka kolejny raz zaskoczyła mnie pomysłowością, jaką nam przekazała w swojej książce. Książka mówi nam o miłości, samotności, mafii, porzuceniu, kompleksach i lękach. Wszystko to dało Man niesamowita mieszankę, która nie pozwalała na oderwanie się od lektury, która przeniosła mnie na wyższe wyżyny chmur a akcja, która rozkręca się z każdą kolejną stroną nie pozwala na odłożenie książek. Autorka w odpowiedni sposób dawkuje nam emocje i tępo, iż czytałam z zapartym tchem.

„Zakręty Losu” są to historie, które pokazują nam, z czym muszą zmagać się główni bohaterowie, aby w życiu zaznać, choć trochę szczęścia. Decyzje, które są przed nimi i które musza podjąć mogą zaważyć o losach innych. Książki polecam a emocje, jakie odnajdziecie na długo zapamiętacie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

9 kwietnia 2019

L.J. Shen "Odcień północy"


To miało być łatwe. Potrzebowałam pieniędzy. On potrzebował opiekunki, która powstrzyma go przed zaćpaniem się na śmierć. Zostałam wybrana specjalnie dla niego. Jestem odpowiedzialna. Optymistyczna. Ciepła. Niewinna. Powinnam być mądrzejsza. Alex Winslow. Brytyjska gwiazda rocka. Seryjny łamacz serc. Casanova o oczach w kolorze whiskey. „Nie zbliżaj się do diabła w skórzanej kurtce. On cię wykorzysta i zostawi”. I wiecie co? Nie posłuchałam. Podpisałam umowę. Trasa koncertowa po całym świecie. Trzy miesiące. Cztery kontynenty. Sto występów. Nazywam się Indigo Bellamy i zaprzedałam duszę wytatuowanemu bóstwu. Problem w tym, że Alexowi Winslowowi moja dusza nie wystarczyła. Wziął również moje ciało. A potem serce. Zabrał mi wszystko.

Już wcześniej miałam okazję poznać twórczość L.J. Shen. Wcześniejsze powieści autorki bardzo mi się spodobały, więc kiedy miałam możliwość przeczytania książki „Odcień północy” nawet nie zastanawiałam się nad decyzją. Ciekawa tylko byłam, co tym razem autorka nam zaprezentuje a spodziewałam się bardzo wiele, ale czy dostałam to, co chciałam?

Poznajemy Alexa zbuntowanego gwiazdę rocka, który właśnie przechodzi trudny okres swojego życia. Ma wokół siebie przyjaciół, którzy w jego mniemaniu są fałszywi. Nie ufa im, lecz tylko dla zespołu i zemsty jest dalej z nimi. Cały ten świat wciągnął go a dodatki jak alkohol i narkotyki pochłonęły go bez opamiętania. Bo tylko to pozwalało mu zapomnieć o stracie bliskiej mu osoby. Jenna Holden agentka Aleksa postanawia zatrudnić nianię do pilnowania, aby nie popełnił kolejnego błędu. To miała być trasa koncertowa trwająca trzy miesiące bez żadnych komplikacji. Tylko nie spodziewał się, że spotka kogoś, kogo nie chciałby na pewno zobaczyć właśnie teraz, kiedy jest taki słaby. Od samego początku denerwowało mnie zachowanie Alexa, lecz kiedy bardziej poznałam jego historię współczułam mu tego, przez co musiał przejść. Miłość czasami potrafi być ślepa, lecz to nasze postępowanie współgra wraz z sumieniem.

Indigo Bellamy nie ma łatwego życia. Rodzice zginęli w tragicznym wypadku a opiekuje się nią brat wraz z żoną i dzieckiem. Żyje się im ciężko gdyż Craig stracił pracę i zaczął pić. Indie postanawia poszukać lepiej płatnej pracy tak, aby pomóc rodzinie i odciążyć ich od problemu. Ziggy potrzebuje operacji i ciepłego, spokojnego miejsca, w którym mógłby dorastać. Dziewczyna postanawia znaleźć pracę tak, aby mogła odwdzięczyć się swojej jedynej rodzinie. Dostaje pracę i ma się tylko opiekować gwiazdą rocka nie, jakim Alexem Winslowem. To nie powinno być nic trudnego pilnować go, aby nie pił alkoholu i nie brał narkotyków. Trzy miesiące, w których miała zarobić trzysta tysięcy dolarów a to pomoże jej rodzinie stanąć na nogi. Tylko nie wiedziała, że ta trasa może odmienić jej życie i odpowiedzieć na pytania, na które nigdy nie dostała odpowiedzi.

Bardzo spodobało mi się to, iż autorka zastosowała narrację pierwszoosobową. Historię poznajemy z perspektywy Alexa i Indie. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, co czują główni bohaterowie i jakie przeszkody los stawia im na drodze.

L.J. Shen napisała powieść, która może nie jest taka, jakie poprzednie miałam możliwość przeczytania, lecz ma w sobie pewien urok. Styl pisarki jest lekki i przyjemny a książkę czyta się szybko. Zapewniam was, że nie będziecie się nudzić przy tej książce a znajdziecie za to niezapomniane chwile. Bohaterowie są zróżnicowani a ich problemy i przeszłość ciągnie się za nimi aż do samego końca. Autorka porusza także problemy używek, alkoholu i uzależnień.

„Odcień północy” jest to kolejna książka autorki, która bawi, porusza i denerwuje wtedy, gdy spodziewamy się czegoś innego a L.J. Shen postanawia nas czytelników zostawić bez wielu odpowiedzi. Bohaterowie przezywają prawdziwe rozterki, które mogą namieszać w ich życiu uczuciowym. Tylko prawda jest najlepszym lekarstwem na całe zło świata. Ale czy w tym przypadku będzie tak samo? Przekonajcie się sami.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

6 kwietnia 2019

Helen Hoang "Więcej niż pocałunek" – 3 pierwsze rozdziały PRZEDPREMIEROWO

Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami. Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma?
Do wprowadzenia zmian w swoim życiu Stella zabiera się nietypowo. Chce „nauczyć się współżyć”, potrzebuje dobrego treningu. Uznaje, że do ćwiczeń najlepiej nada się profesjonalista, czyli wynajęty mężczyzna do towarzystwa. Tak poznaje Michaela. Plan lekcji, który wspólnie realizują, wychodzi znacznie poza całowanie. Ich biznesowy układ szybko zmienia swój charakter. Stella odkrywa, że w życiu najbardziej liczy się to, co wymyka się równaniom matematycznym.


Autor: Helen Hoang
Tytuł:  „Więcej niż pocałunek”
Tłumacz:Paweł Wolak
Data premiery:  5.06.2019
Wydawnictwo:  MUZA SA
Cena:  44,90 zł

Po raz pierwszy, kiedy zobaczyłam zapowiedź książki na stronie lubimy czytać.pl bardzo mi się spodobała. Interesujące było też to, że portal wraz z wydawnictwo oferowali możliwość przeczytania przedpremierowo 3 pierwszych rozdziałów książki. Zgłosiłam się i czekałam na przesyłkę, lecz nie wiedziałam, na co tak naprawdę się piszę.

Poznajemy Stellę młodą kobietę, która pracuje, na co dzień z algorytmami, lecz jest nieśmiała, jeśli chodzi o mężczyzn. Nie znosi bliskości z nimi a na myśl o całowaniu robi się jej niedobrze. Rozmowa z rodzicami i kolegą z pracy uświadamia jej, że musi spróbować inaczej. Postanawia umówić się z mężczyzną z ogłoszenia. Ma tylko nadzieję, że on pomoże przez przezwyciężyć lęki, ale i czerpanie przyjemności z bliskości drugiej osoby. Tak właśnie poznaje Michaela, który pomoże zmienić jej świat.

Stellę i Michaela miałam okazję poznać w zaledwie trzech rozdziałach, lecz można było odczuć, że każde z nich jest inne. Jestem bardzo ciekawa dalszej części losów głównych bohaterów. Czy Stella otworzy się na mężczyzn i czy Michael znajdzie tą wyjątkową kobietę i obdarzy ją miłością?

Najciekawszym kluczem tej powieści jest słowa autorki skierowane do czytelnika. To właśnie tam opowiada nam, dlaczego autorka napisała taką powieść i jak zrodziła się historia Stelli. Mam nadzieją, że i dla was będzie ona kluczem do zrozumienia wielu ludzi na świecie cierpiących na tą chorobę.

Już teraz po przeczytaniu trzech krótkich rozdziałów wiem na pewno, że będę chciała przeczytać cała resztę. W głowie kłębią mi się pytania, na które chce poznać odpowiedzi. Dowiedzieć się trochę więcej o chorobie Aspergera i czy Stella i Michael odnajdą swoje szczęście?


Za możliwość przeczytania egzemplarza dziękuje Wydawnictwu Muza

4 kwietnia 2019

Agnieszka Jordan-Gondorek "Dziewczyna z warkoczem"


Czy rozwód może okazać się najlepszą rzeczą, jaka spotyka kobietę?
Krystyna Hrynkiewicz jest pewna, że jej świat się zawalił. Mąż, z którym od lat starali się o dziecko, pewnego dnia radośnie oświadcza, że zostanie tatusiem. Problem w tym, że mamusią nie jest Krystyna, tylko sprzedawczyni z mięsnego.
Zrozpaczona Krystyna tylko dzięki ratunkowi przystojnego nieznajomego cudem unika śmierci pod kołami samochodu, nawet nie przeczuwając, że właśnie otwiera się nowy rozdział jej życia. Dla niej samej symbolicznym początkiem ma być wizyta w salonie fryzjerskim i pozbycie się długiego warkocza. Jakież jest jej zdziwienie, gdy zamiast znajomej fryzjerki w drzwiach wita ją spotkany wcześniej przystojny nieznajomy.

Agnieszka Jordan-Gondorek, nowosolanka, z wykształcenia ekonomistka i anglistka, z zawodu pracownik działu logistyki. Dzieli swój czas między rodzinę, pracę i pasję, jaką jest czytanie książek. Od lat związana z forum literackim WeryfikatoriuM, postanowiła zaryzykować i spełnić marzenie o zostaniu pisarką. Zodiakalny Skorpion, który nieustannie dąży do perfekcji.

Szukając coś nowego, co pomogłoby mi na chwilę odetchnąć i pozwolić na odpoczynek postanowiłam przeczytać powieść debiutującej autorki. Bardzo uwielbiam czytać coś nowego a zarazem coś, co mogłabym nie znaleźć w innych książkach. Nie myliłam się i cieszę się z tego bardzo, bo zarazem poznałam twórczość autorki i znalazłam coś, co bardzo długo szukałam, czyli nowy powiew świeżości.

Poznajemy Krystynę główną bohaterkę, która swoje lata życia poświęciła dla małżeństwa. Lecz w pewnej chwili zostaje sama, zdradzona i z aktem rozwodu. Jej mąż postanawia znaleźć własne szczęście i szuka pocieszenia u Honoraty. Kochanka bardzo szybko zachodzi w ciążę i postanawia rozstać się z żoną. Krystyna postanawia zmienić coś w swoim życiu i postanawia pójść do salonu fryzjerskiego. Bardzo polubiłam główną bohaterkę i trzymałam kciuki, aby mogła ułożyć sobie życie tak żeby w końcu była szczęśliwa.

Książka jest napisana w bardzo lekkim stylu, co bardzo przyjemnie i szybko się czyta. Jak dla mnie warto czasami zarwać jedną lub może dwie noce na przeczytanie takiej książki. W powieści znajdziemy wiele cytatów, które nasuwają nam wiele przekazów i zmuszają do wielu przemyśleń. Muszę oczywiście wspomnieć o okładce książki, bo na samym początku przykuła moją uwagę. Teraz po przeczytaniu książki wiem, że to był strzał w dziesiątkę. Niewątpliwie czekam na kolejne publikacje autorki gdyż będą tak dobre jak ta to pisze się na wszystkie. Gratuluję! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

2 kwietnia 2019

Dorota Wachnicka "Grzesznica"

Tajemnice... kto ich nie ma? Duże, małe... jedne są niegroźne, za to inne potrafią zrujnować życie.

Dominika ma męża i dwójkę dzieci, jest szczęśliwą mężatką i spełnioną matką. Istnieje jednak pewna tajemnica, która może zburzyć jej spokojne, rodzinne życie. W przeszłości pracowała jako luksusowa prostytutka, świadcząca usługi najbogatszym mężczyznom na świecie. Tamto życie dawno zostawiła za sobą, jednak... pewnego dnia na drodze Dominiki stanął człowiek z przeszłości, który za wszelką cenę chce ją zdemaskować i ujawnić jej zajęcie sprzed lat.

Jakiś czas temu wydawnictwo zaproponowało mi możliwość przeczytania powieści pani Doroty. Choć jeszcze nie czytałam debiutanckiej książki autorki to postanowiłam skusić się i zapoznać się z twórczością. Dlatego już teraz mogę wam powiedzieć, że warto sięgnąć po tą książkę.


Dorota Wachnicka jest z zawodu psychologiem. Zawodowo zajmuje się terapią indywidualną i rodzinną. Dla twórczości pisarskiej porzuciła pracę psychoterapeutki. Autorka debiutanckiej powieści „Farciara”. Entuzjastka zdrowia psychicznego i fizycznego – twórczyni bloga LabZdrowia.pl

Poznajemy Dominikę główną bohaterkę, która trochę się w życiu pogubiła. Pochodzi z zamożnej rodziny gdzie nie brak pieniędzy, lecz chyba brakowało jej czegoś innego, czyli uwagi drugiej osoby. Po zawodzie miłosnym wyjeżdża do Stanów tam podejmuje pracę, jako dama do towarzystwa. Kiedy spotyka Marcusa wtedy Agnes musi zniknąć i pojawia się wtedy Dominika. Wracają do Polski, lecz przeszłość tak szybko nie zapomina i upomina się o swoje.


Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Po przeczytaniu tej powieści potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowała nam autorka. Język i styl pisarki jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książki dopóki nie skończy się czytać do ostatniej kropki. 

„Grzesznica” jest to książka, po którą jeszcze nie raz sięgnę do czytania. Cała ta historia jest tak niesamowicie tajemnicza i mroczna, że sama zapada w pamięci. Dorota Wachnicka funduje nam emocjonującą opowieść, która jest tak dobra, że powinna być zakazana.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata