31 maja 2019

Helen Hoang "Więcej niż pocałunek" [PRZEDPREMIEROWO]


Według trzydziestoletniej Stelli świat powinien rządzić się jedynie prawami logiki. Tworzenie algorytmów wydaje jej się zdecydowanie prostsze niż relacje z mężczyznami. Wizja bliskości budzi w niej niechęć, a na myśl o całowaniu robi jej się niedobrze. Trochę pod wpływem matki, trochę dla samej siebie postanawia to zmienić. Na pewno nie pomagają jej chorobliwe trudności z nawiązywaniem relacji. Czy to wina objawów zespołu Aspergera, czy może Stella tak po prostu ma?

Do wprowadzenia zmian w swoim życiu Stella zabiera się nietypowo. Chce „nauczyć się współżyć”, potrzebuje dobrego treningu. Uznaje, że do ćwiczeń najlepiej nada się profesjonalista, czyli wynajęty mężczyzna do towarzystwa. Tak poznaje Michaela. Plan lekcji, który wspólnie realizują, wychodzi znacznie poza całowanie. Ich biznesowy układ szybko zmienia swój charakter. Stella odkrywa, że w życiu najbardziej liczy się to, co wymyka się równaniom matematycznym.


Autor: Helen Hoang
Tytuł:  „Więcej niż pocałunek”
Tłumacz:Paweł Wolak
Data premiery:  5.06.2019
Wydawnictwo:  MUZA SA

Za pośrednictwem wydawnictwa Muza już w kwietniu miałam okazję przeczytać trzy pierwsze rozdziały. Historia Stelli i Michaela bardzo mnie zaciekawiła i niewątpliwie wyczekiwałam premiery książki abym mogła przeczytać całość. Kiedy tylko ostałam swoją powieść do ręki bardzo się ucieszyłam. Powieść została szybko przeczytana i pozostał mi tylko żal, że już musiałam rozstać się z bohaterami, którzy zostaną w moim sercu na bardzo długo.

Poznajemy Stellę młodą kobietę, która pracuje, na co dzień z algorytmami, lecz jest nieśmiała, jeśli chodzi o mężczyzn. Nie znosi bliskości z nimi a na myśl o całowaniu robi się jej niedobrze. Rozmowa z rodzicami i kolegą z pracy uświadamia jej, że musi spróbować inaczej. Postanawia umówić się z mężczyzną z ogłoszenia. Ma tylko nadzieję, że on pomoże przez przezwyciężyć lęki, ale i czerpanie przyjemności z bliskości drugiej osoby. Tak właśnie poznaje Michaela, który pomoże zmienić jej świat. Nie spodziewała się, że zbliżając się do treningowego chłopaka może poczuć coś, co jest niemożliwe?

Michael ma problemy finansowe i musi poszukać dochodowego i dodatkowego zajęcia. Dba o rodzinę i o najbliższych a leczenie jego matki pochłania dużo pokładów pieniężnych. To właśnie, dlatego w każdy piątkowy wieczór Michael spotyka się z klientkami. Ma jedną zasadę jedno spotkanie i nic więcej. Zmienia zdanie, gdy spotyka Stellę a jeno spotkanie przeradza się w cykl spotkań, po których żadne z nich nie ma ochoty przestawać spotykać się.

Najciekawszym kluczem tej powieści jest słowa autorki skierowane do czytelnika. To właśnie tam opowiada nam, dlaczego autorka napisała taką powieść i jak zrodziła się historia Stelli. Mam nadzieją, że i dla was będzie ona kluczem do zrozumienia wielu ludzi na świecie cierpiących na tą chorobę.

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Po przeczytaniu tej książki potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowała nam autorka. Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książki dopóki nie skończy się czytać do ostatniej kropki. Autorka w ciekawy sposób podtrzymuję akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy, żywe dialogi i realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuje napięcie. Najbardziej podobało mi się zakończenie, które w pewnym momencie czułam, że musi się tak skończyć gdyż nie wyobrażałam sobie innego zakończenia.

„Więcej niż pocałunek” jest to niezwykła historia, która wciąga nas już od swoich pierwszych stron. Helen Hoang nie oszczędza nas gdyż zafundowała nam całą paletę różnorodnych emocji, ale zapewniam, że ta książka jest dla wszystkich, którzy uwielbiają romanse, ale i powieści z lekką nutą dreszczyku. Serdecznie zapraszam 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję  


29 maja 2019

Daria Rajda "Wczorajsza róża"

Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, ale w przypadku Magdy i Krzyśka to wcale nie takie oczywiste. Ona – stateczna dziewczyna, która wierzy w prawdziwą miłość, szczerość i wierność; on – wytrawny podrywacz, traktujący związki z kobietami, jako niezobowiązujące przygody na jedną noc. Jedyne, co ich łączy, to niechęć, jaką wzajemnie do siebie żywią. Do czasu, gdy w trakcie sobotniej imprezy zatrzaskują się razem w hotelowym pokoju i wchodzą dla żartu w pewien głupi zakład, którego konsekwencje będą poważniejsze, niż mogliby przypuszczać...

Ta jedna wspólna noc uruchomi lawinę wydarzeń, które całkowicie zmienią ich dotychczasowe życie i sprawią, że będą musieli nauczyć się tworzyć kłamstwa tak doskonałe, że niemal sami zaczną w nie wierzyć. Jak zakończy się ta pełna niedopowiedzeń i tajemnic historia? Kto okaże się zwycięzcą, a kto ofiarą? I czy w świecie pełnym fikcyjnych uczuć jest miejsce na prawdziwą miłość?

Każdy z nas pragnie miłości takiej prawdziwej. To dzięki niej mamy siłę, aby walczyć o to, co najcenniejsze. Często tak bywa, że nie zauważamy tych istotnych rzeczy lub wtedy, gdy może być już za późno dopiero wtedy je zauważamy. Dzięki najnowszej powieści „Wczorajsza róża” Darii Raja, która jest debiutująca pisarką na polskim rynku wydawniczym pomoże nam zrozumieć, że miłość pojawia się tam gzie najbardziej możemy tego nie zauważyć. 

Poznajemy Magdę Nawrocką, która jest główną bohaterką powieści.  Ta dziewczyna niedawno została skrzywdzona przez swojego byłego chłopaka, który ją zdradzał. Cały czas o tym wspomina, lecz to przyjaciele pomagają jej o tym zapomnieć tak jak pewien mężczyzna, z którym zatrząsnęła się w hotelowym pokoju. Od słowa do słowa i ta noc pozostaje niezapomniana a ich kolejne spotkanie będzie z fajerwerkami, bo Krzysiek nigdy nie spotyka się dwukrotnie z tą sama kobietą. 
Krzysztof Salwarowski to młody mężczyzna, który choć pochodzi z bogatej rodziny to sam musiał zarobić na swoje utrzymanie. Szybki zarobek duże pieniądze to prowadzi tylko do jednego a gdy chce z tego wyjść to jego szefowie się nie zgadzają. Musi cos zrobić a będzie potrzebował do tego jednej osoby. Kto pomoże Krzyśkowi i co będzie musiał zrobić, aby się uwolnić i nie wpaść w szpony kolejnych oprawców. I co ma z tym wspólnego była Krzyśka Klara?

Daria Rajda jest absolwentką Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach na Wydziale Pedagogiki i Psychologii. Ukończyła licencjat z surdopedagogiki oraz studia magisterskie na kierunku pedagogika opiekuńczo – wychowawcza. Poza pisaniem, w jej życiu istotne miejsce zajmuje miłość do zwierząt oraz zainteresowanie kultura i językiem hiszpańskim. 

Styl pisarki bardzo przypadł mi do gustu jest prosty i lekki, co za tym idzie przyjemny w odbiorze. Ta powieść skradła moje serce i zamknęła je bezpowrotnie. Z każdą stroną, kiedy czytałam nie mogłam się oderwać od niej gdyż za każdym razem byłam ciekawa, co wydarzy się dalej i dają nam wiele do myślenia. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu.

„Wczorajsza róża” jest to historia, która bardzo mi się spodobała a do tego wszystkie dodatki, jakie możemy odnaleźć w książce powodują o szybsze bicie serca. Mam nadzieję, że ta historia będzie miała dalsze rozwiniecie i zakończy się całkiem inaczej. Nie chciałabym tu za dużo zdradzać, ale mogę zagwarantować, iż przy tej publikacji nie będziecie się nudzić.
Serdecznie zapraszam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

24 maja 2019

Vi Keeland, Penelope Ward "Słodki drań"


Na półkach w księgarniach mamy mnóstwo książek, których czasami nie sposób wszystkich poznać. Często sięgamy po znane nam już autorów i tych, których uwielbiamy ich twórczość. Dziś chciałabym wam zaprezentować powieść dobrze nam znanego duetu autorek. Vi Keeland i Penelope Ward kolejny raz udowadniają nam swój kunszt pisarski i jak zręcznie operują słowem dając nam naprawę prawdziwe dzieło.

Aubrey postanawia przeprowadzić się do Temecula i musi spędzić wielo godziną jazdę samochodem. Gdzieś na obrzeżach Nebraski na stacji benzynowej postanawia coś zjeść i chwilę odpocząć przed dalszą drogą. Jej uwagę przykuł przystojny, lecz arogancki Australijczyk gdzie przez okoliczności nagle Chance wyrusza w dalszą drogę z Audrey. Po kilku godzinnej jeździe kobieta odkrywa, że jej pasażer jest nie tylko zarozumiały, ale i dobrym kompanem. Chance nie kryje się z tym, że podoba mu się dziewczyna i coś do niej czuje. Aubrey coraz bardziej podoba się Australijczyk do tego stopnia, iż zakochuje się w nim. Za wspólną zgodą ich podróż się wydłuża o kilka dni a to, co wydarzyło się w Vegas pozostaje w Vegas. Wszystko było jak w bajce aż pewnego dnia po nocy pełnej wrażeń Chance znika bez pożegnania. Dziewczyna bardzo ciężko znosi to rozstanie i po długich miesiącach postanawia ułożyć sobie na nowo życie. Lecz pewnego dnia w Temecula pojawia się słodki drań by odzyskać to, co kiedyś stracił. Ale czy zaufanie można tak szybko odbudować?

Autorki kolejny raz udowadniają nam potrafią stworzyć niebanalną opowieść pełną miłości, bólu, namiętności, trudnych wyborach i pożądaniu. To właśnie nasi główni bohaterowie zmagają się z targanymi nimi emocjami a także z życiowymi wyborami, na jakie napotkają na swojej drodze do szczęścia. Pisarki bardzo mocno postarały się, aby oddać w nasze ręce dobrze dopracowaną powieść tak, że momentami miałam problem, aby dostrzec, który tekst jest, której autorki.

Podobało mi się jak książka została podzielona na dwie części. Pierwsza część jest opisywana przez Aubrey a druga z perspektywy Chance. Dzięki czemu dowiadujemy się, co działo się w życiu głównych bohaterów. Język i styl autorek jest przyjemny w odbiorze a postacie są ciekawie wykreowane, że nie sposób odłożyć książki na bok dopóki nie skończy się powieści. Zakończenie publikacji całkowicie powaliło mnie na kolana, bo nie spodziewałam się takiego zakończenia. Do samego końca autorki trzymały mnie w niepewności i tu czułam się lekko skołowana, lecz szczęśliwa.

Jeżeli chcecie nie tuzinkowej powieści, która przeniesie was w świat pełen tajemnic. To ta książka jest właśnie dla was. Choć książka liczy niecałe trzysta stron to w najmniejszym stopniu nie zauważysz jak pochłonie cię i w zastraszającym tempie zostanie przeczytana.

„Słodki Drań” jest to zabawna i cudowna opowieść, która zmusza nas do refleksji. Chwilami miałam wrażenie, iż autorki zrobiły to z premedytacją abyśmy zastanowili się nad własnym życiem. Tak samo jak nasi główni bohaterowie w pewnym momencie, kiedy może już być za późno zauważają, co już stracili a co jeszcze mogą odzyskać.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

23 maja 2019

K. Bromberg "W kajdankach miłości"


„Jest jedyną dziewczyną, którą naprawdę kochałem, jest jedyną, której kiedykolwiek naprawdę chciałem. Jestem bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek, żeby jej to udowodnić. Jej zasady nie mają znaczenia. Jej przeszłość nie ma znaczenia. To ona.
To tylko teraz. Chodzi o cholerny czas.

18 maja 2019

Meghan March "Niepokorna królowa"

„Jestem niczym narkoman goniący za kolejną działką. Za każdym razem, gdy z nią jestem, szukam tego samego. Różnica między Kierą a narkomanem polega jednak na tym, że każdy kolejny raz jest lepszy od poprzedniego.”
Keira Kilgore ma ognisty temperament i cudowne ciało. Ta silna, odważna kobieta nade wszystko ceni niezależność — choć stanowi własność tyrana. Nie ma prawa decydowania o swoim losie, mimo że podejmuje decyzje biznesowe jako właścicielka i szefowa rodzinnej destylarni. Jeszcze całkiem niedawno wierzyła, że jest wdową, jednak okazało się, że jej uznany za zmarłego mąż żyje. I jest równie podły jak dawniej!

Lachlan Mount stanowi prawo i ustala zasady w Nowym Orleanie. Nikt nawet nie próbuje kwestionować jego żądań. Gdy sięgnął po Keirę, oczywiste było, że odtąd jest jego zabawką. Dziewczyna stała się własnością najbardziej bezwzględnego i bezlitosnego tyrana, jaki kiedykolwiek kontrolował Nowy Orlean. I chociaż Mount wyzwala w niej najgorsze instynkty, a rozum każe jej go nienawidzić, ciało pożąda tego okrutnego mężczyzny każdym nerwem. Keira pragnie więc tylko ocalić duszę i serce.

Tytuł: Niepokorna królowa
Autor: Meghan March
Cykl: Mount Trilogy
Wydawnictwo Editio

Na początku tego roku mieliśmy okazję poznać historię Lachana i Keiry. Już wtedy poczułam, że ich wydarzenia mogą bardzo mi się spodobać i będę mogła, choć na kilka godzin oderwać się od rzeczywistego świata. Nie myliłam się wtedy i teraz a nawet momentami uśmiechałam się sama nie wiedząc, dlaczego. Kiedy ja już przeczytałam a raczej pochłonęłam jednym tchem nie pozostaje mi nic innego jak opowiedzieć i zachęcić do przeczytania książki.

Poznajemy dalsze losy Keiry i Lachana, który nic się nie zmienili, lecz każde z nich coś sobie uświadamia i nie mówi o tym na głos. Czemu? Nie wiem może o strach czy lęk o drugą osobę lub że to drugie nie odwzajemnia uczucia. Kiera tak jak od początku jest buntownicza, wojownicza i nie boi się przeciwstawić człowiekowi, który rządzi tym światem a kartele i mafiosi się go boją. To właśnie jej natura uzależnia Mounta, który nie może już teraz jej zostawić, ale co kiedy jego najwięksi wrogowie dowiedzą się o jego słabości? Lachan Mount to człowiek, który rządzi całym Nowym Orleanem, ale i nie tylko. Nie ma zasad i jest bezwzględny a legendy, które krążą przyprawiają o prawdziwe dreszcze. Tylko jedna kobieta mogła go powalić na kolana tak, że nie może się z nich ponieść. Ale, co jeśli w przyjemność miesza się miłość i pierwotny plan ulega zmianie? Co postanowi zrobić Mount, aby zatrzymać przy sobie diabliczkę?

Autorka stopniowo dawkuje nam informacje, lecz zaskakujące jest dla mnie zakończenie, którego przyznam szczerze spodziewałam się trochę innego. Szok i niedowierzanie to cały czas kłębi się w mojej głowie. Od samego początku zakładałam, że historia inaczej się zakończy niż jest napisana.

Meghan March jest kolejną pisarką, która mnie zaskoczyła. Jej powieść tak bardzo wciągnęła mnie, że nie mogłam odłożyć książki dopóki nie skończyłam czytać. Emocje i wydarzenia, które możemy odczuć nie pozwalają nam się nudzić a książka tym bardziej staje się ciekawsza. Świetny styl i dopracowani bohaterowie nadają całej tej historii pewien urok. Grzechem byłoby gdybym nie wspomniała słowem o okładce. Przyciąga wzrok i każe stanąć na chwilę gdyż nie możemy przejść obok niej obojętnie.

„Niepokorna królowa ” jest to książka, która swoją literaturą nie jedną osobę zaskoczy i pozwoli na chwile oderwania się od rzeczywistości. Autorka pozostawia nas z zakończeniem, na które nie znamy odpowiedzi. Teraz mam tylko nadzieję, że długo nie będę musiała czekać na trzecią część. Dlaczego? Przekonajcie się sami.

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję

16 maja 2019

Emilia Wituszyńska "Niebezpieczna gra"


Wczoraj swoja premierę miała powieść „Niebezpieczna Gra”. Ja należałam go grona tych osób, które mogły otrzymać książkę jeszcze przed premierą i przekonać się jak wypadł debiut autorki. Powiem wam szczerz, że bardzo byłam ciekawa a zwłaszcza, że w ostatnim czasie coraz bardziej ciągnie mnie do kryminałów. Lecz na całe szczęście trafiam na coraz to lepsze powieści.

Weronka Kardasz pracuje w policji i jest naprawdę dobra w tym, co robi. W wyniku niefortunnych wydarzeń na akcji, na której dowodzi Wera ginie jej najlepszy przyjaciel Michał. Od tamtej pory dziewczyna nie może się pozbierać i obwinia się za to, co tam się stało. Wszystko w jej życiu się zmienia i Wera postanawia zmienić oddział z kryminalnego na informacyjny.

Mija rok od wydarzeń i nagle Weronika dostaje telefon i zadanie, które tylko może ona wykonać. Okazuje się, że w Wilanowie zginął Leon Wasilewski kandydat na urząd premiera. Jedynym świadkiem okazuje się być aktor Przemysław Rej. Niestety nic nie pamięta, lecz aktor domaga się ochrony. Dostaje ją, lecz nie jest zadowolony, że to ta kobieta ma go chronić.

Żeby nie zbudzać podejrzeń Weronika i Przemek udają parę. Z dnia na dzień nic się nie dzieje aż do pewnego dnia, kiedy zaczyna zagrażać im niebezpieczeństwo. Okazuje się, że świadek nie mówi im całej prawdy a na jaw wychodzą kolejne sekrety. Tylko prawda może ich uratować lub odkryć najgorszą możliwą prawdę o osobach najbliższych.

Emilia Wituszyńska stworzyła nie tuzinkową powieść, która od samego początku skradła kawałek mojego serca. Kiedy zaczęła czytać z początku wydawało mi się, iż czytam o kobiecie, która straciła najbliższego przyjaciela i teraz cierpi. Z każdą kolejną stroną powieść zaczęła mnie zaskakiwać a książka została przeczytana jednym tchem. Choć historia Weroniki mną wstrząsnęła to jestem pewna, że ta książka powinna być obowiązkową lektura każdego, kto lubi czytać kryminały.

Po przeczytaniu książki nasuwały mi się w głowie bardzo wiele pytań. Czemu została stworzona ta zasadzka i w jaki sposób Weronika zagrażała innym? Na początku ciężko było mi zrozumieć postępowanie głównej bohaterki, lecz z każdą kolejną stroną moja ciekawość została zaspokojona i dostałam niesamowitą bombę niespodzianek, intryg i dużą dawkę miłości. Ta książka daje nam bardzo dużo do myślenia. Każdy z nas powinien mieć w życiu takie osoby, które by nas wspierały a my powinniśmy pamiętać, aby nie odtrącać osób, które chcą nam pomóc.

Dawno nie czytałam tak trudnej i zarazem tak pięknej historii, która jest niesprawiedliwa. To właśnie kłamstwa i niedopowiedzenia doprowadzają do krzywd i cierpień. Tylko czas leczy rany i miłość, lecz musimy pozwolić naszemu sercu otworzyć się na nowo poznane osoby. Polecam wam przeczytać książkę autorki, aby samemu się przekonać, jakie emocje wywoła u was książka „Niebezpieczna Gra”.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

13 maja 2019

Małgorzata Falkowska "Nagranie" [PRZEDPREMIEROWO]


Zanim przeczytasz upewnij się, że nie dostałeś jeszcze swojego nagrania
Toruń. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy zaginęło pięciu młodych mężczyzn. Sprawę prowadzi komisarz Maciej Gorczyński. Jedyną poszlaką są tajemnicze przesyłki, które otrzymują rodziny zaginionych. To płyty z krótkimi filmami, na których każda z ofiar przekazuje dziwną wiadomość.
„Nazywam się Emil Kwiatkowski. Wiem, że zgrzeszyłem i wiem, że to, co mnie spotkało jest jedynym dobrem, jakie mogłem wyrządzić na tym świecie.
Mnie już nie ma, ale wy jeszcze jesteście. Jeszcze! Wesołych Świąt.”
Gorczyński wie, co oznaczają te nagrania. Ma do czynienia z seryjnym mordercą, którego motyw pozostaje nieznany. Komisarz postanawia włączyć w sprawę zaprzyjaźnioną jasnowidz Sylwię Trojanowską. Nietypowy duet musi jak najszybciej schwytać sprawcę, który śledzi każdy ich ruch.
Nagrań przybywa, a szokujące nagłówki gazet przerażają coraz więcej torunian. Wkrótce wizje Trojanowskiej prowadzą do Fundacji LifeTrans, założonej przez jednego z profesorów Collegium Medicum.

Każdy z nas lubi wracać do czytania książek swoich ulubionych pisarzy. Tak samo i ja, jeśli widzę nadchodzącą premierę książki z niecierpliwością czekam aż sama będę mogła ją przeczytać. Właśnie dziś mogę wam zaprezentować przedpremierowo powieść Małgorzaty Falkowskiej „Nagranie”. Autorka w nowym wydaniu a do tego akcja książki dzieje się w Toruniu. Tego po prostu nie mogłam przegapić gdyż mieszkam niedaleko tego miasta.

Autorka wykreowała bohaterów bardzo realistycznych, którzy mają pewną sprawę do rozwikłania. Poznajemy komisarza Macieja Gorczyńskiego, który właśnie od jakiegoś czasu siedzi nad sprawą dziwnych zaginięć mężczyzn na Bulwarze Toruńskim. W sprawie zaczyna pomagać mu jasnowidz Sylwia Trojanowska. Jak się okazuje pan komisarz ma żonę i dwójkę dzieci a także romans z młodszą kobietą. Tylko jena osoba będzie mogła mu pomóc w rozwikłaniu zagadki. Wiele jest niewiadomych a tak mało czasu. Tik Tak czas płynie! Sylwia pomaga komisarzowi w rozwikłaniu zagadki dziwnych zaginięć. Już od jakiegoś czasu pomaga toruńskiej policji a jej nad przyrodzone moce mogą pomóc poszkodowanym. Tylko dociekliwość i skrupulatność dojścia o prawy może pomóc lub samemu stać się poszkodowanym. Poznajemy także dzieci Macieja i żonę Mariolę. Każde z nich wnosi coś powieści a ich wnikliwość pozwoli nam na wiele spraw spojrzeć inaczej.

Małgorzata Falkowska kolejny raz zaskoczyła mnie swoją powieścią. Nie spodziewałam się takiego rolercostera, który pochłonie mnie od pierwszej strony aż po ostatnią kartkę. Styl pisarki jest lekki i przyjemny a książkę czyta się szybko. Zapewniam was, że nie będziecie się nudzić przy tej książce a znajdziecie za to niezapomniane chwile. Zwłaszcza, że zakończenie, które jest nieprzewidywalne i którego nie tak sobie wyobrażałam. Autorka przeszła moje najśmielsze oczekiwania, dlatego zastanawia mnie jedno, czy ta historia będzie miała ciąg dalszy?

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

9 maja 2019

Vi Keeland, Penelope Ward "Zbuntowany dziedzic"


Dwa miesiące na napisanie książki z gatunku romans, ale co jeśli Gia nie przeżyła takiej historii?  Lato w Hampton wcale nie musi się skończyć tak jak dziewczyna zamierzała. Tej nocy, kiedy Riley poprosiła przyjaciółkę o pomoc nie spodziewała się, że pomoże zmienić bieg wydarzeń. To właśnie tej nocy poznała wytatuowanego mężczyznę z zarostem i który przykuwał wzrok. Zaczęło się o rozmowy a skończyło się na tym, że ostała pracę, w której jest naprawę dobra. Gia o samego początku nie bała się dyskutować z swoim pracodawcą tak jak inni. Po maską, jaką skrywał prze innymi dziewczyna widziała w nim dobro i coś, co nie pozwalało odejść od niego.

Rush wychowywał się bez ojca, ale później dostał spadek od dziadka i mógł wieść godne życie. W Hampton’s większa część należała o niego a w tym bar The Heights. Kiedy przyjeżdża o baru widzi pracownicę, która kompletnie nie raz sobie i odstrasza klientów. Postanawia interweniować, lecz nie wiedział, że ta kobieta po pierwsze potrafi mu się postawić to na dodatek jest tak temperamentna, że mu się to bardzo podoba. Ale ma jedną prostą zasadę NIE WIĄŻE SIĘ Z NIKIM Z PRACY.

Kolejny raz mamy możliwość przeczytania powieści duetu dwóch wspaniałych pisarek. Od kiedy po raz pierwszy miałam możliwość przeczytania ich wspólnych napisanych książek zakochałam się w tym, co nam dostarczają autorki. Kiedy zobaczyłam, że ma zostać wydana kolejna książka to nie mogłam sobie odmówić przeczytania kolejnej niesamowitej lektury. I tym razem nie zawiodłam się a zobaczyłam piękną historię, w której mówi się o ważnych sprawach, która odkrywa ludzkie losy i uczucia gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Autorki w bardzo ciekawy sposób wykreowały swoich bohaterów. Bardzo łatwo ich sobie wyobrazić i utożsamić się z nimi a także zrozumieć motywy ich działań. Najbardziej polubiłam Gie, której współczułam i kibicowałam, aby się udało i trzymałam kciuki Abu jej uczucia zostały odwzajemnione. Natomiast Rusha poznajemy, jako bezwzględnego, odpowiedzialnego i czarującego mężczyznę. To jak opiekował się Gią i dbał nie tylko o nią zyskał szacunek w moich oczach i polubiłam go jeszcze bardziej.

Styl pisarek bardzo mi się podobał. Świetnie operują słowem tworząc żywe obrazy i dialogi oraz umiejętnie podtrzymuje napięcie niepewności i strachu. Vi Keeland i Penelope Ward  zadbały o odpowiednie tępo akcji, bo nawet na chwilę nie zwalniają tępa. Bardzo podobało mi się to, iż autorki w swojej powieści zastosowała narrację pierwszoosobową. Większość rozdziałów poznajemy z perspektywy, Gia, ale i także z punktu widzenia Rusha. Tylko, dlatego możemy dowiedzieć się, co czują i przeżywają główni bohaterowie.

„Zbuntowany dziedzic” jest to pierwsza część historia, która bardzo mi się spodobała a do tego wszystkie dodatki, jakie możemy odnaleźć w książce powodują o szybsze bicie serca i niekontrolowany śmiech. Jeżeli lubicie twórczość Vi Keeland i Penelope Ward to zapraszam do niezobowiązującej lektury gdzie na chwile będziemy mogli odpocząć. Nie chciałabym tu za dużo zdradzać, ale mogę zagwarantować, iż przy tej publikacji nie będziecie się nudzić a już ruga część niebawem gdyż premiera w lipcu. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję

7 maja 2019

K.N. Haner "Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" [PRZEDPREMIEROWO]


Autorkę K.N. Haner nie muszę już nikomu przedstawiać gdyż większość z was już zna z kontrowersyjnych powieści. Jedni ją kochają inni nienawidzą za to jak stawia poprzeczki swoim bohaterom. Wczoraj dostając przesyłkę z wydawnictwa nie spodziewałam się takiej niespodzianki a zarazem możliwość przeczytania przedpremierowo najnowszej książki ZMYSŁOWEJ, ROMANTYCZNEJ, SUBTELNEJ…  KRÓLOWEJ DRAMATÓW W NOWYM WYDANIU! Już za kilka dni a dni a mianowicie 15 maja premierę będzie miła książka „Drwal. Miłość, która narodziła się z natury”.

Jason Parker od kilku lat mieszka daleko w lesie z daleka od ludzi. Po wydarzeniach, w których został zraniony przez dwie najbliższe mu osoby postanawia zamieszkać z dala od domu rodzinnego i już nigdy nie pokochać żadnej kobiety. Jason aby zapomnieć postanawia rzeźbić w drewnie. Wyrażając swoje emocje artysta z dnia na dzień staje się popularny. Lecz pewnego dnia do jego azylu zjawia się piękna i zadziorna dziennikarka, która chce przeprowadzić wywiad. Nie spodziewał się tylko, co ta kobieta może zrobić z jego życiem?
Samantha Crow, jako stażystka w redakcji „New York News”  ma zadanie do wykonania. Zrobić to, co innym się nie udało, czyli przeprowadzić wywiad z Jasonem Parkerem. Zadanie nie należy do łatwych gdyż artysta unika próśb kobiety o kilka zdań do wywiadu. Postanawia zadać te kilka zdań osobiście i dopina swego odnajdując adres tajemniczego Drwala.
Nieoczekiwane wydarzenia zmuszają ich oboje do spędzenia w chacie Drwala na kilka dni. Te kilka chwil razem zbliża Sam i Jasona aby zbliżyli się do siebie i otworzyli na wzajemne tajemnice. Ale czy na pewno każde z nich będzie chciał podzielić się sekretem nawet tym najbardziej wstydliwym? I kim okaże się tak naprawdę Tony?
"Jako mężczyzna pragnąłem mieć kobietę, która będzie mi partnerką, przyjaciółką i kochanką. Nie wierzyłem, że można te trzy cechy znaleźć w jednej osobie."
K.N. Haner kolejny raz napisała powieść pełną emocji, która kipi erotyzmem, pożądanie, które miesza się ze strachem a tęsknota z pożądaniem. Książka jest napisana ze smakiem a każda scena zbliżenia jest tak opisana, że zamykając oczy widzę wszystko i mogę puścić wodze wyobraźni a tam naprawdę dużo się dzieje.
"Wszystko inne, co w niej odkryłem, dostałem w pakiecie. Emocjonalny rollercoaster gratis."

Głównych bohaterów pokochałam od samego początku i od pierwszych stron trzymałam za nich kciuki, aby im się udało. Podoba mi się język i styl, jakim jest napisana powieść, co za tym idzie bardzo szybko się czyta a lektura jest tak wciągająca, że nie można od niej się oderwać. Grzechem by było gdybym nie wspomniała o okładce książki, która wzbudziła moje zainteresowanie. Przyciąga wzrok i elektryzuje a twarz mężczyzny i las w tle powodują, że możemy tylko domyślać się, co tak naprawdę autorka nam dostarczy.

„Drwal, Miłość, która narodziła się z natury” jest to książka, która nieźle namieszała mi w głowie. Cała ta historia jest inna niż do tej pory, które miałam możliwość przeczytania. K.N. Haner zachwyciła mnie swoim piórem i spowodowała, że czytając doświadczyłam wielu emocji. Z niecierpliwością czekam na kolejne premiery książek, które mają pojawić się jeszcze w tym roku. Serdecznie polecam!


Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo dziękuję 

5 maja 2019

Scarlett Cole "Śmiały podryw"


Obcesowy i bezczelny Dred Zander na pozór wydaje się właśnie tym mężczyzną, którego Pixie powinna za wszelką cenę unikać. Porzuciwszy swoją przeszłość i tożsamość, dziewczyna stara się od nowa zbudować życie – bezpieczne, spokojne i pewne. Ktoś taki jak Dred kompletnie do niego nie pasuje, ale on ma ten temat inne zdanie. Orzechowe oczy Pixie, fioletowe włosy i piękny egzotyczny tatuaż nie dają mu spokoju. Musi ją zdobyć, musi ją przekonać, że wspólnie mogą stawić czoło koszmarom przeszłości i ufnie spojrzeć w przyszłość.

TYTUŁ: Śmiały podryw
AUTOR: Scarlett Cole
CYKL: Second Circle Tattoos (tom 3)
WYDAWNICTWO: Akurat
TŁUMACZENIE: Danuta Górska

Po przeczytaniu dwóch poprzednich tomów Second Circle Tattoos nie mogłam się doczekać, kiedy przeczytam tą część o Pixie. Od samego początku czułam, że ta dziewczyna skrywa jakiś sekret, ale autorka nie zagłębiała się w jej przeszłość. Teraz, kiedy ja już przeczytałam a raczej pochłonęłam jednym tchem nie pozostaje mi nic innego jak opowiedzieć i zachęcić do przeczytania książki.

Scarlett Cole kolejny raz udowadnia nam, że nie ma sobie mocnych w pisaniu scenariuszy tak pogmatwanych historii. Wykreowała postacie, które mają prawdziwe a zarazem realistyczne problemy, z którymi nie jedna osoba zmaga się z nimi, na co dzień. Pixie poznajemy, jako kobietę niezależną, pracowitą, oddaną i mądrą, ale tak naprawdę w środku skrywa się mała dziewczynka, która boi się swoich demonów. Poznając Deana z czasem przekonuje się, że jest to mężczyzna dla niej. Boi się tylko tego, co może przynieść bliższy kontakt z nim. Przeszłość cały czas przypomina się o sobie w koszmarach nocnych, lecz pewnego dnia to, o czym chciała zapomnieć pojawia się a tym samym on urzeczywistnia się.
Dean to gwiazda muzyki i nie tylko. Jego zespół to bracia, którzy razem wychowywali się w domu dziecka. Każdy z nich ma swoją mroczną przeszłość, którą skrywa na dnie swojej duszy. Kiedy Dean poznaje Pixie nie może o niej zapomnieć i robi wszystko, aby umówiła się z nim. Choć jego praca nie pomaga mu, aby ciągle być Miami to i tak odległość w kilometrach nie robi różnicy.  W pewnym momencie wszystko się komplikuje po jednym telefonie i całe życie trzeba przeorganizować pod jedną osobę. Tylko, co zrobić, gdy przeszłość trafia do nas jak bumerang?

Kolejny raz autorka w swojej powieści trudne tematy, o których ciężko często nam się mówi. Śmierć ukochanej osoby, narkotyki, molestowanie seksualne, kłamstwa i sekrety rodzinne to tylko część tego, co tu znaleźć. Nie spodziewałam się, że autorka napisze coś takiego, ale cieszę się gdyż takie tematy nie powinny być zamiecione pod dywan lub lekceważone, ale otwarcie o tym mówione. Autorce udało się to napisać tak, że momentami wzruszyłam się.

Autorka książki napisała niesamowitą powieść, która wciąga już od pierwszych stron. Styl pisarki jest lekki i przyjemny a książkę czyta się szybko. Scarlett Cole przekazuje nam, że miłość i przyjaźń można znaleźć wszędzie a do szczęścia nie potrzeba nam aż tak wiele. Zapewniam was, że nie będziecie się nudzić przy tej książce a znajdziecie za to niezapomniane chwile. Niezmiernie teraz czekam na czwartą część która będzie o Lia (ta historia może okazać się także bardzo ciekawa). Serdecznie zapraszam

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

4 maja 2019

Augusta Docher „Wiele powodów, by wrócić”


Dominice do szczęścia już nic nie brakuje. Mieszka z Marcelem i jego córeczką Amelką a ojciec wyszedł z więzienia i mieszka razem z nimi. Wszystko układa się tak jak powinno, lecz pewnego dnia dziewczyna dostaje wiadomość, która wywraca jej cały świat do góry nogami. Marcel miał wypadek samochodowy razem z Tomkiem. Na szczęście Tomkowi nic nie jest, lecz stan ukochanego jest krytyczny i zapada w śpiączkę. Tylko walka o życie i modlitwy najbliższych pomogą uratować komuś życie.

Po trzech tygodniach budzi się Marcel. Wszyscy są szczęśliwi a Dominika nie może się doczekać, kiedy zobaczy ukochanego. Kiedy dowiaduje się ze Marcel stracił pamięć i nie pamięta dwóch ostatnich lat dziewczyna załamuje się. To znaczy, że nie pamięta jej i córki, lecz pamięta swoją pierwszą miłość, czyli Wiki.
Czy łączące ich niegdyś uczucie okaże się silniejsze od zapomnienia?
Czy ktoś, kto odszedł tak daleko, znajdzie powód, by wrócić?

Niespełna dwa lata temu mieliśmy okazję poznać powieść „Najlepszy powód by żyć”. Ta powieść wstrząsnęła mną emocjonalnie a zakończenie podpowiadało nam, że możemy spodziewać się kolejnej części. Wyobrażałam sobie, co mogę się spodziewać, lecz autorka przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania, co do głównych bohaterów. Przez ten czas często wracałam do tej powieści tym bardziej, że pisarka napisała ją na prawdziwych wydarzeniach.

Poznajemy dalsze losy Marcela, który moim zdaniem nie zmienił się i jest nadal taki, jaki był. Szczerze mówiąc nic bym nie zmieniła w tej postaci gdyż to on dopełnia ją. Jego zanik pamięci i to jak po tym wszystkim się zachowywał nie dziwi mnie to gdyż każdy z nas cierpi na swój sposób. Pamiętajmy, że każdy z nas był nastolatkiem i także popełniał swoje błędy młodości.
Dominika jest nadal tą samą dziewczyną, co przedtem. Nie zmieniła się, lecz po wypadku Marcela ciągle przesiaduje przy ukochanym i modli się o jego szybkie wyzdrowienie. Opiekuje się Amelką i Wiki, pomimo że dziewczyna nie jest raczej przyjaźnie do niej nastawiona. Amnezja Marcela powoduje, że Domi traci grunt po nogami i przestaje walczyć o każdy dzień. Tylko jedna osoba pomoże je się podnieść i będzie mogła znów walczyć o miłość ukochanego.
Poznajemy także rodziców Tomka i Marcela. Państwo Leśniewscy są bardzo kochającymi, lecz tradycyjnymi z zasadami rodzicami. Poznając ich historie dowiadujemy się, że bardzo wiele przeszli w przeszłości i z całą pewności rozumiem ich morale.

Książka została podzielona na Teraz i Przedtem. Dzięki czemu dowiadujemy się, co działo się w życiu głównych bohaterów. Muszę tu od razu pochwalić autorkę, jaki wkład włożyła w napisanie tej książki. Każdy szczegół a zwłaszcza terminy medyczne z pobytu Marcela i to, co działo się w jego podświadomości opowiadają nam, z czym zmagał się i mogliśmy, choć na chwilę zbliżyć się do tego, co czuł.

Autorka kolejny raz zafundowała nam fenomenalną książkę, która rozpala, wzrusza i porusza nawet te najtwardsze serca. Porusza trudne tematy o miłości, kłamstwach, strachu, bólu i amnezji. To właśnie dzięki tym, co zawiera w sobie ta książka jest pociągająca, elelktyzująca i ma w sobie coś takiego, dzięki czemu nie można jej odłożyć aż przeczytasz ostatnią stronę.

Tytuł książki od samego początku przykuł moją uwagę gdyż jak najbardziej pasuje do niej. Autorka nie oszczędza nas i udowadnia nam, że dostarcza dużą dawkę emocji, których nie możemy zatrzymać a sama nie wiedziałam czy moje serce to wytrzyma. Autorka w ciekawy sposób podtrzymuję akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy, żywe dialogi i realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuję napięcie. Najbardziej podobało mi się zakończenie, lecz nie ukrywam, że z miłą chęcią przeczytałabym dalsze losy tej dwójki.

„Wiele powodów, by wrócić” jest to niesamowita historia, która zmusza nas do refleksji nad własnym życiem. Momentami bałam się ze nie dam rady przebrnąć przez powieść to jednak wiedziałam, że zawsze musi do nas uśmiechnąć się słońce nawet w ten pochmurny dzień. Historia ta poruszyła moją najczulszą strunę umysłu i już wiem, że na długo pozostanie w mojej głowie. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

3 maja 2019

Zapowiedzi wydawnicze maj 2019


Dziś zapraszam Was na zapowiedzi premier książkowych. Już w maju będziemy mogli przeczytać wiele ciekawych i kontrowersyjnych powieści.












Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata