22 października 2019

Gabriela Gargaś, Marcel Woźniak "Tysiąc obsesji" PRZEDPREMIEROWO


On jest wszystkim, o czym marzyła. Ona – tym, czego on nie może mieć.

Na Dworcu Centralnym znalezione zostają zwłoki mężczyzny… Gdy trzy miesiące wcześniej drogi Aniki i Roberta przecinają się w ciemnym hotelowym korytarzu, rozpoczyna się gra, w której namiętność bierze górę nad rozsądkiem, a skrywane fantazje budzą demony przeszłości. Wszystko komplikuje fakt, że ona jest zaręczona, a on żonaty. Robert jest biznesmenem, byłą gwiazdą piłki nożnej i wspólnikiem w firmie bukmacherskiej. Anika – asystentką w renomowanej firmie. Z ich spotkania wynikną nieodwracalne konsekwencje, których sami nie mogli przewidzieć. Do sieci wyciekają zdjęcia kochanków, obietnice zostają złamane, przyjaźń zerwana. Wielki świat biznesu obraca brudnymi pieniędzmi, a wybuch pożądania doprowadza do zabójstwa…
Kto ginie i dlaczego? Do czego może doprowadzić romans? Czy namiętność może przerodzić się w obsesję?
W tej historii nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Anika i Robert ogniem swojej namiętności podpalili cały świat. Ktoś będzie musiał za to zapłacić. Bo stawką w tej grze jest nie tylko miłość, ale i życie.

Już za kilka dni swoja premierę będzie miała najnowsza powieść „Tysiąc obsesji” Gabrieli Gargaś i Marcela Woźniaka. Po raz pierwszy miałam okazję przeczytać twórczość pisarzy, choć książki pani Gabrieli leżą na półce, aby móc je przeczytać. Dziś wam przynoszę najnowszą powieść i świeżą perełkę wydawnictwa, które postanowiło wydać coś niesamowitego. Wiele razy miałam już przyjemność przeczytać książki, lecz ta tak wczepiła się w moje skołatane serce, które już tak wiele przeżyło z wieloma bohaterami książkowymi. Dlatego postanowiłam się delektować powieścią tak abym szybko nie mogła skończyć czytać, ale i przeżywać razem z głównymi bohaterami ich skrywane emocje.

Toruń to piękne miasto tzw. Miasto aniołów gdzie wszystko może wydawać się prawdopodobne. Anika pracuje, jako sekretarka i właśnie wyjeżdża na szkolenia do Torunia. Tam poznaje mężczyznę w ciemnym korytarzu a jego zapach perfum podoba się dziewczynie, że ledwo udaje się jej powstrzymać. A przecież kiedyś obiecała sobie, że ten zapach no cóż to tylko mrzonki małolaty. Lecz następnego dnia wyjeżdża do Warszawy do domu, w którym mieszka z narzeczonym i synem. Jest szczęśliwa w swoim związku, lecz po spotkaniu z Robertem nagle zaczyna jej czegoś brakować. Spotyka go niewiele później, lecz to, co zacznie dziać się między nimi to wulkan emocji, który nieświadom, kiedy wybuchnie i może pozostawić po sobie ślad.

Robert jest byłym piłkarzem ma żonę, z którą jest w separacji i syna Igora, z którym nie żyje w najlepszych stosunkach. Teraz boryka się z brakiem posady i pieniędzy. Kiedy nie dostaje posady, jako komentator sportowy postanawia przyjąć posadę u Wiktora Sukorowa. Nie wiedział tylko ile go będzie kosztować zakładając firmę bukmacherską wraz z mafią rosyjską.

Tytuł książki od samego początku przykuł moją uwagę, ale po przeczytaniu powieści mogę stwierdzić, że jak najbardziej pasuje do niej. Może jeszcze nie spotkałam się z tak lekko przedziwną nazwą, ale jej treść broni wszystko, co w niej znajdziemy. Po przeczytaniu tej książki potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowali nam autorzy. Język i styl jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książki dopóki nie skończy się czytać do ostatniej strony.

„Tysiąc Obsesji” jest to historia, która od samego początku mi się spodobała. Ciekawa fabuła, duża dawka adrenaliny, tajemnice i niespodziewane zwroty akcji pokazują nam, iż książka jest nie tylko ciekawa, ale i także sama nie pozwala nam abyśmy mogli odłożyć ją na bok. Zapraszam was do przeczytania i sami oceńcie, na jaką oceną zasługuje ta książka.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

4 komentarze:

  1. Mam w planach przeczytać tę książkę. Jestem bowiem ciekawa tego duetu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła prezentuje się ciekawie, ale ja średnio gustuje w takich klimatach, więc mała szansa, że kiedyś książka będę przeze mnie przeczytana,

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę i mam nadzieję, że będę miała taką szansę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. O, coś innego - wyczuwam fajny kawałek literatury!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata