28 listopada 2019

Anna Langner "Wszystko, czego pragnę w te święta"


Świąteczny okres to czas pełen cudów.

Ewa to kobieta sukcesu, która ma własne mieszkanie, niezłą pracę i oszczędności na koncie, o których niektórzy mogliby pomarzyć. Często tak bywa, że kosztem takiego życia jest brak prywatności i życia towarzyskiego z rodziną. Kiedy zbliża się ten przedświąteczny czas kobieta postanawia wyjechać do rodziców, aby odpocząć i zregenerować siły. Docierając d domu dowiaduje się, że jej brat bliźniak też postanawia wrócić na święta trochę wcześniej. Adam wraz z Katowic postanawia przywieźć ze sobą swojego przyjaciela, który ma swoje tajemnice, których nie chce otwarcie mówić. Już pierwszego dnia w domu Adama Bruno poznaję piękną, lecz zarówno irytującą siostrę, która ma w tyłku kij. Ewa poznając Bruna już od początku ją denerwuje a tym bardziej o nim zapomnieć. Ich spotkania i tajemnicze schadzki zaczynają coś czuć.
Czy przeszłość postanowi upomnieć się po Bruno i co takiego ukrywa?

Autorka dostarczyła mi wiele niezapomnianych chwil przy czytaniu powieści. Czytało się bardzo szybko i gdybym nie dowiedziała się, że jest to debiut to nigdy bym się tego nie domyśliła. Sceny opisane tak abym mogła wszystko sobie wyobrazić a bohaterowie wyraziści i z charakterem.

„Wszystko, czego pragnę w te święta” to kolejna romantyczna opowieść, lecz z domieszką zimowej opowieści. Okładka wraz z opisem przyciąga i zachęca do sięgnięcia po książkę. Zakończenie daje nam wiele do myślenia i pozostawia nas w takim stanie, iż prosi się, aby autorka postanowiła napisać kolejną część. Cóż może to brat bliźniak okaże się tym czarnym charakterem?

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece

3 komentarze:

  1. Właśnie czytam te książkę i coraz bardziej mi się ona podoba.
    Pozdrawiam 😀
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie chcę przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka typowa książka przedświąteczna...takie czytam tylko w grudniu;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata