2 listopada 2019

Paulina Świst "Karuzela"


Wielka kasa budzi wielkie namiętności. I wielkie pożądanie. Czasem otumania i ogłupia. Zupełnie jak seks, albo jeszcze bardziej.

Dwoje młodych adwokatów, Piotr i Olka, przyjaźni się od studiów. Są uwikłani w kompletnie nieudane małżeństwa: mąż Oli jest hazardzistą z upodobaniem rozpuszczającym jej pieniądze, żona Piotra leczy się po załamaniu nerwowym. Między Olką i Piotrem nawiązuje się romans, który jeszcze bardziej komplikuje ich i tak trudną sytuację. Żeby była jasność: żadne z nich nie jest kryształowe. Olka ma problem z używkami, Piotr wyjątkowo łatwo ulega wdziękom kręcących się wokół niego dziewczyn. Łączy ich nie tylko uczucie, ale także chęć zrobienia wielkich pieniędzy. Korzystając z prawniczej wiedzy i kontaktów w przestępczym półświatku rozkręcają karuzelę podatkową. Pieniądze płyną wartkim strumieniem, wszystko idzie jak po maśle, – ale tylko do czasu. Ktoś pękł, ktoś sypnął, ktoś poszedł na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Olka trafia do więzienia, Piotr ukrywa się na Śląsku. Marzenia o bogactwie prysły…, ale czy na pewno? Wiele się jeszcze może wydarzyć, zwłaszcza, że do gry wkraczają Lilka i Kinga…


Karuzela jest to pierwsza część nowej serii która autorka postanowiła napisać o losach Piotrka i Oli. Choć do tej pory nie miałam okazji przeczytać wcześniejszych powieści to koniecznie muszę nadrobić zaległości. Ta publikacja nie tylko wciąga nas do świata pełnego przestępczości, seksu i ostrego języka ale dostarcza nam dużą dawkę humoru. Fabuła wciąga od samego początku i do samego końca wiele wątków zostaje rozstrzygnięte tuż przed samym zakończeniem.

Paulina Świst to pseudonim literacki debiutującej autorki, a prywatnie adwokat prowadzącej indywidualna kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Urodziła się 27 września 1986 roku, ukończyła Uniwersytet Jagielloński i specjalizuje się w prawie karnym.

Główni bohaterowie powieści to Ola i Piotrek którzy z zawodu są prawnikami. Każde z nich ma swoją rodzinę lecz w ich życiu nie najlepiej się układa. Ola ma męża Andrzeja który aktualnie jest hazardzistą i robi problemy kobiecie z sprawą rozwodową i rozdzielnością majątkową. Natomiast Piotrek opiekuje się chorą żoną Magdą która przeszła załamanie nerwowe, próbę samobójczą i wiele innych rzeczy. Każde z nich niesie za sobą własny bagaż doświadczeń lecz pewnego dnia wydarzy się coś co przyciągnie ich do siebie jak magnes. 

Czy polubiłam główne postacie? Ich język jakim się posługują muszę przyznać może i mi z początku trochę przeszkadzał lecz po przeczytaniu całości stwierdziłam że pasuje do publikacji. Szczerze to ciężko mi stwierdzić. Dużo naprawdę dużo się dzieje a akcja nabiera tak prędkości że po chwili jesteśmy na mecie. Choć po części próbowałam ich zrozumieć łatwa kasa, ryzyko to chwilami ta ich adrenalina w pewnym momencie została odcięta i trzeba było pomyśleć o konsekwencjach. Czy poczuli choć skruchę przez to co robili? Nie wydaje mi się lecz przez krótką chwilę trochę Ola. Ciekawymi postaciami są także Michał, Lilka i Kaśka.  W następnej części poznamy także i ich losy.

Ciekawym elementem jaki zastosowała autorka było to że postanowiła nam najpierw pokazać kto chce przystąpić do karuzeli a nagle później przenosimy się do aresztowania. Następnie poznajemy emocje i uczucia z perspektywy Oli i Piotrka. Dawno nie czytałam tak wciągającej a zarazem trudnej historii. Autorka barwnie opisuje sceny a także miejsca, do których wybierają się bohaterowie. Paulina Świst nie oszczędza nam szczegółów aby czytelnik mógł poczuć to co główni bohaterowie.

„Karuzela” jest to pierwsza część serii która bardzo mnie zaciekawiła na tyle aby przeczytać kolejną powieść autorki. Jestem bardzo ciekawa co postanowi nam zaserwować autorka i czego jeszcze możemy się spodziewać.

3 komentarze:

  1. Czytałam te książkę już dawno i bardzo mi się podobała ☺️
    Pozdrawiam 😀
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam już okazje czytać twórczość autorki,myslę ze chętnie przeczytam "Karuzele" :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata