"SWEET BAD SINFUL"
Pierwsza książka, jaka wciągnęła mnie do świata Literatury
erotycznej była to książka „Na Szczycie”. Wtedy jeszcze nie prowadziłam bloga,
ale to dzięki tej książce wpadłam w sidła, z których wyjść nie mogę i chyba
nawet nie chcę. Jak wiecie literatura erotyczna jest coraz bardziej
rozpowszechniana i popularna. „Na szczycie” jest debiutancką powieścią autorki,
ale czy spełnia nasze wymagania? Zapraszam na recenzje.
Rebeka Stanton z powodu bardzo ciężkiej sytuacji finansowej pracuje,
jako striptizerka w nocnym klubie go-go. Mieszka razem ze swoim najlepszym
przyjacielem Trey’em. Pewnego dnia występuje w klubie w stroju anioła.
„Poszłam do garderoby, zerknęłam na grafik. Bosko, po prostu bosko – strój na dziś: anioł. Cudownie! Szczególnie dzisiaj marzę, aby zabawiać napalonych idiotów w stroju anioła. „
Tamtego dnia nie zwracała uwagi na klientów. Przecież to jej
praca. Następnego dnia, kiedy Rebeka występowała na scenie jej pokaz oglądał
menadżer zespołu rokowego – Sedrick Mills. Jego wieczór kawalerki zaowocował
szybkim biciem serca ciekł sprzed ołtarza a teraz szuka swojego ANIOŁA.
„Mój facet musi być intrygujący. O tak! Tajemniczy, seksowny i dobry w łóżku… Choć nie mam porównania. Gdy tak rozmyślałam, tańcząc jeden z układów na głównej scenie, wszedł ON. Potknęłam się o własne nogi i gdyby nie rura, wywaliłabym się jak długa. Facet moich marzeń, o którym do tej pory nie miałam pojęcia. (…) Mężczyzna ubrany w czarny garnitur i czarną koszulę rozpiętą pod szyją, bez krawata, usiadł w rogu Sali i zaczął mnie obserwować.”
Przez upadek i spojrzenie tego faceta Rebeka zapomina
swojego układu, co za tym idzie właścicielka lokalu wyrzuca ją z pracy. Jednak
w tym momencie z pomocą przychodzi tajemniczy nieznajomy z niezwykła propozycją
pracy. Propozycja jest kusząca roczne tournee z zespołem a ona na stanowisku
tancerki. Ale co z jej najlepszym przyjacielem?
Fabuła książki na samym początku wydawała się, że będzie to
zwykły romans, ale co może dziać się w książce, która liczy 797 stron? A jednak
może i uwierzcie mi, że nie jedno się działo a historia tej dwójki nie jest
taka nudna. Autorka wyszła poza schemat książki, po jakiej się spodziewałam,
ale na pewno pozytywnie mnie zaskoczyła i zaintrygowała. Może nie każdy epizod
przypadł mi do gustu i upodobań chłopaków z zespołu to i tak nie mogłam
przestać czytać, aby poznać dalsze losy Rebeki i Seda. Do samego końca czytałam
z zapartym tchem czekając na zakończenie, ale bałam się, co może jeszcze
wymyślić K.N. Haner w swojej książce.
W książce znajdziemy bardzo wiele scen erotycznych, które
czytałam z wypiekami na twarzy a sytuacja bywała naprawdę gorąca. Znajdziemy tu
także pary hetero, biseksualistów a także homoseksualistów.
K.N. Haner w bardzo ciekawy sposób wykreowała bohaterów pierwszo
planowych, jaki i drugo planowych. Widać, że każdej postaci z osobna poświęciła
bardzo dużo czasu.
Najbardziej spodobała mi się postać Seda, ale czasami jego postępowanie
i przyzwyczajenia nie bardzo mi się spodobały, lecz miłość do Reb bardzo go
zmieniła i to na lepsze.
Rebeka to takie czasami małe dziecko, które nie wie sama, co
chce. Zbyt wiele w niej sprzecznych emocji a często ucieczka to jej jedyne
rozwiązanie. Rebeka jest to dziewczyna z problemami a jej życie od najmłodszych
lat nie było takie cudowne jak nam się wydaje. Jej cięty języczek nie jednemu mężczyźnie
się podoba. Jej przyjaźń z Erickiem przejdzie próbę tylko, co później będzie
dalej? Ale miłość może zmienić wszystko nawet nasze wahania nastrojów.
K.N. Haner przeniosła mnie do świata fantazji, w której nigdy
nie byłam a także umiliła mi czas pełnym niespodzianek i romantycznej miłości. Debiutancka
powieść autorki zdecydowanie przypadła mi do gustu. Świat rocka i miłosne
trójkąty to tylko część tego, co możecie spotkać w tej książce. Zapraszam was
do zapoznania się z książką a ja zabieram się za czytanie kolejnej części „Na
szczycie. Gra o miłość”.
AUTOR: K.N. Haner
TYTUŁ: Na szczycie
CYKL: Miłość w rytmie rocka (tom 1)
ILOŚĆ STRON: 797
WYDAWNICTWO: Novae res
MOJA OCENA: 7/10

Uwielbiam ją!!! Bohaterki K.N Haner właśnie takie są... nieporadne jak dzieci, ale za to mężczyźni zostają na długo w pamięci.
OdpowiedzUsuńWidze, ze mamy totalnie inny gust. Ta książka była dla mnie koszmarem ;-) nawet znalazla sie w moim top najgorszych ksiażek o relacjach damsko-męskich.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko pozdrawiam
Książki erotyczne to dla mnie jeszcze nieznane wody, a ta wygląda idealnie na początek ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ja właśnie czekam ciągle na tę serię aż przybędzie na moje półki :) Ale i tak mam co nadrabiać.
OdpowiedzUsuńCzytałam wszystkie trzy części Morfeusza i jest przecudowny! Te zwroty akcji, są tak super wymyślone że nikt by się nie spodziewał.
Podrugiejstronieokładki
Mafijna Miłość nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia ale i tak jestem ciekawa innych książek Haner.
OdpowiedzUsuńLiteratura erotyczna raczej nie dla mnie :P dlatego raczej nie zagości u mnie.
OdpowiedzUsuńŚrednio się czuję w literaturze erotycznej, raczej nie dla mnie...
OdpowiedzUsuń