Przeważnie każdy z nas pierwszą swoją książkę zaczynał od
kategorii fantastyka. Ja tak samo zaczęłam jak wiele z was. Kiedy zobaczyłam
zapowiedź książki „Klątwa Przeznaczenia” nie mogłam się oprzeć pokusie, aby nie
sięgnąć po tą pozycję. Książka jest debiutem literackim Moniki Magoskiej-Suchar
i Sylwii Dubieleckiej. Ale czy udało się
autorkom powieści wprowadzić mnie do świata, z którego nie mam ochoty wracać?
Młoda czarodziejka Arienne szuka schronienia przed grożącym
jej kłopotami. Trafia do Czarnej Twierdzy – siedziby Związku gdzie nigdy nie
powinna się znaleźć w takim miejscu gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych i
uzdolnionych kobiet takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia trafia
pod protektorat czarnowłosego mężczyzny. To, co początkowo uznaliśmy za
przypadek okazuje się przeznaczeniem a Arienne odnajduje swoją drogę u boku
przystojnego Severo.
Początkowo nie wiedzieć, czemu ale trochę się przestraszyłam
obszerności tej książki, bo to przecież aż 810 stron. Przyznam się szczerze, że
pierwsze 100-150 stron nie bardzo mnie zachwyciło, ale później nastąpił zwrot
akcji gdzie nie mogłam oderwać się od lektury. Dzięki tej książce miło
spędziłam święta.
"Klątwa Przeznaczenia" to nie tylko fantastyka, ale także
znajdzie ktoś coś dla siebie z fanów erotyki. Książka przenosi nas do świata rządzącego
przez mężczyzn pełnego przemocy. Bardzo nie podobało mi się zachowanie i
bezwzględność Mistrzów, którzy nie dbali o godność kobiet a zwłaszcza ich
uczucia. Kiedy któraś im się znudziła odsyłali do podziemia skazując na śmierć.
Zakazane jest tutaj wiele rzeczy w bractwie takich jak miłość, pocałunki w
usta, ciąża, czym to wszystko grozi śmiercią.
Autorki książki napisały książkę, którą bardzo bobrze mi się
czytało. Jest napisana w przystępnym stylem gdzie otrzymałam dobrze napisane
dialogi i opisy. Może czasami troszkę denerwowało mnie przeskakiwanie narracji
z pierwszo na trzecio osobową, ale było do wytrzymania.
"Ta sama postura godna Boga Wojny oraz idealna rzeźba ciała widoczna pod perfekcyjnie skrojonymi i dopasowanymi szatami. Ach, no i ten jego dumny oręż, tak uwypuklony w obcisłych spodniach… Może jednak nie będzie aż tak nudno?"
Największą uwagę przykuwa okładka, o której też należy
wspomnieć słowem. Jest mroczna a zarazem elektryzująca i przykuwająca wzrok
czytelnika i nie pozwala przejść obok niej obojętnie.
Bardzo podobało mi się, że w książce nie znalazłam żadnych rozdziałów
tylko gwiazdki gdyż mogłam czytać dalej nie zważając na nic a dzięki temu
jeszcze więcej chciałam przeczytać.
W książce znajdziemy wiele intryg, tajemnic, magii i sekretów,
które odkrywamy z każdą kolejną stroną wraz z bohaterami. Choć czasami zdaje mi
się, że już coś jest dla mnie oczywiste później okazuje się, że się myliłam, co
nadaje tej książce jeszcze większej ciekawości. Mam nadzieje, że znajdując na
ostatniej stronie CDN. oznacza, że za jakiś czas (znaczy już niedługo) będę
mogła przeczytać dalsze losy Arienne i Severa.
Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka okazały się mieć
wyjątkowy potencjał literacki i ich debiut jest udany a który powalił mnie na
kolana. Serdecznie polecam książkę.
Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu Novae Res
Tytuł: Klątwa przeznaczenia
Autor: Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 812
Data wydania: 08 marca 2017
Moja ocena: 8/10


Też ją czytałam i przepadłam! Również totalnie powaliły mnie dziewczyny na kolana!!
OdpowiedzUsuń