27 września 2017

Karolina Klimkiewicz "Jeśli Tylko ... "


Karolina Klimkiewicz
Jeśli Tylko ... 
Wydawnictwo Novae Res
Moja ocena: 10/10

Są takie książki, od których nie możemy odwrócić wzroku a co mówić odłożyć jej nawet na bok choćby na chwilę. Czy może mieliście kiedyś kaca książkowego, po którym ciężko było wam sięgnąć po jakąkolwiek inną książkę? Ja właśnie tak miałam po przeczytaniu książki, „Jeśli tylko …” Karoliny Klimkiewicz. Jest to druga już książka autorki, choć ja czytałam tylko tą drugą. Historię polubiłam już od pierwszych stron a książkę można powiedzieć, że pochłonęłam na jednym wydechu. Jeśli jesteście ciekawi, dlaczego to zapraszam na recenzję.

Leo w wieku siedmiu lat poznaje tajemniczą dziewczynę z plaży o imieniu Leila. Ich przyjaźń z biegiem lat kwitła a nawet przerodziła się w coś więcej. Każde ich spotkanie zawsze zaczyna i kończy się na plaży. Tajemnicza dziewczyna zawsze radziła mądrym, ale i pomocnym słowem chłopakowi. Leo dorasta studiuje prawo a wraz z tym dostaje pracę w renomowanej korporacji i małą kawalerkę. Wyjeżdżając do miasta chłopak zapomina od dziewczynie z plaży lub przypomina sobie raz na kilka miesięcy. Kobiety ustawiają się w kolejkach a mimo tego Leo najlepiej czuje się w towarzystwie Leili. Mężczyzna próbuje zaprosić dziewczynę na randkę i imprezy, ale ta zawsze odrzuca zaproszenie.
Z biegiem czasu Leo odkrywa, co łączy go z dziewczyną z plaży. Po imprezie urodzinowej Leo dziewczyna znika z jego życia. Leo zaczyna domyślać się, że dziewczyna skrywa sekret, który dotyczy także i jego.
Co tak naprawdę skrywa Leila i co z tym wszystkim ma wspólnego rodzice Leo?
Czy Leo odnajdzie miłość swojego życia?
„Dorastaliśmy razem: zmagaliśmy się z pierwszymi miłostkami, zwierzaliśmy się sobie z każdej kłótni z rodzicami i chwaliliśmy się osiągnięciami. Była przy mnie zawsze, gdy tego potrzebowałem, nie musiałem dzwonić ani prosić, nie musiałem nawet się wysilać. W zasadzie wystarczyło, że udałem się na plażę, a ona już tam na mnie czekała,”
Między Leo i Leilą od samego początku zrodziła się nuta przyjaźni z czasem przerodziło się to w miłość. Każde spotkanie na plaży powodowało, iż Leo doświadczał, iż zakochuje się w dziewczynie. Postanawia zabrać gdzieś Leilę, ale ona ciągle mu domawia. Kiedy jest organizowana impreza urodzinowa Leo poznaje Ninę, dzięki której zmienia poglądy na swoje życie a z biegiem czasu zostaje jego żoną i matką jego dziecka. 
„Gdy tylko dziewczyna weszła do środka, od razu wszyscy na nią spojrzeli. Ona jednak patrzyła tylko na mnie i już wtedy wiedziałem, że jesteśmy sobie przeznaczeni, że to coś zupełnie innego niż zwykłe zauroczenie. Ziemia zadrżała, czas stanął w miejscu, a ja już chciałem krzyczeć „KOCHAM CIĘ”. „
„Jeśli tylko …” jest to niesamowita i wciągająca historia losów Leo i jego tajemniczej przyjaciółki z plaży. Kiedy dostałam książkę do recenzji nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę ją czytać, ale kiedy zaczęłam to już nie mogłam przestać. Genialna fabuła, która od samego początku porywa czytelnika i nie pozwala, choć na chwilę odłożyć książki. Do ostatniej kartki autorka trzyma nas w napięciu i nie pozostaje mi nic tylko jak zapytać się DLACZEGO? Ogromnie się cieszę, że Karolina Klimkiewicz swoją powieścią potrafiła mnie zaskoczyć gdyż wielokrotnie nie spodziewałam się takiego zakończenia a muszę przyznać, że naprawdę mnie zaskoczyło. Jest to powieść pełna emocji, wzruszająca, ale i także pozwalająca czytelnikowi czytać z zapartym tchem. Jestem bardzo zachwycona powieścią autorki i muszę przyznać, że przeczytam wszystko, co tylko wyjdzie z pióra autorki a wielu z Was jestem pewna, że pokocha jej twórczość.


Styl Karoliny Klimkiewicz jest przystępny, lekki i przyjemny w odbiorze. Książkę czyta się bardzo szybko a tajemnica, jaka jest zawarta, w książce nie pozwalała mi na odłożenie choćby na chwile, bo chciałam się dowiedzieć, co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Jest to powieść pełna tajemnic i niedokończonych spraw a tylko my sami możemy je rozwikłać. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuje 

26 września 2017

Konkurs AMBASADORSKI "Dance, Sing, Love. Miłosny układ"

Wywiad z Layla Wheldon

Layla Wheldon to pseudonim Sandry Sotomskiej na wattpad.com, portalu dla młodych twórców, na którym publikuje od 2015 roku. Choć, na co dzień studiuje informatykę, jej pasją jest pisanie – pisze od kilku lat. „Miłosny układ” to jej debiut pisarski. Książka przez długi czas utrzymywała się na pierwszym miejscu na wattpad.com, w kategorii romansów, i osiągnęła rekordową liczbę odsłon – ponad 2 miliony. W przygotowaniu są kolejne tomy serii Dance & Sing & Love. Autorka interesuje się muzyką, a także językiem angielskim, kulturą Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. Lubi podróżować i poznawać nowe miejsca.



Kochani mam dla was dzisiaj konkurs ambasadorski w którym do zdobycia jest książka "Dance, Sing, Love. Miłosny układ" Layla Wheldon. Zadanie jest proste zbieram od was pytania do Layly Wheldon. Przez najbliższe dni będzie można na moim blogu, w komentarzu zadawać swoje pytania ( 1-2) do autorki. Następnie wraz z odpowiedziami zbiorę w formie wywiadu i umieszczę w odpowiednim poście. 

Jedna osoba która według autorki wykażą się najciekawszym pomysłem na pytanie, otrzyma nagrodę, w postaci powieści "
Dance, Sing, Love. Miłosny układ" [recenzja - klik ]





Zapraszam do zabawy!!! 
Zasady konkursu
1. Organizatorką konkursu jestem ja właścicielka bloga: Recenzje Beaty.
2. Do wygrania jest jedna książka ufundowana przez Editio Red
3. Adres zwycięzcy musi znajdować się na terenie Polski. Nie wysyłam książki za granicę. 
4. Konkurs trwa od 26.09. do 05.10 do godziny 23.59.
5.  Nagrodą jest egzemplarz "Dance, Sing, Love. Miłosny układ" Layla Wheldon.
6. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest napisanie w komentarzu pytania (1- maksymalnie 2) do Layla Wheldon na temat jej twórczości i nie tylko 
7.  Zwycięzca skontaktuje się ze mną w ciągu siedmiu dni od momentu ogłoszenia wyników na FB. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego. 
8.  W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem.
9. Miło mi będzie jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci zaobserwowania bloga. 
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych ( Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm. )

25 września 2017

Kate Buch "Naga prawda"


Kate Buch 
"Naga prawda"
Liczba stron: 640
Data wydania: 25.09.2017
Moja ocena: 7/10

Nie wiem czy słyszeliście może o książce „Naga prawda”, która ma dzisiaj swoją premierę. Kiedy zobaczyłam na stronie internetowej autorki zapowiedź książki http://katebuch.pl/naga-prawda.html przeczytałam tam kilka stron powieści i bez zbędnych szczegółów stwierdziłam, że książka jest tak wciągająca. Zapraszam na recenzję.

Główna bohaterka Kate już, jako dziecko i potem nastolatka nie mogła dogadać się z matką. Kiedy opowiada ojcu, że ich matka zdradza go, gdy on ciężko pracuje na byt rodziny jej rodzina rozpada się i zostają podzieleni przy rozwodzie rodziców. Kate zostaje z ojcem a brat Marcin z matką. Kiedy dziewczyna dorasta zaczyna się buntować i zostaje umieszczona w szkole z internatem. Tam poznaje miłość swojego życia, lecz szybko jej złudzenia są rozwiane a dziewczyna zostaje sama z dzieckiem. Lecz to nie jest koniec kłopotów dziewczyny a dopiero początek tego, co tak naprawdę może się wydarzyć. Zapraszam do lektury, która zdemaskuje działania nierzetelnych adwokatów, mafię, chciwość i wyrachowanie ludzi, pokaże bajeczne podróże po świecie, zakupy bez limitu cenowego, najdroższe wina i zaprosi na kreskę do cuchnących melin, ukradnie Twój dobytek oraz zabierze dzieci.

„Naga prawda” jest to wciągająca historia losów Kate. Kiedy przeczytałam kilka stron książki bardzo mnie wciągnęła postanowiłam przeczytać całość. Książkę można powiedzieć, że przeczytałam w przeciągu dwóch dni, lecz musiałam robić sobie kilku godzinne przerwy od powieści gdyż treść była tak ciężka a moje serce nie wytrzymywało nadmiaru emocji, które kłębiły się w moim ciele a które kazały mi przemyśleć pewne sprawy. Już, jako nastolatka wiele w życiu przeszła, lecz później moim zdaniem sama pakowała się w kłopoty jak to mówiła „duma jej nie pozwalała cofając się do tyłu.” Momentami bardzo jej współczułam a nawet wzruszyłam się tak jak życie sobie układała. Nigdy nie przypuszczałabym, że można tak na własną odpowiedzialność wciągnąć się w kłopoty, z których ciężko jest się wyciągnąć.

Bohaterowie książki są niewątpliwie dobrze wykreowani. Główną bohaterką jest Kate, która wiele przeszła w swoim życiu. Dziewczyna nosi za sobą duży bagaż doświadczeń. Poznajemy też mamę Kate, która nie wzbudziła w moich oczach dużej sympatii a nawet powiedziałabym, że nie mogłam zrozumieć jej postępowania. Bardzo też polubiłam panią Halinę za jej dobroć.



Styl Kate Bush jest lekki, ale niektóre sceny czytało mi się bardzo ciężko. Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego nie byłam zmuszona do pracy na ulicy, więc ciężko jest mi zrozumieć. Historia zapada w pamięci na bardzo długo i jeszcze dłużej nie będziemy mogli się po niej pozbierać emocjonalnie. Polecam powieść każdemu, kto lubi czytać książki z dużą dawką emocji. Nie pozostaje mi nic innego jak teraz Was zaprosić do przeczytania książki abyście ja sami ocenili. 


 Zapraszam was na stronę autorki gdzie można dokonać zakupu książki. [klik

 Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorce.

19 września 2017

K.A. Linde "Dziewczyna mojego brata" [PRZEDPREMIEROWO]


K.A. Linde
Dziewczyna mojego brata
Wydawnictwo Burda Publishing Polska
Cykl: Mrs. Wright Tom 1 
Data wydania: 27 wrzesień 2017
Liczba stron: 300
Moja ocena: 9/10

Emery ma za sobą ciężkie przeżycia z rodziną Wrightów. Nie chcąc niczego więcej wyjeżdża z rodzinnego miejsca Lubbock i osiada w Austin. Tam dochodzi do kolejnego dla dziewczyny załamania gdyż jej chłopak a zarazem promotor i profesor zdradza dziewczynę. To wszystko przeważa na szali i postanawia wrócić. Minęły właśnie dziesięć lat, od kiedy ostatni raz widziała Landona Wrighta. Haidi jej najlepsza przyjaciółka postanawia zabrać ze sobą za przyjęcie weselne, na które jest zaproszona. Na przyjęciu zostaje nierozpoznana przez swojego byłego i jego brata. Kiedy dziewczyna zarzeka się, że nie chce mieć nic wspólnego z tą rodziną do jej świata wtargnął Jensen Wright.
Pokręciłem tylko głową. Nie wierzę, że to się dzieje. Em – moja tajemnicza Em, mój cholerny Kopciuszek – to Emery Robinson. Oczywiście, że mnie poznała. Ale ja jej nie widziałem od… Boże, dziesięciu lat. Nic dziwnego, że ode mnie uciekła. Właśnie próbowałem poderwać byłą dziewczynę brata.”
 Od samego początku między tą dwójką zaczyna iskrzyć, lecz kiedy Jensen dowiaduje się, kim jest ta dziewczyna postanawia, że nie może więcej się z nią widywać. Napięcie seksualne i pożądanie aż iskrzy między nimi, więc poddają się temu, co ich ciągnie do siebie. Szybko zapominają, co im ciąży na sumieniu a prawda szybko wychodzi na jaw a London nie najlepiej przyjmuje prawdę. Co zrobi Jensen? Czy ustąpi bratu i odejdzie na bok? A może zawalczy o to, co kocha, bo przecież Jensen Wright niczym się nie dzieli i z nikim. Przekonajcie się sami.
„Byłam zwyczajną dziewczyną, a on olśniewającym miliarderem z Teksasu. Mógł mieć kogokolwiek zechciał, ale poderwał mnie.”
„Dziewczyna mojego brata” jest to niesamowita i wciągająca historia losów Jensena i Emery. Kiedy zaproponowano mi przeczytanie tej książki nie mogłam się doczekać, kiedy zacznę. Oczywiście zaostrzając sobie apetyt na książkę zaczęłam czytać na innych, blogach recenzje. Wręcz niecierpliwiłam się a kiedy dostałam książkę to można powiedzieć, że pochłonęłam ją przez jedną noc. Widać, że autorka wie, o czym pisze i dla kogo. Jak dla mnie ta książka jest genialna a wciągająca fabuła i wyraziści bohaterowie to mieszanka wybuchowa. Ogromnie się cieszę, że autorka potrafiła mnie zaskoczyć, bo wielokrotnie nie spodziewałam się, że ich losy tak a nie inaczej potoczą się. Jest to powieść pełna emocji, wzruszająca, ale i także pozwalająca czytelnikowi niektóre sceny czytać z zapartym tchem. Naprawdę jestem zachwycona tą powieścią i już muszę się przyznać, że przeczytam wszystko, co tylko wyjdzie z pióra K.A. Linde, bo ta autorka pisze dobrze i jestem przekonana, że wielu z was pokocha jej twórczość.
"Zaparło mi dech i po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że jestem stremowana. Nie sytuacją. Była magiczna. Ale przez Jensena. Całe życie uważałam, że to nie moja liga, i nawet kiedy zaczęłam gardzić jego rodziną, nigdy nie pomyślałam, że jestem od nich lepsza, ale na pewno nie dorównywałam im pozycją."
Kreacja bohaterów autorce wyszła bardzo dobrze są to postacie, które bardzo szybko zapadają nam w pamięci. Moją ulubioną postacią jest Jensen. To młody mężczyzna, który przeszedł w swoim życiu bardzo wiele. Poznajemy jego przeszłość i teraźniejszość, w której nie rozpoznaje pięknej byłej dziewczyny swojego brata. Dzięki wydarzeniom, jakie nastają mężczyzna rezygnuje ze swoich postanowień i postanawia ponieść się namiętności. Emery to dziewczyna z charakterkiem a którą życie nie oszczędzało. Po ostatnim rozstaniu mówi sobie, że ma dość mężczyzn, ale póki nie odnajduje Jensena. I choć może nie wszystkie jej decyzje mi się podobały to wiem, że kobieta skrzywdzona, chociaż raz nie potrafi tak szybko zaufać kolejnej osobie. Muszę także wspomnieć o Heidi najlepszej przyjaciółce Emery. Jest wspaniałą dziewczyną z charakterkiem, szczera i z sercem na dłoni. Życzę każdemu takiej wspaniałego przyjaciela jak Heidi.
"W jednej chwili znów była moją Emery. I w tym momencie już wiedziałem, że… jestem stracony."
Styl K.A. Linde jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Książkę czyta się bardzo szybko a sceny zbliżenia nadają książce to coś, do czego nie mogłam się oderwać. Historia tej dwójki wciąga już od pierwszych stron. Jest to powieść pełna namiętności i pożądania a także pełna tajemnic rodzinnych, które mogą zniszczyć miłość.



Ogromnie się cieszę, że wydawnictwo zdecydowało się wydać tą książkę i teraz będę trzymać kciuki, aby kolejne książki K.A. Linde zostały u nas wydane do naprawdę warto zapoznać się z twórczością autorki. Myślę, że ta historia przypadnie do gustu niejednej z Was. 
"To było nasze życie. Nie było idealne. Nie było łatwe. Ale było nasze."
Za możliwość przeczytania książki dziękuje

18 września 2017

Konkurs - Wywiad z Anną Dąbrowską

Wywiad z Anną Dąbrowską

Anna Dąbrowska pochodzi z Inowrocławia. Żona i matka dwóch synków. Od szkoły podstawowej marzyła o pisaniu, które jest jej największą pasją. Na drugim miejscu kocha czytać oraz słuchać rockowy zespół Thirty Seconds To Mars. Debiutowała w 2015 roku powieścią "Stalowe serce" wydane pod pseudonimem Laven Rose. W 2016 roku została wydana książka "Nakarmię cię miłością" i 2017 roku "W rytmie passady" pod własnym nazwiskiem.





Dziś zbieram od was pytania do Anny Dąbrowskiej. Przez najbliższe dni będzie można na moim blogu, w komentarzu zadawać swoje pytania ( 1-2) do autorki. Następnie wraz z odpowiedziami zbiorę w formie wywiadu i umieszczę w odpowiednim poście. 

Jedna osoba która według autorki wykażą się najciekawszym pomysłem na pytanie, otrzyma nagrodę, w postaci powieści "Jutro będziemy szczęśliwi" [recenzja - klik ]



Zapraszam do zabawy !!!


Zasady konkursu
1. Organizatorką konkursu jestem ja właścicielka bloga: Recenzje Beaty.
2. Do wygrania jest jedna książka ufundowana przez Zysk i S-ka Wydawnictwo
3. Adres zwycięzcy musi znajdować się na terenie Polski. Nie wysyłam książki za granicę. 
4. Konkurs trwa od 18.09. do 30.09 do godziny 23.59.
5.  Nagrodą jest egzemplarz "Jutro będziemy szczęśliwi" Anny Dąbrowskiej.
6. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest napisanie w komentarzu pytania (1- maksymalnie 2) do Anny Dąbrowskiej na temat jej twórczości i nie tylko 
7.  Zwycięzca skontaktuje się ze mną w ciągu siedmiu dni od momentu ogłoszenia wyników na FB. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego. 
8.  W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem.

9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych ( Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm. )

16 września 2017

Anna Dąbrowska "Jutro będziemy szczęśliwi"



Anna Dąbrowska
Jutro będziemy szczęśliwi
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Liczba stron: 304
Moja ocena: 9/10

Obraz zimowej opowieści latem jest ryzykownym posunięciem wydając książkę? Jestem przekonana, że tak a tym bardziej mogę wam powiedzieć, iż warto, bo dzięki historii o Zuzie i Adamie moje wewnętrzne ja jeszcze raz mocniej pokochało magię świąt i wszystko co z tym związane. 

„Życie pisze własne scenariusze”.

Minęły trzy długie lata, kiedy Zuzę z dnia na dzień zostawił Adam nie mówiąc nic czy żadnego listu wyjaśniającego swoje postępowanie. Dziewczyna cierpiała a jej życie wyglądało tylko jak w jakimś transie praca – dom – praca a na dodatek straciła w tym wszystkim jeszcze jedną ukochaną osobę, bo przecież „nieszczęścia chodzą parami”.
Kiedy Zuzanna postanawia sobie, że zaczyna znów żyć od nowa w tym momencie zjawia się Adam, lecz pojawiają się pytania, na które trzeba sobie odpowiedzieć?
Czy Adam postanowił odzyskać Zuzę?
Co zrobi dziewczyna, kiedy dowie się, co kierowało ukochanym, że zniknął bez słowa wyjaśnienia i czy mu wybaczy?
Czy słowa „Jutro będziemy szczęśliwi” mają sens swoich słów?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.
"Trzymałam na dłoni pozytywkę, którą nakręcało się złotym kluczykiem. Od razu przed oczami stanął mi obraz twarzy babci. Widziałam jej uśmiech i przypomniałam sobie jej słowa. No właśnie. Te słowa przekazałam tylko jednej osobie. Jednej, jedynej. I już wiedziałam. Moje serce szturmem wydzierało się z piersi. Adam wrócił do Urokliwego. Po trzech latach." 
Muszę wam się przyznać, że uwielbiam święta i wszystko, co jest z tym związane. Dlatego gdy dowiedziałam się, o czym opowiada ta historia bez zbędnych słów zgodziłam się przeczytać nie bacząc na nic innego. Tak naprawdę nie bardzo wiedziałam jak pisze autorka, bo to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, ale teraz wiem już, że nie ostatnie. Anna Dąbrowska swoją książką poruszyła niebo i ziemię, aby czytelnik nie nudził się a każdy szczegół w precyzyjny sposób został dopieszczony. Ja dzięki tej książce przypomniałam znów sobie o świętach i w moim sercu znów zagościł świąteczny nastrój a także nabrałam ochoty na pieczenie pierników.
"Żyłam przeszłością. Żyłam nim. Karmiłam się wspomnieniami, by zmniejszyć uczucie pustki, którą w sobie nosiłam." 
Fabuła książki już od pierwszych stron zaintrygowała a także wciągnęła mnie do niesamowitego świata. Niezwykła historia, która tak naprawdę porusza tak ważne problemy i skłania nas do refleksji nad własnym życiem. Opowiada o zranionej miłości, sutku po stracie, żalu, wykorzystaniu i determinacji odzyskania ukochanej a także znajdziemy całkiem ciekawy wątek kryminalny;) Bardzo mądrze książka ukazuje nam jak powinnyśmy postępować nawet, jeśli uważamy, że jest już za późno.
Najciekawszym elementem tej książki jest relacja, jaka zachodzi między Adamem i Zuzą. Ich traumatyczne przeżycia opowiadają nam o tym, co przeżywali a przeplatane retrospekcje z teraźniejszością ukazują nam jak piękne uczucie budowali a co mogli stracić nieodwołalnie.
"Nic po stracie ukochanej osoby nie boli tak bardzo jak niezręczne pytania, na które nie zna się odpowiedzi."
Anna Dąbrowska w ciekawy sposób wykreowała swoich bohaterów i ich historię. Choć nie mogłam zrozumieć motywu działań Adama to przekaz został tak nam ukazany, że mogłam wszystko zobaczyć oczami wyobraźni. Najbardziej podobała mi się postać Zuzy, która przeszła tak wiele, że naprawdę podziwiałam ją, bo nie wiem czy ja bym umiała wybaczyć a momentami zadawałam sobie pytanie jak udało się jej przetrwać tyle czasu. Choć postać Adama też ma wiele do powiedzenia to jego wypadek i niepełnosprawność przyprawiły mnie o emocjonalny dreszczyk emocji. Współczułam i trzymałam kciuki, aby w niedalekiej przyszłości spełniły się ich najskrytsze marzenia. Mimo że razem przeszli wiele to krzywdząc się nawzajem to podziwiałam, że magia świąt pomogła im pojednać rodzinne kryzysy.
"Teraz Adam musi mi udowodnić, że jego przyjazd do Urokliwego nie był tylko chwilowym kaprysem, a dojrzałą i przemyślaną decyzją. I musi mi pokazać, że mu wciąż na  mnie zależy. Chociaż co do tej kwestii chyba nie będę miała wątpliwości."
Autorka w ciekawy sposób podtrzymuje akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy i żywe dialogi a także realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuje napięcie. Najbardziej podobało mi się zakończenie, przy którym uroniłam kilka łez ze szczęścia.
"Bycie przy Adamie obudziło we mnie pragnienia, o których zapomniałam. Ponownie chciałam poczuć się piękna, ponownie marzyłam, by mnie całował i trzymał za rękę." 

„Jutro będziemy szczęśliwi” to hipnotyzująca i niesamowita opowieść o sile miłości, magii świąt i trudnych wyborach, które musimy podjąć. Wciąga, fascynuje i pozostawia po sobie ślad. Jeśli macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości to zapraszam do przeczytania książki a przekonacie się sami. Naprawdę warto. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuje 


10 września 2017

Meredith Wild "Haker. Dla Twojego Dobra"

"Chwycił mnie wpół i przycisnął do ściany. nie miałam pojęcia, skąd u niego wzięło się to upodobanie do konfrontowania mnie z twardymi powierzchniami, ale cholernie mi się to podobało."
Meredith Wild
Dla Twojego Dobra
Wydawnictwo Burda Książki
Cykl: Haker (tom 2)
Liczba stron: 327
Moja ocena: 6/10

Niewiele jest takich książek, do których chce się wracać po raz kolejny. Nie każda książka może dać nam to, co od niej oczekujemy. Jeśli chcecie dostać od powieści coś pikantnego lub historię o niezależnej kobiecie i milionerze w roli głównej to ta książka jest dla ciebie. Drugi tom Hakera „Dla Twojego Dobra” Mereditch Wild jest kontynuacją powieści pierwszej części. Jeśli chcecie wiedzieć, co wydarzyło się dalej to zapraszam na recenzję.

Erica i Blake znów są razem po mimo obsesji na punkcie kontroli kobieta zaufała hakerowi, którego kocha. Obydwoje spełniają się zawodowo a Erica właścicielka portalu internetowego coraz lepiej sobie radzi, lecz hakerzy z M98 tak szybko nie odpuszczają i non stop im uprzykrzają życie. Właścicielka postanawia coś z tym zrobić. Kiedy wszystko wydaje się dobrze układać na jej drodze pojawia się znów koszmar z przed czterech lat. Erica wie, że ma oparcie w Blaku i Danielu, ale czy zaufała odpowiedniej osobie? Co zrobi Erica, kiedy zostanie zmuszona do podjęcia decyzji, która może zniszczyć jej życie miłosne? I co w tym wszystkim jest wplątana Risa?

Kiedy zaczęłam czytać pierwszą część z serii Haker postanowiłam przeczytać każdą kolejną książkę napisaną z pióra Meredith Wild. „Dla Twojego Dobra” jest to historia, o której myślałam, co jeszcze może nam zaprezentować pisarka? A czytając znalazłam bardzo dużo scen seksu (nieziemskiego, od którego dostawałam wypieków na twarzy) a także kłamstwa i zazdrość. Choć nie myślałam, że historia znów będzie tak wciągająca to cały czas liczyłam, że znajdę coś takiego, co poruszy mój wszechświat i przewróci go do góry nogami.
"Szeptał, co chciałby mi zrobić, co czuje, będąc we mnie. Wyszeptał, że chciałby zostać tak już na zawsze, bym nigdy nie zapomniała, kto mnie kocha." 
Fabuła książki już od pierwszych stron wciąga nas do niesamowitego świata pełnego seksu, w którym aż iskrzy od pożądania, lecz później demony z przeszłości wracają i upominają się o swoje. Niezwykle poruszająca historia, która tak naprawdę porusza ważne problemy i skłania nas do refleksji. Nie chcę wam tu spolerować, ale uwierzcie, że warto.

Meredith Wild jest niesamowitą pisarką i od samego początku przykuła moją uwagę treścią, która przemawia do mnie i ją uwielbiam. Może nie każdemu się podobać, bo treść jest trochę podobna do innych książek tj. „Grey”, ale jej treść broni wszystko, co w niej znajdziemy. Książkę czytało się lekko i przyjemnie a historia wciąga nas od samego początku nie pozwalając odłożyć powieści na ostatniej kropce w zdaniu. Najbardziej szokujące jest zakończenie i teraz muszę zaczynać czytać trzecią część, aby teraz dowiedzieć się, co wydarzy się w kolejnej części najgorętszej pary w Bostonie.

„Dla Twojego Dobra” jest to niezwykła kontynuacja historia, która bardzo mi się podobała. Czytając książkę uśmiech nie schodził mi z twarzy a krew w moich żyłach aż gotowała się od nadmiaru emocji. Przeczytałam tę książkę naprawdę szybko tylko, dlatego że nie powiewa od niej nudą a każdą scenę zbliżenia przeżywałam kilka krotnie. Długo nie zapomnę o tej powieści. Gorąco polecam. 

8 września 2017

Wyniki Konkursu #8


UWAGA WYNIKI KONKURSU 

Kochani jak wiecie 22 sierpnia zorganizowałam konkurs, w którym do wygrania była książka „Przebudzenie Morfeusza”. Tematem było zaprojektowanie okładki książki z tytułem „Morfeusz”. Tu z tego powodu jest mi smutno, bo zgłosiły się zaledwie trzy osoby a szkoda. Razem z Kasią Haner wybrałyśmy jednak zwycięzcę. 

A jest to: 

Aleksandra Swieczkowska





Choć nie ukrywam, że pozostałe prace także mi się podobały, które należą do 

Paulina S



Jagoda G


Gratuluję zwycięzcy i czekam na kontakt na FB :) a także dwóch pozostałych uczestniczek po nagrodę niespodziankę :) 


3 września 2017

Co nowego? Czyli zapowiedzi wydawnicze wrzesień

13.09.2017

Magdalena Witkiewicz
"Ósmy cud świata"
Wydawnictwo Filia
Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia. Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób. Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart. 

"Ósmy cud świata" to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.

20.09.2017


Agnieszka Walczak – Chojecka
"Saga bałkańska Tom 3 Nie czas na pożegnanie"
Wydawnictwo Filia
A szczęście było już tak blisko…

Po odnalezieniu Dragana, Jasminie wydaje się, że w końcu nadszedł czas na szczęśliwy finał ich historii. Jednak nic bardziej mylnego. Do tej pory przeszkodą dla związku bośniackiej Chorwatki z Serbem była głównie bratobójcza wojna, teraz bariery są w nich samych. Bo gdy przeżyje się żałobę albo straci pamięć, nic nie będzie takie jak wcześniej. Upiory przeszłości powracają ze zdwojoną siłą. Na dodatek w bałkańskim kotle znowu wrze, na Belgrad lecą NATO-wskie bomby. Jasmina ucieka w aktorską pasję, w której wspiera ją charyzmatyczny szef Wrocławskiego Teatru Pantomimy. Za Draganem jednak podążają cienie. Przebaczyć trudno, szczególnie sobie. Czy zatem jest jeszcze szansa na miłość? A może to czas na pożegnanie?

27.09.2017


Augusta Docher
Najlepszy powód by żyć
Wydawnictwo OMG Books
 „Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią."
Dominika budzi się po kilku dniach. Wie, że to był wypadek, a ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić. Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie. Chociaż właściwie, to inni walczą za nią, ponieważ ona się już poddała. Ale to, co miało być końcem, okazuje się być początkiem…
Przewrotny los stawia na jej drodze ambitnego młodego lekarza, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko pacjentkę. Gdy on będzie leczył jej ciało, jego brat Marcel, czarna owca szanowanej rodziny, spróbuje uleczyć jej duszę.
Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Czy pęknięte serce potrafi jeszcze kochać? I czy ktoś, kto ma tyle powodów, by się zabić, odnajdzie ten jeden, by żyć?


Linde K.A.
"Dziewczyna mojego brata"
Wydawnictwo Burda Publishing Polska
Kiedyś chodziłam z jego bratem. On tego nie pamiętał, a ja wolałabym zapomnieć. Od dawna nie chciałam mieć nic wspólnego z tą rodziną, ale kiedy wróciłam do domu, Jensen Wright wtargnął w mój świat. Miał pewność siebie miliardera i boski seksapil. Nawet ja musiałam ulec naszej wzajemnej fascynacji. Wpasował się w moje życie niczym brakujący kawałek układanki. Szkoda, że zapomniał o tym, co mogłoby nas zniszczyć. Bo Jensen Wright niczym się nie dzieli. Z nikim. A jeśli jego brat odkryje prawdę, wszystko może runąć. Wziąwszy to pod uwagę, czy się nie pomyliłam?

Magdalena Majcher
Wszystkie pory uczuć. Jesień
Wydawnictwo Pascal
Życie Hani to z pozoru bajka. Niepewna siebie dziewczyna z domu dziecka wychodzi za zamożnego i atrakcyjnego wdowca, dostając to, czego nigdy nie miała – dom i rodzinę. Dwadzieścia lat po ślubie wie już jednak, że po napisach "żyli długo i szczęśliwie" nie zawsze jest różowo. Hania czuje się niekochana przez męża, który idealizuje swoją zmarłą pierwszą żonę. Dodatkowo ich nastoletnia córka zaczyna wagarować i oszukiwać rodziców, co zwiastuje problemy. Jakby tego było mało, Hania zaczyna odczuwać dojmująca pustkę, jako pełnoetatowa pani domu. To z pozoru szczęśliwe życie zaczyna ją uwierać. Tej jesieni jednak wszystko ma się zmienić…
Czy Hani wystarczy odwagi aby zawalczyć o siebie i córkę?
Jak zmieni się jej życie, kiedy będzie musiała zmierzyć się z bolesną przeszłością?
Czy odnajdzie siebie i uchroni swoje małżeństwo przed rozpadem?
Ta opowieść otula jak ciepły koc, pachnie aromatyczną herbatą i ogrzewa jak ogień w kominku.
Cztery pory roku – cztery wciągające historie. "Wszystkie pory uczuć" Magdaleny Majcher to cykl powieści obyczajowych, podejmujących ważne życiowe tematy. Miłość i zdrada, trudne życiowe wybory, przeciwności losu i w końcu upragnione szczęście i spokój – z tym wszystkim spotkają się bohaterowie czterech powieści. A to wszystko w rytmie czterech pór roku.


28.09.2017


Casey L.A.
"Bracia Slater Tom 1 Dominic"
Wydawnictwo Kobiece
Pierwszy tom jednej z najbardziej wyczekiwanych na polskim rynku serii erotycznych, która podbiła serca czytelniczek na całym świecie.
Bronagh Murphy dobrze wie, czym jest ból po stracie bliskich. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Aby uniknąć ponownego cierpienia, dziewczyna trzyma ludzi na dystans. Nie ma przyjaciół, z nikim nie rozmawia, nie wdaje się w żadne relacje, przez co pozostaje zawsze na uboczu. W końcu tego chce najbardziej. Kiedy w jej życie wkracza Dominic Slater, Bronagh nieświadomie robi dokładnie to, co najbardziej go pociąga. Uparcie go ignoruje. Dominic to chłopak przyzwyczajony do bycia w centrum uwagi. Piękna brunetka o ciętym języku jest pierwszą osobą, która mu tego odmawia.

Dominic pragnie nieustępliwej dziewczyny, ale jedynym sposobem na jej zdobycie, jaki zna, jest siła.
Dominic jej pragnie. Dominic zdobywa to, czego pragnie.


Casey L.A.
"Bracia Slater Tom 1 Bronagh"
Wydawnictwo Kobiece
Kontynuacja bestsellerowej serii o braciach Slater.
Bronagh Murphy przeszła bardzo dużo, życie w ogóle jej nie rozpieszczało. Kiedy zbliżają się jej dwudzieste pierwsze urodziny, jedyne czego chce to spędzić ten dzień spokojnie w otoczeniu bliskich. Jednak jej chłopak, Dominic Slater, niczego nie robi spokojnie. Nigdy nie był spokojny, więc planuje urodziny swojej dziewczyny, które mają być nie tylko romantyczne, ale i piekielnie ekscytujące. Problem w tym, że Dominic rozumie słowo „ekscytujący” kompletnie inaczej niż Bronagh, o czym wkrótce dziewczyna sama się przekona. Kiedy sprawy przyjmą niekorzystny obrót, Dominic musi znowu walczyć o swoją dziewczynę. Bronagh po raz ostatni zdecyduje, czy zostanie z nim w jego narożniku, czy odejdzie, nie oglądając się za siebie.
Bronagh kocha Dominica. Bronagh zatrzymuje to, co kocha.

 Katy Evans
"Ladies Man"
Wydawnictwo Kobiece
Spin-off bestsellerowej serii "Manwhore".
Jedna z najlepiej ocenianych powieści erotycznych w historii według największego portalu recenzenckiego GoodReads.com.
 
To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki. To mężczyzna, który nie spodoba się twojej mamie. To mężczyzna, który złamie ci serce.
 
Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko. Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć. Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.
Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata