Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Akurat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Akurat. Pokaż wszystkie posty

5 lis 2017

Kathryn Taylor „Barwy miłości. Uwiedzenie”


Kathryn Taylor 
Barwy miłości. Uwiedzenie” 
Cykl: Colours of Love (tom 4)
Wydawnictwo: Akurat
Moja ocena: 8/10  

Sophie coraz bardziej tęskni za dniami spędzonymi z Matteo w Rzymie. Kiedy nadarza się okazja leci do Włoch i wszystko wraca tak ja było. Sophie cieszy się, że Matteo okazuje, jaki jest szczęśliwy, iż kobieta jest z nim przy jego boku. Razem wracają do Londynu, aby pomóc ojcu Sophie w zarzutach, jaki został oskarżony. W rodzinnym mieście Matteo poznaje Nigela przyjaciela Sophie, który postanawia zawalczyć o serce kobiet, lecz tak naprawdę te serce jest już zajęte. Kiedy tylko pojawia się jakakolwiek przeszkoda, Matteo wycofuje się gdyż boi się, że demony z przeszłości powrócą i znów będą chciały go zniszczyć. Związek ich dwojga znów zostaje pozostawione próbie, lecz czy tylko kobieta znajdzie w sobie dużo siły, aby walczyć za ich dwoje? Jaką tajemnicę ukrywa Matteo przed całą rodziną? Co tak naprawdę musi się wydarzyć w życiu Matteo aby zrozumiał, że zasługuje na miłość?

Kathryn Taylor kolejny raz zaskoczyła i zaintrygowała mnie swoją twórczością a zwłaszcza to jak buduje napięcie. Wie jak zaciekawić czytelnika, aby kolejne przeczytane strony czytał z wypiekami na twarzy. Muszę także wspomnieć, że scen seksu jest tu nie za, wiele ale są napisane ze smakiem i wyczuciem. Dzięki czemu książkę czytało się z ogromnym zainteresowaniem, dzięki czemu poszczególne sceny rozgrzewały moje myśli.  

Autorka w pewien sposób kolejny raz postanowiła każdego swojego bohatera nacechować innymi cechami charakteru. Sophie to wstydliwa i skromna kobieta, która potrafi postawić na swoim, lecz głównie powiedziałam bym, że to słodka idiotka. W końcu opamiętuje się, dzięki czemu postać staje mi się coraz bliższa. Postać Matteo od samego początku zaintrygowała mnie a zwłaszcza jego przeszłość i to, co się wydarzyło. Jego przeszłość odbiła się piętnem na duszy gdyż teraz strach nie pozwala na zatracenie się w czymś, co jest piękne. Dzięki wydarzeniom, które niespodziewanie się wydarzą Matteo postanawia zmienić swoje życie. Autorka nie bez powodu wykreowała prawdziwego badboya, w którym każda czytelniczka znajdzie wymarzonego mężczyznę.

„Barwy miłości. Uwiedzenie” to namiętny i porywający romans erotyczny. Autorka od samego początku pokazała nam, jaka może być miłość trudna, ale i ekscytująca. Powieść kończy się w takim momencie, że z miłą chęcią dowiedziałabym się, co mogłoby się wydarzyć w dalszych losach naszych bohaterów. To opowieść wyróżniająca się okładką lekkim stylem i często śmiesznymi dialogami. Niesamowita historia zapewniająca miłe chwile i niezapomniane emocje. Serdecznie polecam. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuje agencji Business&Culture oraz wydawnictwu Akurat.



6 paź 2017

Scarlett Cole "Najtwardsza stal"


Scarlett Cole 
Najtwardsza stal
Seria: Tatuaże (tom1)
Wydawnictwo: Akurat
Moja ocena: 8/10  
„..Dante chciał pokazać, że miłość pochodząca od Boga jest czysta, ale gdy trafia w nasze ręce, potrafimy to spieprzyć. My, zwykli śmiertelnicy, często nadużywamy miłości. Miłość zbyt silna może być tylko żądzą, a miłość nadużywająca może doprowadzić do gniewu..”
Harper Connelly nienawidzi w swoim życiu dwóch rzeczy blizn i dotyku innych ludzi.  To właśnie przez swoje blizny wycofała się ukrywając pod kaskadą ubrań tak, aby nikt nie mógł ich zobaczyć. Pewnego dnia postanawia coś z tym zrobić i tym o to sposobem idzie do najbardziej utalentowanego tatuażysty Trenta Andrewsa. Mężczyzna zafascynowany Harper od razu zgadza się na zrobienie tatuażu, ale wie od samego początku, że jest to niezwykła dziewczyna. Następne spotkania połączą tą dwójkę w niezwykłą więź emocjonalną. Kiedy wszystko już zaczyna się układać to niespodziewanie zaczynają się pojawiać tajemnicze anagramy? Tylko jedna osoba mogła jej wysłać, ale powinna być we więzieniu? Co zrobi Harper, gdy okaże się że to właśnie Nathan wysyła tajemnicze sms-y? Czy Harper znajdzie w sobie dość siły by walczyć o siebie i swoje uczucie a może znów ucieknie?

Jest to kolejna wydana książka na rynku wydawniczym, która przykuwa naszą uwagę. Dobrze zbudowany mężczyzna z tatuażami i do tego super ciacho to takie książki biorę w ciemno. Może miałam pewne obawy czy to nie będzie taka sama historia, jakich pełno, ale muszę od razu powiedzieć NIE NIE NIE! Autorka od samego początku nie pozwoliła mi się nudzić a fabuła z całą zupełnością zapadnie mi w pamięci a przez moment pozwoliłam sobie na chwilę zapomnienia i żyć życiem bohaterów.

Autorka pisząc tą powieść miała niewątpliwie bardzo dobry pomysł, aby przekazać czytelnikom a zwłaszcza tym, którzy mają blizny, że nie powinni się bać. Scarlett Cole pokazała nam, że nie powinniśmy się wycofywać z życia z powodu blizn a może je ukryć po postacią tatuaży tak, aby nikt ich nie mógł odkryć. Opisywane sytuacje są niewątpliwie w każdym szczególe dopracowane by wiarygodnie oddać nam tajniki pracy salonu tatuażu.

Najciekawszym elementem książki jest kreacja bohaterów. Harper to delikatna i wrażliwa kobieta, ale kiedy nadarza się okazja jest silna i nie boi się użyć swojej siły. To właśnie dzięki pomocy Trenta jej wiara w siebie zostaje odbudowana. Trent to prawdziwy macho, ale dzięki Harper zmienia się. W jednej chwili kobiety są na jedną noc a w następnej nie spostrzega żadnej innej oprócz Harper. Od samego początku pokochałam tą postać i mogę się założyć, że nie jedna z was też się w nim zakocha. Niewątpliwie autorka chciała żebyśmy poznali ich bardzo dokładnie ukazując nam prawdę o ich przeszłości. Scarlett Cole wykreowała także wiele innych postaci drugoplanowych, z którym także warto się zapoznać. Poszukałam już trochę informacji o kolejnych częściach i już nie mogę się doczekać, kiedy zostaną wydane na polskim rynku wydawniczym.

Autorka w ciekawy sposób podtrzymuje akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy i żywe dialogi a także realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuje napięcie. Najbardziej podobało mi się zakończenie, przy którym uroniłam kilka łez ze szczęścia

„Najtwardsza stal” to niesamowita opowieść o sile miłości, która dorównuje poziomem innym książką z tego gatunku. Znalazłam w niej wszystko, co szukałam a nawet może i dostałam trochę więcej. Lekka i przyjemna książka idealna na jesienne wieczory. Już teraz jestem pewna, że sięgnę po kolejne części serii, choć mam nadzieję, że długo nie będę musiała czekać. Serdecznie polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuje agencji Business&Culture oraz wydawnictwu Akurat.


Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata