15 lipca 2018

Layla Wheldon „Dance. Sing. Love. W rytmie serc” AMBASADORKA


Po tragicznym wydarzeniu na lotnisku Livia Innocenti na długo straciła zdrowie i pełną sprawność - kariera tancerki stanęła, więc pod znakiem zapytania. Z pomocą swojego chłopaka Jamesa Sheridana oraz przy wsparciu przyjaciół, Kathy, Zafira, Leny, Mirandy i Alexis, Livia powoli staje na nogi. Odnajduje spokój i ukojenie w muzyce i tańcu, które stają się elementem terapii. Dostaje także propozycję, by spróbowała swoich sił, jako choreograf. 

Czas zabliźnia rany, jednak trauma po wypadku nie daje o sobie zapomnieć. Problemy nie znikają, podobnie jak powracające nocami koszmary. Kiedy wydaje się, że wszystko się wreszcie układa, a związek Livi z Jamesem wchodzi na właściwe tory, los wystawia ich uczucie na ciężką próbę. I zrobi to jeszcze nieraz.
Czy ich serca nadal będą bić w jednakowym rytmie? 

TYTUŁ: Dance. Sing. Love. W rytmie serc
AUTOR: Layla Wheldon
CYKL: Dance, sing, love (tom 2) 
WYDAWNICTWO Editio

Od debiutanckiej wydanej książki autorki "Dance, Sing, Love. Miłosny układ" jest już prawie rok. Bardzo się ucieszyłam, że w końcu będę mogła się doczekać kontynuacji losów, Livii i Jamesem’a. Dowiedzieć się, co się stała w czasie wybuchu terrorystycznego i czy uczucia, jakie względem siebie żywili główni bohaterowie będą miały szansę na rozwinięcie niczym pąki kwiatów. Bałam się tylko czy autorka nie dobije mnie zakończeniem jak w poprzedniej powieści. 

Layla Wheldon to pseudonim Sandry Sotomskiej na wattpad.com, portalu dla młodych twórców, na którym publikuje od 2015 roku. Choć, na co dzień studiuje informatykę, jej pasją jest pisanie – pisze od kilku lat. „Miłosny układ” to jej debiut pisarski. Książka przez długi czas utrzymywała się na pierwszym miejscu na wattpad.com, w kategorii romansów, i osiągnęła rekordową liczbę odsłon – ponad 2 miliony. W przygotowaniu są kolejne tomy serii Dance & Sing & Love. Autorka interesuje się muzyką, a także językiem angielskim, kulturą Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. Lubi podróżować i poznawać nowe miejsca.

„Dance. Sing. Love. W rytmie serc” jest to niesamowita historia, która wciągnęła mnie od samego początku. Uwielbiam czytać miłosne historie a zwłaszcza te, które kończą się Happy Endem, ale nie zawsze tak bywa. Czytając książkę na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak będzie, ale autorka tak namieszała w życiu Liv, że teraz sama już nie wiem. Dzięki tej książce odkryłam w sobie takie uczucia i pozytywne aspekty złości, jakie jeszcze nikt u n mnie nie widział.

Layla Wheldon z każdą wydaną książką ma coraz to więcej czytelników. Nie dziwi mnie to gdyż z każdą powieścią przygody bohaterów są wzruszające, emocjonujące i rozpalają do czerwoności. „Dance. Sing. Love. W rytmie serc” jest pod każdym względem jest precyzyjnie dopracowana a bohaterowie powieści przeżywają swoje opisywane cierpienia tak jak bym miała do czynienia z prawdziwymi wydarzeniami. Książka od pierwszych stron intryguje i wciąga a każde kolejne strony sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Grzechem było by gdybym nie wspomniała słowem o okładce. Przyciąga wzrok i każe stanąć na chwilę gdyż nie możemy przejść obok niej obojętnie.
Jeżeli wcześniej nie czytaliście poprzedniej części to musicie to nadrobić. Nie można opuścić, bo nie będziecie wiedzieli, o co chodzi. Autorka w każdej książce a nawet zakończeniach rozpoczyna pewne wątki, które będziecie mieli w następnej części.

„Dance. Sing. Love. W rytmie serc” nie jest to kolejna książka, którą po przeczytani odłożycie na półkę i zapomnicie o niej. O Livii i Jamesie nie a tak łatwo się zapomnieć. Bohaterowie przezywają prawdziwe rozterki, które mogą namieszać w ich życiu uczuciowym. Książkę polecam i z niecierpliwością czekam na kolejną część.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu 

3 komentarze:

  1. Mam w planach tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam część pierwszą i mnie książka jakoś nie zachwyciła :d Stąd też nie zamierzam poznawać dalszych losów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam pierwszego tomu i na chwilę obecną nie chcę poznawać historię Livi i Jamesa.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata