30 grudnia 2018

Blanka Lipińska "Ten dzień"


Sycylijskie życie Laury Biel zaczyna przypominać bajkę. Jest huczne wesele, mąż, który zrobi i odda dla niej wszystko, ciąża, prezenty i niewyobrażalny wprost luksus: służba, samochody, nadmorskie rezydencje. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że wokół kręcą się sami gangsterzy, w powietrzu wisi nieokreślona zbrodnia, ktoś stale próbuje ją porwać i zabić, a Olo, najlepsza przyjaciółka, ślepo podąża w jej ślady. Bycie żoną najniebezpieczniejszego mężczyzny na Sycylii ma swoje konsekwencje i Laura boleśnie się o tym przekona…

Druga część bestselleru 365 dni to nie tylko przyjemne love story, które czyta się przed snem na dobranoc. To fabuła pełna zaskakujących zwrotów akcji: ucieczek, pogoni, zdrad, walk o honor, śmiertelnego niebezpieczeństwa. To książka o tym, jak łatwo się zakochać i równie łatwo zniszczyć sobie życie. Każdy rozdział zaskakuje, nic nie jest oczywiste – poza ostrym seksem i grą, w której nie ma ani złych, ani dobrych bohaterów. Jest za to wielka niewiadoma, wielka miłość, wielkie niebezpieczeństwo i wielka namiętność.


Latem tego roku mieliśmy okazję przeczytać debiutancką powieść Blanki Lipińskiej „365 dni”. Opinie na temat książki były bardzo podzielone jedni byli zachwyceni a jeszcze inni oburzeni. Ja zaliczyłam się jednak do tych osób gdzie spodobała mi się pierwsza część i bardzo czekałam na kontynuację. Tylko fala opinii, jaka przeszła przez media społecznościowe wystraszyła mnie i bałam się sięgnąć po kontynuację ”Ten dzień”.

Poznajemy dalsze losy głównych bohaterów gdzie ciągle jest przedstawiana na głównym planie intrygi, tajemnice i kłamstwa. Laura moim zdaniem nic się nie zmieniła a jej zachowanie bardzo mnie irytowało. Jako przyszła matka powinna pomyśleć o dobru dziecka to ona ciągle o nim zapominała jedynym plusem jest to, że nie pije alkoholu. Massimo nic się nie zmienił cały czas jest zaborczym i niebezpiecznym człowiekiem gdzie niczego się nie bał dopóki nie ma kobiety w ciąży przy swoim boku. Chroni ją tak jak może niekiedy nie mówiąc nawet prawdy. Domenico w tej części pokazuje nam swoją ciemną stronę. Poprzednio poznałam go, jako miłego i uczynnego to teraz czarny charakter i maszynka do zabijania. Olga to już zupełnie pusta, nieodpowiedzialna itp. epitety, jakimi mogłabym ją opisać. Jej zachowanie i ciągłe wybryki zaczęły nam nakreślać, czym tak naprawdę zajmowała się w Polsce. Momentami miałam wrażenie, że nie jest zakochana tylko leci na kasę i na faceta, który ma więcej.

Tak jak poprzednio książkę udało mi się przeczytać bardzo szybko. Ciągłe coś się dzieje a autorka nie ułatwia życia bohaterom i ciągle wpakowywuje ich w kłopoty. I to by było na tyle plusów a teraz minusy. To, co nie podobało mi się to ilość wulgaryzmów w powieści. Scen seksu i ich upodobania to ich bajka, lecz momentami musiałam odłożyć na chwilę książkę, bo bałam się, że nie dam rady dotrzeć do końca. Ostatnie rozdziały znów nie pochłonęły a ich zakończenie mówi nam, że już niedługo będziemy mogli otrzymać kolejną kontynuację historii Laury i Massima. Mam tylko nadzieję, że będzie trochę mniej wulgaryzmów.

„Ten dzień” jest to książka, która swoją literaturą nie jedną osobę zaskoczy i pozwoli na chwile oderwania się od rzeczywistości. Autorka pozostawia nas z zakończeniem, na które nie znamy odpowiedzi. Czekam, więc na trzeci tom, aby dowiedzieć się jak zakończy się historia Laury i Massima.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Edipresse Książki.

28 grudnia 2018

K.A. Linde "Zawsze przy tobie"


Sutton Wright wiedzie szczęśliwe życie. Ma przy boku kochającego męża i dziecko, które bardzo kocha. Lecz przyszedł taki dzień, gdy wszystko zaczęło się walić Marvick umiera a Sut zostaje sama z dzieckiem. Właśnie w tym czasie do firmy Wright Comporation zostaje zatrudniony David Calloway który staje się przyjacielem rodziny i Sutton. Tylko najbliższa rodzina i przyjaciele pomagają przetrwać najgorszy jej czas w swoim życiu. Mija rok dramatycznych wydarzeniach a Sut, choć nie zapomniała o mężu to wciąż boi się, co będzie dalej. Tylko David nie odsunął się do kobiety i ciągle pomaga jej. Wie, że jego uczucia nie są teraz najważniejsze, lecz dobro kobiety, którą kocha.
Co zrobi, gdy Sutton postanawia zacząć żyć dalej i czy on znajdzie się obok niej?
Jakie tajemnice ma David i o jakich nie mówi?
Czy Sutton zazna znów szczęścia jak jej rodzeństwo?

Tak jak poprzednio bardzo się ucieszyłam się że autorka postanowiła napisać i o Sutton. Już w „Spróbujmy jeszcze raz” mieliśmy nakreśloną historię tego, co się wydarzyło. Wiedziałam wcześniej, na co stać autorkę i czym może nas zaskoczyć, lecz tak poruszającej historii nie spodziewałam się. Bałam się tego jak autorka może zagrać na czytelnika emocjach, bo temat, który był opisany nie należał wcale do łatwych.

Tym razem autorka przeszła samą siebie w tworzeniu tak realistycznej powieści. Losy Sutton i Davida są tak niesamowicie opowiedziane a historia wciąga nas od samego początku znajdujące się w niej zawirowania emocjonalne nie pozwalają nam się nudzić a zwłaszcza z braciami Wright. Niektóre sceny bardzo mi się spodobały gdyż czytałam je z wypiekami na twarzy a niektóre czytałam z zapartym tchem, bo chciałam jak najszybciej przeczytać, aby wiedzieć, co się wydarzy później. K.A. Linde tą książką zafundowała nam jazdę bez trzymanki trzymając nas w ciągłej niepewności do samego początku aż po ostatnią stronę.

Sutton po śmierci męża zmienia się z początku, kiedy poznałam ją była dla mnie rozpieszczoną nastolatką, która nic nie wie o życiu. Rok po tragicznych wydarzeniach widać że główna bohaterka zmieniła się. Wydoroślała, nagle poszła do pracy i postanawia żyć. Sut przechodzi niesamowitą metamorfozę, z której jestem bardzo dumna. David ma swoje tajemnice, o których nikomu nic nie mówi. Odciął się od przeszłości i rodziny. Tylko tak naprawdę, co mogło się wydarzyć, aby ktoś mógł zerwać więzi rodzinne.

Kolejny raz autorka w swojej powieści trudne tematy, o których ciężko często nam się mówi. Śmierć ukochanej osoby, kłamstwa i sekrety rodzinne to tylko część tego, co tu znaleźć. Nie spodziewałam się, że autorka napisze coś takiego, ale cieszę się gdyż takie tematy nie powinny być zamiecione pod dywan lub lekceważone, ale otwarcie o tym mówione. Autorce udało się to napisać tak, że momentami wzruszyłam się.

Bardzo podobało mi się to, iż autorka w swojej powieści zastosowała narrację pierwszoosobową. Większość rozdziałów poznajemy z perspektywy Sutton, ale i także z punktu widzenia Davida. Tylko, dlatego możemy dowiedzieć się, co czują i przeżywają główni bohaterowie.

Autorka książki napisała niesamowitą powieść, która wciąga już od pierwszych stron. Styl pisarki jest lekki i przyjemny a książkę czyta się szybko. K.A. Linde przekazuje nam, że miłość i przyjaźń można znaleźć wszędzie a do szczęścia nie potrzeba nam aż tak wiele. Zapewniam was, że nie będziecie się nudzić przy tej książce a znajdziecie za to niezapomniane chwile. Serdecznie zapraszam


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Burda Książki.

26 grudnia 2018

Agata Czykierda-Grabowska "Adam"

Adam nie zaznał w życiu szczęścia. Po trudnym dzieciństwie i tragicznej śmierci matki trafił do domu tymczasowego, żeby doczekać osiemnastych urodzin. Później miał być zdany sam na siebie, sam stawiać czoła swoim lękom, koszmarom i niebezpieczeństwu, od którego nikt nie mógł go uchronić. 

Nie spodziewał się, że los postawi na jego drodze dziewczynę o zielonych oczach i wielkim sercu, które czuje zbyt mocno. Nie wiedział, że ona także skrywa bolesną tajemnicę, której dotychczas nikomu nie wyjawiła. Nie mógł przewidzieć, że zrodzi się między nimi miłość – czysta i młodzieńcza, ale też namiętna i obezwładniająca. 
Miłość, która uratuje ich na tysiąc różnych sposobów.

Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z książką, która by tak mną wstrząsnęła. Nie spodziewałam się tego, choć już słyszałam wiele bardzo dobrych słów o tej książce. Więc sama chciałam dowiedzieć się czy zasłużyła się na to miano, ale wiecie, co tak naprawdę to sami powinniście przeczytać, aby się przekonać. 
Poznajemy Adama chłopca, który od najmłodszych lat nie miał w życiu łatwo. Jako siedemnastolatek stracił matkę a ojczym wciąż go prześladuje. Domaga się jego powrotu do domu. Z ośrodka opiekuńczego trafia do domu tymczasowego gdzie jego czyny z przeszłości wciąż za nim się ciągną. Trafia do domu gdzie ma przebywać do ukończenia osiemnastu lat. Nie spodziewał się, że znajdzie tam kogoś, dzięki komu będzie czuł, że świat może być lepszy. 

Główna bohaterka, która nie ma imienia? To była dla mnie nie lada zagadka. Do samego końca wyczekiwałam czy trafię na jej imię, lecz nic takiego nie znalazłam. Poznajemy szesnastoletnią dziewczynę, która czuje się samotna, chociaż ma rodziców. Jedynaczka, która nie ma rodzeństwa, lecz w jej domu ciągle pojawiają się małe dzieci. Rodzice prowadzą pogotowie opiekuńcze, lecz nie zauważają, że ich jedyne dziecko bardzo szybko przywiązuje się do tych dzieci. Tęskni i wspomina o tych, których już nie ma w ich domu. Jej uwagę przykuwa Adam, który zaczyna ją fascynować. Z każdym dniem coraz bardziej się w nim zakochuje, lecz rodzice nie chcą, aby stworzyła związek z kimś, kto nie ma przyszłości. 
Poznajemy także rezolutną Michalinę i Arka dzieci, które także odgrywają kluczową rolę w tej powieści. To właśnie wymyślone bajki, które dziewczyna opowiada dzieciom na dobranoc mają magiczną moc to dzięki nim możemy wiele zrozumieć. 

Autorka w swojej powieści porusza bardzo wiele trudnych tematów. Molestowanie seksualne, brak akceptacji i uwagi rodziców czy pedofilia to tylko część tego, co tak naprawdę możemy znaleźć w powieści. Emocje, jakie odnajdziemy w książce są tak namacalnie prawdziwe. Autorka stopniowo dawkuje nam informacje, lecz zaskakujące jest dla mnie zakończenie, którego przyznam szczerze spodziewałam się trochę innego. Szok i niedowierzanie to cały czas kłębi się w mojej głowie. 

Agata Czykierda – Grabowska jest kolejną polską pisarką, która mnie zaskoczyła. Jej powieść tak bardzo wciągnęła mnie, że nie mogłam odłożyć książki dopóki nie skończyłam czytać. Emocje i wydarzenia, które możemy odczuć nie pozwalają nam się nudzić a książka tym bardziej staje się ciekawsza. Świetny styl i dopracowani bohaterowie nadają całej tej historii pewien urok. Grzechem byłoby gdybym nie wspomniała słowem o okładce. Przyciąga wzrok i każe stanąć na chwilę gdyż nie możemy przejść obok niej obojętnie.

„Adam” jest to bez wątpienia przepiękna historia i moim zdaniem najlepsza, jaką do tej pory napisała autorka. Kłębiące się w niej emocje pozostawiły ślad na moim sercu. Choć nie często sięgam po książki z gatunku New Adult to z pewnością zacznę coraz częściej czytać. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka.  Może właśnie dzięki tej książce wasze podejście do życia pozwoli wam na chwilę przystanąć i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Serdecznie zapraszam was do przeczytania książki.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

21 grudnia 2018

Jessica Sorensen "Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena"


„Nie ma nikogo innego na świecie, kto sprawiłby, bym poczuła to, co z Kaydenem. Już nigdy nikomu bardziej nie zaufam. Nie chce być z nikim tak bardzo, jak z nim. Jest tym kimś, kto istnieje tylko dla mnie. Mam jedynie nadzieję, że on odczuwa to samo i chce ze mną zamieszkać, tak jak powiedział. Że chce być ze mną, może na zawsze.”

Callie i Kayden w końcu odkrywają, czego tak naprawdę pragną od życia – razem i każde z nich z osobna.
Callie i Kayden tworzą szczęśliwy związek. Wszystko układa się pomyślnie. Czują się ze sobą pewnie i bezpiecznie. Tyle już w życiu razem przeszli. Callie jeszcze nigdy nie była taka silna. Jednak Kayden wciąż walczy ze swoimi demonami. Niestety, jego przeszłość powraca, by wystawić go na próbę, rozdarty między pragnieniem, by dać Callie wszystko, na co ona zasługuje, a ucieczką…
Callie dostrzega, że coś złego dzieje się z Kaydenem. Zawsze pragnęła być u jego boku i pomóc mu zapomnieć o przeszłości. Chciała go ocalić, tak jak on ocalił ją. I to właśnie chce zrobić.

TYTUŁ: Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena
AUTOR: Jessica Sorensen
CYKL: The Coincidence (tom 6)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka


Kiedy zaczynałam swoją przygodę z czytaniem to właśnie cykl The Coincidence był jednym z pierwszych, które zaczęłam czytać.  Już wtedy, gdy czytałam historię Callie i Kaydena coś mi brakowało. Bardzo długo musiałam czekać na rozwinięcie ich życiowych poczynań, lecz naprawdę było warto. Muszę przyznać, że Jessica Sorensen bardzo zaskoczyła mnie swoją twórczością w ten pozytywny sposób. Dawno nie spotkałam się z tak niesamowitą i wciągającą fabułą, której nie sposób było odłożyć książki na bok a tym bardziej o niej zapomnieć.

Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena jest to historia nastolatków, którzy borykają się z bardzo przykrymi i wstrząsającymi przeżyciami, jakie potoczyły się w ich domach w bardzo młodym wieku. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że można przechodzić coś tak niewyobrażalnego.( Ale to nie czas, aby przytaczała wątki z pierwszego i drugiego tomu, bo to nie o to chodzi. Jeżeli chcecie wiedzieć, co tam się stało to zapraszam do przeczytania.) Przypominając sobie to, co wydarzyło się przedtem i to, co teraz dzieje się między tą dwójką czujemy, że nasze tętno przyspiesza i będziemy czytać z zapartym tchemPodobało mi się też autorka pozwoliła nam dowiedzieć się trochę więcej z życia Callie i Kaydena. Trzymająca w napięciu oraz niesamowite dialogi, które na każdym kroku nas rozśmieszają a także wciągająca fabuła zapewni nam na kilka godzin niesamowitą wycieczkę, w której możemy zapomnieć, co kol wiek i przenieść się do ich świata.

Tak jak wspomniałam autorka stworzyła niesamowitą powieść, ale jej bohaterowie to naprawdę wyraziste postacie, bez których ta książka by nie istniała. Callie ciągle walczy z przeszłością, która na każdym kroku postanawia o sobie przypomnieć. Potwór, który kiedyś ją przerażał teraz tak naprawdę postanawia stawić się mu czoła, aby go pokonać i już się nigdy więcej nie bać. Kayden tak naprawdę jest jeszcze na życiowym zakręcie bardzo potrzebuje miłości drugiego człowieka. Wielu spraw jeszcze nie rozumie jak żyje normalna rodzina, lecz jego ukochana pomaga mu w tym. Czasami przytłacza go to, lecz wsparcie, które ma od przyjaciół i Callie, na których zawsze może liczyć nie pozwala na to, aby spad na same dno. Przeszłość dopada go w najmniej spodziewanym momencie a tylko jedna osoba może mu pomóc wyjść z tego w całości.

Jessica Sorensen jest niesamowitą pisarką. Jej powieść tak bardzo wciągnęła mnie, że nie mogłam odłożyć książki dopóki nie skończyłam czytać. W tej historii tak jak w poprzednie czujemy dużo emocji a autorka nie zwalnia tempa. Jedno wydarzenie przechodzi w drugie a my nie nudzimy się i czytamy z zapartym tchem. Świetny styl i dopracowani bohaterowie nadają całej tej historii pewien urok.

Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena to historia, która może i jest przewidywalna, ale ma swój urok i trzyma w napięciu. Wcześniejsze wydarzenia są niczym w porównaniu do tego, co nam zaserwuje autorka w tej części. Książka udowadnia nam, że nie wiemy tak naprawdę, komu możemy ufać i że powinniśmy kierować się tym, co podpowiada nam serce. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

15 grudnia 2018

Nina Reichter "LOVE Line II"

"Znacznie łatwiej jest udawać miłość, niż ukryć, że kogoś kochasz"

TYTUŁ: LOVE Line II
AUTOR: Nina Reichter
CYKL: Love line (tom 2)
WYDAWNICTWO Novae Res

Kiedy przeczytałam pierwszą część bardzo byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy Beth i Matta i oczywiście trochę zła na autorkę, bo jak tak mogła zostawić czytelników w takiej nieświadomości na tak długo. Lecz ja miałam tą możliwość przeczytania od razu kolejnej części bez zbędnego czekania. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej to zapraszam.

Bethany McCallum właśnie dowiedziała się, że jej ukochany Matt za kilka miesięcy bierze ślub. Z początku załamuje się, lecz później uświadamia sobie, że życie powinno toczyć się dalej. W nowej pracy dostaje zlecenie napisania kolejnego artykułu o programie, który ma niedługo być wyemitowany na antenie. Wiąże się z tym, iż będzie musiała spędzić cztery tygodnie w Los Angeles z dala od rodziny a za to bliżej, Matthew Hansena i jego produkcji show „The Date”. Z czasem dowiadują się, że to podstęp, ale czy uda im się prowadzić normalną konwersację, kiedy napięcie jest nadal widoczne między nimi? Tajemnice z przeszłości teraz z każdym dniem są coraz bliżej ujawnienia prawdy puzzle, które brakuje nam by odkryć prawdę nagle mogą się rozsypać jak domek z kart. 
Czy Matt odkryje prawdę, co wydarzyło się tak naprawdę w dniu wypadku siostry?
Jaka okaże się prawda o Bee?
Jaką prawdę ukrywa Beth i kto tak naprawdę jest ojcem Faith?

Nie była bym sobą gdybym nie sięgnęła po drugą część, która poprzednia zakończyła się w takim momencie, iż nie wiedziałam, co mogło dalej się wydarzyć. Pojawiały się w mojej głowie różne scenariusze, ale to, co autorka nam zaserwowała przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Bałam się, co może tak naprawdę się wydarzyć i że autorka roztrzaska już i tak moje złamane serce. To właśnie dla takich książek możemy zarywać noce, aby móc je przeczytać.
"W życiu są momenty, kiedy nadzieja pomaga, i są takie, kiedy nabiera zabójczych właściwości. Dorosłość polega na tym, żeby możliwie szybko odróżnić jedne od drugich."
Tak jak w poprzednie części autorka wykazała się nie lada pomysłowością, co do głównych bohaterów i przeszkód, jakie stwarzały im osoby trzecie. Już od samego początku kibicowałam Beth i Matthowi, aby im się udało i mogli być w końcu razem. Przeszli niesamowitą przemianę a przeszkody stawiane im na ich drodze tylko bardziej ich kształtują i pokazują, czym jest prawdziwa miłość. Czarną owcą w całej opowieści okazała się Bee i jej podstępne działania, aby zatrzymać przy sobie faceta. To, że od dziecka otaczała się pieniędzmi to nie szanuje ludzi i ich uczuć.  Nic się nie zmieniła jest tak samo zimna, podstępna i nie trwoni od pieniędzy, aby uzyskać swój zamierzony cel. Poznajemy także rodziny bohaterów, którzy są niczym dwa krańce sprzeczności. Ciekawą postacią okazała się siedmioletnia Faith i jej pomysły jak pogodzić rodziców :) 

Nina Reichter jest przykładem autorki, która pisze niesamowicie pięknie. W tej historii czujemy ogrom emocji, które czujemy całym sobą. Świetny styl i dopracowani i zróżnicowani bohaterowie oraz druzgocąca fabuła i zakończenie jak z bajki to wszystko składa się, że na bardzo długo nie zapomnę tej powieści.
"Teraz, gdy Matthew zniknął z jej życia, miała wrażenie, że spełniona miłość to ochronna tarcza. Że zakochana kobieta jest owinięta kokonem – jakby otaczała ją powłoka z niewidocznej mgły. Tej porzuconej wydaje się, że jest jak samolot z dziurawym poszyciem. Pochyla głowę i lata nisko, bo wie, jak łatwo obrać ją za cel."
LOVE Line II to niesamowita historia opisująca prawdziwą i piękną miłość, która po latach tak samo jest piękna, co prawdziwa. Książka udowadnia nam, iż nie musimy być perfekcyjni tak jak inni by chcieli. To właśnie my powinniśmy kierować się swoimi przeczuciami i tym, co podpowiada nam serce. Nie warto marnować czasu gdyż życie jest krótkie i nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. Jeśli nie czytaliście pierwszej części to musicie to bardzo szybko nadrobić. POLECAM! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu

10 grudnia 2018

Nina Reichter "LOVE Line"


„Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu”

To już rok, kiedy książka, „Love Line I” miała swoją premierę. Zawsze jakoś było mi nie po drodze, lecz kiedy autorka wydawała druga część postanowiłam poznać tę historię od początku. Byłam sceptycznie nastawiona, lecz z każdą kolejną stroną wsiąknęłam do ich świata, z którego bardzo ciężko było mi się oderwać. Nie bez powodu blogerki ostrzegają, co może wydarzyć się, kiedy zaczniemy czytać tą powieść.
TYTUŁ: LOVE Line
AUTOR: Nina Reichter
CYKL: Love line (tom 1)
WYDAWNICTWO Novae Res

Nina reichter to autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Z wykształcenia prawniczka. Zaczęła pisać w 2008 roku. Rozpoznawalność przyniosła jej obsypana wspaniałymi recenzjami seria „Ostatnia Spowiedź”  podbiła serca nie tylko nastolatek, ale i dorosłych czytelniczek, co zapewniło jej miejsce w gronie popularnych autorek literatury kobiecej. LOVE Line to jej długo wyczekiwana powieść.

Poznajemy Matthew Hansena psychologa i terapeutę od par. Prowadzi audycję LOVE Line, która jest bardzo popularna a dzięki dzwoniącym może coś doradzić życiowo. Na początku przenosimy się o siedem lat wcześniej, kiedy to Matt poznaje na ulicy kobietę, która bardzo mu się spodobała. Dowiadujemy się tylko, że niedawno przyjechał z Anglii. Chwilę później przenosimy się do teraźniejszości i niewątpliwym trafem znów w jego życiu pojawia się ta sama kobieta, co kiedyś. Mężczyzna ma w swoim życiu już wszystko. Mieszkanie, pieniądze, kobietę na wyłączność i perspektywę swojego programu w NCC. Jest tylko jeden problem, kiedy w parze idą uczucia a kobieta zdradzona zrobi wszystko, aby dopiąć swego.

Bethany McCallum właśnie jest w trakcie rozwodu. Jej małżeństwo od trzech lat praktycznie już nie istnieje. Jest dziennikarką, która pracuje w luksusowym wydawnictwie „Galaxy” i która właśnie dostała propozycję awansu w zamian za napisanie artykułu obnażającego metody stosowane przez grupę PUA, czyli trenerów podrywu.  Niebywałym zbiegiem okoliczności jest to, że znów spotyka mężczyznę, który podrywał ją na ulicy siedem lat temu. Każde z nich ma swoja przeszłość, lecz łączą ich niewypowiedziane tajemnice, o których żadne z nich nie chce nic mówić. Tylko, do czego może to doprowadzić? Jakie finalne skutki może to przynieść?


Muszę przyznać, że z początku byłam pewna, iż to kolejny romans wydany na polskim rynku. Sama okładka i opis sugerował mi, z czym mam do czynienia. Myliłam się z każdą przeczytaną stroną byłam zszokowana tym, co zaserwowała nam autorka. Niesamowite opisy, tajemnice i przerażające w napięciu odpowiedzi, których tak szybko nie dostaniemy. Nina Reichter umiejętnie posługuje się piórem a mnie wiele razy wyprowadziła w tzw. Maliny. Kiedy już byłam pewna, że znam odpowiedź pisarka wyprowadzała mnie z błędu. Dla mnie ta książka jest najlepszą, jaką do tej pory czytałam. Mam tylko nadzieję, że autorka z takim samym zarysem fabuły pociągnie drugi tom i się nie zawiodę.

„LOVE Line” jest to wciągająca i niesamowita opowieść, która jest opatrzona tajemnicą, mocą niewypowiedzianych słów i miłością. Po książkę powinny sięgnąć kobiety w każdym wieku, aby dowiedzieć się czy aby i nasz mężczyzna nie stosuje technik PUA. Ja tymczasem zabieram się za czytanie drugiej części, bo już nie mogę się doczekać jak zakończy się historia Matta i Beth.

5 grudnia 2018

Agnieszka Walczak-Chojecka "Królowa gwiazd"



Cztery aktorki – jedna rola. Kto zostanie Królową Gwiazd? Życie młodych aktorek: Malwiny, Dominiki, Klaudii i Miśki, nie przypomina kolorowego filmu. Dziewczyny postanawiają jednak zawalczyć o swoją przyszłość i udają się na festiwal filmowy na Maltę, by zdobyć rolę u znanego reżysera. W Drużynie Gwiazd szybko dochodzi do rozłamu. Rola jest jedna, a urokowi Zorana Mrvicia trudno się oprzeć. Co jednak zrobią, gdy na horyzoncie pojawi się wspólny wróg, a jednej z nich zagrozi niebezpieczeństwo? Czy przyjaźń okaże się silniejsza od zawodowych ambicji? Może to właśnie ona ma największą moc… Królowa Gwiazd to fascynująca podróż nie tylko na słoneczną Maltę, lecz też do zakamarków kobiecej duszy. Intrygi, tajemnice, kulisy show biznesu, przyprawione historią zakonów rycerskich, to wszystko znajdziecie w tej wciągającej książce.

TYTUŁ: Królowa Gwiazd
AUTOR: Agnieszka Walczak-Chojecka
WYDAWNICTWO Edipresse

Najczęściej czytane powieści polskiej autorki to książki pani Agnieszki Walczak-Chojeckiej. Muszę przyznać, iż bardzo podobała mi się seria Saga Bałkańska gdzie z niecierpliwością śledziłam poczynania bohaterów. Dlatego też, kiedy wydawnictwo zaoferowało mi możliwość przeczytania kolejnej książki pisarki nie zastanawiałam się długo nad odpowiedzią. Opis książki bardzo zachęca a zwłaszcza, kiedy mamy możliwość poznania z bliska, co dzieje się za kulisami show-biznesu.

Poznajemy cztery przyjaciółki, które traktują się jak siostry, lecz ich wspólna praca zaczyna być kłopotliwa i staje się kością niezgody. Klaudia, Malwina, Mirosława i Dominika to główne bohaterki dzięki przez całą powieść nie będziemy się nudzić. Każda z nich ma swoją przeszłość, lecz jeden wspólny cel. Zagrać główną rolę w produkcji reżysera Zorana Mrvić’a dlatego wspólnie wybierają się na Maltę.

Dzięki autorce i jej barwnym opisom miałam okazję ujrzeć wspaniałą i malowniczą wyspę. Razem z nimi odkrywamy wiele barwnych zakątków a dzięki dokładnym opisom mogłam bez problemu wyobrazić sobie, co tak naprawdę tam widziały. Książkę czyta się lekko i przyjemnie a problemy głównych bohaterów są tak realistyczne i życiowe, że czytelnik bez problemu mógłby się z nimi utożsamić. Autorka w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń książki, język i styl jest zrozumiały dla czytelnika. 

„Królowa gwiazd” jest to historia, która z całą pewnością zapamiętam na bardzo długo. Książka udowadnia nam, iż nie powinniśmy się bać i zawalczyć o własne szczęście, nie bać się przeszkód, które stawia nam los a także czy przyjaźń może przetrwać po wielu przeszkodach, na jakie możemy sami innym przysporzyć? Na wiele pytań, które miałam w głowie dostałam odpowiedź. Czy mnie zadowoliła na to wam nie odpowiem, ale powiem tylko jedno musicie to przeczytać!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

Wyniki konkursu

Hej miło mi ogłosić iż w konkursie na spostrzegawczość wygrywa  Sara Fajfrzyk :)
Gratuluję!
Tym co wzięli udział a nie udało się wygrać to nic straconego już w najbliższym czasie postaram się więcej zorganizować takich konkursów:) 


3 grudnia 2018

L.A. Casey "Ryder" i "Branna"


„Ryder zatrzymuje to, czego pożąda”
Branna jest załamana tym, że jej związek z ukochanym mężczyzną okazał się pomyłką. Chociaż kocha Rydera ponad życie, to nie może w żaden sposób do niego dotrzeć. Nie pomagają kłótnie, płacz ani niekończące się ciche dni.
Ryder Slater jest wściekły. Nie dość, że od wielu miesięcy okłamuje najważniejszą kobietę w życiu, to jeszcze ukrywa coś, co naraża wszystkich na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie może jednak nic powiedzieć i zrobić.
Kiedy ich związek znajdzie się nad krawędzią, Ryder zmierzy się z mrocznymi siłami. Jedno jest pewne, że mężczyzna zrobi wszystko, aby uratować miłość i rodzinę.
Ryder chciał mieć, Brannę od pierwszej chwili. Ryder dominuje to, co chce mieć.

TYTUŁ: Ryder
AUTOR: L.A. Casey
CYKL: Bracia Slater (tom 4)
WYDAWNICTWO Kobiece

„Branna broni tych, których kocha”
Po ciężkich przeżyciach Branna i Ryder pragną spokoju. Jednak oboje mają zupełnie inną wizję tego, jak będzie wyglądało wspólne rodzinne życie. Ryder marzy o tym, aby mieć dużo dzieci, co nie przekonuje nowej pani Slater.
Branna cieszy się z tego, że ma wokół siebie kochające osoby i czuje się bezpieczna. Woli nie wybiegać za bardzo w przyszłość i skupić się na miesiącu miodowym, który ich czeka.
Jednak niewinny wyjazd na łono natury zamieni się w koszmar, kiedy niebezpieczeństwo przyjdzie z najmniej oczekiwanej strony. Czy Ryder i Branna po raz kolejny wyjdą z tego obronną ręką?
Branna ceni nad życie Rydera. Branna chroni to, co ceni najbardziej.

TYTUŁ: Branna
AUTOR: L.A. Casey
CYKL: Bracia Slater (tom 4.5)
WYDAWNICTWO Kobiece


Tak jak w poprzednich częściach, które miałam okazję przeczytać bardzo wyczekiwałam tej części o Ryderze i Brannie. Nie była bym sobą gdybym nie przeczytała, choć miałam, co do tego pewne obawy. Już w poprzednich częściach mogliśmy zauważyć, że coś się zaczęło dziać u tej pary to teraz mamy tego świadomość. Bałam się, co może tak naprawdę się wydarzyć i że autorka roztrzaska już i tak złamane moje serce. To właśnie dla takich książek możemy zarywać noce, aby móc je przeczytać. Liczne przepychanki słowne, tragedie obojgu bohaterów, które ich łączą a także tajemnice z przeszłości nie pozwalają czytelnikowi na odłożenie książki. Całe te wydarzenia niesamowicie łączą się w całość, lecz najdziwniejsze w tym wszystkim, że scen seksu nie ma aż tak wiele, lecz potrafią rozpalić do czerwoności.

Tak jak w poprzednich książkach autorka wykazała się pomysłowością, co do głównych bohaterów i ich losów. Jak dokładnie wiemy każde z nich ma swoją przeszłość. Branna, jako nastolatka straciła rodziców i musiała bardzo szybko dorosnąć, aby zaopiekować się młodszą siostrą. To przez te wydarzenia dziewczyna teraz nie tylko musi myśleć o sobie, ale i o dziesięciolatce. Brana właśnie jest po trzydziestce i związała się z Ryderem. Ich związek od początku był nietypowy a wydarzenia, które miały miejsce nie jednej osoby przyprawiały o gęsią skórkę. Kiedy pewnego dnia Ryder oddala się od ukochanej i nie chce mówić gdzie znika na całe noce dla kobiety jest tylko jedno wytłumaczenie. Branna znosi cierpliwie, choć kocha ukochanego to wie ze musi podjąć słuszną decyzję. Tylko to jedno zdanie może zniszczyć nie tylko ją, ale i jej rodzinę, którą tak bardzo kocha. Zachowanie głównej bohaterki momentami bardzo mnie denerwowało. Choć od ponad roku znosiła zachowanie Rydera to jeszcze sama siebie torturowała myślami, co może się wydarzyć. Kiedy dowie się prawdy tej prawdziwej może być już za późno na cokolwiek. Ale na drodze pojawi się ktoś jeszcze, kto być może, jako przyjaciel może okazać się, kim więcej?

Natomiast Ryder jest najstarszym z braci Slater. W poprzednich częściach mieliśmy możliwość poznania ich przeszłości, lecz teraz dowiedzieliśmy się tak naprawdę, z czym się zmagał mieszkając z rodzicami i po ich śmierci. Po przeprowadzce do Irlandii poznaje seksowną Brannę i zakochuje się w niej. Choć chcą się odciąć od przeszłości to ona ciągle do nich powraca w najmniej spodziewanym momencie. Ryder już wie, że szczerość może uratować jego związek, ale czy przyzna się do porażki powie całą prawdę? Jedno jest pewne Ryder oddałby życie za ukochaną i za swoją rodzinę. Poznajemy też dalsze losy reszty rodzeństwa i to, co może wydarzyć się w piątej części. Wszystko razem współgra i pokazuje nam, że nawet z najgorszej rzeczy jest zawsze jakieś wyjście tylko trzeba być szczerym. 

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Po przeczytaniu tej książki potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowała nam tym razem autorka. Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książki dopóki nie skończy się czytać do ostatniej kropki. Zakończenie książek jest tak zachwycające, ale niecierpliwie wyczekuje kolejnej części o Damienie i Alannah.

„Ryder” i „Branna” są to książki, po które jeszcze nie raz sięgnę do czytania. Cała ta historia jest tak niesamowicie tajemnicza i mroczna, że sama zapada w pamięci. L.A. Casey po raz kolejny funduje nam emocjonujące opowieści, które są tak dobre, że powinny być zakazane. „Ryder” i „Branna” to najgorętsze premiery tej jesieni. Nie możesz tego przegapić. Autorka zachwyciła mnie swoim piórem i spowodowała, że czytając doświadczyłam wielu emocji, dzięki czemu książka ma u mnie naprawdę wysoką ocenę.  Z niecierpliwością czekam na kolejną jej powieść a mnie pozostaje nic innego jak tylko Was zachęcić do sięgnięcia po tę książki. Gorąco polecam. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

2 grudnia 2018

Konkurs na spostrzegawczość

Kochani z racji tego że dawno nie było tutaj konkursu postanowiłam to nadrobić. Do wygrania jest książka "Drzazgi" Joanny Bartoń recenzja - klik


Zasady są proste: 
2. Obserwuj licznik odwiedzin! Gdy licznik wybije najbliższą liczbę 93000
3. Wykonaj screen lub zdjęcie ekranu w taki sposób, aby był widoczny licznik i fragment dowolnego posta
4. Screen wyślij na adres beaja-1988@o2.pl z dopiskiem 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.


Będzie mi miło jeśli: 
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniesz obserwatorem profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o konkursie

Życzę powodzenia!

Zasady konkursu
1. Organizatorką konkursu jestem ja właścicielka bloga Zaczarowana - Książka.
2. Do wygrania jest jedna książka "Drzazgi" Joanny Bartoń. 
3. Adres zwycięzcy musi znajdować się na terenie Polski. Nie wysyłam książki za granicę. 
4. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej przesłać do właścicielki bloga zdjęcie  z licznikiem 93 000 wyświetleń bloga Zaczarowana - Książka
5. Konkurs trwa od 02 grudnia 2018 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
6. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w osobnym poście.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych ( Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm. )
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.

27 listopada 2018

D. B. Foryś "Tylko Żywi Mogą Umrzeć" [PATRONAT MEDIALNY] PRZEDPREMIEROWO



Już jakiś czas temu miałam okazję zaznajomić się z twórczością D.B. Foryś „MDS. Miłosne rewolucje” i wtedy bardzo mi się spodobało opowiadanie autorki. Tym razem, kiedy dostałam możliwość przeczytania najnowszej książki autorki bez zastanowienia zgodziłam się. Zastanawiam się tylko czy znów trafi w mój gust.

Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem barmanką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.
Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne, pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli, nikt mi w końcu za to nie płaci.
Tropię i zabijam wyłącznie, dlatego, że posiadam nad nimi niespotykaną przewagę: w połowie jestem jedną z nich...

TYTUŁ: Tylko Żywi Mogą Umrzeć
AUTOR: D. B. Foryś
CYKL: Tessa Brown (tom 1)
WYDAWNICTWO e-bookowo.pl
DATA PREMIERY: 30 Listopada 2018

Poznajemy Tessie Brown pół człowieka pół demona. Jest lojalna wobec przyjaciół i w razie potrzeby oddałaby za nich życie, lecz nowo poznanych tak szybko nie obdarza zaufaniem. Jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. Pewnego dnia ucieka z domu i spotyka Gabriela. To dzięki niemu uporała się po części z swoją osobowością. Tylko jednej osobie uda się rozkochać w sobie tą demoniczną część Tessie i tylko przy nim może czuć się sobą.

W książce autorka wspomina o Gabrielu, Remielu, Kiliane, Leonardzie i Deamonie. Każda z tych osób wnosi coś do historii a ich dotychczasowe wydarzenia nie pozwalają czytelnikowi odłożyć książki na bok. Bohaterowie książki przeszli moje najśmielsze oczekiwania. Jednym współczułam, trzymałam kciuki a jeszcze innym dopingowałam, aby zrozumieli, co muszą zrobić.


Autorka książki w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń a język i styl, z jakim się czyta jest zrozumiały dla czytelnika. Ta powieść poruszyła mnie i moje serce o szybsze bicie. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę mogę polecić każdemu, ale dla ludzi o mocnych nerwach i na własną odpowiedzialność.


„Tylko żywi mogą umrzeć’ jest to niezwykła historia, która pokazuje nam jak z trudnymi tematami borykają się bohaterowie. Decyzje, które muszą podjąć i to, co może im się przydarzyć to tylko wierzchołek góry lodowej. Ja z czystym sumieniem serca mogę wam tę książkę polecić a emocje, jakie odnajdziecie w tej książce nie będzie doskwierała wam nuda. Z niecierpliwością wyczekuję następnego tomu, aby dowiedzieć się o dalszych losach a was zapraszam do przeczytania książki.


Za możliwość przeczytania i objęcia patronatem medialnym dziękuję autorce i wydawnictwu

26 listopada 2018

Chris Colfer "Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń"


Świat Alex i Connera Bailey’ów wkrótce się zmieni.
Gdy babcia bliźniąt daje im tajemniczą książkę z baśniami, nie zdają sobie sprawy, że wkroczą do świata pełnego cudów i magii, gdzie spotkają postacie z bajek, z którymi dorastali: Krainy Opowieści. Wkrótce dowiedzą się, że historie, które znają tak dobrze sięgają dalej niż widzi ludzkie oko. Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką!
Po serii spotkań z czarownicami, wilkami, goblinami i trollami, powrót do domu okaże się trudniejszy, niż przypuszczali. Aby tego dokonać muszą wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu składników do Zaklęcia Życzeń. Czy odnajdą drogę z depczącą im po piętach legendarną Złą Królową? Zaczyna się wyścig, w którym możliwy jest tylko jeden zwycięzca – zaklęcie, bowiem nie zadziała dwa razy, a Zła Królowa nie cofnie się przed niczym. Na pomoc wezwie swojego oddanego Łowcę i jego niebezpieczną córkę, zawrze nawet pakt z Watahą Złych Wilków, aby osiągnąć swój cel.


TYTUŁ: Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń
AUTOR: Chris Colfer
CYKL: Kraina Opowieści
WYDAWNICTWO Młodzieżówka

W ostatnim czasie coraz bardziej uwielbiam czytać młodzieżowe powieści. Tym razem dzięki uprzejmości wydawnictwa miałam okazję poczytać wraz z moją córką bardzo fajną, lekką i przyjemną książkę, dzięki której mogłyśmy oderwać się na kilka godzin od rzeczywistości. Choć nie tylko okładka, ale i opis już sam zachęca do sięgnięcia po lekturę.

Poznajemy głównych bohaterów, czyli Alex i Connera. To właśnie dzięki bliźniakom ta powieść dostaje rozmachu. Alex to dziewczynka, która to pierwsza zawsze dążyła do celu. Dzięki niej powieść nabierała wielu barwnych kolorów. Za to Conner nie był chętny na cokolwiek, ale dzięki niemu Alex nic się nie stało.


„Kraina Opowieści. Zaklęcie życzeń” jest to książka skierowana od dwunastego roku życia, ale któż z nas nie chciałby znów stać się dzieckiem. Powieść jest napisana lekkim i prostym językiem a autor tak operuje słowem, że czytelnik przez całą powieść się nie nudzi. W książce przeplatają się różne baśnie od Czerwonego Kapturka, Złotowłosą po Śpiącą Królewnę. Każdy rozdział opowiada przygody z innego królestwa i posiada morał. Powieść polecam dzieciom, ale i także starszym osobom. Niewątpliwie wraz z córką czekamy na kolejne wydane książki autora.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

24 listopada 2018

Christina Lauren "Dziki romans"



W przeciwieństwie do przyjaciółek, Harlow Vega ma opinię zawsze gotowej do romansu. Dwanaście pełnych alkoholu i szaleństwa godzin w Sin City, wystarczyłoby poślubiła niedorzecznie atrakcyjnego i szorstkiego kanadyjskiego rybaka, Finna Robertsa. Ale to przecież był tylko romans: dziki, oszałamiający i łatwy…
Dopóki Finn nie przyjeżdża w interesach do jej rodzinnego miasta. Harlow nie jest jeszcze gotowa się wiązać, ale kiedy cała paczka spędza czas razem, przekonuje się, że coś ją w Finnie pociąga. Może to nie miłość (cholera, to nawet nie sympatia), ale ich podniecające, pełne napięcia spotkania stanowią dla nich idealne oderwanie od przerażających wyzwań, które stawia przed nimi życie – wyzwań, których żadne z nich nie do końca potrafi podjąć, nie mówiąc już o ich rozwiązaniu. Jedna wspólna noc zamienia się w dwie, a wkrótce tajemnicze interesy Finna przeciągają się w tygodnie. Oboje zgodzili się na seks – dziki, mokry, oszałamiający – ale teraz ich dorywcze wspólne noce zaczynają się zamieniać w coś prawdziwego. Dla dwojga ludzi przyzwyczajonych do kontrolowania swojego życia ostatni skok w nieznane, czyli zakochanie się, przypomina raczej jazdę bez trzymanki…

TYTUŁ: Dziki romans
AUTOR: Christina Lauren
CYKL: Wild Seasons (tom 2)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka

Jak zapewne domyślacie się, że „Dziki romans” to kontynuacja cyklu Wild Seasons. Pierwszą część mieliśmy okazję poznać w marcu tego roku, czyli „Słodkie rozkosze”. Choć nie porwała mnie tak jak ja bym tego chciała, lecz postanowiłam dać drugą szansę autorką, bo znam jej inne powieści, na których się nie zawiodłam. Miałam rację, bo to, co dostałam pozwoliło mi na chwilę wytchnienia i zapewniło bardzo ciekawą rozrywkę na kilka godzin.

Poznajemy Harlow Vega, która wzbudzała u mnie zmienne odczucia. Chwilami mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem a chwilę później była tak kochana dla swoich przyjaciół, że bardzo ją polubiłam. Finn Roberts to mężczyzna, którego mieliśmy okazję poznać w poprzednio. Atrakcyjny, męski i przystojny to tylko część tego jak przedstawia nam pisarka. To właśnie Finn moim zdaniem gra pierwsze skrzypce i gdyby nie jego ugodowość w połączeniu z Harlow dostajemy mieszankę wybuchową.  Christina Lauren w niesamowity sposób przedstawia nam bohaterów i opisujące wydarzenia, że książki nie musimy czytać kolejno. Każda powieść opowiada o innych bohaterach, lecz łączy je jedno – Noc w Las Vegas – gdzie wszystko tam się zaczęło.

Chciałabym jeszcze wspomnieć kilka słów o okładce, która bardzo przyciąga wzrok. Choć jest prosta to przyciąga czytelnika, aby na nią spojrzał. Tak samo jak w poprzednich powieściach znajdziemy na okładce mężczyzn ubranych, lecz w jakiś sposób kuszący i prowokujący.

„Dziki romans” to powieść, która zasługuje na miano bardzo dobrej książki gdzie miło możemy spędzić czas w te jesienne chłodne wieczory. Ja muszę przyznać, że książka mnie wciągnęła i ciężko było mi się oderwać od czytania. Poczynania i rozterki bohaterów a także sceny łóżkowe są tak zmysłowo opisane, że rozpalą nie jedne myśli. Teraz z niecierpliwością czekam na następne części, które mam nadzieję, że w miarę szybko będą wydane.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata