21 gru 2018

Jessica Sorensen "Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena"


„Nie ma nikogo innego na świecie, kto sprawiłby, bym poczuła to, co z Kaydenem. Już nigdy nikomu bardziej nie zaufam. Nie chce być z nikim tak bardzo, jak z nim. Jest tym kimś, kto istnieje tylko dla mnie. Mam jedynie nadzieję, że on odczuwa to samo i chce ze mną zamieszkać, tak jak powiedział. Że chce być ze mną, może na zawsze.”

Callie i Kayden w końcu odkrywają, czego tak naprawdę pragną od życia – razem i każde z nich z osobna.
Callie i Kayden tworzą szczęśliwy związek. Wszystko układa się pomyślnie. Czują się ze sobą pewnie i bezpiecznie. Tyle już w życiu razem przeszli. Callie jeszcze nigdy nie była taka silna. Jednak Kayden wciąż walczy ze swoimi demonami. Niestety, jego przeszłość powraca, by wystawić go na próbę, rozdarty między pragnieniem, by dać Callie wszystko, na co ona zasługuje, a ucieczką…
Callie dostrzega, że coś złego dzieje się z Kaydenem. Zawsze pragnęła być u jego boku i pomóc mu zapomnieć o przeszłości. Chciała go ocalić, tak jak on ocalił ją. I to właśnie chce zrobić.

TYTUŁ: Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena
AUTOR: Jessica Sorensen
CYKL: The Coincidence (tom 6)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka


Kiedy zaczynałam swoją przygodę z czytaniem to właśnie cykl The Coincidence był jednym z pierwszych, które zaczęłam czytać.  Już wtedy, gdy czytałam historię Callie i Kaydena coś mi brakowało. Bardzo długo musiałam czekać na rozwinięcie ich życiowych poczynań, lecz naprawdę było warto. Muszę przyznać, że Jessica Sorensen bardzo zaskoczyła mnie swoją twórczością w ten pozytywny sposób. Dawno nie spotkałam się z tak niesamowitą i wciągającą fabułą, której nie sposób było odłożyć książki na bok a tym bardziej o niej zapomnieć.

Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena jest to historia nastolatków, którzy borykają się z bardzo przykrymi i wstrząsającymi przeżyciami, jakie potoczyły się w ich domach w bardzo młodym wieku. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że można przechodzić coś tak niewyobrażalnego.( Ale to nie czas, aby przytaczała wątki z pierwszego i drugiego tomu, bo to nie o to chodzi. Jeżeli chcecie wiedzieć, co tam się stało to zapraszam do przeczytania.) Przypominając sobie to, co wydarzyło się przedtem i to, co teraz dzieje się między tą dwójką czujemy, że nasze tętno przyspiesza i będziemy czytać z zapartym tchem. Podobało mi się też autorka pozwoliła nam dowiedzieć się trochę więcej z życia Callie i Kaydena. Trzymająca w napięciu oraz niesamowite dialogi, które na każdym kroku nas rozśmieszają a także wciągająca fabuła zapewni nam na kilka godzin niesamowitą wycieczkę, w której możemy zapomnieć, co kol wiek i przenieść się do ich świata.

Tak jak wspomniałam autorka stworzyła niesamowitą powieść, ale jej bohaterowie to naprawdę wyraziste postacie, bez których ta książka by nie istniała. Callie ciągle walczy z przeszłością, która na każdym kroku postanawia o sobie przypomnieć. Potwór, który kiedyś ją przerażał teraz tak naprawdę postanawia stawić się mu czoła, aby go pokonać i już się nigdy więcej nie bać. Kayden tak naprawdę jest jeszcze na życiowym zakręcie bardzo potrzebuje miłości drugiego człowieka. Wielu spraw jeszcze nie rozumie jak żyje normalna rodzina, lecz jego ukochana pomaga mu w tym. Czasami przytłacza go to, lecz wsparcie, które ma od przyjaciół i Callie, na których zawsze może liczyć nie pozwala na to, aby spad na same dno. Przeszłość dopada go w najmniej spodziewanym momencie a tylko jedna osoba może mu pomóc wyjść z tego w całości.

Jessica Sorensen jest niesamowitą pisarką. Jej powieść tak bardzo wciągnęła mnie, że nie mogłam odłożyć książki dopóki nie skończyłam czytać. W tej historii tak jak w poprzednie czujemy dużo emocji a autorka nie zwalnia tempa. Jedno wydarzenie przechodzi w drugie a my nie nudzimy się i czytamy z zapartym tchem. Świetny styl i dopracowani bohaterowie nadają całej tej historii pewien urok.

Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena to historia, która może i jest przewidywalna, ale ma swój urok i trzyma w napięciu. Wcześniejsze wydarzenia są niczym w porównaniu do tego, co nam zaserwuje autorka w tej części. Książka udowadnia nam, że nie wiemy tak naprawdę, komu możemy ufać i że powinniśmy kierować się tym, co podpowiada nam serce. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

5 gru 2018

Agnieszka Walczak-Chojecka "Królowa gwiazd"



Cztery aktorki – jedna rola. Kto zostanie Królową Gwiazd? Życie młodych aktorek: Malwiny, Dominiki, Klaudii i Miśki, nie przypomina kolorowego filmu. Dziewczyny postanawiają jednak zawalczyć o swoją przyszłość i udają się na festiwal filmowy na Maltę, by zdobyć rolę u znanego reżysera. W Drużynie Gwiazd szybko dochodzi do rozłamu. Rola jest jedna, a urokowi Zorana Mrvicia trudno się oprzeć. Co jednak zrobią, gdy na horyzoncie pojawi się wspólny wróg, a jednej z nich zagrozi niebezpieczeństwo? Czy przyjaźń okaże się silniejsza od zawodowych ambicji? Może to właśnie ona ma największą moc… Królowa Gwiazd to fascynująca podróż nie tylko na słoneczną Maltę, lecz też do zakamarków kobiecej duszy. Intrygi, tajemnice, kulisy show biznesu, przyprawione historią zakonów rycerskich, to wszystko znajdziecie w tej wciągającej książce.

TYTUŁ: Królowa Gwiazd
AUTOR: Agnieszka Walczak-Chojecka
WYDAWNICTWO Edipresse

Najczęściej czytane powieści polskiej autorki to książki pani Agnieszki Walczak-Chojeckiej. Muszę przyznać, iż bardzo podobała mi się seria Saga Bałkańska gdzie z niecierpliwością śledziłam poczynania bohaterów. Dlatego też, kiedy wydawnictwo zaoferowało mi możliwość przeczytania kolejnej książki pisarki nie zastanawiałam się długo nad odpowiedzią. Opis książki bardzo zachęca a zwłaszcza, kiedy mamy możliwość poznania z bliska, co dzieje się za kulisami show-biznesu.

Poznajemy cztery przyjaciółki, które traktują się jak siostry, lecz ich wspólna praca zaczyna być kłopotliwa i staje się kością niezgody. Klaudia, Malwina, Mirosława i Dominika to główne bohaterki dzięki przez całą powieść nie będziemy się nudzić. Każda z nich ma swoją przeszłość, lecz jeden wspólny cel. Zagrać główną rolę w produkcji reżysera Zorana Mrvić’a dlatego wspólnie wybierają się na Maltę.

Dzięki autorce i jej barwnym opisom miałam okazję ujrzeć wspaniałą i malowniczą wyspę. Razem z nimi odkrywamy wiele barwnych zakątków a dzięki dokładnym opisom mogłam bez problemu wyobrazić sobie, co tak naprawdę tam widziały. Książkę czyta się lekko i przyjemnie a problemy głównych bohaterów są tak realistyczne i życiowe, że czytelnik bez problemu mógłby się z nimi utożsamić. Autorka w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń książki, język i styl jest zrozumiały dla czytelnika. 

„Królowa gwiazd” jest to historia, która z całą pewnością zapamiętam na bardzo długo. Książka udowadnia nam, iż nie powinniśmy się bać i zawalczyć o własne szczęście, nie bać się przeszkód, które stawia nam los a także czy przyjaźń może przetrwać po wielu przeszkodach, na jakie możemy sami innym przysporzyć? Na wiele pytań, które miałam w głowie dostałam odpowiedź. Czy mnie zadowoliła na to wam nie odpowiem, ale powiem tylko jedno musicie to przeczytać!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

27 lis 2018

D. B. Foryś "Tylko Żywi Mogą Umrzeć" [PATRONAT MEDIALNY] PRZEDPREMIEROWO



Już jakiś czas temu miałam okazję zaznajomić się z twórczością D.B. Foryś „MDS. Miłosne rewolucje” i wtedy bardzo mi się spodobało opowiadanie autorki. Tym razem, kiedy dostałam możliwość przeczytania najnowszej książki autorki bez zastanowienia zgodziłam się. Zastanawiam się tylko czy znów trafi w mój gust.

Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem barmanką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.
Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne, pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli, nikt mi w końcu za to nie płaci.
Tropię i zabijam wyłącznie, dlatego, że posiadam nad nimi niespotykaną przewagę: w połowie jestem jedną z nich...

TYTUŁ: Tylko Żywi Mogą Umrzeć
AUTOR: D. B. Foryś
CYKL: Tessa Brown (tom 1)
WYDAWNICTWO e-bookowo.pl
DATA PREMIERY: 30 Listopada 2018

Poznajemy Tessie Brown pół człowieka pół demona. Jest lojalna wobec przyjaciół i w razie potrzeby oddałaby za nich życie, lecz nowo poznanych tak szybko nie obdarza zaufaniem. Jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. Pewnego dnia ucieka z domu i spotyka Gabriela. To dzięki niemu uporała się po części z swoją osobowością. Tylko jednej osobie uda się rozkochać w sobie tą demoniczną część Tessie i tylko przy nim może czuć się sobą.

W książce autorka wspomina o Gabrielu, Remielu, Kiliane, Leonardzie i Deamonie. Każda z tych osób wnosi coś do historii a ich dotychczasowe wydarzenia nie pozwalają czytelnikowi odłożyć książki na bok. Bohaterowie książki przeszli moje najśmielsze oczekiwania. Jednym współczułam, trzymałam kciuki a jeszcze innym dopingowałam, aby zrozumieli, co muszą zrobić.


Autorka książki w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń a język i styl, z jakim się czyta jest zrozumiały dla czytelnika. Ta powieść poruszyła mnie i moje serce o szybsze bicie. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę mogę polecić każdemu, ale dla ludzi o mocnych nerwach i na własną odpowiedzialność.


„Tylko żywi mogą umrzeć’ jest to niezwykła historia, która pokazuje nam jak z trudnymi tematami borykają się bohaterowie. Decyzje, które muszą podjąć i to, co może im się przydarzyć to tylko wierzchołek góry lodowej. Ja z czystym sumieniem serca mogę wam tę książkę polecić a emocje, jakie odnajdziecie w tej książce nie będzie doskwierała wam nuda. Z niecierpliwością wyczekuję następnego tomu, aby dowiedzieć się o dalszych losach a was zapraszam do przeczytania książki.


Za możliwość przeczytania i objęcia patronatem medialnym dziękuję autorce i wydawnictwu

26 lis 2018

Chris Colfer "Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń"


Świat Alex i Connera Bailey’ów wkrótce się zmieni.
Gdy babcia bliźniąt daje im tajemniczą książkę z baśniami, nie zdają sobie sprawy, że wkroczą do świata pełnego cudów i magii, gdzie spotkają postacie z bajek, z którymi dorastali: Krainy Opowieści. Wkrótce dowiedzą się, że historie, które znają tak dobrze sięgają dalej niż widzi ludzkie oko. Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką!
Po serii spotkań z czarownicami, wilkami, goblinami i trollami, powrót do domu okaże się trudniejszy, niż przypuszczali. Aby tego dokonać muszą wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu składników do Zaklęcia Życzeń. Czy odnajdą drogę z depczącą im po piętach legendarną Złą Królową? Zaczyna się wyścig, w którym możliwy jest tylko jeden zwycięzca – zaklęcie, bowiem nie zadziała dwa razy, a Zła Królowa nie cofnie się przed niczym. Na pomoc wezwie swojego oddanego Łowcę i jego niebezpieczną córkę, zawrze nawet pakt z Watahą Złych Wilków, aby osiągnąć swój cel.


TYTUŁ: Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń
AUTOR: Chris Colfer
CYKL: Kraina Opowieści
WYDAWNICTWO Młodzieżówka

W ostatnim czasie coraz bardziej uwielbiam czytać młodzieżowe powieści. Tym razem dzięki uprzejmości wydawnictwa miałam okazję poczytać wraz z moją córką bardzo fajną, lekką i przyjemną książkę, dzięki której mogłyśmy oderwać się na kilka godzin od rzeczywistości. Choć nie tylko okładka, ale i opis już sam zachęca do sięgnięcia po lekturę.

Poznajemy głównych bohaterów, czyli Alex i Connera. To właśnie dzięki bliźniakom ta powieść dostaje rozmachu. Alex to dziewczynka, która to pierwsza zawsze dążyła do celu. Dzięki niej powieść nabierała wielu barwnych kolorów. Za to Conner nie był chętny na cokolwiek, ale dzięki niemu Alex nic się nie stało.


„Kraina Opowieści. Zaklęcie życzeń” jest to książka skierowana od dwunastego roku życia, ale któż z nas nie chciałby znów stać się dzieckiem. Powieść jest napisana lekkim i prostym językiem a autor tak operuje słowem, że czytelnik przez całą powieść się nie nudzi. W książce przeplatają się różne baśnie od Czerwonego Kapturka, Złotowłosą po Śpiącą Królewnę. Każdy rozdział opowiada przygody z innego królestwa i posiada morał. Powieść polecam dzieciom, ale i także starszym osobom. Niewątpliwie wraz z córką czekamy na kolejne wydane książki autora.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

24 lis 2018

Christina Lauren "Dziki romans"



W przeciwieństwie do przyjaciółek, Harlow Vega ma opinię zawsze gotowej do romansu. Dwanaście pełnych alkoholu i szaleństwa godzin w Sin City, wystarczyłoby poślubiła niedorzecznie atrakcyjnego i szorstkiego kanadyjskiego rybaka, Finna Robertsa. Ale to przecież był tylko romans: dziki, oszałamiający i łatwy…
Dopóki Finn nie przyjeżdża w interesach do jej rodzinnego miasta. Harlow nie jest jeszcze gotowa się wiązać, ale kiedy cała paczka spędza czas razem, przekonuje się, że coś ją w Finnie pociąga. Może to nie miłość (cholera, to nawet nie sympatia), ale ich podniecające, pełne napięcia spotkania stanowią dla nich idealne oderwanie od przerażających wyzwań, które stawia przed nimi życie – wyzwań, których żadne z nich nie do końca potrafi podjąć, nie mówiąc już o ich rozwiązaniu. Jedna wspólna noc zamienia się w dwie, a wkrótce tajemnicze interesy Finna przeciągają się w tygodnie. Oboje zgodzili się na seks – dziki, mokry, oszałamiający – ale teraz ich dorywcze wspólne noce zaczynają się zamieniać w coś prawdziwego. Dla dwojga ludzi przyzwyczajonych do kontrolowania swojego życia ostatni skok w nieznane, czyli zakochanie się, przypomina raczej jazdę bez trzymanki…

TYTUŁ: Dziki romans
AUTOR: Christina Lauren
CYKL: Wild Seasons (tom 2)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka

Jak zapewne domyślacie się, że „Dziki romans” to kontynuacja cyklu Wild Seasons. Pierwszą część mieliśmy okazję poznać w marcu tego roku, czyli „Słodkie rozkosze”. Choć nie porwała mnie tak jak ja bym tego chciała, lecz postanowiłam dać drugą szansę autorką, bo znam jej inne powieści, na których się nie zawiodłam. Miałam rację, bo to, co dostałam pozwoliło mi na chwilę wytchnienia i zapewniło bardzo ciekawą rozrywkę na kilka godzin.

Poznajemy Harlow Vega, która wzbudzała u mnie zmienne odczucia. Chwilami mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem a chwilę później była tak kochana dla swoich przyjaciół, że bardzo ją polubiłam. Finn Roberts to mężczyzna, którego mieliśmy okazję poznać w poprzednio. Atrakcyjny, męski i przystojny to tylko część tego jak przedstawia nam pisarka. To właśnie Finn moim zdaniem gra pierwsze skrzypce i gdyby nie jego ugodowość w połączeniu z Harlow dostajemy mieszankę wybuchową.  Christina Lauren w niesamowity sposób przedstawia nam bohaterów i opisujące wydarzenia, że książki nie musimy czytać kolejno. Każda powieść opowiada o innych bohaterach, lecz łączy je jedno – Noc w Las Vegas – gdzie wszystko tam się zaczęło.

Chciałabym jeszcze wspomnieć kilka słów o okładce, która bardzo przyciąga wzrok. Choć jest prosta to przyciąga czytelnika, aby na nią spojrzał. Tak samo jak w poprzednich powieściach znajdziemy na okładce mężczyzn ubranych, lecz w jakiś sposób kuszący i prowokujący.

„Dziki romans” to powieść, która zasługuje na miano bardzo dobrej książki gdzie miło możemy spędzić czas w te jesienne chłodne wieczory. Ja muszę przyznać, że książka mnie wciągnęła i ciężko było mi się oderwać od czytania. Poczynania i rozterki bohaterów a także sceny łóżkowe są tak zmysłowo opisane, że rozpalą nie jedne myśli. Teraz z niecierpliwością czekam na następne części, które mam nadzieję, że w miarę szybko będą wydane.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

20 lis 2018

Karola Korman "Opowiadania z zakładką"


Dziś chciałaby wam przedstawić coś nietypowego, co do tej pory jeszcze nigdy nie czytałam, czyli zbiór opowiadań. Choć jeszcze nigdy nie czytałam takiej książki to muszę przyznać, że bardzo mi się spodobała gdyż mogłam znaleźć w niej wiele różnych gatunków opowiadań, w których znalazłam coś dla siebie. Pewnego dnia przeglądając strony internetowe napotkałam sie na bloga autorki, w którym publikowała swoje teksty. Bardzo mi się spodobały a że udało nawiązać się współpracę z autorką to miałam okazję przeczytać jej pierwszy debiut. Czy udało się autorce książki napisać coś wartościowego ? Na razie wam nie zdradzę, ale mogę zachęcić, aby poświęcić chwilę i przeczytać.

Jeszcze nigdy nie pisałam recenzji o opowiadaniach, które autorka przeniosła z swojego bloga wraz z komentarzami. Może niektórym wydawać się bardzo dziwne, lecz kiedy czytałam mogłam porównywać swoje odczucia wraz innymi czytelnikami.  Karola Korman przedstawia nam wiele pięknych opowiadań, które pozwalają czytelnikowi na chwilę zastanowienia się i refleksji a także są takie, które śmieszą i rymowankach a także drable, czyli krótka forma literacka, która składa się z treści na ok sto słów ( początek – środek – zakończenie).

Co mogę powiedzieć więcej jak tylko polecić wam abyście sami mogli się przekonać. Może okładka nie przykuwa wzroku za to treść oddaje mi podwójnie. Tak jak powiedziałam nie znałam autorki, lecz czuję coś, że jeszcze nie raz usłyszę o jej wydawanych książkach. Zastanawiam się tylko jakby czytało się książkę pani Karoli tylko w jednej formie? Myślę, że mogłaby zaskoczyć mnie i nie jednego czytelnika.  Szczególnie polecam przeczytanie: „Nalewka wiśniowa”, „Przed wakacjami” i „Chantal”.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce

18 lis 2018

Jenn McKinlay "Wyszczekana miłość"


Prawdziwa miłość przychodzi niespodziewanie,·Carly wraca z podkulonym ogonem do rodzinnego miasteczka Bluff Point. Nie jest jednak sama. Towarzyszą jej stary labrador oraz wyjątkowo wygadana papuga, którzy dołączyli do niej, zanim jej życie rozpadło się na kawałki.
W lokalnym pubie spotyka seksownego fizjoterapeutę Jamesa. Mężczyzna stara się zdobyć jej serce, oferując pomoc w poszukiwaniach nowego domu zwierzakom Carly.
Gdy wreszcie kobieta zgadza się na randkę, wydaje się jej, że mogłaby być w końcu szczęśliwa. Jednak James ma sekrety i jeśli nie otworzy się, przed Carly, to ich uczucie nie przetrwa.

TYTUŁ: Wyszczekana miłość
AUTOR: Jenn McKinlay
CYKL: Bluff Point (tom 2)
WYDAWNICTWO Kobiece


Wiele osób na świecie jest miłośnikami zwierząt i uwielbia ich. Ja, choć kocham te śliczne czworonogi to moja alergia mi na to nie pozwala. Tak, więc swoją miłość przelewam na papier gdzie mogę poczytać o czworonogach a że pierwsza część cyklu Bluff Point bardzo mi się spodobała tak, więc chciałam się dowiedzieć jak potoczyły się losy innych bohaterów.

Choć wcześniej mieliśmy okazję poznać Carly z pierwszej części, jako przyjaciółkę Mac. Dzięki temu jak autorka przedstawiła mi książkę „Zakochani po uszy” wiedziałam, że akcja oraz bohaterowie nie mogli być przestawieni gorzej. W tej książce znalazłam bardzo dużo momentów gdzie mogłam się śmiać, płakać a potem znów się śmiałam. Psiak Saul, który jest na pierwszym planie i papuga Ike oraz oczywiście możemy jeszcze spotkać niepełnosprawnego psa i złotą rybkę. Bardzo ucieszył mnie fakt, iż w tej powieści autorka nie skupiła się tylko na głównej parze Carly i James, lecz także na zwierzętach i ich przyjaciołach.  To dzięki temu powieść stała się przezabawna i ciepła tak, aby mogła nam umilić czas w wolnej chwili. 

Książkę czyta się lekko i przyjemnie a problemy głównych bohaterów są tak realistyczne i życiowe, że czytelnik bez problemu mógłby się z nimi utożsamić. Autorka książki bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń książki, język i styl jest zrozumiały dla czytelnika. Ta powieść skradła moje serce i zamknęła je bezpowrotnie. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu. Książkę mogę polecić każdemu, kto chce spędzić miło wieczór. Teraz czekam na trzecią część która ma swoją premierę już w styczniu :) 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

14 lis 2018

Vi Keeland "Tylko dla Ciebie"


Gorąca kontynuacja powieści Tylko twój. Jack i Sydney próbują zbudować prawdziwy związek. Jednak, gdy Sydney otrzymuje zawodową propozycję nie do odrzucenia, postanawia z niej skorzystać. Spotyka mężczyznę, który postanawia o nią zawalczyć. Jak zareaguje na to Jack?
Drugi tom seksownej historii, która miała swój początek w raju
Jack i Sydney spędzili tydzień w raju. To miała być tylko wakacyjna przygoda, ale szybko się okazało, że dla obojga wspólny czas znaczy coś więcej.
Teraz próbują zbudować prawdziwy związek i wszystko wskazuje na to, że mają szansę na szczęśliwe zakończenie. Jednak Sydney otrzymuje propozycję zawodową, o jakiej zawsze marzyła i postanawia, że nie zmarnuje takiej szansy.
Podążając za marzeniami, Sydney wyrusza w tournee. Podczas koncertów towarzyszy jej mężczyzna, któremu nie jest obojętna. Czy wakacyjna miłość Jacka i Syd ma szansę przetrwać w prawdziwym życiu?

TYTUŁ: Tylko dla Ciebie
AUTOR: Vi Keeland
CYKL: Cole (tom 2)
WYDAWNICTWO Kobiece


„Tylko dla ciebie” to drugi tom bestsellerowej powieści serii Cole. Pierwszy tom mieliśmy okazję poznać w lipcu gdzie bardzo wielu czytelnikom przypadł do gustu a tym bardziej mnie. Przyznam się szczerze, że nie mogłam doczekać się kontynuacji dalszych losów Sydney i Jack’a a tym bardziej, że przeczytałam opis drugiej części i miałam obawy jak się to wszystko skończy. Kiedy tylko dostałam książkę do recenzji postanowiłam przeczytać bez zastanowienia.

Tak jak poprzednio głównymi bohaterami są Sydney i Jack. Po namiętnym romansie w raju czas wracać do rzeczywistości. Bardzo szybko zdają sobie sprawę, że ten wakacyjny romans to coś więcej. Postanawiają zbudować prawdziwy związek, lecz Sydney dostaje propozycję, o jakiej zawsze marzyła. Zgadza się i wyrusza w tournee z mężczyzną, któremu nie jest obojętna. Los postanawia namieszać w ich związku i życiu zawodowym. Autorka wykreowała bohaterów naprawdę bardzo świetnych, którzy nie zmienili się a ich historia uzmysłowiłam jak daleka jest droga do wspólnej przyszłości a zwłaszcza związek na odległość. Dlatego byli wobec siebie szczerzy nawet i nie mieli przed sobą tajemnic. Powieść jest skrupulatnie opisana tak, że nie możemy przeczytać drugiej część bez poznania poprzedniej.

Książka jest napisana prostym językiem, co dzięki temu szybko się czyta. Niektóre opisy były dla mnie tak doskonale opisane, że z zamkniętymi oczami wszystko widziałam.  Autorka kolejny raz zaskoczyła mnie i to bardzo miło. A teraz wiem, że na kolejną książkę będę czekać z utęsknieniem. 

„Tylko dla ciebie” jest to książka, która od samego początku bardzo mi się podobała. Muszę nawet przyznać, iż jest dużo lepsza od poprzedniej część i bardziej wciągająca. Autorka już nie jeden raz mnie zaskakiwała, lecz tym razem może nie wniosła do mojego życia wielu ach i och, ale z pewnością pozwoliła mi mile umilić dzień.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

13 lis 2018

Krystyna Mirek "Szczęście za horyzontem"

Czasem spalone mosty to najlepszy początek. Justyna popełnia wielki błąd, po którym nie może już wrócić do dawnego życia: pracy w eleganckim biurowcu, wygodnego apartamentu i związku, który opiera się na przyjemności. Janek wszystko zrobił, jak należy, jednak na każdym polu ponosi klęskę. Ma kłopoty finansowe, beznadziejną pracę, której nie znosi, a jego dzieci są zaniedbane. Tych dwoje spotka się przypadkiem. Zderzenie dwóch światów sprawi, że życie Justyny i Janka na zawsze się odmieni. Czy starczy im odwagi, by poszukać szczęścia trochę dalej niż na wyciągnięcie dłoni? Ruszyć za horyzont, do miejsca, które wydaje się najmniej odpowiednie, a jednak kusi z wielką mocą? To historia niezwykła, pokazuje, jak bardzo można się pomylić, sądząc po pozorach.

Kiedy tylko widzę książki pani Krystyny Mirek to jestem jak narkoman na głodzie. Bardzo uwielbiam powieści autorki za to, co nam próbuje przekazać i jak podejmuje się trudnych tematów a w zamian dostajemy bardzo ciekawą i przyjemną lekturę.

Krystyna Mirek pisarka, autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci, trzech dorastających córek i jednego małego synka. Na swoim koncie ma 21 książek, z których cztery ukazały się pod patronatem serwisu lubimyczytać.pl
Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia. 

Książkę przeczytałam w zaskakującym tempie i z czystą przyjemnością. Lekki styl pisarki i zaskakująca fabuła tak wciągnęły mnie, że nie potrafiłam oderwać się od książki póki nie skończyłam czytać. Autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów książki, którzy zapadają w pamięci. Akcja powieści jest dynamiczna i zaskakuje czytelnika w najmniej spodziewanym momencie. Opisy książki są tak wyraźnie opisane, że wystarczy zamknąć oczy, aby przenieść się do ich świata i pozostać w nim na dłużej.

„Szczęście za horyzontem” jest to wspaniała książka, która od samego początku wciągnęła mnie a nawet nie zauważyłam, kiedy a czytałam już ostatnią stronę. Teraz, kiedy mamy tak piękną pogodę jesienią i długie wieczory to ta książka jest idealna na jeden z takich dni.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

4 lis 2018

Maja Jaszewska "Gwiazdeczka"



Upalne warszawskie lato. W redakcji psychologicznego magazynu dla kobiet „Przemiany” trwają już przygotowania do wydania świątecznego numeru na grudzień. Józia, młoda dziewczyna z Białkowej, stawiająca pierwsze kroki w korporacyjnej dżungli, z zapałem, ale i z ukrytym powątpiewaniem wciela w życie wszystkie rady swoich redakcyjnych koleżanek. Chodzi na jogę, choć tego nie lubi, stosuje dietę cud, mimo że bardzo tęskni za swojską kuchnią swojej mamy i babci. Stara się sprostać wymogom otoczenia, jednak w oczach koleżanek nadal pozostaje szarą myszką z Podlasia.

Wszystko się zmienia, gdy naczelna magazynu – Gromowładna – zleca jej wywiad z Jackiem Sobiepańskim, znanym coachem i felietonistą magazynu, a do tego zarozumiałym snobem. Józia wpada jak śliwka w kompot. Pod wpływem Jacka i za jego radami w ciągu kilku miesięcy zmienia się z prowincjonalnego Kopciuszka w Dżozi — gwiazdę na miarę stolicy. Ich związek nabiera rozpędu. Czy Józia zupełnie straci dla Jacka głowę, zapomni o swoim dawnym zwyczajnym życiu i Michale, z którym zwiedzała kiedyś Warszawę śladem kultowych polskich filmów ?

TYTUŁ: Gwiazdeczka
AUTOR: Maja Jaszewska
WYDAWNICTWO Editio


Dziś chcę wam zaprezentować bardzo ciekawą komedię romantyczną, która bardzo mi się spodobała. Jako że lubię czytać debiuty literackie tak i tym razem nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Muszę przyznać, iż powieść czytało się dobrze a nawet bardzo dobrze a wykreowani bohaterowie nie jeden razy przyprawiali mnie o salwy śmiechu. Cały ten korporacyjny świat nie jest mi znany Ale mogę przypuszczać, iż autorka bardzo dokładnie wiedziała, o czym pisze.

Poznajemy Józię, która wyjeżdża do Warszawy, aby objąć stanowisko redaktorki. Pod wpływem koleżanek z pracy zmienia się, lecz kiedy poznaje Jacka zapomina, kim była. Zmienia się pod wpływem zauroczenia i nie zauważa tego, co najważniejsze. Pisarka wykreowała bardzo realistyczną postać gdzie niejedna z nas mogłaby się z nią utożsamić. Momentami bardzo denerwowała mnie zachowanie Dżodzi, lecz później było mi jej żal. Poznajemy także Jacka, który jest czarną owcą w całej tej historii. Nie będę dużo o nim pisać, bo bym musiała w wielu niecenzuralnych słowach wypowiadać się na temat tej postaci. Takich osób po prostu musimy się wystrzegać.

Styl pisarki bardzo przypadł mi do gustu jest prosty i lekki, co za tym idzie przyjemny w odbiorze. Dialogi i język, jakie czytamy są naturalne dla nastolatków gdzie autorka genialnie odnalazła się w tym świecie, dzięki czemu książka jest jeszcze ciekawsza. W książce znalazłam plusy i jej minusy. Minus to, że szybko się skończyła a plusem jest to, że już autorka wprowadziła kącik kulinarny. Dzięki temu czytelnik sam będzie mógł przygotować przepyszną szarlotką a nawet nalewkę.

„Gwiazdeczka” jest to niezwykle rewelacyjną i wartościową powieścią. To nie tylko książka, która opowiada nam o uczuciu czy dylematów, ale o marzeniach i własnych słabościach. Jest to książka idealna na jeden wieczór, która pozwoli nam zastanowić się nad naszymi decyzjami. Serdecznie polecam. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

2 lis 2018

Joanna Bartoń "Drzazgi"


Intryga jest kryminalna: syn – poczęty z wielkiej miłości przez rodziców niedojrzałych, wychowywany przez matkę, okaleczoną emocjonalnie – wyrasta na artystę, który zdolny jest do zabójstwa. Matka musi się zmierzyć z wyrzutami sumienia, co oznacza konieczność przeanalizowania własnego życia (w tym związków z najbliższymi, przede wszystkim z własną matką), ale musi też stawić czoło opinii publicznej, nie skłonnej do rozumienia, lecz do potępienia. Autorka jednak nie prowadzi narracji jak w kryminale, lecz jak w powieści psychologicznej, a przy tym korzysta z języka powściągliwego i wyrazistego zarazem. Przedstawia równie przekonująco odpryski życia wielkomiejskiej Łodzi, nocnego Krakowa, wakacyjnego Wybrzeża, wsi pod Legnicą oraz emigracji na Wyspach Brytyjskich. 

TYTUŁ: Drzazgi
AUTOR: Joanna Bartoń
DATA WYDANIA: 24 września 2018
WYDAWNICTWO JanKa

Jeszcze nigdy nie czytałam książki, która tak by mną wstrząsnęła. Lubię czytać powieści z wątkiem kryminalnym i psychologicznym obrazem matki. Kobieta, która po wydarzeniach staje się słaba a ludzie ją otaczający zaczynają się od niej odwracać. Tak, więc zadajmy sobie pytanie czy tak powinno być?

Autorka wykreowała bohaterów bardzo prawdziwych, z którymi nie jedna osoba mogłaby się utożsamić. Poznajemy Gabriela chłopak, który właśnie zabił swojego profesora. To właśnie środa zaważyła na jej życiu i dalszych jej losach. Matka nie bardzo rozumie postępowania syna i coraz częściej sięga używki, aby tylko zapomnieć. Ucieka z Łodzi z oszczędnościami, które kiedyś odkładała na przyszłość syna – utalentowanego skrzypka.  

Czytając książkę kilka krotnie zastanawiałam się, co kierowało autorką, iż napisała tak dobrą i przemyślaną książkę. Nie często dostajemy tak poruszającą emocjonalnie powieść, w której odnajdziemy żal, złość, gniew a nawet szok. W książce brakowało mi wielu niewiadomych, które nie zostały rozwinięte a może nie było to przypadkowe? Nie wiem dokładnie, ale zastanawiam się, czemu Gabriel to zrobił? 

Zakończenie kończy się jak dla nie nietypowo. Nie jestem przyzwyczajona do takich zakończeń. W głowie ciągle mam wiele pytań, na które nie dostałam odpowiedzi.  Serdecznie zapraszam was do sięgnięcia po tą kontrowersyjną książkę, która nie jest łatwa a na pewno zmusi was do refleksji. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

1 lis 2018

Laura Sebastian "Księżniczka Popiołu"


Nie wszystkie bitwy wygrywa się dzięki sile…

Theodosia miała sześć lat, kiedy jej kraj został zaatakowany, a jej matkę, Królową Ognia, zamordowano na jej oczach. Tego dnia Kaiser odebrał jej rodzinę, kraj i imię. Theo została koronowana na Księżniczkę Popiołów, otrzymując hańbiący tytuł, miała się wstydzić w nowym życiu spędzonym, jako więzień.

Przez dekadę była niewolnicą we własnym pałacu. Znosiła niezliczone akty przemocy i kpiny ze strony Kaisera i jego dworu. Była bezsilna, a przeżyć w nowym świecie udało jej się tylko dzięki zakopaniu głęboko w swoim wnętrzu dziewczyny, którą była wcześniej.

Pewnej nocy Kaiser zmusza ją do zrobienia czegoś niewyobrażalnego. Z krwią na rękach i nadzieją na odzyskanie utraconego tronu, Theo zdaje sobie sprawę, że przetrwanie już jej nie wystarczy. Posiada przy tym broń – umysł ostrzejszy niż jakikolwiek miecz. Przez dziesięć lat Księżniczka Popiołów patrzyła, jak plądrowano jej kraj i niewolono naród. Teraz to wszystko ma się jednak skończyć…

TYTUŁ: Księżniczka Popiołu
AUTOR: Laura Sebastian
CYKL: Ash Princess Trilogy (Tom 1)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka

Powieści z gatunku fantasty uwielbiam czytać i przypominają mi lata młodzieńcze. Bardzo często lubię wracać do chwil beztroskich i wiem, że ta książka pozwoli ćmi wrócić do tamtych lat. A czytając opis stwierdziłam, że spędzę miłe chwile czytając. Nie pomyliłam się a to, co dostałam zatrzymam dla siebie a was zapraszam na recenzję. 

Poznajemy Księżniczkę Popiołów – Lady Thorę – która jest właśnie niewolnicą Kasiera. Kiedy miała sześć lat jej kraj został zaatakowany a jej matka Królowa Ognia została zabita na jej oczach. Przez lata znosiła upokorzenia, lecz pewnego dnia powiedziała dość i tu zaczyna się dopiero prawdziwa walka o odzyskanie tego, co kiedyś straciła a mianowicie jej królestwo i lud., Jako główna bohaterka muszę przyznać, iż bardzo mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem i zachowaniem. Wiem, że wiele przeszła, ale kiedy w końcu postanowiła walczyć jej postać zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni a tu nawet nie przeszkadzało mi to, z jaką łatwości potrafiła kłamać. Pamiętajmy, że nikt z nas nie jest idealny. 

Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie są ciekawie wykreowane, że nie sposób odłożyć książki na bok dopóki nie skończy się książki. Mocną stroną książki jest okładka, która przykuwa wzrok. Surowa i mroczna a zarazem piękna wraz ze środkiem. Podobało mi się też to, że każdy rozdział nie był numerowany a posiadał tytuły gdzie mogłam domyślać się, co teraz będzie lub co się wydarzy. 

Historia ta ukazuje nam, że czasami w życiu nie układa nam się tak jak my chcemy, ale czasami karty naszego życia uśmiechają się do nas i nasze życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Może właśnie dzięki tej książce wasze podejście do życia pozwoli wam na chwilę przystanąć i spojrzeć na wszystko inaczej a tymczasem wyczekuję na kolejną książkę aby dowiedzieć sie o dalszych losach bohaterów. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

15 paź 2018

ZAPOWIEDŹ PATRONACKA "Tylko Żywi Mogą Umrzeć" D.B. Foryś


Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem kelnerką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.
Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące czy bezpieczne, pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli, nikt mi w końcu za to nie płaci
Tropie i zabijam wyłącznie dlatego, że posiadam nad nimi niespotykaną przewagę: w połowie jestem jedną z nich...

TYTUŁ: TYLKO ŻYWI MOGĄ UMRZEĆ
AUTOR: D.B. FORYŚ
WYDAWNICTWO e-bookowo
DATA PREMIERY: 30 Listopada 2018

Autorka do tej pory opublikowała opowiadania w dwóch antologiach: "MDS: Miłosne Rewolucje" oraz "Godzina Diabła". Teraz przyszła kolej na solowy debiut "Tylko Żywi Mogą Umrzeć".  Więcej informacji możecie znaleźć na stronie autorki http://www.dbforys.pl/#glowna a mi nic innego nie pozostaje jak czekać do listopada. 

2 paź 2018

Jerzy Andrzejczak "Spowiedź polskiego kata"

Polskiego kata poznałem 15 marca 1985 r. w gabinecie naczelnika Aresztu Śledczego w Poznaniu. Było to tuż przed wykonaniem wyroku kary śmierci na Kazimierzu Polusie. Zbierałem wówczas materiały do reportażu pt. „Morderca u konfesjonału”, przygotowywanego dla „Ekspresu Reporterów”. Wtedy to po raz pierwszy próbowałem namówić kata na udzielenie wywiadu. Stanowczo odmówił, zasłaniając się tajemnicą służbową. Miał w pamięci to, co spotkało jego poprzednika z czasów przedwojennych – kiedy dowiedziano się o jego katowskiej profesji, wymówiono mu lokal, który zamieszkiwał. Zapamiętałem dokładnie twarz tamtego mężczyzny z gabinetu naczelnika. Spotkałem go ponownie przypadkowo w 1990 roku na mitingu Anonimowych Alkoholików w Warszawie. Będąc już na „zasłużonej” emeryturze, tym razem był bardziej skłonny do rozmowy. Tak zaczęła się nasza znajomość. Trwała ona kilkanaście miesięcy, jednak wywarła wpływ na całe moje zawodowe życie... - Jerzy Andrzejczak


Kiedy po raz pierwszy przeczytałam zapowiedź książki bardzo mnie zainteresowała. Z niecierpliwością wyczekiwałam, kiedy dostanę książkę. Przyznam szczerz, że nie czytałam oryginalnej wersji, lecz to, co tu dostałam w całej zupełności mi wystarcza a wiadomości, jakie dostałam wstrząsnęły mną tak, że ciężko było mi powiedzieć w pierwszym momencie, co sądzę o książce.

„Spowiedź polskiego kata” jest to reportaż i wywiad z ostatnim polskim katem, który jako ostatni wykonał wyrok egzekucji. Jego praca nie należała wcale do łatwych, (bo powiem szczerze, że nie każdy nadaje się do takiej pracy) i opowiada nam o niej. Książkę czytała mi się bardzo ciężko. Powieść musiałam dozować sobie na kilka stron dziennie gdyż ciężko było mi czytać coś, co nigdy w życiu nie uważałam za właściwe. To nie my powinniśmy decydować o czyimś życiu. Nie mogę sobie wyobrazić jak człowiek może odbierać komuś życie i żyć normalnie a na dodatek dostaje jeszcze za to wynagrodzenie. Liczyłam tutaj na wyrzuty sumienia czy żal, lecz znalazłam zupełnie coś innego. Książkę polecam osobą o mocnych nerwach a ja w tej chwili muszę chwilę do siebie dojść po tym, co zaserwował nam autor.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Aktywa

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata