15 grudnia 2018

Nina Reichter "LOVE Line II"

"Znacznie łatwiej jest udawać miłość, niż ukryć, że kogoś kochasz"

TYTUŁ: LOVE Line II
AUTOR: Nina Reichter
CYKL: Love line (tom 2)
WYDAWNICTWO Novae Res

Kiedy przeczytałam pierwszą część bardzo byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy Beth i Matta i oczywiście trochę zła na autorkę, bo jak tak mogła zostawić czytelników w takiej nieświadomości na tak długo. Lecz ja miałam tą możliwość przeczytania od razu kolejnej części bez zbędnego czekania. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej to zapraszam.

Bethany McCallum właśnie dowiedziała się, że jej ukochany Matt za kilka miesięcy bierze ślub. Z początku załamuje się, lecz później uświadamia sobie, że życie powinno toczyć się dalej. W nowej pracy dostaje zlecenie napisania kolejnego artykułu o programie, który ma niedługo być wyemitowany na antenie. Wiąże się z tym, iż będzie musiała spędzić cztery tygodnie w Los Angeles z dala od rodziny a za to bliżej, Matthew Hansena i jego produkcji show „The Date”. Z czasem dowiadują się, że to podstęp, ale czy uda im się prowadzić normalną konwersację, kiedy napięcie jest nadal widoczne między nimi? Tajemnice z przeszłości teraz z każdym dniem są coraz bliżej ujawnienia prawdy puzzle, które brakuje nam by odkryć prawdę nagle mogą się rozsypać jak domek z kart. 
Czy Matt odkryje prawdę, co wydarzyło się tak naprawdę w dniu wypadku siostry?
Jaka okaże się prawda o Bee?
Jaką prawdę ukrywa Beth i kto tak naprawdę jest ojcem Faith?

Nie była bym sobą gdybym nie sięgnęła po drugą część, która poprzednia zakończyła się w takim momencie, iż nie wiedziałam, co mogło dalej się wydarzyć. Pojawiały się w mojej głowie różne scenariusze, ale to, co autorka nam zaserwowała przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Bałam się, co może tak naprawdę się wydarzyć i że autorka roztrzaska już i tak moje złamane serce. To właśnie dla takich książek możemy zarywać noce, aby móc je przeczytać.
"W życiu są momenty, kiedy nadzieja pomaga, i są takie, kiedy nabiera zabójczych właściwości. Dorosłość polega na tym, żeby możliwie szybko odróżnić jedne od drugich."
Tak jak w poprzednie części autorka wykazała się nie lada pomysłowością, co do głównych bohaterów i przeszkód, jakie stwarzały im osoby trzecie. Już od samego początku kibicowałam Beth i Matthowi, aby im się udało i mogli być w końcu razem. Przeszli niesamowitą przemianę a przeszkody stawiane im na ich drodze tylko bardziej ich kształtują i pokazują, czym jest prawdziwa miłość. Czarną owcą w całej opowieści okazała się Bee i jej podstępne działania, aby zatrzymać przy sobie faceta. To, że od dziecka otaczała się pieniędzmi to nie szanuje ludzi i ich uczuć.  Nic się nie zmieniła jest tak samo zimna, podstępna i nie trwoni od pieniędzy, aby uzyskać swój zamierzony cel. Poznajemy także rodziny bohaterów, którzy są niczym dwa krańce sprzeczności. Ciekawą postacią okazała się siedmioletnia Faith i jej pomysły jak pogodzić rodziców :) 

Nina Reichter jest przykładem autorki, która pisze niesamowicie pięknie. W tej historii czujemy ogrom emocji, które czujemy całym sobą. Świetny styl i dopracowani i zróżnicowani bohaterowie oraz druzgocąca fabuła i zakończenie jak z bajki to wszystko składa się, że na bardzo długo nie zapomnę tej powieści.
"Teraz, gdy Matthew zniknął z jej życia, miała wrażenie, że spełniona miłość to ochronna tarcza. Że zakochana kobieta jest owinięta kokonem – jakby otaczała ją powłoka z niewidocznej mgły. Tej porzuconej wydaje się, że jest jak samolot z dziurawym poszyciem. Pochyla głowę i lata nisko, bo wie, jak łatwo obrać ją za cel."
LOVE Line II to niesamowita historia opisująca prawdziwą i piękną miłość, która po latach tak samo jest piękna, co prawdziwa. Książka udowadnia nam, iż nie musimy być perfekcyjni tak jak inni by chcieli. To właśnie my powinniśmy kierować się swoimi przeczuciami i tym, co podpowiada nam serce. Nie warto marnować czasu gdyż życie jest krótkie i nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. Jeśli nie czytaliście pierwszej części to musicie to bardzo szybko nadrobić. POLECAM! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce i wydawnictwu

10 grudnia 2018

Nina Reichter "LOVE Line"


„Gdy spotkasz kogoś, w kim mógłbyś się zakochać, wiesz o tym od razu”

To już rok, kiedy książka, „Love Line I” miała swoją premierę. Zawsze jakoś było mi nie po drodze, lecz kiedy autorka wydawała druga część postanowiłam poznać tę historię od początku. Byłam sceptycznie nastawiona, lecz z każdą kolejną stroną wsiąknęłam do ich świata, z którego bardzo ciężko było mi się oderwać. Nie bez powodu blogerki ostrzegają, co może wydarzyć się, kiedy zaczniemy czytać tą powieść.
TYTUŁ: LOVE Line
AUTOR: Nina Reichter
CYKL: Love line (tom 1)
WYDAWNICTWO Novae Res

Nina reichter to autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Z wykształcenia prawniczka. Zaczęła pisać w 2008 roku. Rozpoznawalność przyniosła jej obsypana wspaniałymi recenzjami seria „Ostatnia Spowiedź”  podbiła serca nie tylko nastolatek, ale i dorosłych czytelniczek, co zapewniło jej miejsce w gronie popularnych autorek literatury kobiecej. LOVE Line to jej długo wyczekiwana powieść.

Poznajemy Matthew Hansena psychologa i terapeutę od par. Prowadzi audycję LOVE Line, która jest bardzo popularna a dzięki dzwoniącym może coś doradzić życiowo. Na początku przenosimy się o siedem lat wcześniej, kiedy to Matt poznaje na ulicy kobietę, która bardzo mu się spodobała. Dowiadujemy się tylko, że niedawno przyjechał z Anglii. Chwilę później przenosimy się do teraźniejszości i niewątpliwym trafem znów w jego życiu pojawia się ta sama kobieta, co kiedyś. Mężczyzna ma w swoim życiu już wszystko. Mieszkanie, pieniądze, kobietę na wyłączność i perspektywę swojego programu w NCC. Jest tylko jeden problem, kiedy w parze idą uczucia a kobieta zdradzona zrobi wszystko, aby dopiąć swego.

Bethany McCallum właśnie jest w trakcie rozwodu. Jej małżeństwo od trzech lat praktycznie już nie istnieje. Jest dziennikarką, która pracuje w luksusowym wydawnictwie „Galaxy” i która właśnie dostała propozycję awansu w zamian za napisanie artykułu obnażającego metody stosowane przez grupę PUA, czyli trenerów podrywu.  Niebywałym zbiegiem okoliczności jest to, że znów spotyka mężczyznę, który podrywał ją na ulicy siedem lat temu. Każde z nich ma swoja przeszłość, lecz łączą ich niewypowiedziane tajemnice, o których żadne z nich nie chce nic mówić. Tylko, do czego może to doprowadzić? Jakie finalne skutki może to przynieść?


Muszę przyznać, że z początku byłam pewna, iż to kolejny romans wydany na polskim rynku. Sama okładka i opis sugerował mi, z czym mam do czynienia. Myliłam się z każdą przeczytaną stroną byłam zszokowana tym, co zaserwowała nam autorka. Niesamowite opisy, tajemnice i przerażające w napięciu odpowiedzi, których tak szybko nie dostaniemy. Nina Reichter umiejętnie posługuje się piórem a mnie wiele razy wyprowadziła w tzw. Maliny. Kiedy już byłam pewna, że znam odpowiedź pisarka wyprowadzała mnie z błędu. Dla mnie ta książka jest najlepszą, jaką do tej pory czytałam. Mam tylko nadzieję, że autorka z takim samym zarysem fabuły pociągnie drugi tom i się nie zawiodę.

„LOVE Line” jest to wciągająca i niesamowita opowieść, która jest opatrzona tajemnicą, mocą niewypowiedzianych słów i miłością. Po książkę powinny sięgnąć kobiety w każdym wieku, aby dowiedzieć się czy aby i nasz mężczyzna nie stosuje technik PUA. Ja tymczasem zabieram się za czytanie drugiej części, bo już nie mogę się doczekać jak zakończy się historia Matta i Beth.

5 grudnia 2018

Agnieszka Walczak-Chojecka "Królowa gwiazd"



Cztery aktorki – jedna rola. Kto zostanie Królową Gwiazd? Życie młodych aktorek: Malwiny, Dominiki, Klaudii i Miśki, nie przypomina kolorowego filmu. Dziewczyny postanawiają jednak zawalczyć o swoją przyszłość i udają się na festiwal filmowy na Maltę, by zdobyć rolę u znanego reżysera. W Drużynie Gwiazd szybko dochodzi do rozłamu. Rola jest jedna, a urokowi Zorana Mrvicia trudno się oprzeć. Co jednak zrobią, gdy na horyzoncie pojawi się wspólny wróg, a jednej z nich zagrozi niebezpieczeństwo? Czy przyjaźń okaże się silniejsza od zawodowych ambicji? Może to właśnie ona ma największą moc… Królowa Gwiazd to fascynująca podróż nie tylko na słoneczną Maltę, lecz też do zakamarków kobiecej duszy. Intrygi, tajemnice, kulisy show biznesu, przyprawione historią zakonów rycerskich, to wszystko znajdziecie w tej wciągającej książce.

TYTUŁ: Królowa Gwiazd
AUTOR: Agnieszka Walczak-Chojecka
WYDAWNICTWO Edipresse

Najczęściej czytane powieści polskiej autorki to książki pani Agnieszki Walczak-Chojeckiej. Muszę przyznać, iż bardzo podobała mi się seria Saga Bałkańska gdzie z niecierpliwością śledziłam poczynania bohaterów. Dlatego też, kiedy wydawnictwo zaoferowało mi możliwość przeczytania kolejnej książki pisarki nie zastanawiałam się długo nad odpowiedzią. Opis książki bardzo zachęca a zwłaszcza, kiedy mamy możliwość poznania z bliska, co dzieje się za kulisami show-biznesu.

Poznajemy cztery przyjaciółki, które traktują się jak siostry, lecz ich wspólna praca zaczyna być kłopotliwa i staje się kością niezgody. Klaudia, Malwina, Mirosława i Dominika to główne bohaterki dzięki przez całą powieść nie będziemy się nudzić. Każda z nich ma swoją przeszłość, lecz jeden wspólny cel. Zagrać główną rolę w produkcji reżysera Zorana Mrvić’a dlatego wspólnie wybierają się na Maltę.

Dzięki autorce i jej barwnym opisom miałam okazję ujrzeć wspaniałą i malowniczą wyspę. Razem z nimi odkrywamy wiele barwnych zakątków a dzięki dokładnym opisom mogłam bez problemu wyobrazić sobie, co tak naprawdę tam widziały. Książkę czyta się lekko i przyjemnie a problemy głównych bohaterów są tak realistyczne i życiowe, że czytelnik bez problemu mógłby się z nimi utożsamić. Autorka w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń książki, język i styl jest zrozumiały dla czytelnika. 

„Królowa gwiazd” jest to historia, która z całą pewnością zapamiętam na bardzo długo. Książka udowadnia nam, iż nie powinniśmy się bać i zawalczyć o własne szczęście, nie bać się przeszkód, które stawia nam los a także czy przyjaźń może przetrwać po wielu przeszkodach, na jakie możemy sami innym przysporzyć? Na wiele pytań, które miałam w głowie dostałam odpowiedź. Czy mnie zadowoliła na to wam nie odpowiem, ale powiem tylko jedno musicie to przeczytać!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

Wyniki konkursu

Hej miło mi ogłosić iż w konkursie na spostrzegawczość wygrywa  Sara Fajfrzyk :)
Gratuluję!
Tym co wzięli udział a nie udało się wygrać to nic straconego już w najbliższym czasie postaram się więcej zorganizować takich konkursów:) 


3 grudnia 2018

L.A. Casey "Ryder" i "Branna"


„Ryder zatrzymuje to, czego pożąda”
Branna jest załamana tym, że jej związek z ukochanym mężczyzną okazał się pomyłką. Chociaż kocha Rydera ponad życie, to nie może w żaden sposób do niego dotrzeć. Nie pomagają kłótnie, płacz ani niekończące się ciche dni.
Ryder Slater jest wściekły. Nie dość, że od wielu miesięcy okłamuje najważniejszą kobietę w życiu, to jeszcze ukrywa coś, co naraża wszystkich na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie może jednak nic powiedzieć i zrobić.
Kiedy ich związek znajdzie się nad krawędzią, Ryder zmierzy się z mrocznymi siłami. Jedno jest pewne, że mężczyzna zrobi wszystko, aby uratować miłość i rodzinę.
Ryder chciał mieć, Brannę od pierwszej chwili. Ryder dominuje to, co chce mieć.

TYTUŁ: Ryder
AUTOR: L.A. Casey
CYKL: Bracia Slater (tom 4)
WYDAWNICTWO Kobiece

„Branna broni tych, których kocha”
Po ciężkich przeżyciach Branna i Ryder pragną spokoju. Jednak oboje mają zupełnie inną wizję tego, jak będzie wyglądało wspólne rodzinne życie. Ryder marzy o tym, aby mieć dużo dzieci, co nie przekonuje nowej pani Slater.
Branna cieszy się z tego, że ma wokół siebie kochające osoby i czuje się bezpieczna. Woli nie wybiegać za bardzo w przyszłość i skupić się na miesiącu miodowym, który ich czeka.
Jednak niewinny wyjazd na łono natury zamieni się w koszmar, kiedy niebezpieczeństwo przyjdzie z najmniej oczekiwanej strony. Czy Ryder i Branna po raz kolejny wyjdą z tego obronną ręką?
Branna ceni nad życie Rydera. Branna chroni to, co ceni najbardziej.

TYTUŁ: Branna
AUTOR: L.A. Casey
CYKL: Bracia Slater (tom 4.5)
WYDAWNICTWO Kobiece


Tak jak w poprzednich częściach, które miałam okazję przeczytać bardzo wyczekiwałam tej części o Ryderze i Brannie. Nie była bym sobą gdybym nie przeczytała, choć miałam, co do tego pewne obawy. Już w poprzednich częściach mogliśmy zauważyć, że coś się zaczęło dziać u tej pary to teraz mamy tego świadomość. Bałam się, co może tak naprawdę się wydarzyć i że autorka roztrzaska już i tak złamane moje serce. To właśnie dla takich książek możemy zarywać noce, aby móc je przeczytać. Liczne przepychanki słowne, tragedie obojgu bohaterów, które ich łączą a także tajemnice z przeszłości nie pozwalają czytelnikowi na odłożenie książki. Całe te wydarzenia niesamowicie łączą się w całość, lecz najdziwniejsze w tym wszystkim, że scen seksu nie ma aż tak wiele, lecz potrafią rozpalić do czerwoności.

Tak jak w poprzednich książkach autorka wykazała się pomysłowością, co do głównych bohaterów i ich losów. Jak dokładnie wiemy każde z nich ma swoją przeszłość. Branna, jako nastolatka straciła rodziców i musiała bardzo szybko dorosnąć, aby zaopiekować się młodszą siostrą. To przez te wydarzenia dziewczyna teraz nie tylko musi myśleć o sobie, ale i o dziesięciolatce. Brana właśnie jest po trzydziestce i związała się z Ryderem. Ich związek od początku był nietypowy a wydarzenia, które miały miejsce nie jednej osoby przyprawiały o gęsią skórkę. Kiedy pewnego dnia Ryder oddala się od ukochanej i nie chce mówić gdzie znika na całe noce dla kobiety jest tylko jedno wytłumaczenie. Branna znosi cierpliwie, choć kocha ukochanego to wie ze musi podjąć słuszną decyzję. Tylko to jedno zdanie może zniszczyć nie tylko ją, ale i jej rodzinę, którą tak bardzo kocha. Zachowanie głównej bohaterki momentami bardzo mnie denerwowało. Choć od ponad roku znosiła zachowanie Rydera to jeszcze sama siebie torturowała myślami, co może się wydarzyć. Kiedy dowie się prawdy tej prawdziwej może być już za późno na cokolwiek. Ale na drodze pojawi się ktoś jeszcze, kto być może, jako przyjaciel może okazać się, kim więcej?

Natomiast Ryder jest najstarszym z braci Slater. W poprzednich częściach mieliśmy możliwość poznania ich przeszłości, lecz teraz dowiedzieliśmy się tak naprawdę, z czym się zmagał mieszkając z rodzicami i po ich śmierci. Po przeprowadzce do Irlandii poznaje seksowną Brannę i zakochuje się w niej. Choć chcą się odciąć od przeszłości to ona ciągle do nich powraca w najmniej spodziewanym momencie. Ryder już wie, że szczerość może uratować jego związek, ale czy przyzna się do porażki powie całą prawdę? Jedno jest pewne Ryder oddałby życie za ukochaną i za swoją rodzinę. Poznajemy też dalsze losy reszty rodzeństwa i to, co może wydarzyć się w piątej części. Wszystko razem współgra i pokazuje nam, że nawet z najgorszej rzeczy jest zawsze jakieś wyjście tylko trzeba być szczerym. 

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Po przeczytaniu tej książki potrzebowałam chwili, aby pozbierać się po tym, co zaserwowała nam tym razem autorka. Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie i fabuła jest tak niesamowita, że nie sposób odłożyć książki dopóki nie skończy się czytać do ostatniej kropki. Zakończenie książek jest tak zachwycające, ale niecierpliwie wyczekuje kolejnej części o Damienie i Alannah.

„Ryder” i „Branna” są to książki, po które jeszcze nie raz sięgnę do czytania. Cała ta historia jest tak niesamowicie tajemnicza i mroczna, że sama zapada w pamięci. L.A. Casey po raz kolejny funduje nam emocjonujące opowieści, które są tak dobre, że powinny być zakazane. „Ryder” i „Branna” to najgorętsze premiery tej jesieni. Nie możesz tego przegapić. Autorka zachwyciła mnie swoim piórem i spowodowała, że czytając doświadczyłam wielu emocji, dzięki czemu książka ma u mnie naprawdę wysoką ocenę.  Z niecierpliwością czekam na kolejną jej powieść a mnie pozostaje nic innego jak tylko Was zachęcić do sięgnięcia po tę książki. Gorąco polecam. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

2 grudnia 2018

Konkurs na spostrzegawczość

Kochani z racji tego że dawno nie było tutaj konkursu postanowiłam to nadrobić. Do wygrania jest książka "Drzazgi" Joanny Bartoń recenzja - klik


Zasady są proste: 
2. Obserwuj licznik odwiedzin! Gdy licznik wybije najbliższą liczbę 93000
3. Wykonaj screen lub zdjęcie ekranu w taki sposób, aby był widoczny licznik i fragment dowolnego posta
4. Screen wyślij na adres beaja-1988@o2.pl z dopiskiem 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.


Będzie mi miło jeśli: 
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniesz obserwatorem profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o konkursie

Życzę powodzenia!

Zasady konkursu
1. Organizatorką konkursu jestem ja właścicielka bloga Zaczarowana - Książka.
2. Do wygrania jest jedna książka "Drzazgi" Joanny Bartoń. 
3. Adres zwycięzcy musi znajdować się na terenie Polski. Nie wysyłam książki za granicę. 
4. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej przesłać do właścicielki bloga zdjęcie  z licznikiem 93 000 wyświetleń bloga Zaczarowana - Książka
5. Konkurs trwa od 02 grudnia 2018 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
6. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w osobnym poście.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych ( Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm. )
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.

27 listopada 2018

D. B. Foryś "Tylko Żywi Mogą Umrzeć" [PATRONAT MEDIALNY] PRZEDPREMIEROWO



Już jakiś czas temu miałam okazję zaznajomić się z twórczością D.B. Foryś „MDS. Miłosne rewolucje” i wtedy bardzo mi się spodobało opowiadanie autorki. Tym razem, kiedy dostałam możliwość przeczytania najnowszej książki autorki bez zastanowienia zgodziłam się. Zastanawiam się tylko czy znów trafi w mój gust.

Mam na imię Tessa i, odkąd pamiętam, prowadzę podwójne życie. Jestem barmanką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.
Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne, pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli, nikt mi w końcu za to nie płaci.
Tropię i zabijam wyłącznie, dlatego, że posiadam nad nimi niespotykaną przewagę: w połowie jestem jedną z nich...

TYTUŁ: Tylko Żywi Mogą Umrzeć
AUTOR: D. B. Foryś
CYKL: Tessa Brown (tom 1)
WYDAWNICTWO e-bookowo.pl
DATA PREMIERY: 30 Listopada 2018

Poznajemy Tessie Brown pół człowieka pół demona. Jest lojalna wobec przyjaciół i w razie potrzeby oddałaby za nich życie, lecz nowo poznanych tak szybko nie obdarza zaufaniem. Jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. Pewnego dnia ucieka z domu i spotyka Gabriela. To dzięki niemu uporała się po części z swoją osobowością. Tylko jednej osobie uda się rozkochać w sobie tą demoniczną część Tessie i tylko przy nim może czuć się sobą.

W książce autorka wspomina o Gabrielu, Remielu, Kiliane, Leonardzie i Deamonie. Każda z tych osób wnosi coś do historii a ich dotychczasowe wydarzenia nie pozwalają czytelnikowi odłożyć książki na bok. Bohaterowie książki przeszli moje najśmielsze oczekiwania. Jednym współczułam, trzymałam kciuki a jeszcze innym dopingowałam, aby zrozumieli, co muszą zrobić.


Autorka książki w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń a język i styl, z jakim się czyta jest zrozumiały dla czytelnika. Ta powieść poruszyła mnie i moje serce o szybsze bicie. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka. Książkę mogę polecić każdemu, ale dla ludzi o mocnych nerwach i na własną odpowiedzialność.


„Tylko żywi mogą umrzeć’ jest to niezwykła historia, która pokazuje nam jak z trudnymi tematami borykają się bohaterowie. Decyzje, które muszą podjąć i to, co może im się przydarzyć to tylko wierzchołek góry lodowej. Ja z czystym sumieniem serca mogę wam tę książkę polecić a emocje, jakie odnajdziecie w tej książce nie będzie doskwierała wam nuda. Z niecierpliwością wyczekuję następnego tomu, aby dowiedzieć się o dalszych losach a was zapraszam do przeczytania książki.


Za możliwość przeczytania i objęcia patronatem medialnym dziękuję autorce i wydawnictwu

26 listopada 2018

Chris Colfer "Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń"


Świat Alex i Connera Bailey’ów wkrótce się zmieni.
Gdy babcia bliźniąt daje im tajemniczą książkę z baśniami, nie zdają sobie sprawy, że wkroczą do świata pełnego cudów i magii, gdzie spotkają postacie z bajek, z którymi dorastali: Krainy Opowieści. Wkrótce dowiedzą się, że historie, które znają tak dobrze sięgają dalej niż widzi ludzkie oko. Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką!
Po serii spotkań z czarownicami, wilkami, goblinami i trollami, powrót do domu okaże się trudniejszy, niż przypuszczali. Aby tego dokonać muszą wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż w poszukiwaniu składników do Zaklęcia Życzeń. Czy odnajdą drogę z depczącą im po piętach legendarną Złą Królową? Zaczyna się wyścig, w którym możliwy jest tylko jeden zwycięzca – zaklęcie, bowiem nie zadziała dwa razy, a Zła Królowa nie cofnie się przed niczym. Na pomoc wezwie swojego oddanego Łowcę i jego niebezpieczną córkę, zawrze nawet pakt z Watahą Złych Wilków, aby osiągnąć swój cel.


TYTUŁ: Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń
AUTOR: Chris Colfer
CYKL: Kraina Opowieści
WYDAWNICTWO Młodzieżówka

W ostatnim czasie coraz bardziej uwielbiam czytać młodzieżowe powieści. Tym razem dzięki uprzejmości wydawnictwa miałam okazję poczytać wraz z moją córką bardzo fajną, lekką i przyjemną książkę, dzięki której mogłyśmy oderwać się na kilka godzin od rzeczywistości. Choć nie tylko okładka, ale i opis już sam zachęca do sięgnięcia po lekturę.

Poznajemy głównych bohaterów, czyli Alex i Connera. To właśnie dzięki bliźniakom ta powieść dostaje rozmachu. Alex to dziewczynka, która to pierwsza zawsze dążyła do celu. Dzięki niej powieść nabierała wielu barwnych kolorów. Za to Conner nie był chętny na cokolwiek, ale dzięki niemu Alex nic się nie stało.


„Kraina Opowieści. Zaklęcie życzeń” jest to książka skierowana od dwunastego roku życia, ale któż z nas nie chciałby znów stać się dzieckiem. Powieść jest napisana lekkim i prostym językiem a autor tak operuje słowem, że czytelnik przez całą powieść się nie nudzi. W książce przeplatają się różne baśnie od Czerwonego Kapturka, Złotowłosą po Śpiącą Królewnę. Każdy rozdział opowiada przygody z innego królestwa i posiada morał. Powieść polecam dzieciom, ale i także starszym osobom. Niewątpliwie wraz z córką czekamy na kolejne wydane książki autora.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

24 listopada 2018

Christina Lauren "Dziki romans"



W przeciwieństwie do przyjaciółek, Harlow Vega ma opinię zawsze gotowej do romansu. Dwanaście pełnych alkoholu i szaleństwa godzin w Sin City, wystarczyłoby poślubiła niedorzecznie atrakcyjnego i szorstkiego kanadyjskiego rybaka, Finna Robertsa. Ale to przecież był tylko romans: dziki, oszałamiający i łatwy…
Dopóki Finn nie przyjeżdża w interesach do jej rodzinnego miasta. Harlow nie jest jeszcze gotowa się wiązać, ale kiedy cała paczka spędza czas razem, przekonuje się, że coś ją w Finnie pociąga. Może to nie miłość (cholera, to nawet nie sympatia), ale ich podniecające, pełne napięcia spotkania stanowią dla nich idealne oderwanie od przerażających wyzwań, które stawia przed nimi życie – wyzwań, których żadne z nich nie do końca potrafi podjąć, nie mówiąc już o ich rozwiązaniu. Jedna wspólna noc zamienia się w dwie, a wkrótce tajemnicze interesy Finna przeciągają się w tygodnie. Oboje zgodzili się na seks – dziki, mokry, oszałamiający – ale teraz ich dorywcze wspólne noce zaczynają się zamieniać w coś prawdziwego. Dla dwojga ludzi przyzwyczajonych do kontrolowania swojego życia ostatni skok w nieznane, czyli zakochanie się, przypomina raczej jazdę bez trzymanki…

TYTUŁ: Dziki romans
AUTOR: Christina Lauren
CYKL: Wild Seasons (tom 2)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka

Jak zapewne domyślacie się, że „Dziki romans” to kontynuacja cyklu Wild Seasons. Pierwszą część mieliśmy okazję poznać w marcu tego roku, czyli „Słodkie rozkosze”. Choć nie porwała mnie tak jak ja bym tego chciała, lecz postanowiłam dać drugą szansę autorką, bo znam jej inne powieści, na których się nie zawiodłam. Miałam rację, bo to, co dostałam pozwoliło mi na chwilę wytchnienia i zapewniło bardzo ciekawą rozrywkę na kilka godzin.

Poznajemy Harlow Vega, która wzbudzała u mnie zmienne odczucia. Chwilami mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem a chwilę później była tak kochana dla swoich przyjaciół, że bardzo ją polubiłam. Finn Roberts to mężczyzna, którego mieliśmy okazję poznać w poprzednio. Atrakcyjny, męski i przystojny to tylko część tego jak przedstawia nam pisarka. To właśnie Finn moim zdaniem gra pierwsze skrzypce i gdyby nie jego ugodowość w połączeniu z Harlow dostajemy mieszankę wybuchową.  Christina Lauren w niesamowity sposób przedstawia nam bohaterów i opisujące wydarzenia, że książki nie musimy czytać kolejno. Każda powieść opowiada o innych bohaterach, lecz łączy je jedno – Noc w Las Vegas – gdzie wszystko tam się zaczęło.

Chciałabym jeszcze wspomnieć kilka słów o okładce, która bardzo przyciąga wzrok. Choć jest prosta to przyciąga czytelnika, aby na nią spojrzał. Tak samo jak w poprzednich powieściach znajdziemy na okładce mężczyzn ubranych, lecz w jakiś sposób kuszący i prowokujący.

„Dziki romans” to powieść, która zasługuje na miano bardzo dobrej książki gdzie miło możemy spędzić czas w te jesienne chłodne wieczory. Ja muszę przyznać, że książka mnie wciągnęła i ciężko było mi się oderwać od czytania. Poczynania i rozterki bohaterów a także sceny łóżkowe są tak zmysłowo opisane, że rozpalą nie jedne myśli. Teraz z niecierpliwością czekam na następne części, które mam nadzieję, że w miarę szybko będą wydane.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

21 listopada 2018

Fragment II "Tylko Żywi Mogą Umrzeć"

Jazda zajęła nam ponad godzinę. Na dworze zrobiło się jasno, przez co zaczęłam odczuwać zmęczenie po nieprzespanej nocy. Zazwyczaj nie wychodziłam z domu bez fliżanki gorącej kawy, mimo to teraz musiałam poradzić sobie bez tego luksusu. Kilian zaparkował camaro i zgasił silnik.
– Kościół? – zdumiałam się, widząc cel naszej podróży.
– Aha – mruknął. – Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nie jesteś religijna?
– Z pewnością bardziej niż ty – syknęłam. – Mieliśmy się przecież spotkać z demonem. Raczej żaden z nich pacierza tu nie odmawia.
– Pacierza może nie, ale niektóre z nich lubią te okolice, ponieważ wierzący ludzie są najlepszymi celami. Przychodzą tu, by modlić się o lepsze życie i powodzenie. – Wyjął kluczyk ze stacyjki. – To właśnie im najłatwiej wmówić, że zaczepiający ich człowiek, proponujący spełnienie marzeń, jest wysłannikiem bożym, że ich modły zostały wysłuchane. Sam przecież Lucyfer jest aniołem. Upadłym, bo upadłym, lecz jednak. 

– Spojrzał na mnie podejrzliwie, jednocześnie łapiąc za klamkę. – Doprawdy, zaczynam zadawać sobie pytanie, jakim cudem udało ci się trafć na jakiegokolwiek demona? Musiałaś chyba wpadać na same wyjątkowo niemrawe jednostki. Aż mi wstyd za własny gatunek…
Wysiadłam z samochodu, z impetem zatrzaskując drzwi.
– Znowu foch? – Oparł rękę na dachu. Cholera! Muszę się zebrać do kupy, bo wyglądam przy nim
jak jakaś pieprzona amatorka.
– Gdzie ten twój kumpel? – Zignorowałam jego komentarz.
– Chodź. – Uśmiechnął się, wskazując ręką na prawo. Przeszliśmy parę jardów. Na betonowych schodach prowadzących do świątyni siedział starszy żebrzący mężczyzna i opie
rał się ramieniem o mosiężną barierkę. Ściskał w dłoni styropianowy kubek po kawie czy innym ciepłym napoju, machał nim lekko na boki, tym samym wprawiając w ruch dźwięczące monety. Był brudny. Sprawiał wrażenie schorowanego, ale o dziwo
to nie smród uryny, a charakterystyczny, niesamowicie mocny zapach siarki przyciągnął moją uwagę.
– Witaj, Deamon – odezwał się Kilian, siadając obok niego. Parsknęłam śmiechem, na co obaj podnieśli głowy i spojrzeli na mnie pytająco.
– Jesteś demonem o imieniu Deamon? – wydusiłam z trudem.
– Co w tym dziwnego? – Mężczyzna ściągnął brwi.
– To tak, jakby nazwać psa Pieseł albo kota Koteł. – Zaśmiałam się panicznie.
– Czy ona właśnie porównała mnie do zwierzęcia? – Zmrużył oczy. Mogłabym powiedzieć, że próbował wyglądać groźnie, lecz przybrudzony wąs oraz opadająca na czoło wysłużona czapka wywoływały prędzej kolejną salwę śmiechu niż strach.
– Nie przejmuj się nią, ona jest trochę… – Kilian gwizdnął i zakręcił palcem wokół swojego ucha.
– Przepraszam – mruknęłam. Z wysiłkiem zdusiłam w sobie chęć do dalszych drwin.
– Co masz dla mnie? – zapytał rzeczowo Kilian. Zlekceważył mój wesoły nastrój, przenosząc zainteresowanie na Deamona.
– Nasz wspólny znajomy wrócił do miasta – wyjaśnił. – Prosił, żebym się z tobą skontaktował, aby umówić spotkanie.
– Kiedy i gdzie? – dopytał.
– Dziś w nocy, Lacy Park? – zasugerował demon.
– Pasuje. – Kilian przytaknął skinieniem głowy. – Przekaż mu, że nie będę sam. Deamon rzucił mi przelotne spojrzenie. Musiałam się coraz mocniej powstrzymywać, by nie skoczyć mu do gardła. Osobliwy swąd towarzyszący bezdomnym zniknął prawie całkowicie, 
a ja wyczuwałam już tylko demoniczną energię. Była niesamowicie silna. W porównaniu z nim, Kilian wyglądał jak jakaś marna jego namiastka. Jeśli to egzemplarz pierwszej kategorii, musiałam przyznać, że rzeczywiście nieczęsto trafałam na jednego z nich. Musiał być dobry. Cwana bestia.

20 listopada 2018

Karola Korman "Opowiadania z zakładką"


Dziś chciałaby wam przedstawić coś nietypowego, co do tej pory jeszcze nigdy nie czytałam, czyli zbiór opowiadań. Choć jeszcze nigdy nie czytałam takiej książki to muszę przyznać, że bardzo mi się spodobała gdyż mogłam znaleźć w niej wiele różnych gatunków opowiadań, w których znalazłam coś dla siebie. Pewnego dnia przeglądając strony internetowe napotkałam sie na bloga autorki, w którym publikowała swoje teksty. Bardzo mi się spodobały a że udało nawiązać się współpracę z autorką to miałam okazję przeczytać jej pierwszy debiut. Czy udało się autorce książki napisać coś wartościowego ? Na razie wam nie zdradzę, ale mogę zachęcić, aby poświęcić chwilę i przeczytać.

Jeszcze nigdy nie pisałam recenzji o opowiadaniach, które autorka przeniosła z swojego bloga wraz z komentarzami. Może niektórym wydawać się bardzo dziwne, lecz kiedy czytałam mogłam porównywać swoje odczucia wraz innymi czytelnikami.  Karola Korman przedstawia nam wiele pięknych opowiadań, które pozwalają czytelnikowi na chwilę zastanowienia się i refleksji a także są takie, które śmieszą i rymowankach a także drable, czyli krótka forma literacka, która składa się z treści na ok sto słów ( początek – środek – zakończenie).

Co mogę powiedzieć więcej jak tylko polecić wam abyście sami mogli się przekonać. Może okładka nie przykuwa wzroku za to treść oddaje mi podwójnie. Tak jak powiedziałam nie znałam autorki, lecz czuję coś, że jeszcze nie raz usłyszę o jej wydawanych książkach. Zastanawiam się tylko jakby czytało się książkę pani Karoli tylko w jednej formie? Myślę, że mogłaby zaskoczyć mnie i nie jednego czytelnika.  Szczególnie polecam przeczytanie: „Nalewka wiśniowa”, „Przed wakacjami” i „Chantal”.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce

18 listopada 2018

Jenn McKinlay "Wyszczekana miłość"


Prawdziwa miłość przychodzi niespodziewanie,·Carly wraca z podkulonym ogonem do rodzinnego miasteczka Bluff Point. Nie jest jednak sama. Towarzyszą jej stary labrador oraz wyjątkowo wygadana papuga, którzy dołączyli do niej, zanim jej życie rozpadło się na kawałki.
W lokalnym pubie spotyka seksownego fizjoterapeutę Jamesa. Mężczyzna stara się zdobyć jej serce, oferując pomoc w poszukiwaniach nowego domu zwierzakom Carly.
Gdy wreszcie kobieta zgadza się na randkę, wydaje się jej, że mogłaby być w końcu szczęśliwa. Jednak James ma sekrety i jeśli nie otworzy się, przed Carly, to ich uczucie nie przetrwa.

TYTUŁ: Wyszczekana miłość
AUTOR: Jenn McKinlay
CYKL: Bluff Point (tom 2)
WYDAWNICTWO Kobiece


Wiele osób na świecie jest miłośnikami zwierząt i uwielbia ich. Ja, choć kocham te śliczne czworonogi to moja alergia mi na to nie pozwala. Tak, więc swoją miłość przelewam na papier gdzie mogę poczytać o czworonogach a że pierwsza część cyklu Bluff Point bardzo mi się spodobała tak, więc chciałam się dowiedzieć jak potoczyły się losy innych bohaterów.

Choć wcześniej mieliśmy okazję poznać Carly z pierwszej części, jako przyjaciółkę Mac. Dzięki temu jak autorka przedstawiła mi książkę „Zakochani po uszy” wiedziałam, że akcja oraz bohaterowie nie mogli być przestawieni gorzej. W tej książce znalazłam bardzo dużo momentów gdzie mogłam się śmiać, płakać a potem znów się śmiałam. Psiak Saul, który jest na pierwszym planie i papuga Ike oraz oczywiście możemy jeszcze spotkać niepełnosprawnego psa i złotą rybkę. Bardzo ucieszył mnie fakt, iż w tej powieści autorka nie skupiła się tylko na głównej parze Carly i James, lecz także na zwierzętach i ich przyjaciołach.  To dzięki temu powieść stała się przezabawna i ciepła tak, aby mogła nam umilić czas w wolnej chwili. 

Książkę czyta się lekko i przyjemnie a problemy głównych bohaterów są tak realistyczne i życiowe, że czytelnik bez problemu mógłby się z nimi utożsamić. Autorka książki bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń książki, język i styl jest zrozumiały dla czytelnika. Ta powieść skradła moje serce i zamknęła je bezpowrotnie. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu. Książkę mogę polecić każdemu, kto chce spędzić miło wieczór. Teraz czekam na trzecią część która ma swoją premierę już w styczniu :) 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

16 listopada 2018

Mia Sheridan "Bez złudzeń"



Kobieta, którą skrzywdzono...
Osierocona przez matkę, jako mała dziewczynka, egzystująca kątem u biologicznego ojca, zgwałcona przez jego kompana, Eloise wzrasta w poczuciu bezradności i osamotnienia wobec otaczającej ją rzeczywistości. Kończy szkołę średnią, ale zdana wyłącznie na siebie, pozbawiona jakiegokolwiek wsparcia, ostatecznie zatrudnia się w klubie, gdzie skąpo ubrana tańczy na rurze. Przybiera imię Crystal i jako bardzo urodziwa kobieta szybko zyskuje popularność. Wcale jej to nie cieszy, brzydzi się oglądającymi ją, często na wpół pijanymi oraz namolnymi mężczyznami, ale musi zarabiać na swoje utrzymanie. Z obojętności i nieufności wobec nich, a także wszystkich innych przedstawicieli tej płci czyni swoją zbroję - o wiele lepiej nie czuć zupełnie nic, niż dać się zranić. Pewnego wieczoru zauważa w klubie mężczyznę ewidentnie różniącego się wyglądem i sposobem zachowania od stałych bywalców. Po występie dowiaduje się, że poprosił szefa klubu, by mógł z nią porozmawiać.
Mężczyzna potrzebujący pomocy...


Gabriel Danton uważa, iż niemal do końca zrzucił z siebie ciężar, pod którym uginał się od czasu, gdy jako dziewięcioletni chłopiec został uprowadzony przez porywacza. W zawilgoconej, wyposażonej w małe zaciemnione okienko piwnicy spędził sześć długich i trudnych lat, a mimo to nie poddał się i czerpiąc ze wspomnień o szczęśliwym dzieciństwie, znalazł w sobie dość odwagi oraz siły, by uciec. Wymarzony powrót do rodzinnego domu przyniósł mu kolejną traumę – nie zastał w nim ukochanych rodziców, którzy w czasie jego nieobecności zginęli w wypadku samochodowym. Znalazł oparcie we wspólniku i zarazem przyjacielu ojca, młodszym o rok bracie, a także we własnej artystycznej twórczości. 


Potrzebował czasu i pracy nad sobą, aby nie zatracić się w goryczy i żalu, i uwierzyć we własną przyszłość. Do tego stopnia odzyskał samego siebie, że pomyślał, iż mógłby spróbować związać się z kobietą. Rzecz w tym, że wciąż bał się bliskości, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Przyszło mu do głowy, że mógłby zapłacić za pomoc w zwalczeniu tej obsesji, i wybrał się do klubu.

Występ Crystal robi na nim wrażenie nie tylko z powodu jej urody. Wydaje mu się, że ta piękna młoda kobieta o inteligentnym spojrzeniu zupełnie nie pasuje do miejsca, gdzie występuje. Postanawia z nią porozmawiać.


Powieści Mii Sheridan mają swój pewien urok gdzie pisarka ma rzeszę fanów swojej twórczości. Każda tej pani książka jest delikatna, emocjonalna i przyjemna w odbiorze. Więc nie mogłam przejść obojętnie i nie przeczytać autorki bestsellerów i przekonać się czy ta powieść zasłużyła na takie miano.

Autorka stworzyła bohaterów, którzy w pewien sposób jeszcze nie pogodzili się z przeszłością a która wraca ona nieustannie do nich. Poznajemy Ellie (Crystal), która dla mnie jest ciężką postacią. Nie szanuje siebie i ciągle jest przekonana, że na nic więcej nie zasługuje. Daje wykorzystywać się mężczyznom, bo myśli, że tak jest dobrze. Przeszłość Ellie kształtuje ją do takich przemyśleń gdyż, jako dziecko nie miała, z kogo czerpać przykładowych wzorców.
Chcecie ideał mężczyzny to oczywiście musicie poznać Gabriela. Przystojny, wrażliwy inteligentny, cierpliwy to jest tylko garstka zalet, którymi mogłabym go określić.  Gabriel to mężczyzna, który jest wycofany z społeczeństwa, ponieważ w dzieciństwie został porwany i przetrzymywany przez porywacza. Przez to ma problemy z nawiązaniem kontaktu, z kim kol wiek. Czy człowiek tak skrzywdzony będzie mógł tak zaufać, aby móc się zakochać?

Nie pierwszy raz spotykamy się z powieściach, że autorka porusza w nich ciężkie tematy gdzie nie każdy wie jak o tym rozmawiać. Tylko ta pisarka w tak nieprzeciętny, ale i zaskakujący sposób porusza tematy, że czytelnika chwyta za serce. Teraz możemy bliżej poznać osoby, które zostały porwane a także wykorzystywane seksualnie w dzieciństwie. Z początku bardzo bałam się jak dotrwa do końca, lecz autorka stopniowo dawkowała nam informacje i dostajemy w większej części romans.

Książkę czytało mi się bardzo szybko przy tak zaskakującej fabule. Autorka w bardzo dobry sposób opisywała sytuację zdarzeń a język i styl, z jakim się czyta jest zrozumiały dla czytelnika. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy widziałam wszystko, co napisała autorka.

Przedstawiam wam książki aktualnie wydane na polskim rynku


Za możliwość przeczytania polecam
Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata