4 listopada 2018

Maja Jaszewska "Gwiazdeczka"



Upalne warszawskie lato. W redakcji psychologicznego magazynu dla kobiet „Przemiany” trwają już przygotowania do wydania świątecznego numeru na grudzień. Józia, młoda dziewczyna z Białkowej, stawiająca pierwsze kroki w korporacyjnej dżungli, z zapałem, ale i z ukrytym powątpiewaniem wciela w życie wszystkie rady swoich redakcyjnych koleżanek. Chodzi na jogę, choć tego nie lubi, stosuje dietę cud, mimo że bardzo tęskni za swojską kuchnią swojej mamy i babci. Stara się sprostać wymogom otoczenia, jednak w oczach koleżanek nadal pozostaje szarą myszką z Podlasia.

Wszystko się zmienia, gdy naczelna magazynu – Gromowładna – zleca jej wywiad z Jackiem Sobiepańskim, znanym coachem i felietonistą magazynu, a do tego zarozumiałym snobem. Józia wpada jak śliwka w kompot. Pod wpływem Jacka i za jego radami w ciągu kilku miesięcy zmienia się z prowincjonalnego Kopciuszka w Dżozi — gwiazdę na miarę stolicy. Ich związek nabiera rozpędu. Czy Józia zupełnie straci dla Jacka głowę, zapomni o swoim dawnym zwyczajnym życiu i Michale, z którym zwiedzała kiedyś Warszawę śladem kultowych polskich filmów ?

TYTUŁ: Gwiazdeczka
AUTOR: Maja Jaszewska
WYDAWNICTWO Editio


Dziś chcę wam zaprezentować bardzo ciekawą komedię romantyczną, która bardzo mi się spodobała. Jako że lubię czytać debiuty literackie tak i tym razem nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Muszę przyznać, iż powieść czytało się dobrze a nawet bardzo dobrze a wykreowani bohaterowie nie jeden razy przyprawiali mnie o salwy śmiechu. Cały ten korporacyjny świat nie jest mi znany Ale mogę przypuszczać, iż autorka bardzo dokładnie wiedziała, o czym pisze.

Poznajemy Józię, która wyjeżdża do Warszawy, aby objąć stanowisko redaktorki. Pod wpływem koleżanek z pracy zmienia się, lecz kiedy poznaje Jacka zapomina, kim była. Zmienia się pod wpływem zauroczenia i nie zauważa tego, co najważniejsze. Pisarka wykreowała bardzo realistyczną postać gdzie niejedna z nas mogłaby się z nią utożsamić. Momentami bardzo denerwowała mnie zachowanie Dżodzi, lecz później było mi jej żal. Poznajemy także Jacka, który jest czarną owcą w całej tej historii. Nie będę dużo o nim pisać, bo bym musiała w wielu niecenzuralnych słowach wypowiadać się na temat tej postaci. Takich osób po prostu musimy się wystrzegać.

Styl pisarki bardzo przypadł mi do gustu jest prosty i lekki, co za tym idzie przyjemny w odbiorze. Dialogi i język, jakie czytamy są naturalne dla nastolatków gdzie autorka genialnie odnalazła się w tym świecie, dzięki czemu książka jest jeszcze ciekawsza. W książce znalazłam plusy i jej minusy. Minus to, że szybko się skończyła a plusem jest to, że już autorka wprowadziła kącik kulinarny. Dzięki temu czytelnik sam będzie mógł przygotować przepyszną szarlotką a nawet nalewkę.

„Gwiazdeczka” jest to niezwykle rewelacyjną i wartościową powieścią. To nie tylko książka, która opowiada nam o uczuciu czy dylematów, ale o marzeniach i własnych słabościach. Jest to książka idealna na jeden wieczór, która pozwoli nam zastanowić się nad naszymi decyzjami. Serdecznie polecam. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

4 komentarze:

  1. Zaciekawilas mnie ta książka. Nie czytałam jej ale z chęcią przeczytam gdy będzie okazja :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję przeczytać tę książkę bliżej świąt. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku wydawnictwa i sami autorzy zadbali byśmy mieli w czym wybierać myśląc o świątecznych książkach. Te chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ja lubię książki, gdzie bohaterem jest dziennikarz <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata