1 listopada 2018

Laura Sebastian "Księżniczka Popiołu"


Nie wszystkie bitwy wygrywa się dzięki sile…

Theodosia miała sześć lat, kiedy jej kraj został zaatakowany, a jej matkę, Królową Ognia, zamordowano na jej oczach. Tego dnia Kaiser odebrał jej rodzinę, kraj i imię. Theo została koronowana na Księżniczkę Popiołów, otrzymując hańbiący tytuł, miała się wstydzić w nowym życiu spędzonym, jako więzień.

Przez dekadę była niewolnicą we własnym pałacu. Znosiła niezliczone akty przemocy i kpiny ze strony Kaisera i jego dworu. Była bezsilna, a przeżyć w nowym świecie udało jej się tylko dzięki zakopaniu głęboko w swoim wnętrzu dziewczyny, którą była wcześniej.

Pewnej nocy Kaiser zmusza ją do zrobienia czegoś niewyobrażalnego. Z krwią na rękach i nadzieją na odzyskanie utraconego tronu, Theo zdaje sobie sprawę, że przetrwanie już jej nie wystarczy. Posiada przy tym broń – umysł ostrzejszy niż jakikolwiek miecz. Przez dziesięć lat Księżniczka Popiołów patrzyła, jak plądrowano jej kraj i niewolono naród. Teraz to wszystko ma się jednak skończyć…

TYTUŁ: Księżniczka Popiołu
AUTOR: Laura Sebastian
CYKL: Ash Princess Trilogy (Tom 1)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka

Powieści z gatunku fantasty uwielbiam czytać i przypominają mi lata młodzieńcze. Bardzo często lubię wracać do chwil beztroskich i wiem, że ta książka pozwoli ćmi wrócić do tamtych lat. A czytając opis stwierdziłam, że spędzę miłe chwile czytając. Nie pomyliłam się a to, co dostałam zatrzymam dla siebie a was zapraszam na recenzję. 

Poznajemy Księżniczkę Popiołów – Lady Thorę – która jest właśnie niewolnicą Kasiera. Kiedy miała sześć lat jej kraj został zaatakowany a jej matka Królowa Ognia została zabita na jej oczach. Przez lata znosiła upokorzenia, lecz pewnego dnia powiedziała dość i tu zaczyna się dopiero prawdziwa walka o odzyskanie tego, co kiedyś straciła a mianowicie jej królestwo i lud., Jako główna bohaterka muszę przyznać, iż bardzo mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem i zachowaniem. Wiem, że wiele przeszła, ale kiedy w końcu postanowiła walczyć jej postać zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni a tu nawet nie przeszkadzało mi to, z jaką łatwości potrafiła kłamać. Pamiętajmy, że nikt z nas nie jest idealny. 

Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie są ciekawie wykreowane, że nie sposób odłożyć książki na bok dopóki nie skończy się książki. Mocną stroną książki jest okładka, która przykuwa wzrok. Surowa i mroczna a zarazem piękna wraz ze środkiem. Podobało mi się też to, że każdy rozdział nie był numerowany a posiadał tytuły gdzie mogłam domyślać się, co teraz będzie lub co się wydarzy. 

Historia ta ukazuje nam, że czasami w życiu nie układa nam się tak jak my chcemy, ale czasami karty naszego życia uśmiechają się do nas i nasze życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Może właśnie dzięki tej książce wasze podejście do życia pozwoli wam na chwilę przystanąć i spojrzeć na wszystko inaczej a tymczasem wyczekuję na kolejną książkę aby dowiedzieć sie o dalszych losach bohaterów. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję

1 komentarz:

  1. Fantastyka to niezbyt moje klimaty. Choć kto wie, może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata