W przeciwieństwie do przyjaciółek, Harlow Vega ma
opinię zawsze gotowej do romansu. Dwanaście pełnych alkoholu i szaleństwa
godzin w Sin City, wystarczyłoby poślubiła niedorzecznie atrakcyjnego i
szorstkiego kanadyjskiego rybaka, Finna Robertsa. Ale
to przecież był tylko romans: dziki, oszałamiający i łatwy…
Dopóki Finn nie przyjeżdża w interesach do jej
rodzinnego miasta. Harlow nie jest jeszcze gotowa się wiązać, ale kiedy cała
paczka spędza czas razem, przekonuje się, że coś ją w Finnie pociąga. Może to
nie miłość (cholera, to nawet nie sympatia), ale ich podniecające, pełne
napięcia spotkania stanowią dla nich idealne oderwanie od przerażających
wyzwań, które stawia przed nimi życie – wyzwań, których żadne z nich nie do
końca potrafi podjąć, nie mówiąc już o ich rozwiązaniu. Jedna wspólna noc
zamienia się w dwie, a wkrótce tajemnicze interesy Finna przeciągają się w
tygodnie. Oboje zgodzili się na seks – dziki, mokry, oszałamiający – ale teraz
ich dorywcze wspólne noce zaczynają się zamieniać w coś prawdziwego. Dla dwojga
ludzi przyzwyczajonych do kontrolowania swojego życia ostatni skok w nieznane,
czyli zakochanie się, przypomina raczej jazdę bez trzymanki…
TYTUŁ: Dziki romans
AUTOR: Christina Lauren
CYKL: Wild Seasons (tom 2)
WYDAWNICTWO Zysk i S-ka
Jak zapewne domyślacie się, że
„Dziki romans” to kontynuacja cyklu Wild Seasons. Pierwszą część mieliśmy
okazję poznać w marcu tego roku, czyli „Słodkie rozkosze”. Choć nie porwała
mnie tak jak ja bym tego chciała, lecz postanowiłam dać drugą szansę autorką,
bo znam jej inne powieści, na których się nie zawiodłam. Miałam rację, bo to,
co dostałam pozwoliło mi na chwilę wytchnienia i zapewniło bardzo ciekawą
rozrywkę na kilka godzin.
Poznajemy Harlow Vega, która
wzbudzała u mnie zmienne odczucia. Chwilami mnie denerwowała swoim
niezdecydowaniem a chwilę później była tak kochana dla swoich przyjaciół, że
bardzo ją polubiłam. Finn Roberts to mężczyzna, którego mieliśmy okazję poznać
w poprzednio. Atrakcyjny, męski i przystojny to tylko część tego jak przedstawia nam pisarka. To właśnie Finn moim zdaniem gra pierwsze skrzypce i gdyby nie
jego ugodowość w połączeniu z Harlow dostajemy mieszankę wybuchową. Christina Lauren w niesamowity sposób przedstawia
nam bohaterów i opisujące wydarzenia, że książki nie musimy czytać kolejno.
Każda powieść opowiada o innych bohaterach, lecz łączy je jedno – Noc w Las
Vegas – gdzie wszystko tam się zaczęło.
Chciałabym jeszcze wspomnieć
kilka słów o okładce, która bardzo przyciąga wzrok. Choć jest prosta to przyciąga
czytelnika, aby na nią spojrzał. Tak samo jak w poprzednich powieściach
znajdziemy na okładce mężczyzn ubranych, lecz w jakiś sposób kuszący i
prowokujący.
„Dziki romans” to powieść, która zasługuje na miano bardzo dobrej książki gdzie miło możemy spędzić czas w te jesienne chłodne wieczory. Ja muszę przyznać, że książka mnie wciągnęła i ciężko było mi się oderwać od czytania. Poczynania i rozterki bohaterów a także sceny łóżkowe są tak zmysłowo opisane, że rozpalą nie jedne myśli. Teraz z niecierpliwością czekam na następne części, które mam nadzieję, że w miarę szybko będą wydane.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję


Tak mnie kusi ta książka, że w końcu muszę po nią sięgnąć... Tylko jeszcze ciut dłuższa doba by się przydała :D
OdpowiedzUsuńDużo ostatnio słyszy się o tej książce. Chyba i ja będę musiała przyjrzeć się jej bliżej. 😊
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze nic tej autorki. ;(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ♥♥
Nie oceniam po okładkach