6 paź 2017

Scarlett Cole "Najtwardsza stal"


Scarlett Cole 
Najtwardsza stal
Seria: Tatuaże (tom1)
Wydawnictwo: Akurat
Moja ocena: 8/10  
..Dante chciał pokazać, że miłość pochodząca od Boga jest czysta, ale gdy trafia w nasze ręce, potrafimy to spieprzyć. My, zwykli śmiertelnicy, często nadużywamy miłości. Miłość zbyt silna może być tylko żądzą, a miłość nadużywająca może doprowadzić do gniewu..
Harper Connelly nienawidzi w swoim życiu dwóch rzeczy blizn i dotyku innych ludzi.  To właśnie przez swoje blizny wycofała się ukrywając pod kaskadą ubrań tak, aby nikt nie mógł ich zobaczyć. Pewnego dnia postanawia coś z tym zrobić i tym o to sposobem idzie do najbardziej utalentowanego tatuażysty Trenta Andrewsa. Mężczyzna zafascynowany Harper od razu zgadza się na zrobienie tatuażu, ale wie od samego początku, że jest to niezwykła dziewczyna. Następne spotkania połączą tą dwójkę w niezwykłą więź emocjonalną. Kiedy wszystko już zaczyna się układać to niespodziewanie zaczynają się pojawiać tajemnicze anagramy? Tylko jedna osoba mogła jej wysłać, ale powinna być we więzieniu? Co zrobi Harper, gdy okaże się że to właśnie Nathan wysyła tajemnicze sms-y? Czy Harper znajdzie w sobie dość siły by walczyć o siebie i swoje uczucie a może znów ucieknie?

Jest to kolejna wydana książka na rynku wydawniczym, która przykuwa naszą uwagę. Dobrze zbudowany mężczyzna z tatuażami i do tego super ciacho to takie książki biorę w ciemno. Może miałam pewne obawy czy to nie będzie taka sama historia, jakich pełno, ale muszę od razu powiedzieć NIE NIE NIE! Autorka od samego początku nie pozwoliła mi się nudzić a fabuła z całą zupełnością zapadnie mi w pamięci a przez moment pozwoliłam sobie na chwilę zapomnienia i żyć życiem bohaterów.

Autorka pisząc tą powieść miała niewątpliwie bardzo dobry pomysł, aby przekazać czytelnikom a zwłaszcza tym, którzy mają blizny, że nie powinni się bać. Scarlett Cole pokazała nam, że nie powinniśmy się wycofywać z życia z powodu blizn a może je ukryć po postacią tatuaży tak, aby nikt ich nie mógł odkryć. Opisywane sytuacje są niewątpliwie w każdym szczególe dopracowane by wiarygodnie oddać nam tajniki pracy salonu tatuażu.

Najciekawszym elementem książki jest kreacja bohaterów. Harper to delikatna i wrażliwa kobieta, ale kiedy nadarza się okazja jest silna i nie boi się użyć swojej siły. To właśnie dzięki pomocy Trenta jej wiara w siebie zostaje odbudowana. Trent to prawdziwy macho, ale dzięki Harper zmienia się. W jednej chwili kobiety są na jedną noc a w następnej nie spostrzega żadnej innej oprócz Harper. Od samego początku pokochałam tą postać i mogę się założyć, że nie jedna z was też się w nim zakocha. Niewątpliwie autorka chciała żebyśmy poznali ich bardzo dokładnie ukazując nam prawdę o ich przeszłości. Scarlett Cole wykreowała także wiele innych postaci drugoplanowych, z którym także warto się zapoznać. Poszukałam już trochę informacji o kolejnych częściach i już nie mogę się doczekać, kiedy zostaną wydane na polskim rynku wydawniczym.

Autorka w ciekawy sposób podtrzymuje akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy i żywe dialogi a także realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuje napięcie. Najbardziej podobało mi się zakończenie, przy którym uroniłam kilka łez ze szczęścia

„Najtwardsza stal” to niesamowita opowieść o sile miłości, która dorównuje poziomem innym książką z tego gatunku. Znalazłam w niej wszystko, co szukałam a nawet może i dostałam trochę więcej. Lekka i przyjemna książka idealna na jesienne wieczory. Już teraz jestem pewna, że sięgnę po kolejne części serii, choć mam nadzieję, że długo nie będę musiała czekać. Serdecznie polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuje agencji Business&Culture oraz wydawnictwu Akurat.


2 komentarze:

  1. Tak, tak. Z chęcią sama po nią sięgnę. Mam nadzieję, że i dla mnie ten czas z książką będzie przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak - jesień jest w tym roku paskudna, więc trzeba sobie ją umilać dobrą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata