4 paź 2017

Wyniki konkursu Wywiad z Anną Dąbrowską


Zapraszam wszystkich na Wywiad z Anną Dąbrowską. 
Pytań było dużo, ale nasza Ania na nie odpowiedziała. Nagrodę w postaci książki „Jutro będziemy szczęśliwi” wygrywa …

Gosia

Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt na moim fb w ciągu trzech dni. 


Gosia

1. Czy chciałby Pani zobaczyć ekranizację którejś ze swoich powieści? A może po cichu już do którejś z postaci ma Pani wytypowanych aktorów:)?

A.D: Proszę mi wierzyć, że każdy Autor marzy o zobaczeniu ekranizacji swojej powieści. Ja także. Nie marzę o tym głośno, lecz skrycie. Po cichu… Chciałabym zobaczyć na szklanym ekranie „W rytmie passady” oraz New Adult, który obecnie piszę. Do tej ostatniej powieści, której tytułu nie chcę zdradzać (jeszcze nie teraz), jako głównego bohatera widziałabym Piotra Stramowskiego.

2. Jeżeli miałaby Pani możliwość zaprzyjaźnić się z jednym, wybranym przez siebie bohaterem literackim, kogo by Pani wybrała i z jakich względów?:)

A.D: Z Dorianem Greyem. Tak, tak, proszę nie mylić z Greyem tym od E.L James J Dlaczego właśnie z nim chciałabym się zaprzyjaźnić? Przez jego nadto skomplikowaną psychikę. Chciałabym go słuchać i analizować treść jego słów. Chciałabym zrozumieć jak z chłopaka o wysokiej moralności, można nagle stać się kimś, kto podporządkował swoje życie złudnym ideałom. Kimś, kto zaprzedał swą duszę diabłu za trwające piękno, ale niestety piękno powierzchowne.

Pośredniczka książek

1. Jestem ciekawa, jaka była ulubiona kreskówka małej Ani :)

A.D: Mała Ania uwielbiała oglądać Smerfy, Gumisie oraz kota Garfielda.

2. Jeżeli film to, jaki? Dokument, romans, czy może horror?

A.D:  Horror – w życiu! Wykluczone! Nienawidzę się bać. Mieszkam w lesie, i po obejrzeniu horroru bałabym się wyjść z mojego mieszkania. Wszędzie czułabym obecność zoombiaków, potworków ze Złego Skrętu itd.  Wybrałabym romans, ale nie taki banalny. Naszła mnie właśnie ochota na obejrzenie „Trzy metry nad niebem” :) 

Monia

1. Jestem ciekawa, czy historie opisane w Pani twórczości są zaczerpnięte z własnego życia?

A.D: Moja twórczość to wydarzenia fikcyjne, ale w „Jutro będziemy szczęśliwi” coś przemyciłam z własnej przeszłości, ale nie mówcie o tym nikomu, dobrze? Ciii….

2. Jak reaguje rodzina i znajomi na Pani popularność?

A.D: Ojej! Ja nie jestem popularna… Moja rodzina przyzwyczaiła się, że piszę książki. Dzięki mnie muszą czytać.

Marzena Jaroszek

1. Czy bohaterowie Pani książek pojawiają się w Pani snach? Czy był moment, w którym śnił się Pani fragment, albo cała fabuła którejś z Pani książki?

A.D: Jeden, jedyny raz przyśniła mi się fabuła książki i obiecałam, że ją napiszę w 2018 roku. Usiądę i spiszę. Długo dojrzewam by ją opowiedzieć, choć fabuła wcale nie jest skomplikowana.

2. Czy ma Pani ulubione miejsce w domu, w którym powstają Pani książki?

A.D: Piszę przy stole, a biurko na którym miał stać mój laptop niestety zajął mój kot…

IdęCośWszamać

1. Jaki jest Pani ulubiony deser?

A.D: Jestem wielkim łasuchem, który powinien być przez całe swoje życie na diecie. Naprawdę J Ale uwielbiam brownie oraz sernik.

2. Czy wierzy Pani w siłę przeznaczenia?

A.D: Tak.  Przekonałam się już kilka razy, że przeznaczenie istnieje.

Weronix

1. Pisze Pani książki o tematyce miłosnej. Co jest Pani inspiracją do pani tworzenia? Rodzina, przyjaciele, fani czy może jakieś wydarzenie z przeszłości? 

A.D:  Inspiracje czerpię z różnych źródeł – muzyki, usłyszanego jednego zdania, snu…

2. Wszyscy wiemy, że Pani pracą jak i hobby jest pisanie. Na pewno na tej jednej pasji się nie kończy. Jest pewnie jeszcze dużo rzeczy, które Pani robi, żeby zapełnić wolny czas. Jakie to rzeczy? Co to za zainteresowania?

A.D:  Kocham pisać, to już wiadoma sprawa. Kocham alternatywnego rocka, zwłaszcza Marsów, to także sprawa wiadoma. Kocham zbierać grzyby, bo bardzo mnie ta czynność wycisza. Kiedyś malowałam, robiłam biżuterię, nakładałam maski algowe na twarze kobiet, a teraz uwielbiam oglądać programy o dekorowaniu wnętrz.

Dycia

1. Niech sobie Pani wyobrazi, że pisze pani swoją biografię. Jak brzmiałoby pierwsze jej zdanie? 

Pierwsze zdanie byłoby tym ostatnim i brzmiałoby: Anna Dąbrowska nigdy nie chce napisać swojej biografii.

2. Wiele osób chciałoby zrobić wiele rzeczy, ale boi się konsekwencji. Gdyby mogła Pani bez żadnych konsekwencji zrobić jedną rzecz - Co by to było?

A.D:  Cofnąć się w czasie i spotkać się z przyjaciółką, która umarła na raka. Nie zdążyłam się z nią pożegnać… Zostały mi po niej wspomnienia, kilka zdjęć i biały miś.

Izabella Gaudyńska

1. Co jest dla Pani najtrudniejsze podczas pisania książek?

A.D: Systematyczność pisania. Istnieje taki Facebook, który kusi by zająć się nim, a nie pisaniem nowej książki… Zaczynam nie ulegać jego pokusom, ale strasznie trudno mi to idzie.

2. Czy kiedykolwiek chciała Pani zmienić jakieś wydarzenia, decyzje ze swojej przeszłości, a potem okazało się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?

A.D: Nie zastanawiałam się nigdy nad tym. Wierzę w przeznaczenie i uważam, że to co nas spotyka, zawsze ma jakiś sens.

mariola 163

1. Czy istnieje jakiś temat tabu, którego nigdy by Pani nie ujęła w swoich książkach - jeśli tak, to, jaki to temat i dlaczego jest Pani względem niego na "kategoryczne nie"?

A.D: Trudne pytanie. Nie podjęłabym się opisywania gwałtu dzieci, ponieważ sama jestem matką, i jako matka, chcę chronić swoje pociechy. A poza tym gwałt jest dla mnie wynaturzeniem. Chorym i obrzydliwym wynaturzeniem.

2. Czy któryś ze stworzonych przez Panią bohaterów jest Pani literackim odzwierciedleniem ukrytym pomiędzy stronami książki - jeśli tak, to, która to postać i dlaczego akurat ona?

A.D: Uważam, że każdej postaci ofiaruję coś mojego. Jakieś nieświadome pierwiastki – może dobre, może i złe…  Chyba najwięcej wspólnego miała ze mnie Emilia ze Stalowego Serca np. kolor włosów i oczu (Śmiech).

Natalia Kapela

1. Można powiedzieć, że debiutowałaś dwa razy raz pisząc pod pseudonimem, a teraz pod własnym nazwiskiem (to bardzo ciekawa i nie codzienna sytuacja) czy takie same emocje towarzyszyły Ci podczas obydwóch debiutów? Czy teraz było Ci trochę łatwiej, a może wręcz przeciwnie - trudnej pisząc pod swoim nazwiskiem poczułaś większą presję i strach jak zostaniesz odebrana?

A.D:  Kiedy debiutowałam po raz pierwszy, wcale nie czułam stresu. Dlaczego? O dacie premiery książki, dowiedziałam się jako ostatnia, właśnie w premierowy dzień. Pamiętam, że wysłałam maila z pytaniem o datę premiery, a otrzymałam odpowiedź: dzisiaj. To oszczędziło mi na pewno stresu. Poza tym, byłam przekonana, że napiszę tylko jedną książkę na którą spadnie burza hejtu, załamię się i potraktuję pisanie jako ekstremalną przygodę. W chwili obecnej, przed premierą nowej książki, czuję potworny stres i ekscytację zarazem. 

2. Jaki tytuł dałabyś swojej biografii?

„Nie było, nie ma i nie będzie biografii Anny Dąbrowskiej”

Flashy Bookworm

1. Z czym ma pani problem podczas pisania książek? Mam na myśli sceny, tematy poruszane a może na pani problem z charakterystyką postaci? Jak pani sobie z tym radzi?

A.D:  Rumienię się na samą myśl. Największy kłopot sprawia mi opisywanie scen intymnych. Za każdym razem, chciałabym opisać miłosne uniesienie inaczej, ale prawda jest taka, że jest to ciężka sztuka. Coś musi się powtarzać. Przy zbliżeniu Laury i Tobiasza w Nakarmię cię miłością, wykłócałam się Redaktorem o deltę. Czułam, że  owa delta wnosi w scenę pewną inność. Te Osóbki, które czytały książkę, wiedzą o co chodzi. Także delta w scenach seksu jest tylko moja J Jak sobie radzę z pisaniem tych scen? Hmm…  Czy już jest po dwudziestej drugiej? :) 

2. Jakie są pani sposoby? Zapisuje pani wszystko rzetelnie na kartce czy raczej pisze pani, kiedy fantazja panią poniesie? Jak radzi sobie pani z brakiem weny? I czy miała pani jakieś zabawne wpadki podczas pisania lub wydawania książek?

A.D:  Plan książki układam w głowie. Czasami zapisuję sobie pojedyncze zdania w zeszycie. Jak sobie radzę z brakiem weny? Biorę do ręki nudną książkę i ją czytam. Przeważnie po przeczytanych pięciu stronach, zmieniam zdanie, że brakuje mi weny. Siadam do laptopa i zaczynam pisać…

Mini Tenshi

1. Co zrobi Pani, kiedy przyjdzie starość lub wydarzy się coś niespodziewanego i starci Pani możliwość pisania? 

A.D: Nie potrafię odpowiedzieć na te pytanie. Nie myślę o tym co będzie… Wolę żyć obecną chwilą.

2. Jakie są Pani sposoby by pobudzić w sobie tą wenę twórczą i co Pani robi, kiedy jej brak?

A.D: Tak jak wspomniałam wyżej – idę czytać nudną książkę. A jeśli książka nie pomaga, to antidotum będzie odpowiednia muzyka.

Aneta Kasza

1. Każdy definiuje „szczęście” inaczej — dla jednych kryje się ono w rzeczach materialnych, drudzy odnajdują je w miłości, przyjaźni, rodzinie, pasjach. Osobiście, staram się dostrzegać szczęście w drobiazgach, cieszyć się z małych rzeczy i doceniać dobre, ulotne chwile. Kto/co jest dla Pani prawdziwym, największym szczęściem, i czy zgadza się Pani z twierdzeniem, że„"?

A.D:  W cywilizacji „rakowej”, szczęście to zdrowie. Moje własne  i moich najbliższych. Reszta, to dodatek do szczęścia.
Jestem szczęśliwa mogąc pisać. Jestem szczęśliwa, że Wydawnictwa chcą wydawać moje książki. Jestem szczęśliwa, że otaczają mnie wyjątkowi ludzie. Właśnie to jest szczęście. Szczęście jest chwilą.
„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli” – tak zgadzam się z tym stwierdzeniem.

2. Ma Pani ulubiony cytat/złotą myśl/motto, które Panią inspiruje, pobudza do działania?

A.D: Kocham cytaty. Kolekcjonuję drewniane tabliczki z różnymi, złotymi myślami, ale tak naprawdę ciężko jest mi wybrać jeden szczególnie ważny cytat. Jest wiele zdań, które noszę w sercu.

Dagmara Kowalewska

1. Ulubiony rodzaj filmu? Wyciskacz łez, komedia czy horror?

A.D: Horrory odpadają! Sio! Lubię wyciskacze łez, oj bardzo je lubię.

2. Największe marzenie?

A.D: Jeśli Wam je zdradzę to się nie spełni… Zatem muszę milczeć :) 

Edyta Chmura

1. "Jutro będziemy szczęśliwi", ale dlaczego nie dziś? Które podejście do życia jest Pani bliższe: optymizm i dostrzeganie dobrej strony w pechowych sytuacjach czy raczej drobne narzekanie i odkładanie przyjemności na jutro?

A.D:   Dlaczego jutro, a nie dziś…? Bo, każde jutro ma swoje TERAZ. Bliższa jest mi druga wersja, ponieważ z reguły słabo wierzę w siebie, lubię pomarudzić, a i przyjemności odkładam na te przysłowiowe jutro.



Bardzo dziękuję za nadesłane pytania. Wszystkich Was mocno ściskam, również Ciebie Beatko i dziękuję, że zechciałaś przeprowadzić właśnie z moją Osobą wywiad.

Również dziękuje za poświęcony nam czas :) 

1 komentarz:

  1. Dziękuję bardzo za odpowiedzi na moje pytania i za wyróżnienie :)
    Świetny wywiad :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata