Książka, dzięki której młody czytelnik staje się choreografem i tworzy
własne przedstawienie.
Piękna, młoda Anna, nieakceptowana przez rodaków swojego małżonka,
pochodzącego z wpływowej rodziny królewskiej, ma okazję zmienić swoją sytuację,
dzięki samej królowej. Warunkiem jednak jest poprawna odpowiedź na zagadkę,
zadaną przez władczynię. Pierwsza figura, potem druga, następnie "plié",
po nim "tendu"... Historia pięknej Anny układa się coraz płynniej.
Ukochana córeczka odnajduje swoją mamę w różanym ogrodzie. Oazie spokoju
oddalonej od lekceważących spojrzeń rodaków jej męża. Ukłon, oddanie,...
kolejne ilustracje, przędą nić zagadki, ale czy zadanie królowej zostanie
wykonane?
Książka jest szansą na
poznanie tańca baletowego w inny sposób, niż dotychczas proponowano. Nowy
podgatunek bajki, baśni tanecznej, daje możliwość stworzenia krótkiego
przedstawienia dla i przez jedno, lub kilkoro dzieci. Opowieść plus ilustracje
z figurami baletowymi, na poziomie amatorskim i dla początkujących, kolorowe,
pastelowe rysunki, jak kostiumy zawodowych tancerzy najsłynniejszych scen
świata, to zachęta do zrozumienia języka baletu i spróbowania własnych sił w
produkcji takiego przedsięwzięcia.
Tytuł: Zielone róże
Autor: Katarzyna
Ducros
Data premiery: 12.06.2017
Kategoria: Baśń taneczna
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 28
Marek Andrzej Dębski za pomocą licznych wspomnień,
porównań i metafor, przytacza doświadczenia bliskie każdemu człowiekowi. Poezja
jest tu swoistym zapisem przeżyć egzystencjalnych. Uwiecznione na papierze
strofy dotyczą pierwszej miłości, wiernej przyjaźni, szczerej radości, cichej
tęsknoty i niezłomnej nadziei pokładanej w modlitwie. Lektura wierszy pozwoli
docenić siłę tkwiącą w narodowej tradycji i uświadomić sobie, że przekazywane z
pokolenia na pokolenie treści kultury są naszym największym bogactwem.
Wspomnienie dzieciństwa, delikatnych matczynych dłoni, świąt spędzonych w
ciepłej, rodzinnej atmosferze daje możliwość spojrzenia z dystansem na
teraźniejszość i docenienia tego, co w życiu najważniejsze. Ukryte w pamięci
ślady przeszłości mogą być dla nas drogowskazem, nieuświadomioną jeszcze
sugestią dotyczącą postępowania w trudnych chwilach.
Tytuł: A może tego nie było ...
Autor: Marek
Andrzej Dębski
Data premiery: 30.06.2017
Kategoria: Poezja
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 76
Cena detaliczna: 19,90 zł
,,Mannerheim” - tytuł nie
dla każdego oczywisty. To sięgnięcie do historii i „wskrzeszenie” mało
spopularyzowanej postaci marszałka Carla
Gustawa Mannerheima fińskiego dowódcy
wojskowego, który przyczynił się do wyzwolenia swojego kraju spod władzy Rosji.
Nieprzypadkowo ta zagraniczna postać staje się przyczyną do stworzenia czegoś
na kształt współczesnego eposu. Jak pisze sam Kadmon w części ,,Od autora”, to
osoba niebanalna, znacząca dla historii, także historii Polski. Tom
,,Mannerheim” podzielony jest na dwie części. W pierwszej, cytując Adama
Kadmona: ,,Znajdziesz tu, w opowieści, zwroty akcji, rekapitulacje, retrospekcje
i odwołania do konkretnych sytuacji z życia bohatera opowieści. Jest to rzecz
oparta na skrótowej biografii żołnierza, sentymentalnej nieco, niewolnej od
osobistych odniesień”. Rzeczywiście – lektura pierwszej części to odkrywanie
Mannerheima i poznawanie zaskakujących faktów historycznych, o których często
nie miało się żadnego pojęcia. Natomiast druga część jest zgoła inna, skupiona
na tematyce refleksyjnej, poruszająca kwestię ulotności życia każdego człowieka
i motywująca do egzystencjalnych przemyśleń. Taka, a nie inna kompozycja tomiku
świadczy o jego niebanalności i daje czytelnikowi możliwość odnalezienia się w
różnych kontekstach – zarówno tych historycznych jak i bardziej współczesnych,
stricte refleksyjnych.
Tytuł: Mannerheim
– Lozanna. Swoją Drogą
Autor: Adam
Kadmon
Data premiery: 20.06.2017
Kategoria: Poezja
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 106
Cena detaliczna: 19,00 zł




Okładka cudowna "Zielone róże"! Już ona mnie zachęca do przeczytania :) A dodatkowo balet z innej strony? Super!
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
Niestety nic nie wzbudziło mojego zainteresowania, ale muszę przyznać, że ,,Zielone róże'' mają ładna okładkę.
OdpowiedzUsuń