2 sie 2018

Vi Keeland „Tylko Twój”


Gorący playboy i milioner, który może być kimś więcej niż tylko letnim romansem

To miał być wymarzony miesiąc miodowy. Turkusowa woda, spacery w blasku księżyca, gorące słowa i gorące chwile z ukochanym mężczyzną. Do pięknego obrazka zabrakło tylko… pana młodego.
Sydney zerwała z narzeczonym dwa miesiące przed wymarzonym ślubem. Nie zamierza jednak rezygnować z miesiąca miodowego i wyrusza z przyjaciółką na wakacje.
Na miejscu poznaje Jacka, z którym spędza kilka upojnych i niezobowiązujących chwil. Sydney nie spodziewa się, że letni flirt przerodzi się w coś więcej. Jednak Jack jest typem faceta, o którym niełatwo zapomnieć.


TYTUŁ: „Tylko Twój”
AUTOR: Vi Keeland
CYKL: Cole (tom 1)
WYDAWNICTWO: Kobiece

Kiedy pierwszy raz przeczytałam powieść autorki zakochała się w jej twórczości. Za każdym razem, kiedy była wydawana kolejna książka z niecierpliwością wyczekiwałam na listonosza z paczką. Tak było i tym razem, kiedy tylko dostałam swój pakunek w oka mgnieniu zasiadłam w ogrodzie i oddałam się lekturze w tak upalny dzień.

Autor wykreowała bohaterów bardzo rzeczywistych, których w realnym świecie na pewno bym polubiła. Poznajemy Syd i Jacka dwoje ludzi, którzy poznają się na nietypowym wyjeździe, czyli miesiącu miodowym panny młodej. Syd główna bohaterka właśnie zakończyła swój wieloletni związek. Jednak wyjeżdża na Hawaje z przyjaciółką, aby dobrze się zabawić. Sienna namawia Syd na niezobowiązujące spotkania z mężczyznami.  W barze poznają Tylera i on zaprasza na ognisko gdzie się okazuje, że jest to wieczór kawalerski jego przyjaciela. Kobieta poznaje zielonookiego Jacka i zakochuje się w nim. Mężczyzna jest miliarderem i zmienia bardzo szybko kobiety. Od lat nie związał się z nikim, lecz kiedy poznaje Sydney zmienia zdanie i postanawia zrobić wszystko, aby udowodnić, że jest jej wart.

Styl pisarki bardzo przypadł mi do gustu jest prosty i lekki, co za tym idzie przyjemny w odbiorze. Książka jest napisana w bardzo lekkim stylem i łatwym językiem, co za tym idzie bardzo szybko i miło się czytał książkę. Autorka w ciekawy sposób podtrzymuje akcję książki, aby czytelnik nie mógł się nudzić a barwne obrazy i żywe dialogi a także realistyczne postacie jak również umiejętnie podtrzymuje napięcie. W książce znalazłam plusy i jej minusy. Minus to, że szybko się skończyła a plusem jest to, że już niedługo, bo w październiku będziemy mogli przeczytać ciąg dalszy losów Sydney i Jacka.

Pisarka po raz kolejny wywołała u mnie szybsze bicie serca. Po przeczytaniu czuje niedosyt i już szybko sięgnęłabym po książkę, ale muszę trochę poczekać. Książka nasiąknięta jest miłością, przyjaźnią, niebezpieczeństwem, odwagą, pożądaniem i nadzieją. 
Jeżeli lubicie twórczość Vi Keeland to zapraszam do niezobowiązującej lektury gdzie na chwile będziemy mogli odpocząć. Naprawdę warto.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

1 komentarz:

  1. Książki tego rodzaju zostawiam sobie raczej już na przyszłe wakacje. 😊

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata