Kiedy pierwszy raz czytała książkę Vi Keeland „Gracz”
powaliła mnie na kolana. Więc kiedy wydawnictwo postanowiło wydać kolejną
książkę tej pisarki postanowiłam bez większego namysłu przeczytać jej następną
książkę. Kupując przysłowiowego kota w worku, choć tak naprawdę nie wiedziałam
czy książka spełni moje oczekiwania. Chcecie wiedzieć to koniecznie
przeczytajcie recenzje!
W pewnej małej firmie prawniczej „Milstock i Rowe” pracuje
bardzo skrupulatna i pracowita Elle. Jej życie jest zwyczajne i spokojne. Nie
brakuje jej pieniędzy ani uczucia. Spotyka się z szanowanym prawnikiem
Williamem Harperem. Ale czy można być szczęśliwą osobą bez uczuć i miłości? Bo
kto z nas nie chce poczuć tego dreszczyku przy dotykaniu i poczuć motyli w
brzuchu? Co zrobić, kiedy w życiu pojawia się rutyna, która wydaje się
najlepszym rozwiązaniem?
Kiedy w progu biura pojawia się ON Nico Hunter zawodnik MMA.
Elle nie może oderwać od niego oczu. Oczarowana mężczyzną postanawia zmienić
całe swoje życie. Ale czy ryzyko warte jest zachodu? Jakie tajemnice niesie za
sobą zawodnik MMA?
Elle i jej świat nie jest taki jak nam się tak naprawdę
wydaje. Jej tajemnice i demony z przeszłości wracają wraz z pojawieniem się w
jej życiu Nica. Przed nim wiodła spokojne dni pracując w kancelarii prawnej nie
narzekając na brak zajęcia. Można powiedzieć, że jest pracoholiczką. Jej
kolejną rutyną jest przyjaciel ze studiów Will. Ale tą rutynę łamie „Poooooogromca
Koooooobiet!”. Zawodnik, który zmaga się z traumą, jaka wydarzyła się trzynaście
miesięcy temu. Czy wpływ to, co wydarzyło się rok temu będzie miało skutki na
jego karierę? Czy tych dwoje połączy coś wyjątkowego? Czy dzięki relacji, jaka
ich wiąże wspólne demony znikną a życie potoczy się dalej?
Styl autorki jest niesamowity. Pisze lekko i a temat tak
abyśmy się nie nudzili a każdy znajdzie coś dla siebie. Fabuła jest ciekawie wymyślona,
chociaż główny temat to romans to jednak ma w sobie to coś. Do tekstu zostały
wpasowane tajemnice, które nadają książce pikanterii. W książce są poruszane
ciężkie tematy z życia codziennego. Tajemnice, które są przeplatane z romansem,
intrygami to jest to, co najbardziej lubię.
"Jestem wściekły na siebie, że nie było mnie przy niej, gdy to się stało. W głębi duszy wiem, że to irracjonalne, bo w tamtym czasie nawet się jeszcze nie znaliśmy, ale... mimo to i tak chciałbym jej wtedy bronić i nic tego nie zmieni."
Główna bohaterka jest dobrze wykreowana. Ma w sobie cechy,
które sama bym chciała mieć. Jest sarkastyczna wtedy, kiedy musi, potrafi
poradzić sobie w życiu prywatnym jak i zawodowym, wrażliwa, odważna, ale jednak
boji się uczuć i to, co się z nim wiąże. Chcę jeszcze wspomnieć o przyjaciółce
Elle Regina. Dużo starsza przyjaciółka, która w ciężkich momentach wspiera.
Tajemnice z przeszłości połączyły razem dziewczyny. A dzięki tej postaci też
się trochę dzieje J
"Wyciągam rękę i chwytam jego dłoń. Ściskam ją delikatnie, zmuszając go, by na mnie spojrzał."
Oczywiście nie mogę zapomnieć o pochwaleniu wydawnictwo za
okładkę książki. Każdą koleją książkę, którą czytam z wydawnictwa Kobiece jest
coraz bardziej przepiękne i urzekające. Sam mężczyzna z tatuażami na ciele
przykuwa naszą uwagę i aż prosi się o to, aby go dotknąć.
"Masz czas do północy. Jeśli do tego czasu nie napisze mi, że mam nie przyjeżdżać, to przyjadę i skopię ci dupę. Łapiesz? - Łapię - oznajmiam. Poszedłbym na układ z diabłem, by dostać tę kartkę."
„MMA Fighter” jest to książka, która trafiła do mnie i
mojego serca. Historia zapadła mi w pamięci i już nie mogę się doczekać
kolejnej książki tej pisarki. Nie tracie czasu i sięgajcie po tą powieść, bo
naprawdę warto. Kończąc moją opinię daje książce 10/10 ocenę. Jest to wysoka ocena,
ale naprawdę zasługuje a nią. Jeżeli szukasz dobrego romansu, który cię
rozkocha, rozbawi a przy okazji lubisz tajemnice to ta książka jest dla ciebie.
Więc zapraszam do zapoznania się z nią!
Czytałam Gracza i była bardzo pozytywnie zaskoczona, więc z chęcią sięgnę i po tę książkę :)
OdpowiedzUsuń