5 mar 2018

Katarzyna Zyskowska "Historia złych uczynków"


Połączyła ich miłość? Pożądanie? Przeznaczenie?
A może zło, które wydarzyło się dużo wcześniej?


Nina przyjeżdża na studia do Warszawy. Wierzy, że ma szansę na lepsze życie niż jej matka. Jednak dzień, w którym wsiada do samochodu z tajemniczym mężczyzną, zmienia wszystko nieodwracalnie. Nina wikła się w toksyczny, niebezpieczny związek.

Miłosz fascynuje ją i przeraża. Kontroluje. Uzależnia. 
Zmusza do rzeczy, których nigdy by nie zrobiła.

A potem mężczyzna nagle znika. Zrozpaczona Nina zaczyna poszukiwania, które prowadzą ją do starego domu w przedwojennym letnisku. Domu, w którym dawno temu ktoś popełnił zły uczynek. Niejeden.

Czy Miłosz i Nina spotkali się przypadkowo?
A może są tylko kolejnym ogniwem historii, która zaczęła się dużo wcześniej?
Poznajemy też drugą parę Felicję i Bronka. Poznają się latem w 1937 roku, lecz ich miłość zostanie wystawiona na próbę. Wybucha wojna Bronek zostaje uznany za Żyda i zabrany do Getta.
Jak potoczą się dalsze losy bohaterów?
I kto zapłaci za złe uczynki, które nigdy nie zostały ukarane?

Historia złych uczynków
Katarzyna Zyskowska
Wydawnictwo Znak 
Data premiery 28 luty 2018
Ilość stron 512

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale już pewnie nie ostatnie. Z początku nie bardzo mogłam wpasować się w tą historię. Odłożyłam książkę na bok, lecz po kilku dniach dałam jej kolejną szansę. Nie żałuję ze to zrobiłam, bo po kilku stronach akcja książki zaczyna się rozkręcać a ja nie potrafi łam spokojnie odłożyć już książki na półkę póki jej nie przeczytałam.

Katarzyna Zyskowska pisarka, absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka licznych powieści obyczajowych, m.in. trzytomowej serii „Upalne lato”, „Nie lubię kotów” czy „Wiecznej wiosny”, a także zbeletryzowanych biografii: Marii Skłodowskiej-Curie pt.„Zanim” oraz K.K. Baczyńskiego „Ty jesteś moje imię”, która w 2015 na Festiwalu Literatury Kobiet „Pióro i Pazur” otrzymała tytuł „Książki bez granic”. Mieszka w Warszawie, w wolnych chwilach wędruje po górach. [opis z LC]

„Historia złych uczynków” jest to historia, która pokazuje nam miłość w przeszłości aż po dzisiejszy dzień. Powieść ta wywołała u mnie niekontrolowane emocje. Nie spodziewałam się tego, lecz cieszę się, że dałam tej powieści jeszcze jedną szansę. Czytałam wiele książek, które miały skomplikowaną fabułę, lecz ta teraz jest inna niż wszystkie do tej pory.

Nina mieszka razem z mamą w Jurgowie. Kiedy wybiera się na studia dowiaduje się, że w spadku po ojcu odziedziczy mieszkanie w Warszawie. Męski kierunek studiów nie zniechęca dziewczyny wręcz przeciwnie napędza do działania. Nie poddaje się i postanawia znaleźć sobie pracę. Pewnego dnia poznaje Miłosza wie, że jest dla niej stworzony. Kiedy nagle mężczyzna znika kobieta postanawia poznać te wszystkie skrywane tajemnice.

Felicja i Bronek poznają się, jako dzieci, którzy spędzają wspólnie wakacyjny czas. Jest to piękny przedwojenny czas, lecz na ich drodze do szczęścia i miłości staje pochodzenie. Bronek trafia do warszawskiego getta i tam zmienia się jego życie. Tam poznaje piękną rudowłosą żydówkę.

Katarzyna Zyskowska niesamowicie opowiada nam historię, która jest dojrzała i niebanalna. Autorka opowiada nam przepiękną historię, lecz nie brakuje w niej także wątków historycznych czy kryminalnych. Wiem, iż ta książka jest najlepsza, jaką do tej pory przeczytałam. Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Zróżnicowani bohaterowie i ich losy dodają całości uroku. Jako że nie czytałam żadnej książki autorki to teraz wiem, że muszę nadrobić zaległości. Polubiłam styl autorki i mogę Was zachęcić do sięgnięcia po książkę. Serdecznie polecam!

3 komentarze:

  1. Bardzo chcę przeczytać tę książkę, ale przyjaciółka mówiła mi, że jest to bardzo wymagające pozycja, dlatego będzie musiała poczekać na trochę spokojniejszy okres w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też chcę przeczytać tę książkę. Jestem ciekawa jak ja ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to będzie coś zupełnie nowego. Zobaczymy czy mi się spodoba?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata