Ewa mieszka w Krakowie
razem z mężem. Jej świat Zaczyna się i kończy na pracy. Całymi dniami do
późnych godzin nocnych a nawet w weekendy pracuje na swoje stanowisko. Pewnego
dnia jej poświęcenie zostaje zauważone przez najważniejszą osobę wszystkich oddziałów
J&S International w Europie. Ten awans to kolejna wymarzona nagroda w jej
karierze zawodowej. Poświęcając się pracy nie zauważa, iż oddala się od męża i
najbliższych znajomych. Zupełnie nie spodziewa się nadchodzącego huraganu,
który zburzy jej uporządkowaną codzienność. Jeden nieszczęśliwy wypadek, jeden
telefon, jedna szybka decyzja.
Czy siedmiolatka jest w
stanie pokazać Ewie, co tak naprawdę już straciła?
Czy Ewie uda się uratować
swoje małżeństwo?
Czy pozwoli sobie na
bycie szczęśliwą?
Coraz więcej polskich
autorek pisze nam wspaniałe książki, które uwielbiamy czytać. Wiele książek przekazuje
nam o własnym życiu, ale i także każą nam na chwilę stanąć i zastanowić się nad
własnym życiem. Czy jesteśmy pewni czy dobrze zrobiliśmy a może powinniśmy
postąpić inaczej? Tak właśnie nasza główna bohaterka, która ma dużo, lecz
zarazem tak mało i nawet tego nie zauważa a goni za czymś lub za kimś?
Książkę czytało mi się
bardzo lekko i przyjemnie. Znalazłam bardzo wiele zwrotów, które dla mnie były
mniej znajome lub bardziej, lecz widać, iż autorka bardzo dobrze odnajduje się
w tym świecie. Czasami nie wiedziałam,
co mogę dostać na następnej stronie, lecz autorka tak mnie wprowadziła do tego świata,
iż bez najmniejszych obaw przeczytałam książkę.
„Deadline na szczęście”
jest to zabawna i cudowna opowieść, która zmusza nas do refleksji. Chwilami
miałam wrażenie, iż autorka zrobiła to z premedytacją abyśmy zastanowili się nad
własnym życiem. Tak samo jak nasza główna bohaterka w pewnym momencie, kiedy
może już być za późno zauważa, co już straciła a co jeszcze może rozpocząć.
Książka ma dla mnie
bardzo miły klimat, czyta się lekko, płynnie i przyjemnie. Powieść ta nadaje
się najlepiej na wieczory gdzie mogę usiąść wygodnie i zanurzyć się w książce
bez przeszkód. Anna Tabak nie jest nowicjuszką w tej dziedzinie i to widać od
pierwszych stron. Znakomite dialogi, fabuła, świetnie zbudowane postacie to nie
tylko to skrywa w sobie ta książka. Z czystym sumieniem mogę polecić książkę.
Autro: Anna Tabak
Tytuł: Deadline na szczęście
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 22 styczeń 2018
Za możliwość przeczytania książki dziękuje


Książka już gości w mojej biblioteczce, z czego po przeczytaniu Twojej recenzji bardzo się cieszę.:)
OdpowiedzUsuńTakie książki są trudne do napisania, a jeszcze trudniejsze w odbiorze :) Cieszę się że tak ważny temat jest świetnie podjęty :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia z mowmikate