8 kwi 2018

Anna Tabak "Deadline na szczęście"



Ewa mieszka w Krakowie razem z mężem. Jej świat Zaczyna się i kończy na pracy. Całymi dniami do późnych godzin nocnych a nawet w weekendy pracuje na swoje stanowisko. Pewnego dnia jej poświęcenie zostaje zauważone przez najważniejszą osobę wszystkich oddziałów J&S International w Europie. Ten awans to kolejna wymarzona nagroda w jej karierze zawodowej. Poświęcając się pracy nie zauważa, iż oddala się od męża i najbliższych znajomych. Zupełnie nie spodziewa się nadchodzącego huraganu, który zburzy jej uporządkowaną codzienność. Jeden nieszczęśliwy wypadek, jeden telefon, jedna szybka decyzja.
Czy siedmiolatka jest w stanie pokazać Ewie, co tak naprawdę już straciła?
Czy Ewie uda się uratować swoje małżeństwo?
Czy pozwoli sobie na bycie szczęśliwą?

Coraz więcej polskich autorek pisze nam wspaniałe książki, które uwielbiamy czytać. Wiele książek przekazuje nam o własnym życiu, ale i także każą nam na chwilę stanąć i zastanowić się nad własnym życiem. Czy jesteśmy pewni czy dobrze zrobiliśmy a może powinniśmy postąpić inaczej? Tak właśnie nasza główna bohaterka, która ma dużo, lecz zarazem tak mało i nawet tego nie zauważa a goni za czymś lub za kimś?

Książkę czytało mi się bardzo lekko i przyjemnie. Znalazłam bardzo wiele zwrotów, które dla mnie były mniej znajome lub bardziej, lecz widać, iż autorka bardzo dobrze odnajduje się w tym świecie.  Czasami nie wiedziałam, co mogę dostać na następnej stronie, lecz autorka tak mnie wprowadziła do tego świata, iż bez najmniejszych obaw przeczytałam książkę.

„Deadline na szczęście” jest to zabawna i cudowna opowieść, która zmusza nas do refleksji. Chwilami miałam wrażenie, iż autorka zrobiła to z premedytacją abyśmy zastanowili się nad własnym życiem. Tak samo jak nasza główna bohaterka w pewnym momencie, kiedy może już być za późno zauważa, co już straciła a co jeszcze może rozpocząć.

Książka ma dla mnie bardzo miły klimat, czyta się lekko, płynnie i przyjemnie. Powieść ta nadaje się najlepiej na wieczory gdzie mogę usiąść wygodnie i zanurzyć się w książce bez przeszkód. Anna Tabak nie jest nowicjuszką w tej dziedzinie i to widać od pierwszych stron. Znakomite dialogi, fabuła, świetnie zbudowane postacie to nie tylko to skrywa w sobie ta książka. Z czystym sumieniem mogę polecić książkę. 


Autro: Anna Tabak 
Tytuł: Deadline na szczęście
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 22 styczeń 2018

Za możliwość przeczytania książki dziękuje 

2 komentarze:

  1. Książka już gości w mojej biblioteczce, z czego po przeczytaniu Twojej recenzji bardzo się cieszę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie książki są trudne do napisania, a jeszcze trudniejsze w odbiorze :) Cieszę się że tak ważny temat jest świetnie podjęty :)


    Pozdrawiam
    Kasia z mowmikate

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata