26 kwi 2018

Guillermo del Toro, Daniel Kraus "Kształt wody"



Tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w Baltimore otrzymuje do analizy niezwykły obiekt: ziemnowodną humanoidalną istotę schwytaną w Amazonii. W laboratorium toczy się gra wywiadów i sprzecznych stanowisk: jedni naukowcy chcą stworzenie uśmiercić i zbadać jego organizm, by odkryć tajemnicę odległych podróży kosmicznych, inni natomiast proponują utrzymywać go przy życiu dla dobra postępu technologicznego. W międzyczasie pomiędzy istotą a opiekującą się nim w tajemnicy jedną z woźnych, niemą kobietą, która porozumiewa się ze stworem za pomocą języka migowego, nawiązuje się dziwna i głęboka więź…
Jak to jest czuć się kimś? Istnieć nie tylko we własnym świecie, ale również w czyimś innym?
Kiedy zaproponowano mi recenzję tej książki moja pierwsza myśl o niej to: tajemnicza, ekscytująca i fantastyczna opowieść. Kiedy dostałam książkę jej okładka bardzo mi się spodobała i przykuła moją uwagę. Wręcz nie mogłam oderwać od niej wzroku. Po przeczytaniu byłam niewątpliwie zaskoczona gdyż nie spodziewałam się tego, co dostałam. Muszę też wspomnieć, iż książkę napisało dwóch autorów, którzy dowiedli, iż ich książka doczekała się ekranizacji, którą z przyjemnością też obejrzałam.
Kino było miejscem, w którym fantazja wypierała prawdziwe życie, w którym było za ciemno żeby zobaczyć blizny, a milczenie było nie tylko akceptowalne, ale również egzekwowane przez uzbrojonych w latarki bileterów.
Poznajemy dwójkę bohaterów Elise i Richarda. Kobieta jest samotna i pracuje, jako sprzątaczka w tajnym ośrodku a mężczyzna wojskowy, który biorąc udział w wyprawie do ośrodka przywodzi dziwną istotę.
Świat się zmienia albo nie. Walczysz o słuszne sprawy i czerpiesz z tego satysfakcję.”
Historia ta jest bardzo ciekawa i dopracowana, lecz czasami miałam wrażenie, że jest chaotyczna i nie zrozumiałe dla mnie niektóre kwestie. Opisy mogły być bardziej rozwinięte gdzie nie musiała bym się domyślać. Nie mniej jednak książka podobała mi się i czytało mi się w miarę dobrze.

„(...) nigdy nie jest za późno, aby zmienić wszystko, co w swoim mniemaniu nas definiuje, na coś lepszego.”

„Kształt wody” jest to historia, która swoją pomysłowością przyciągnie czytelników. Fani fantasty i obyczajówki a nawet romansu zapewne znajdą w niej coś dla siebie. Książkę polecam i zapraszam też do obejrzenia filmu, bo naprawdę warto.
Za możliwość przeczytania książki dziękuje

1 komentarz:

  1. Chodź wątki fantastyczne mnie nie kuszą, to jednak to połączenie gatunków bardzo ciekawi na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata