Tajny rządowy Ośrodek
Badań Kosmicznych Occam w Baltimore otrzymuje do analizy niezwykły obiekt:
ziemnowodną humanoidalną istotę schwytaną w Amazonii. W laboratorium toczy się
gra wywiadów i sprzecznych stanowisk: jedni naukowcy chcą stworzenie uśmiercić
i zbadać jego organizm, by odkryć tajemnicę odległych podróży kosmicznych, inni
natomiast proponują utrzymywać go przy życiu dla dobra postępu
technologicznego. W międzyczasie pomiędzy istotą a opiekującą się nim w
tajemnicy jedną z woźnych, niemą kobietą, która porozumiewa się ze stworem za
pomocą języka migowego, nawiązuje się dziwna i głęboka więź…
„Jak to jest czuć się kimś? Istnieć nie tylko we własnym świecie, ale również w czyimś innym?”
Kiedy zaproponowano mi recenzję tej książki moja
pierwsza myśl o niej to: tajemnicza, ekscytująca i fantastyczna opowieść. Kiedy
dostałam książkę jej okładka bardzo mi się spodobała i przykuła moją uwagę.
Wręcz nie mogłam oderwać od niej wzroku. Po przeczytaniu byłam niewątpliwie
zaskoczona gdyż nie spodziewałam się tego, co dostałam. Muszę też wspomnieć, iż
książkę napisało dwóch autorów, którzy dowiedli, iż ich książka doczekała się ekranizacji,
którą z przyjemnością też obejrzałam.
„Kino było miejscem, w którym fantazja wypierała prawdziwe życie, w którym było za ciemno żeby zobaczyć blizny, a milczenie było nie tylko akceptowalne, ale również egzekwowane przez uzbrojonych w latarki bileterów.”
Poznajemy dwójkę bohaterów Elise i Richarda. Kobieta
jest samotna i pracuje, jako sprzątaczka w tajnym ośrodku a mężczyzna wojskowy,
który biorąc udział w wyprawie do ośrodka przywodzi dziwną istotę.
„Świat się zmienia albo nie. Walczysz o słuszne sprawy
i czerpiesz z tego satysfakcję.”
Historia ta jest bardzo ciekawa i dopracowana, lecz czasami miałam wrażenie,
że jest chaotyczna i nie zrozumiałe dla mnie niektóre kwestie. Opisy mogły być
bardziej rozwinięte gdzie nie musiała bym się domyślać. Nie mniej jednak książka
podobała mi się i czytało mi się w miarę dobrze.
„(...) nigdy nie
jest za późno, aby zmienić wszystko, co w swoim mniemaniu nas definiuje, na coś
lepszego.”
„Kształt wody” jest to historia, która swoją pomysłowością przyciągnie
czytelników. Fani fantasty i obyczajówki a nawet romansu zapewne znajdą w niej
coś dla siebie. Książkę polecam i zapraszam też do obejrzenia filmu, bo naprawdę
warto.
Za możliwość przeczytania książki dziękuje


Chodź wątki fantastyczne mnie nie kuszą, to jednak to połączenie gatunków bardzo ciekawi na pewno przeczytam. 😊
OdpowiedzUsuń