6 kwi 2018

C.D. Reiss "Małżeńska gra"


Pięć lat małżeństwa czy raczej aż do śmierci?

Adam właśnie przeczytał liścik od żony, że chce rozwodu. Nie kocha go, ale ma też swoje żądania. Ma jej oddać udziały w wydawnictwie, który jest spuścizną w jej rodzinnych kręgach. Jest to jej jedyna rzecz, która jej przypomina o matce i ojcu. Adam, choć kocha żonę to jednak zgadza się na rozwód, ale pod jednym warunkiem da jej wszystko, co chce. Musi mu się oddać na trzydzieści i spełniać jego żądania. Diana zgadza się na wszystko, lecz nie przypuszczała, co za tym może się kryć. Znała zawsze męża od innej strona a teraz okazuje się być domina torem. Zaczyna poznawać świat męża, w którym przebywał przed ślubem. Boli kobietę to, iż ukrywał coś przed nią, lecz z czasem zaczyna się poddawać rozkazom męża. Choć obiecała sobie, że może mu oddać ciało to jej serca nie dostanie. Wszystko wydawało się do czasu, kiedy świat, w którym właśnie jest zaczyna jej się podobać.
Kim jest Serena i Stefan, co mają wspólnego z przeszłością Adama?
Czemu tak naprawdę Diana chce rozwodu od męża i jakie są jej prawdziwe powody?
Co tak naprawdę wydarzyło się w domu w Montank?

Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki bardzo mnie zainteresowała. Najpierw wyszukałam jednak informacje o autorce. Nie słyszałam o autorce i o jej twórczości. Po przeczytaniu książki i zaskakującym zakończeniu wiem teraz ze musze dowiedzieć się o wiele więcej o książkach autorki.
Czy po pięciu latach małżeństwa wiemy, że już kogoś nie kochamy? Czy pielęgnując nasz związek każdego dnia możemy dożyć razem pięknych chwil. Na te pytania musimy sami sobie odpowiedzieć i tak właśnie myślał Adam poślubiając Dianę, iż zestarzeją się razem będąc przy sobie do ostatnich swych dni. Nie spodziewał się tylko, że nie dopuszczając do siebie żony robi sobie a tym bardziej jej krzywdę.  Kobieta widzi, że coś się dzieje, lecz ukrywa i odsuwa się od męża. Ale czy nie myli tego z brakiem miłości do męża?

Diana od samego początku bardzo mnie denerwowała swoim zachowaniem. Sama nie wiedziała, czego chce, raz okazuje mu miłość a za chwilę jest wrogo nastawiona. Jest to postać niezdecydowana, lecz wydarzenia z przeszłości namacalnie zdeformowały jej zachowanie.
Adam w tym związku poświęcił nie tylko siebie i swoje potrzeby, ale i majątek. Gdyby nie on wydawnictwo ojca upadło by. Od samego początku pokazane było jak kocha swoją żonę i co dla niej by zrobił. Poświęcając się nie zauważa jak żona odsuwa się i pomału świat zaczyna się komplikować. Proponując układ Dianie w końcu pokazuje, co lubi i co poświęcił, aby nie stracić ukochanej. Nie spodziewał się tylko, iż właśnie taki układ mógłby ocalić to, co dla nich najcenniejsze.
Poznajemy także wielu bohaterów, którzy przewijają się przez książkę. Każda z tych osób miała po części wpływ na rozwijające się wydarzenia. Poznajemy Serenę, Stefana i Charliego.

Jest to pierwsza część, ale ja już nie mogę się doczekać następnej, aby dowiedzieć się o dalszych losach bohaterów. Autorka zostawiła mnie w takiej niewiedzy a zakończenie świadczyło tylko o jednym, iż ciąg dalszy nastąpi. Pisarka dość odważnie pisała o scenach erotycznych, które zapadają w pamięci. Czytałam już wiele książek, które odnoszą się do BDSM, lecz ta powieść najbardziej przypadła mi do gustu.

„Małżeńska gra” jest to książka, która trafiła do mnie swoim tekstem. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu. Historia jest tak niesamowita, że zapisuje się w pamięci a jako autorka zostawiła mnie w wielkiej niewiedzy to już nie mogę się doczekać kolejnej części. Cała ta historia jest tak niesamowicie rozpalająca i wciągająca, która zapada w pamięci. Tą książkę polecam fanom autorki, ale i także każdemu, kto lubi czytać tak gorących erotyków. Serdecznie polecam. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuje

5 komentarzy:

  1. Myślę, że jako niezobowiązująca lektura na wakacje będzie idealna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że tak wciąga. To mnie niewątpliwie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość dużo pytań, które potęgują ciekawość fabułą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie to różnie bywa z taką literaturą :D No, ale czasem sięgam, więc jak będe miała ochotę na coś takiego, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się nad wzięciem tej książki do recenzji, ale zrezygnowałam. Nie przepadam za erotykami, gdzie historia dotyczy małżeństwa. Poza tym gdzieś już się z taką tematyką spotkałam.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    http://biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata