Czasem spalone mosty to najlepszy początek.
Justyna popełnia wielki błąd, po którym nie może już wrócić do dawnego życia:
pracy w eleganckim biurowcu, wygodnego apartamentu i związku, który opiera się
na przyjemności. Janek wszystko zrobił, jak należy, jednak na każdym polu
ponosi klęskę. Ma kłopoty finansowe, beznadziejną pracę, której nie znosi, a
jego dzieci są zaniedbane. Tych dwoje spotka się przypadkiem. Zderzenie dwóch
światów sprawi, że życie Justyny i Janka na zawsze się odmieni. Czy starczy im
odwagi, by poszukać szczęścia trochę dalej niż na wyciągnięcie dłoni? Ruszyć za
horyzont, do miejsca, które wydaje się najmniej odpowiednie, a jednak kusi z
wielką mocą? To historia niezwykła, pokazuje, jak bardzo można się pomylić,
sądząc po pozorach.
Kiedy tylko widzę książki pani Krystyny
Mirek to jestem jak narkoman na głodzie. Bardzo uwielbiam powieści autorki za to,
co nam próbuje przekazać i jak podejmuje się trudnych tematów a w zamian
dostajemy bardzo ciekawą i przyjemną lekturę.
Krystyna Mirek pisarka,
autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci, trzech dorastających córek i
jednego małego synka. Na swoim koncie ma 21 książek, z których cztery ukazały
się pod patronatem serwisu lubimyczytać.pl
Jest
absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole,
obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze
książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od
problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie
poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.
Książkę przeczytałam w
zaskakującym tempie i z czystą przyjemnością. Lekki styl pisarki i zaskakująca
fabuła tak wciągnęły mnie, że nie potrafiłam oderwać się od książki póki nie
skończyłam czytać. Autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów książki, którzy
zapadają w pamięci. Akcja powieści jest dynamiczna i zaskakuje czytelnika w
najmniej spodziewanym momencie. Opisy książki są tak wyraźnie opisane, że
wystarczy zamknąć oczy, aby przenieść się do ich świata i pozostać w nim na
dłużej.
„Szczęście za horyzontem” jest to wspaniała książka, która
od samego początku wciągnęła mnie a nawet nie zauważyłam, kiedy a czytałam już
ostatnią stronę. Teraz, kiedy mamy tak piękną pogodę jesienią i długie wieczory
to ta książka jest idealna na jeden z takich dni.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Za możliwość przeczytania książki dziękuję


Czytałam. Dla mnie ta książka okazała się wyjątkowa. 😊
OdpowiedzUsuńUwielbiam książki pani Mirek. Nie czytałam tej książki ale na pewno zaległości nadrobię :) pozdrawiam cieplutko :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
OdpowiedzUsuńCiekawa książka i recenzja :)
OdpowiedzUsuń